Xiaomi Redmi 4A - test
Lubię Xiaomi, ale nie za to, że potrafi zrobić dobry smartfon z najwyższej półki. Wręcz przeciwnie. Cenię ich za to, że potrafią zrobić dobry smartfon, a potem całkiem rozsądnie go wycenić. Owszem, mam na co dzień do czynienia z flagowcami. Na moim redakcyjnym biurku w tym momencie leży Mate 9, Galaxy S7 edge, iPhone 7 i OnePlus 3T, które też lubię ;), ale nie przeszkadza mi to w docenieniu tanich smartfonów.
Każdy marzy o Bentleyu, ale na co dzień jeździmy używanym „Passatem kombi w dizlu”. Cóż… życie. Podobnie jest z telefonami. Chcemy mieć coś z najwyższej półki, ale kilka stówek w portfelu jakoś nie chce się rozmnożyć.
I w tym momencie wchodzi Xiaomi Redmi 4A. Cały na biało!
Obudowa – poręczna
No dobra… może nie cały. W testowym modelu biały jest tylko przód, natomiast tył jest złoty.
W przeciwieństwie do testowanego wcześniej Xiaomi Redmi 3S panel tylny jest plastikowy, a nie metalowy. Wpływa to na zmniejszenie wagi, ale delikatnie obniża odporność na upadki. Wygląd jest całkiem miły dla oka, a na matowej powierzchni nie widać odcisków palców. Niestety odporność na zarysowania nie jest duża. Od razu kupcie sobie jakiegoś „kejsa”.
Fajne jest to, że tylny aparat w ogóle nie wystaje poza obudowę. Obok niego widoczna jest mała dioda doświetlająca zdjęcia.
Jakość dźwięku z głośnika jest dość słaba, a głośność co najwyżej średnia. Daję mu ocenę 2,5/5.
Czytnika linii papilarnych nie ma, ale w smartfonie za te pieniądze nie należy go jeszcze oczekiwać.
Dual SIM
Na lewej krawędzi znajduje się szufladka dla dwóch kart SIM (micro + nano) lub alternatywnie duetu micro SIM + microSD. Jest to zatem slot hybrydowy. Oprócz funkcji dual SIM smartfon oferuje też łączność komórkową 4G LTE (oprócz 800 MHz, ale braku tej częstotliwości nie odczułem w okolicach Poznania w sieciach Play i Orange).
Na prawym boku są dwa klawisze: dłuższy służy do regulacji głośności, a krótszy to przycisk zasilania i blokary ekranu.
Na dolnej krawędzi mamy złącze micro USB (niestety nie typu C, lecz starsze) oraz mikrofon.
U góry znajdziemy drugi mikrofon, wyjście słuchawkowe (3,5 mm) oraz nadajnik podczerwieni, który nie służy do dwustronnej komunikacji, lecz pełni funkcję uniwersalnego pilota do różnego typu urządzeń domowych. Przede wszystkim do telewizorów, dekoderów, klimatyzacji, projektorów itp.
Jakość dźwięku z wyjścia słuchawkowego jest dość dobra, biorąc pod uwagę cenę smartfona. Dynamika, szczegółowość, głośność i reprodukcja poszczególnych pasm zadowolą zdecydowaną większość użytkowników. Moja ocena to 4/5 na tle konkurentów podobnej klasy.
Wyświetlacz
Xiaomi Redmi 4A ma wyświetlacz IPS LCD o przekątnej 5 cali. Rozdzielczość HD czyli 720x1280 px jest typowa w tej klasie cenowej. Jakość i szczegółowość obrazu stoją na dobrym poziomie. Nawet kąty widzenia nie są złe. Obraz co prawda ściemnia się nieco, ale kolory nie zmieniają się drastycznie.
Maksymalna jasność wyświetlacza to około 410-450 cd/m2 (w zależności od miejsca przyłożenia kolorymetru). Obraz jest czytelny nawet w jasny, słoneczny dzień.
Przyciski pod ekranem
Są niestety niepodświetlane. Nie można też zmienić ich kolejności – COFNIJ musi być po prawej stronie.
Procesor, pamięć, akumulator
Jeśli ktoś kupuje smartfon za 500-600 zł, to raczej nie należy do osób, które oczekują wysokiej wydajności. Dla tej grupy użytkowników znacznie ważniejsze jest to czy telefon działa szybko. Gigaherce, nanometry, RAM’y i inne trudne sformułowania stoją na bardzo odległym planie.
Odpowiedź jest krótka: tak, Redmi 4A działa zaskakująco szybko i komfortowo jak na smartfon za niecałe sześć stówek. Czy zacznie zwalniać po kilku miesiącach? Zapewne tak, ale przez pierwsze kilka tygodni działał równie szybko, albo szybciej od wielu dwukrotnie droższych smartfonów.
Dla osób lubiących cyferki też mam kilka informacji. Xiaomi Redmi 4A wyposażono w procesor Qualcomm Snapdragon 425 (MSM8917). Składa się on z czterech rdzeni Cortex-A53 ARMv8-A. Każdy z nich taktowany jest zegarem 1,4 GHz i wykonany w procesie technologicznym 28 nm. Układ graficzny to Adreno 308. Pamięć RAM ma całkowitą pojemność 2 GB.
Szybkość pamięci wbudowanej jest wystarczająca w smartfonie za około 500-600 zł. W praktyce jest ona nawet odrobinę lepsza niż w ponad dwukrotnie droższym Samsungu Galaxy A3 2017. Wyniki w Androbenchu to: 258 MB/s (odczyt sekwencyjny), 72 MB/s (zapis sekw.), 46 MB/s (odczyt losowy), 7 MB/s (zapis losowy).
Akumulator ma pojemność 3120 mAh, czyli mniej niż w innym atrakcyjnym cenowo modelu Xiaomi Redmi 3S, który ma aż 4100 mAh. Ten drugi potrafi realnie działać ponad 2, a nawet 3 dni na jednym ładowaniu. Czy Redmi 4A też wypada równie dobrze? Odpowiedź na te pytanie znajdziecie na drugiej stronie recenzji. Do zestawu dodano ładowarkę 1A, więc ładowanie jest dość wolne – około 3 godziny.
Aparat
Z tyłu mamy aparat 13 Mpx, którym nagramy filmy Full HD (1080p). Z przodu jest kamerka 5 Mpx z nagrywaniem HD (720p). Jakość zdjęć jest w zupełności wystarczająca, pod warunkiem, że wykonujemy je w dobrym oświetleniu.
Aparat główny wypada moim zdaniem nieco gorzej od swojego odpowiednika z Redmi 3S. Pamiętajmy jednak, że Xiaomi Redmi 4A ma w praktyce konkurować z telefonami za 500 zł, więc na tle konkurentów w podobnej cenie jego możliwości fotograficzne są dobre.
Specyfikacja i porównanie do konkurentów:
| Model | Xiaomi Redmi 4A | Xiaomi Redmi 3S | Moto E3 LTE |
| Cena | 599 zł | ok. 650 zł | ok. 600 zł |
| Wymiary (wy/sz/gł) | 139.5 x 70.4 x 8.5 mm | 139.3 x 69.6 x 8.5 mm | 143.8 x 71.6 x 8.5 mm |
| Waga | 131 g | 144 g | 141 g |
| System operacyjny | Android 6.0 | Android 6.0 | Android 6.0 |
| Ekran | » 5" » 720 x 1280 px » IPS | » 5" » 720 x 1280 px » IPS | » 5" » 720 x 1280 px » IPS |
| Procesor | » CPU: 1.4 GHz » 4 rdzenie » Qualcomm Snapdragon 425 » Adreno 308 | » CPU: 1.4 GHz » 8 rdzeni » Qualcomm Snapdragon 430 » Adreno 505 | » CPU: 1 GHz » 4 rdzenie » MediaTek MT6735P » Mali-T720 |
| Pamięć | » RAM: 2 GB » Wbudowana: 16 GB » Slot kart microSD | » RAM: 2 GB » Wbudowana: 16 GB » Slot kart microSD | » RAM: 1 GB » Wbudowana: 8 GB » Slot kart microSD |
| Bateria | 3120 mAh | 4100 mAh | 2800 mAh |
| Aparat / kamera | » 13 Mpx (tył) » 5 Mpx (przód) » lampa LED » autofokus » geotagging » nagrywanie 1080p | » 13 Mpx (tył) » 5 Mpx (przód) » lampa LED » autofokus » geotagging » nagrywanie 1080p | » 8 Mpx (tył) » 5 Mpx (przód) » lampa LED » autofokus » geotagging » nagrywanie 720p |
| Internet | » 4G LTE » 3G » Wi-Fi 802.11 a/b/g/n | » 4G LTE » 3G » Wi-Fi 802.11 a/b/g/n | » 4G LTE » 3G » Wi-Fi 802.11 b/g/n |
| Komunikacja i złącza | » GPS » Bluetooth 4.1 » micro USB » słuchawkowe | » GPS » Bluetooth 4.1 » micro USB » słuchawkowe | » GPS » Bluetooth 4.0 » micro USB » słuchawkowe |
| Dodatkowe funkcje | » akcelerometr » czujnik oświetlenia » czujnik zbliżeniowy » kompas cyfrowy » żyroskop | » akcelerometr » czujnik oświetlenia » czujnik zbliżeniowy » kompas cyfrowy » żyroskop | » akcelerometr » czujnik oświetlenia » czujnik zbliżeniowy |
Wydajność
Szczegółowe wyniki testów oraz pomiary czasu pracy na baterii smartfona Xiaomi Redmi 4A znajdziecie w rankingu smartfonów.
