Na topie

SafeSky, czyli dronom wstęp wzbroniony

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Technologie i Firma

Polski system SafeSky ma wykrywać drony i nie dopuszczać do tego, by wdarły się one na strzeżony teren. Ma być skutecznie i tanio.

SafeSky, czyli dronom wstęp wzbroniony

A A

Dron może być oddalony nawet o kilometr, a SafeSky i tak go dojrzy. To nowy system opracowany przez polską firmę Advanced Protection Systems, który wykrywa i nie pozwala bezzałogowcom wedrzeć się na strzeżony teren, na przykład należący do przedsiębiorstwa.

Dron jako zagrożenie dla firmy

Drony stają się coraz popularniejsze, a ceny najprostszych konstrukcji są tak niskie, że wejść w ich posiadanie może praktycznie każdy. Na przykład konkurent, który wykorzysta przymocowaną do latającego statku kamerę, by zdobyć poufne informacje lub poznać szczegóły, które nie były dla niego przeznaczone.

To była łagodna wersja. Niewykluczone bowiem, że w przyszłości drony posłużą do zakłócania sygnału wewnątrz budynku firmy, a już całkiem prawdopodobne, że skorzystają z nich terroryści, na przykład do przeniesienia ładunku wybuchowego. Naukowcy dowiedli też, że latający bezzałogowiec może być praktycznym narzędziem w rękach cyberprzestępcy.

Skuteczna ochrona przed dronami

Aby nie dopuścić do nieprzyjemnych zdarzeń, firma Advanced Protection Systems stworzyła SafeSky. Wykorzystuje on czujniki trzech rodzajów: kamery (które widzą), radary (które czują) i macierze akustyczne (które słyszą).

Oprócz wykrywania dronów system SafeSky potrafi też zneutralizować zagrożenie. Innymi słowy, bezzałogowiec jest „zmuszany” do tego, by powrócić do operatora lub wylądować, jeśli pierwsza opcja jest niemożliwa do osiągnięcia. 

Najważniejszą zaletą polskiego systemu ma być skuteczność. Po pierwsze: duży zasięg. Po drugie: bezproblemowe działanie o każdej porze dnia i nocy, jak również w każdych warunkach atmosferycznych. Dodatkowym plusem ma być niewysoka cena, dzięki czemu skorzystają nie tylko giganci (jak lotniska czy rafinerie), ale też prywatni przedsiębiorcy.

O SafeSky mogliście usłyszeć już wcześniej, ale teraz projekt jest już na bardzo zaawansowanym etapie. Niedawno został też pokazany szerszej publiczności, podczas Hannover Messe 2017.

Źródło: Business Insider. Foto: Unsplash/Pexels

Odsłon: 3268 Skomentuj newsa
Komentarze

11

Udostępnij
  1. Q'bot
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-05-10 13:49

    Hm... ale by zmusić drona z zaplanowaną trasą, musieliby zakłócić sygnał GPS, który dociera przecież od góry, nie od ziemi... Automatyczny powrót po utracie połączenia Wi-fi można i tak wyłączyć, i dron robi co do niego należy

    Skomentuj

    1. behemot
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2017-05-10 14:25

      Wątpliwe, żeby zagłuszali GPS, ale jakie to ma znaczenie, że normalny sygnał GPS jest emitowany „od góry”? Antena nie jest na tyle kierunkowa, żebyś nie dał rady ogłupić odbiornika odpowiednio silnym sygnałem.

      Skomentuj

      1. guziel
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2017-05-10 15:08

        Jeśli nawet zakłócali by sygnał GPS to do stosowania na lotniskach odpada. Za duże prawdopodobieństwo że wpłynie to negatywnie na systemy pokładowe startujących i lądujących samolotów.

        Skomentuj

      1. androll
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2017-05-10 19:20

        Wszyscy czekamy, az zestrzela twojego...

        Skomentuj

          1. Q'bot
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2017-05-11 07:16

            W sumie, to obstawiam, że największą popularność ten system zyska pośród administratorów kamienic - zważając na ostatnimi czasy wykorzystywane drony do badania zawartości dymu z kominów ;>

            Skomentuj

          2. androll
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-05-11 11:19

            Nie zrozumiales. Patrzac na twoje komentarze niejednokrotnie trollolollo bylo to nawiazanie do rozumu, a nie dronow.

            Skomentuj

  2. sebmania
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-05-10 14:02

    Jak dla mnie zastosowanie tylko dla komercyjnych dornów profesjonalne albo samoróbki na pewno takie problemy olewają, z samego systemu może być fajne powiadomienie że jest w okolicy dron co zawsze da nam możliwość uruchomienia innych zabezpieczeń np https://pl.wikipedia.org/wiki/Phalanx_CIWS

    Skomentuj

    1. xchaotic
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2017-05-10 15:16

      4500 strzalow na minute, a kto za amunicje zaplaci ;)

      Skomentuj

  3. wojtek_pl
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2017-05-10 19:19

    Za moment okaże się, że każdy dron będzie musiał mieć specjalny odbiornik umożliwiający wyłączenie drona (zmuszenie go do lądowania) zdalnie. System wyłączający będzie oczywiście tylko dostępny dla rządu, będzie specjalne ministerstwo do spraw kontroli dronów, a funkcjonariusze będą mogli posługiwać się bronią palną i kontrolować użytkowników dronów o każdej porze dnia i nocy. Nie wspominając oczywiście o rejestrowaniu dronów, licencjach, pozwoleniach...

    Skomentuj

    1. olszi
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-05-10 23:04

      shhhh, nie podpowiadaj

      Skomentuj

    2. kaalus
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2017-05-13 14:15

      Bardzo sensowny komentarz.

      W UK w niektórych gazetach pojawiają się już tajemnicze "naciski" żeby wprowadzić rejestrację (oczywiście płatną) wszystkich dronów. Naciski polegają na ciągłym publikowaniu artykułów jak to na lotnisku Heathrow dron po raz kolejny przeleciał o 300 stóp od startującego samolotu.

      Fakt że bliżej niż 300 stóp przeleciało 15 ptaków o zbliżonej wadze nie jest podawany. Oraz to że nie było jeszcze żadnej kolizji drona z samolotem, podczas gdy kolizje z ptakami zdarzają się nagminnie i rzadko prowadzą do poważnych uszkodzeń.

      Oczywiście chodzi o kasę. W kolejce po finansowane z podatków wypłaty i rządowe emerytury już czeka 2500 urzędników "ministerstwa rejestracji dronów". Nie mogą się chłopaki doczekać. A ich kolesie z firm które będą prowadzić rejestrację już zacierają rączki licząc ile kasy wpłynie od właścicieli dronów, podczas gdy koszty będą niemal zerowe (prosta baza danych).

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!