Ciekawostki

Czy IQOS jest zdrowszy od zwykłego papierosa?

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2017-10-19

IQOS, czyli elektroniczna alternatywa dla papierosa, nie spala tytoniu, lecz go podgrzewa. Czy takie działanie jest zdrowsze dla organizmu palacza?

Czy system podgrzewania tytoniu (IQOS lub też THS2.2, promowany przez producenta słowami „smak tytoniu bez ognia, dymu i popiołu”) jest zdrowszy od zwykłego, palnego papierosa? Sprawdzili to naukowcy z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego Polskiej Akademii Nauk.

Średnio co czwarty Polak regularnie pali – szkodząc sobie (a przy okazji osobom w pobliżu). Sprawa, o której piszemy, najpewniej dotyczy więc sporej części naszych użytkowników. Jeśli należycie do tej grupy, to mogą was zainteresować wnioski, do których doszli naukowcy z PAN. Bo choć korzystanie z wyrobów tytoniowych nie może być uznawane za „dobre dla zdrowia”, to zamiana zwykłych papierosów na IQOS – jak pokazują badania – może być dobrą zmianą (w prawdziwym tego stwierdzenia znaczeniu).

Właściwie nie jest zaskakujące to, że podgrzewanie tytoniu (do 350 stopni Celsjusza) powoduje mniejsze szkody w organizmie niż jego spalanie (w 800 stopniach). Warto jednak zaznaczyć, że negatywny wpływ na funkcjonowanie mitochondriów generujących energię dla komórek nabłonka oskrzeli jest w przypadku IQOS wyraźnie mniejszy. Przede wszystkim ograniczany stres komórkowy, który może być jedną z przyczyn dysfunkcji układu nerwowego, mięśnia sercowego, siatkówki oka, układu endokrynnego czy mięśni szkieletowych.

Papieros, THS2.2

„Badania wykazały, że ograniczenie szkodliwych bądź potencjalnie szkodliwych substancji dzięki podgrzewaniu, zamiast spalaniu tytoniu, jest zachęcającym podejściem do zmniejszenia stresu mitochondrialnego w komórce związanego z paleniem wyrobów tytoniowych” – powiedziała autorka badania, prof. Joanna Szczepanowska z PAN.

Jak mówi prof. Jerzy Duszyński, prezes PAN, temat tego, czy istnieje możliwość realnego zmniejszenia szkodliwego wpływu palenia papierosów na zdrowie jest na całym świecie traktowany coraz poważniej. Tym, co palaczy powinno zainteresować najbardziej, jest natomiast to, że „wyniki wielu badań w tym obszarze są obiecujące, także tych przeprowadzanych w Polsce”.

Papieros, THS2.2 porównanie

Finansowane przez Philips Morris International badanie było prowadzone przez 12 miesięcy, a wniosek jest następujący: „System Podgrzewania Tytoniu, który elektronicznie podgrzewa tytoń w temperaturze znacznie niższej od temperatury spalania, powoduje powstanie aerozolu zawierającego nikotynę oraz mieszaninę związków o znacząco niższej zawartości substancji toksycznych w porównaniu do dymu papierosowego powstałego wskutek spalania tytoniu”.

Źródło: Instytut Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego Polskiej Akademii Nauk. Foto: markusspiske/Pixabay (CC0)

marketplace

Komentarze

18
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    do venom - Wiesz co to PAN? Sprawdź sobie w Wikipedii :)
    A jak wymyślisz kiedyś coś dobrego czym można się pochwalić to też możesz wynająć laboratorium które to przebada i potwierdzi.
    Używam od 2 m-cy i zero smrodu i kaszlu, o ile palisz to wiesz co mam na myśli
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie chcę nikogo obrazić ani zdenerwować czy sprowokować ale od papierosa to nawet kupa jest zdrowsza.

    Oczywiście normalny człowiek, żadnej z tych dwóch rzeczy do ust wkładać nie powinien.

    Ale jeśli wkłada i w dodatku za to płaci...
  • avatar
    Genialny pomysł. Zapłać jak za zwykłe papierosy wyglądaj jak gimbazjon z elektropyrkadełkiem. Ani tanie, ani dymi, ani sensu nie ma. Niestety, branża e-papierosowa nie jest w stanie konkurować z międzynarodowymi koncernami tytoniowymi dlatego porównania z e-papierosami nigdy się nie doczekamy.
  • avatar
    Czyli e-papieros też jest w zauważalnym stopniu szkodliwy, dziękuję dobranoc.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Promujmy dalej tytoń z mieszaniną całej tablicy Mendelejewa, dorzućmy kolejne akcyzy i zakazy na epapierosy.
  • avatar
    Badanie sponsorowane. Tyle w temacie.
  • avatar
    Każdy narkotyk trwale niszczy geny. Nie ma znaczenia czy narkotyk nazywa się tytoniem, haszyszem czy jest to syntetyczna meta-amfetamina. Każda z tych substancji trwale oddziałuje na organizm człowieka.

    Ok. 18 miesięcy temu czytałem obszerne opracowanie nt tzw. e-papierosów przygotowane przez grupę badawczą z Oxfordu. Próbka badania wynosiła 25000 ludzi rozsianych po całym świecie. Wnioski były oczywiste 58 trwale niszczonych genów i ponad 300 poważnie upośledzonych. Proteina rakowa p53 (która gwarantuje rozwój raka u palaczy) występuje w równie dużym nasileniu przy kopceniu zwykłych papierosów jak i e-papierosów. Tylko bezdennie głupia istota może twierdzić, że e-papierosy są zdrowsze i że (e-)papierosy nie są narkotykiem. Są i to pod wieloma względami są bardziej toksyczne i uzależniające niż np. "marycha".

    Największym dilerem narkotyków jest państwo. Dlaczego można truć niepalących ludzi tytoniem a jak już marihuana (na marginesie znam różnice między zwykłą "marychą" a leczniczą, która nie zawiera substancji psychotropowych) to do pierdla? Jestem za pełną legalizacją, a niech się bezmózgowcy trują i płacą, ale również totalnym zakazem ćpania gdziekolwiek poza własnym domem i pełną odpłatnością za korzystanie ze służby zdrowia. Jak w najbezpieczniejszym miejscu na Ziemi (Singapur). Jeśli ktoś dorwie szeroko pojętego narkomana poza domem - do pierdla prewencyjnie i/lub sowity mandacik, na odwyk, prace społeczne i jeszcze sam za to wszystko płaci. Można? Pewnie, że tak!