Technologie i Firma

Canon MAXIFY: nowe drukarki do małych i domowych biur

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2016-06-02

Cztery „kombajny” i jedna drukarka, których celem jest „zmaksymalizować” produktywność w małych firmach i biurach domowych.

Canon MAXIFY

Firma Canon poszerzyła dziś swoją linię MAXIFY o cztery nowe urządzenia wielofunkcyjne i jedną drukarkę. Wszystkie urządzenia mają jeden cel: „zmaksymalizować” produktywność w małych firmach i biurach domowych

Nowe urządzenia wielofunkcyjne firmy Canon to modele MB2150, MB2750, MB5150 i MB5450, a drukarka ma symbol iB4150. Wszystkie charakteryzują się dużą wydajnością – wydruk pierwszej strony następuje już po 6 sekundach, a z czasem prędkość sięga nawet 24 monochromatycznych obrazów lub 15 obrazów w kolorze na minutę. 

Wydruk jest nie tylko szybki, ale i trwały – to zasługa atramentów typu DRHD (Dual Resistant High Density). Warto też wspomnieć o wydajności w czerni i bieli – na jednym zbiorniku możliwe jest wydrukowanie 1200 (MB2150, MB2750) lub nawet 2500 stron (MB5150, MB5450, iB4150). 

Dzięki temu wszystkiemu koszty eksploatacyjne mogą być dużo niższe. Dodatkowo, możliwe jest włączenie opcji rejestrowania danych (takich jak liczba przetworzonych stron), co pozwala na lepszą kontrolę kosztów.

Canon MAXIFY linia

Urządzenia z serii MAXIFY cechuje także prostota obsługi – modele MB5150 i MB5450, na przykład, mają kolorowe ekrany dotykowe o przekątnej 3,5 cali. Komfort poprawiają także: pojemne, automatyczne podajniki dokumentów, funkcja duplex oraz obsługa różnych formatów (od A4, przez papier fotograficzny, po koperty i etykiety).

O tym, że są to urządzenia stworzone do biur, świadczą też wbudowane moduły Wi-Fi i Ethernet, które umożliwiają współdzielenie. Z poziomu smartfona (z aplikacją Canon PRINT) możliwe jest bezprzewodowe przeprowadzenie druku i skanowania. Aplikacja MAXIFY Cloud Link natomiast pozwala na drukowanie z platform chmurowych, takich jak Evernote, Dropbox, OneDrive, Concur i Google Drive.

Canon MAXIFY dom

Najważniejsze cechy Canon MAXIFY MB2150:

  • czas wydruku pierwszej strony (mono): 6 sekund
  • szybkość druku ISO A4: 19 obr./min (mono) / 13 obr./min (kolor)
  • łączność Wi-Fi: tak
  • aplikacje: Canon PRINT, Mopria, AirPrint, Google Cloud Print, Cloud Link
  • atramenty: DRHD (wydajność do 1200 stron)
  • podajnik: automatyczny, 50 arkuszy
  • duplex: drukowanie i kopiowanie
  • funkcje dodatkowe: automatyczne wyłączanie, monitorowanie zużycia

Najważniejsze cechy Canon MAXIFY MB2750:

  • to, co MB2150 plus:
  • szybkość druku ISO A4: 24 obr./min (mono) / 15 obr./min (kolor)
  • łączność Wi-Fi i Ethernet: tak
  • zasobniki na papier: 2, 500 arkuszy
  • ekran dotykowy: tak, 3"

Najważniejsze cechy Canon MAXIFY MB5150:

  • czas wydruku pierwszej strony (mono): 6 sekund
  • szybkość druku ISO A4: 24 obr./min (mono) / 15 obr./min (kolor)
  • łączność Wi-Fi i Ethernet: tak
  • aplikacje: Canon PRINT, Mopria, AirPrint, Google Cloud Print, Cloud Link
  • atramenty: DRHD (wydajność do 2500 stron)
  • podajnik: automatyczny, 50 arkuszy
  • duplex: drukowanie i kopiowanie
  • funkcje dodatkowe: automatyczne wyłączanie, monitorowanie zużycia
  • ekran dotykowy: tak, 3,5"

Najważniejsze cechy Canon MAXIFY MB5450:

  • to, co MB5150 plus:
  • zasobniki na papier: 2, 500 arkuszy

Najważniejsze cechy Canon MAXIFY iB4150:

  • czas wydruku pierwszej strony (mono): 6 sekund
  • szybkość druku ISO A4: 24 obr./min (mono) / 15 obr./min (kolor)
  • łączność Wi-Fi i Ethernet: tak
  • aplikacje: Canon PRINT, Mopria, AirPrint, Google Cloud Print, Cloud Link
  • atramenty: DRHD (wydajność do 2500 stron)
  • podajnik: automatyczny, 50 arkuszy
  • duplex: drukowanie
  • funkcje dodatkowe: automatyczne wyłączanie, monitorowanie zużycia

Rynkowy debiut wszystkich urządzeń już w lipcu.