[kontrolka produkt=xiaomi-redmi-4a typ=benchmark smartfony-all]
Szczegółowe wyniki Xiaomi Redmi 4A w rankingu.
W kilku słowach
Xiaomi Redmi 4A działa bardzo dobrze jak na smartfona za niecałe 600 zł. Owszem mamy tutaj dość słaby procesor, a 2 GB pamięci Ram też nie rzuca na kolana, jednak w praktyce Xiaomi walczy oprogramowaniem. System jest po prostu dobrze zoptymalizowany, dzięki czemu obsługa jest dość płynna i wygodna. Szybkość pamięci wewnętrznej również jest w miarę dobra, ale sytuacja nie wygląda idealnie – część aplikacji startuje z zauważalnymi opóźnieniami.
GPS
Jest precyzyjny i szybko łapie "fixa" (dosłownie kilka sekund). Nie ma najmniejszego problemu z nawigacją samochodową.
Czas pracy
Ujmę to krótko: bateria Redmi 4A nie daje powodów do zmartwień. Sytuacja wygląda po prostu dobrze. Średni czas włączonego wyświetlacza między pełnymi ładowaniami akumulatorka to 5-5,5 godziny z jedną kartą SIM na pokładzie. Z dwiema było nieco gorzej – około 4,5 godziny SOT. Typowy czas pracy na jednym ładowaniu to 1,5 dnia. Przy nieco łagodniejszym użytkowaniu można było dociągnąć nawet do dwóch dni. Przy intensywnym użytkowaniu smartfon wytrzymywał bez problemu od rana do wieczora.
Innymi słowy – jest dobrze, ale gorzej niż w przypadku Xiaomi Redmi 3S, który typowo pracował 2 dni, a maksymalnie nawet 3 dni.
Akumulator ładuje się bardzo powoli. Ładowarka jest słaba, więc czas potrzebny do zapełnienia ogniwa to około 3 godziny.
System i programy
Redmi 4A w chwili pisania recenzji miał na pokładzie system Android 6.0.1 z lubianym interfejsem MIUI 8.1.4.
System ma trzy najważniejsze cechy:
- działa dość szybko (dobra optymalizacja)
- jest bardzo prosty w obsłudze
- nie jest zaśmiecony wieloma zbędnymi aplikacjami
W praktyce Xiaomi Redmi 4A to smartfon przyjazny użytkownikowi. Trzeba tylko pamiętać o dokupieniu karty microSD, bo pamięć wbudowana szybko się kończy.
Wśród najciekawszych funkcji warto wymienić:
Chmura Xiaomi – Rozwiązanie na wzór iCloud lub Samsung Cloud. Synchronizacja kontaktów, wiadomości, zdjęć i notatek, a także kopia zapasowa aplikacji, zegara, alarmów i innych ustawień. Całkowita przestrzeń dostępna za darmo to 5 GB. Xiaomi Cloud pozwala też zdalnie zlokalizować zgubiony smartfon.
