Na topie

Pojedynek na szczycie - najlepsze fotosmartfony - sierpień 2016

Autor:

Szef strefy Foto

więcej artykułów ze strefy:
Foto

Flagowe smartfony z pierwszej połowy 2016 roku w fotograficznym pojedynku, który pokaże czy istnieje ten jeden najlepszy do zdjęć i filmów

  • Pojedynek na szczycie - najlepsze fotosmartfony - sierpień 2016 | zdjęcie 1
  • Pojedynek na szczycie - najlepsze fotosmartfony - sierpień 2016 | zdjęcie 2
  • Pojedynek na szczycie - najlepsze fotosmartfony - sierpień 2016 | zdjęcie 3
Ocena redakcji

5

super

 

A A

Zapraszam do foto i wideo pojedynku smartfonów, które są obecnie (sierpień 2016) flagowymi konstrukcjami, z perspektywy fotografii mobilnej. Jak wiadomo flagowce to zwykle też te smartfony, które najlepiej wypadają (mają wypadać) pod względem fotografii. Tym razem w szranki (porównywaliśmy nie tylko zdjęcia, ale również filmy) stanęły modele, które sa następcami bohaterów ubiegłorocznego porównania:

  • Lumia 950 XL - topowy model z systemem Windows 10, z oczywistych powodów najlepszy foto-smartfon dla tej platformy
  • Huawei P9 - najlepszy jak dotąd reprezentant serii P tego producenta, pierwszy smartfon z podwójnym aparatem, w którym jedna kamera jest monochromatyczna
  • LG G5 - smartfon, w którym według producenta kluczowa jest nie kamera ale modularność, dla nas najważniejsze są jednak dwa aparaty na tylnej ściance, jeden o ultraszerokim polu widzenia
  • HTC 10 - chyba w końcu udana próba zrealizowania obietnic o dobrej fotografii mobilnej od tego tajwańskiego producenta
  • Samsung Galaxy S7 - promowany jako najlepszy foto-smartfon na świecie, przekonamy się czy faktycznie
  • Sony Xperia X - pierwszy model z nowej flagowej linii X, prostsza wersja X Performance, ale z tym samym aparatem, paradoksalnie nie wodoodporny, czy jednak radzi sobie lepiej w fotografii niż Zetki?

Poza Lumią wszystkie inne smartfony pracują pod kontrolą systemu Android. Modele wybrane są również z innego powodu. Zależało nam na tych, które pozwalają na wykonywanie zdjęć w formacie RAW. Z wyjątkiem Xperii, ta funkcja jest dostępna w każdym uczestniku porównania. Dlaczego zatem Sony trafił do zestawienia? Po części z ciekawości jak radzi sobie nowa seria foto-smartfonów Xperia (sample Performance jeszcze nie były dostepne), po części jako próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy tryb RAW dużo daje, a jeśli tak to czy Sony również powinno się na niego w końcu zdecydować.

Fotopojedynek podzieliłem na niezależne sekcje (można od razu przejść do dowolnej), które opisują poszczególne aspekty użytkowania smartfona. Na początek ceny i parametry. 

Ceny i specyfikacja foto

Ile należy zapłacić za dobry foto-smartfon? To niekoniecznie dobrze sformułowane pytanie. Bo bardzo dobry może być także smartfon z niższej półki cenowej, ale o słabszych pozostałych komponentach. Do tego porównania zakwalifikowały się topowe smartfony - które pod każdym względem są świetne. Mają wydajne chipsety, dużo RAMu, dobre, a nawet bardzo dobre wyświetlacze i masę innych funkcji.

Pracują pod kontrolą Androida 6 (z wyjątkiem Lumii, która ma system Windows 10). Mówiąc inaczej, nie tylko fotografowanie, ale również obróbka zdjęć (na przykład w Lightroom Mobile czy nakierowanym bardziej na zabawę Snapseed) z pomocą tych smartfonów to spora przyjemność.


Efekty smartfonowego fotografowania i szczypty edycji w Snapseed

Najdroższy w zestawieniu jest Samsung S7, szczególnie w wersji Edge, która kosztuje około 3300-3500 złotych. Jeśli zdecydujemy się na mniejszy S7, który dysponuje tym samym aparatem cyfrowym, oszczędzimy nawet kilkaset złotych. Podobnie kosztowny jest HTC 10 (około 3000-3400 zł), warto zwrócić uwagę czy oferowany model to przypadkiem nie HTC 10 Lifestyle, dostępny w większości sklepów.

