Zaufacie miliarderom z Doliny Krzemowej? Sam Altman odpiera zarzuty o zagrożeniu AI
Szef OpenAI Sam Altman przyznaje wprost: świat ma pełne prawo bać się błyskawicznego rozwoju sztucznej inteligencji. Jednocześnie przekonuje, że społeczeństwo powinno zaufać gigantom technologicznym, którzy rzekomo sami zadbają o bezpieczeństwo i w razie potrzeby spowolnią prace nad algorytmami. Wraz z szefami Mety oraz Nvidii opowiada się za samoregulacją, twierdząc, że państwowe przepisy są zbędne i tylko zahamują innowacje. Podobnego zdania jest Donald Trump, który obawy o zagrożenia ze strony AI nazywa zwykłym oszustwem i sprzeciwia się nakładaniu ograniczeń.
Jednak politycy, niezależni naukowcy oraz liczni krytycy ostrzegają, że powierzenie losów świata garstce miliarderów z Doliny Krzemowej to niezwykle ryzykowna gra. Podkreślają, że nastawione na zysk korporacje nie są w stanie skutecznie kontrolować samych siebie, a pozostawienie im pełnej swobody to ignorowanie realnych zagrożeń. Zaufałbyś szefom potęg technologicznych, że sami powstrzymają niebezpieczny wyścig, czy wolisz surowe państwowe regulacje? Daj znać w komentarzu i zaobserwuj po więcej!
Źródło: BBC.com
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi. Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.