Darmowe SMSy – Jeśli korzystamy z konta Xiaomi Cloud (Chmura Xiaomi) to możemy do innych zalogowanych użytkowników smartfonów Xiaomi wysyłać darmowe SMSy i MMSy. Podobne rozwiązanie oferuje np. Apple w swoich iPhone’ach. Usługa nosi nazwę Wiadomści Mi.
Pilot RTV – Redmi 4A ma wbudowany nadajnik podczerwieni (na górze obudowy) oraz aplikację Mi Remote. Dzięki nim możemy sterować domowym sprzętem RTV – np. telewizorem, dekoderem TV, odtwarzaczem płyt, projektorem, klimatyzacją, kamerą itp. W praktyce możemy więc schować do szuflady kilka zbędnych pilotów i zastąpić je jednym smartfonem.
Tryb czytania (tryb nocny) – Redukuje niebieską barwę wyświetlacza i zmienia kolory na bardziej żółte lub pomarańczowe. Dzięki temu korzystanie z telefonu wieczorem lub w ciemnym pomieszczeniu nie męczy nadmiernie oczu.
Kolory i kontrast – Jak sama nazwa wskazuje jest to funkcja pozwalająca zmienić barwy wyświetlacza na cieplejsze lub chłodniejsze oraz podbić kontrast.
Panel sterowania – Aplikacja do optymalizacji systemu. Pozwala wyczyścić pamięć, włączyć skanowanie antywirusowe, monitorować limit danych komórkowych, aktywować oszczędzanie energii. Jest też klika dodatkowych, ważnych narzędzi, takich jak Druga przestrzeń, Klonowanie i Blokowanie aplikacji.
Klonowanie aplikacji – Bardzo ciekawa funkcja dzięki której możemy jednocześnie uruchomić dwie takie same aplikacje. Na przykład zalogować się na dwa różne konta Facebook w tym samym czasie na jednym smartfonie. Trzeba jednak pamiętać, że klonowanie aplikacji zabiera dodatkowe miejsce w pamięci.
Blokowanie aplikacji – Blokowanie dostępu do aplikacji za pomocą hasła. Przydatne zwłaszcza gdy dajemy na chwilę smartfona dziecku i nie chcemy by np. przeglądało zdjęcia lub włączało Facebooka.
Druga przestrzeń – Funkcja tworząca drugi, niezależny profil użytkownika na jednym smartfonie. W praktyce mamy więc do dyspozycji dwa systemy z dwoma zestawami aplikacji i ustawień. Niestety Redmi 4A ma tylko 2 GB pamięci RAM i niezbyt mocny procesor, więc po przełączeniu na drugą przestrzeń system wyraźnie zwalnia (przyhaczenia są częste). Po powrocie do przestrzeni głównej i próbie usunięcia przestrzeni dodatkowej trzeba ponownie podać hasło do konta Xiaomi.
Motywy graficzne – W smartfonie jest kilka systemowych motywów graficznych zmieniajacych przede wszystkim tapety, ikony i ogólną kolorystykę, ale z internetu ściągnąć możemy wiele innych, darmowych.
Klawiatura SwiftKey – Lubiana i popularna alternatywa dla klawiatury Google. Obie są dostępne w systemie Xiaomi Redmi 4A.
Jakość zdjęć
Czy smartfon za 500-600 zł może robić dobre zdjęcia i filmy? Odpowiedź zależy od tego czego oczekujecie. Jeśli podchodzicie do tej kwestii realistycznie, to z pewnością nie oczekujecie takiej samej jakości, jak w smartfonach dwukrotnie droższych.
Fakt, że aparat tylny ma 13 Mpx wcale nie oznacza, iż będzie on równie dobry jak podobna kamerka 13 Mpx z Samsunga Galaxy A3 2017. Na to akurat nie ma najmniejszych szans.
ale...
Na tle innych smartfonów za 5-6 stówek Redmi 4A wypada pozytywnie. Oczywiście cudów nie oczekujcie, ale gdy trzeba szybko wykonać kilka zdjęć, to jego aparat w zupełności wystarczy.
Zdjęcia mają rozdzielczość 4160x3120 px, czyli 12,98 Mpx. Jeśli wykonujemy je w dobrych warunkach oświetleniowych, to szczegółowość obrazu jest wystarczająco dobra. Kontrast i nasycenie kolorów stoją jednak na przeciętnym poziomie.
