Awaria Boeinga 737 po starcie z Maszhadu. Panika na pokładzie

Na pokładzie Boeinga 737 obsługiwanego przez Sepehran Airlines doszło do niebezpiecznego incydentu tuż po starcie z irańskiego Maszhadu. Maszyna zaczęła silnie wibrować, a w kabinie pasażerskiej odrywały się elementy podsufitki, które spadały na podróżnych.
A Ryanair Boeing 737-8AS lands at Barcelona-El Prat Airport at sunset, in Barcelona, Spain, on November 20, 2025. (Photo by Joan Valls/Urbanandsport/NurPhoto via Getty Images)Boeing 737
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Do zdarzenia doszło we wtorek, gdy Boeing 737 wystartował z lotniska w Maszhadzie i miał polecieć do Kermanszahu. Niedługo po oderwaniu się od pasa załoga odnotowała nieprawidłowości techniczne. Wkrótce wśród pasażerów zapanował strach: samolot mocno drżał, a w kabinie zaczęły odpadać panele sufitowe.

Wstępne ustalenia wskazują, że problem zaczął się od pęknięcia opony podwozia niemal natychmiast po starcie. Uszkodzenie koła miało przełożyć się na pracę silnika, a w konsekwencji wywołać silne wibracje całej maszyny. Te drgania doprowadziły nie tylko do paniki na pokładzie, ale też do uszkodzeń wyposażenia kabiny – od fragmentów podsufitki po wyraźnie poruszające się schowki bagażowe.

Incydent zarejestrowali pasażerowie, którzy nagrywali chaotyczną sytuację w środku. Na filmach widać także członków personelu pokładowego próbujących uspokoić podróżnych. Według relacji świadków załoga szybko zdecydowała o zawróceniu na lotnisko i zgłoszeniu alarmu. Samolot wylądował bez kolejnych komplikacji, a pasażerowie oraz obsługa opuścili maszynę samodzielnie.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek

Rzecznik Sepehran Airlines Hassan Jafari przekazał w irańskich mediach, że w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Jak podano, pasażerowie bezpiecznie wysiedli, po czym zostali skierowani do innego samolotu, aby kontynuować podróż.

Po awaryjnym lądowaniu pas startowy w Meszhedzie na krótko wyłączono z użytkowania. Powodem była konieczność przeprowadzenia kontroli technicznej oraz uprzątnięcia miejsca zdarzenia. Tego samego dnia lotnisko wznowiło operacje po zakończeniu działań i uzyskaniu zgody służb bezpieczeństwa.

Sprawę badają odpowiednie służby lotnicze, które sprawdzają, w jaki sposób usterka podwozia mogła uruchomić kolejne problemy – w tym zakłócenia pracy silnika oraz wstrząsy prowadzące do odpadania elementów wewnątrz kabiny. Końcowe wnioski z analizy mają pomóc ograniczyć ryzyko podobnych incydentów w przyszłości.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY