Jedna z prowadzonych spraw dotyczy 40-letniego Searzhudina Aktulajewa. Został zatrzymany na Cyprze w maju 2025 r., a 28 sierpnia przekazano go stronie amerykańskiej. 31 sierpnia po raz pierwszy stanął przed sądem federalnym w San Francisco. Amerykańska ambasada na Cyprze pogratulowała cypryjskiej policji przeprowadzenia ekstradycji.
Prokuratura utrzymuje, że Aktulajew wraz ze współpracownikami wykorzystywał około 255 fałszywych profili na platformie dla freelancerów. Według śledczych w latach 2016–2017 mieli rozsyłać zainfekowane pliki do mniej więcej 80 tys. użytkowników. Po otwarciu załączników na komputerach instalowało się złośliwe oprogramowanie umożliwiające zdalny dostęp do urządzeń i kradzież informacji. Jak podają organy ścigania, około połowa potencjalnych ofiar miała znajdować się w USA.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Zarzuty po ekstradycjach do USA
Śledczy informują, że zabezpieczyli dane należące do tysięcy poszkodowanych – w tym loginy do serwisów e-commerce oraz dane osobowe setek osób. Aktulajew usłyszał m.in. zarzuty: udziału w spisku w celu oszustwa telekomunikacyjnego, rozpowszechniania złośliwego kodu, nieuprawnionego dostępu do komputerów oraz kwalifikowanej kradzieży tożsamości. Najpoważniejszy z tych czynów jest zagrożony karą do 20 lat pozbawienia wolności.
W osobnym postępowaniu USA przejęły także Sergeia Filimonova, rosyjskiego twórcę stron internetowych, którego Gruzja wydała Amerykanom kilka tygodni wcześniej. 4 września Filimonov stawił się przed sądem federalnym w Atlancie. Prokuratorzy twierdzą, że między listopadem 2023 r. a październikiem 2025 r. wraz ze wspólnikami przygotowywał fałszywe witryny podszywające się pod amerykańskie banki, a następnie kupował sponsorowane odnośniki w Google, które kierowały klientów na podrobione formularze logowania.
Departament Sprawiedliwości USA przekazał, że ten schemat miał doprowadzić do nieautoryzowanych przelewów na łączną kwotę 28 mln dolarów z rachunków bankowych w Stanach Zjednoczonych. Filimonov – według śledczych – odpowiadał za stronę techniczną operacji, w tym za bazę zawierającą ponad 5 tys. skradzionych danych logowania. W jego przypadku zarzuty obejmują spisek w celu oszustwa bankowego i telekomunikacyjnego oraz kwalifikowaną kradzież tożsamości. Ustawowy maksymalny wymiar kary, liczony łącznie, to 175 lat więzienia.
Sprawa Denisa Obrezki i grupa Void Blizzard
Trzeci z rosyjskich podejrzanych, 36-letni Denis Obrezka, został w czerwcu wydany USA przez Tajlandię i ma odpowiadać przed sądem w Bostonie. Amerykańskie służby zarzucają mu wspieranie grupy hakerskiej Void Blizzard, którą Microsoft wiąże z rosyjskimi interesami.
Z ustaleń śledczych wynika, że Void Blizzard działa co najmniej od kwietnia 2024 r. i miała uderzać w instytucje publiczne, przedsiębiorstwa z branży obronnej i transportowej, media, podmioty ochrony zdrowia oraz organizacje pozarządowe w krajach NATO i w Ukrainie. FBI wskazało 11 amerykańskich firm, które miały paść ofiarą tych działań.
W ramach dochodzenia funkcjonariusze znaleźli w telefonie Obrezki streszczenia ponad 13 tys. przechwyconych e-maili należących do parlamentarzystów z jednego z państw Europy Wschodniej. Mężczyznę powiązano też z opłatami za serwer wirtualny i domenę wykorzystywane przy atakach na firmy w USA. W tym postępowaniu zarzuty dotyczą spisku w celu oszustwa komputerowego oraz nieuprawnionego dostępu do chronionych systemów; grozi za to do 10 lat więzienia.