Aparat nie imponuje automatycznym ustawianiem ekspozycji, ani dynamiką tonalną. Często miejsca ciemne są za ciemne lub miejsca jasne zupełnie przepalone.
Gdy fotografujemy w pochmurny dzień lub w słabo oświetlonym wnętrzu, to algorytmy odszumiające i kompresujące działają dość silnie. Wpływa to na znaczne pogorszenie obrazu, a w szczególności na zmniejszenie szczegółowości.
Innymi słowy zdjęcia zrobione w słabym oświetleniu nie wyglądają najlepiej. W cenie około 500-600 zł nie jest to jednak wadą, bo w zasadzie wszystkie smartfony tej klasy robią słabe zdjęcia. Xiaomi Redmi 4A i tak wypada w miarę pozytywnie.
Odnoszę wrażenie, że jego aparat mógłby być równie dobry jak w Xiaomi Redmi 3S, ale jakość została ograniczona w oprogramowaniu. Autofokus
Aparat ma tryb automatyczny oraz manualny, jednak w tym drugim ustawimy tylko balans bieli i czułość. Inne przydatne tryby to panorama, noc, sceneria i samowyzwalacz.
Aparat przedni
Rozdzielczość zdjęć przednich jest OK - 2592x1944 px, czyli 5,04 Mpx, ale ostrość zdjęć nie imponuje. Możliwe jednak, że jest to problem tylko mojego egzemplarza. Brak ostrości nie jest wyraźnie widoczny na wyświetlaczu smartfona, ale gdy oglądamy zdjęcia na komputerze w pełnym rozmiarze, to zauważymy pewne niedociągnięcia. Widać różnice w ostrości niędzy górą, a dołem zdjęcia (np. twarz jest mniej ostra, niż kurtka tuż poniżej).
Jakość filmów
Tylną kamerką nagramy filmy Full HD (1920x1080 px) w 30 kl./s i przepływności około 19 Mb/s. Ich jakość jest całkiem dobra, biorąc pod uwagę cenę smartfona. Wiele droższych smartfonów nagrywa podobnej jakości filmy. Na szczegółowość i ogólną jakość kolorów nie można narzekać. Kontrast jest jednak przeciętny, a autofokus dość ociężały. Działa powoli i czasami nie trafia w punkt.
Filmy przednie mają rozdzielczość HD (1280x720 px), 30 kl./s oraz przepływność około 14 Mb/s. Również w tym przypadku widać, że obraz w pełni ostry nie jest, ale nie rzuca się to w oczy aż tak bardzo jak w przypadku zdjęć. Prawdopodobnie dlatego, że rozdzielczość jest mniejsza i generalnie obraz nie jest zbyt szczegółowy.
Podsumowanie
W popularnych polskich sklepach Xiaomi Redmi 4A kosztuje 599 zł. Pytanie jest proste…
Czy warto?
Smartfon zalicza się do klasy budżetowej i ma konkurować z innymi modelami za około 500 zł. Teoretycznie więc powinien być przeciętny do bólu, a tak nie jest. Dzięki dobrej optymalizacji systemu w większości typowych sytuacji smartfon działa szybko, a jego obsługa jest komfortowa i prosta. Pod tym względem sprawia wrażenia jakby kosztował więcej. Czyli tak jak powinno być.
Obudowa jest wystarczająco atrakcyjna i przede wszystkim poręczna. Jakość wykonania jest w porządku. Szkoda tylko, że tył nie jest metalowy, lecz plastikowy. Aparat spisuje się dobrze w dzień, ale słabo wieczorem i w delikatnie oświetlonych pomieszczeniach. To jednak jest norma w klasie 500-600 zł. Wyświetlacz jest w pełni akceptowalny – dość szczegółowy, jasny i w lubianym przez wiele osób rozmiarze 5 cali.
Na pokładzie znajdziemy kilka przydatnych funkcji, takich jak dual SIM (LTE, pasywny), Chmura Xiaomi (5 GB), klonowanie aplikacji, tryb nocny, uniwersalny pilot RTV czy radio FM. Typowy czas pracy to 1,5 dnia. Jest to zauważalnie mniej niż w nieco droższym Xiaomi Redmi 3S, ale wciąż powyżej średniej dla współczesnych smartfonów.
Redmi 4A to dobry smartfon w dobrej cenie. Moim zdaniem warto go kupić.