Gry mobilne

Pokemon GO + dron = Dronemon GO

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2016-07-13

Ekipa ze Stanów Zjednoczonych znalazła sposób na zbieranie Pokemonów bez wychodzenia z domu.

Choć jest dostępna dopiero od tygodnia, już teraz gra Pokemon GO zasługuje na to, by nazwać ją jedną z największych sensacji tego roku. Ludzie masami wychodzą z domów w poszukiwaniu stworków, czego owocami są po pierwsze: spora porcja rozrywki, po drugie: …ból nóg. Pewni spryciarze ze Stanów Zjednoczonych znaleźli sposób na to, by zapobiec temu drugiemu.

Dronemon GO – tak swoje dzieło nazwali sprytni Amerykanie ze Spark Aerial. Zgodnie z tym, co sugeruje nazwa, całość polega na wykorzystaniu drona (w tym przypadku DJI Inspire) do łapania Pokemonów po mieście. Zmodyfikowali oni swojego bezzałogowca i zamontowali na nim smartfona. W efekcie mogą kolekcjonować stworki, jednocześnie wylegując się na dachu budynku.

Gra Pokemon GO miała być – i jest! – dla wielu zachętą do wyjścia z domu, odetchnięcia świeżym powietrzem i poznania ciekawych miejsc w okolicy. To wyraźny dowód na to, że niektórzy widzą to inaczej.

Źródło: VentureBeat

marketplace

Komentarze

9
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    W Ameryce są już ludzie którzy oferują usługę "chodzenia za pokemonami". Jest popyt to jest i podaż...
    Zaloguj się
  • avatar
    Tylko, że nie taki jest cel gry w Pokemony. To jak rozwiązywanie zagadki mając rozwiązanie w rękach. To po prostu nie ma sensu jak i mija się z celem.
  • avatar
    Też coś, ja jeżdżąc tramwajem po mieście (najczęściej z domu do pracy i z powrotem) zaliczam zbieranie Pokemonów i Poke Stopów, stopy też się nie męczą.
    Oczywiście jak chodzę po mieście to też zbieram, na działce też są :)
    Zaloguj się
  • avatar
    i jaka w tym frajda?
  • avatar
    Skończcie już z tym spamowaniem pokemonami albo wrzućcie wszystko do jednego tematu.
    Zaloguj się
  • avatar
    Po kiego grzyba montować smartphona na dronie skoro można spoofować softwarowo sygnał GPS z dokładnie tym samym skutkiem?