Źródło: Canon

marketplace

Komentarze

3
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Głowice atramentowe Canona to jakaś pomyłka... w moim MP630 fabryczna wytrzymała 2,5 roku i padła, kolejna oryginalna około 1 roku, 3 głowica kupiona w Chinach po pół roku padła ale 3 razy tańsza... Sporo materiałów drukuję na papierze photo, atramenty dedykowane do Canona, druga drukarka wcześniej kupiona IP4600 wytrzymała 4 lata na fabrycznej głowicy.
  • avatar
    Z racji, że Canon swoich tuszy za darmo nie rozdaje, po wyczerpaniu się oryginalnych zasobników, zacząłem kupować zamienniki znanej firmy. W pierwszej drukarce (3300) zajechałem nimi głowicę. Koszt głowicy to więcej niż nowa drukarka (wtedy). Nabyłem 3600, na tych samych tuszach działałem chwilę (jedyne dostępne z chipem, nie chciałem wyłączać mechanizmu kontroli poziomu tychże), ale drukarka miała po nich "zaparcia" (dłuższy okres bezczynności = ręczne czyszczenie głowicy*, bo nie drukowała nic lub bez czarnego). W ramach testu kupiłem tańsze tusze (komplet 5 w cenie dwóch tej "renomowanej" marki), myśląc, że "gorzej być nie może". I nie było. Wkłady z chipem za psie pieniądze, jakość druku nie ustępuje w niczym tym droższym kartridżom, zdjęcia nie blakną, kolory soczyste i, co najważniejsze, mogę miesiąc nic nie drukować i nie wymaga to czyszczenia głowicy. Używam ich do dziś (minęło 4 lub 5 lat), kupując jedynie wkłady bez chipa, bo ten przekładam i resetuję ("renomowanych" się nie dało). Drukuję taniej niż na laserze (albo tylko niewiele drożej), mając jednocześnie możliwość druku w kolorze w 1200dpi. Także nie bać się tanich zamienników, czasem ratują wiadome 4 litery.

    *które wymagało późniejszego "czyszczenia" / napełnienia tuszem, więc 2-3 takie akcje i połowa tuszu znikała, czyniąc drukowanie imprezą dla bogatych.
  • avatar
    Canon już dawno temu poszedł w ślady lexmarka pod względem polityki sprzedaży drukarek.
    Rozsądna lub bardzo niska cena samej drukarki i koszt oryginalnych tuszów, które niejednokrotnie przekraczają wartość drukarki. Aktualnie jedynym rozsądnym wyjściem jest zakup drukarki z CISSem oraz lanie do nich oryginalnych tuszów (jeśli producent ma takie w swojej ofercie), lub ryzykowanie na tuszach nieoryginalnych, ale problemy mogą być tutaj takie same jak w przypadku każdego innego zamiennika w formie kartridża.

    Jedyną marką, która jeszcze działa w sposób w miarę rozsądny jest brother. Pierwsze z serii drukarek, które wypuścił brother miały głowice, które naprawdę było trudno zajechać przy pomocy zamienników tuszów. Koszt nieoryginalnych tuszów (bez chipów, bo pierwsze brothery nie miały chipów) wynosił około 1,50zł/sztukę i z drukarką nic się nie działo. Zajechałem w ten sposób kilka brotherów, ale tylko ze względu na to, że używałem ich na skalę dosłownie przemysłową, drukowały więcej (i taniej...) niż drukarki laserowe. Żadna z marek nie miała wtedy takiego stosunku ceny do jakości i trwałości, jak brother właśnie.
    Aktualnie nawet brother idzie w ślady swoich konkurentów - każda kolejna generacja drukarek posiada więcej utrudnień w używaniu zamienników (chip, komunikaty, błędy), a same zamienniki są już wielokrotnie droższe niż te pierwsze.

    Posiadam w firmie jeszcze 2 stare, dobre brothery i będę je trzymał do upadłego. Jeśli padnie głowica, to kupię nową, choćby kosztowała tyle co nowa drukarka. Takich drukarek już nie robią...

    Z kolei wszystkie nowe drukarki kupuję z CISSem lub z "kartridżem wielokrotnego napełniania". Na razie leję tani, zamienny tusz - zobaczymy jak odbije się to na trwałości głowicy.