W przypadku tych dwóch smartfonów świetne parametry foto na papierze nie muszą być wystarczającą zachętą. W przypadku LG G5 musimy zainwestować już znacznie mniej, bo 2500-2800 złotych - biorąc pod uwagę cechy sprzętu to dużo lepsza propozycja.

W podobnym przedziale cenowym mieszczą się pozostałe modele. Za Sony Xperia X zapłacimy 2300 do 2600 zł, a za Lumię 950 XL od 2200 do 2700zł (te niższe ceny to konsekwencja faktu iż smartfon jest najstarszy w zestawieniu).

Najatrakcyjniejszy jest tutaj Huawei P9. Nie tylko ze względu na cenę, która wynosi około 2200-2400 zł, ale również wyjątkowe walory fotograficzne, które potwierdził nasz test.

Przyjrzymy się jeszcze specyfikacji, z naciskiem na cechy istotne dla fotografujących i filmujących.

  Huawei P9 Lumia 950 XL LG G5 Samsung Galaxy S7 Edge HTC 10 Sony Xperia X
  Huawei P9 Lumia 950 XL LG G5 Samsung Galaxy S7/S7 Edge HTC 10 Sony Xperia X
waga 144 g 165 g 159 g 152 g / 157 g 161 g 153 g
wymiary 145 x 70,9 x 7 mm  151,9 x 78,4 x 8,1 mm 149,4 x 73,9 x 7,7 mm 142,4 x 69,6 x 7,9 mm / 150,9 x 72,6 x 7,7 mm 145,9 x 71,9 x 9 mm 142,7 x 69,4 x 7,9 mm
ekran 5,2”
1080 x 1920
5,7”
1440 x 2560
5,3”
1440 x 2560
5,5” 1440x2560 5,2”
1440 x 2560
5”
1080 x1920
pamięć masowa 32/64 GB
+ microSD
32 GB + microSD 32 GB + microSD 32/64 GB + microSD 32/64 GB + microSD 32/64 GB + microSD
aparat tylny podwójny (kolorowy +monochroma
-tyczny): 27 mm f/2,2 piksel 1,25um
26 mm f/1,9 (OIS)
typ 1/2,4” piksel 1,12um
podwójny: standardowy f/1,8 (OIS), ultraszerokokątny f/2,4 26 mm f/1,7 (OIS) typ 1/2,6” piksel 1,4um 26 mm f/1,8 (OIS) typ 1/2,3” piksel 1,55um 24 mm f/2
 typ 1/2,3”
rozdzielczość zdjęć 12 Mpix + 12 Mpix 20 Mpix 16 Mpix + 8 Mpix 12 Mpix 12 Mpix 23 Mpix (8 Mpix)
rozdzielczość filmów 1080/60p 720/120p 2160/30p
1080/60p
2160/30p
1080/30p
2160/30p 1080/60p 720/240p 2160/30p
1080/30p 720/120p
1080/60p
funkcje foto RAW, HDR RAW, HDR RAW, HDR RAW, HDR RAW, HDR HDR
funkcje wideo     HDR HDR, jednoczesny zapis zdjęć HDR  
aparat przedni f/2,4
8 Mpix
f/2,4
5 Mpix
f/2,0
8 Mpix
22 mm f/1,7
5 Mpix
23 mm f/1,8
5 Mpix
22 mm f/2,0
13 Mpix
typ 1/3”
ciekawe cechy optyka Leica, natywny tryb monochroma
-tyczny
technologia PureView modularna obudowa wodoszczelna obudowa IP68 rejestracja dźwięku stereo stabilizacja SteadyShot

Jakość zdjęć - może nie lustrzankowa, ale…

Nawet bez testu można powiedzieć, że nawet najlepszy foto-smartfon to jednak smartfon. Jednak w błędzie byłby ten, kto uważa, że smartfonem nie da się zrobić zdjęć takich jak lustrzanką. To oczywiście odważna teza, ale wcale nie nieprawdziwa. Owszem, lustrzanka, a nawet solidny kompakt z sensorem 1” i większym, jakich coraz więcej na rynku, dają dalece większe możliwości. W odpowiednich warunkach zrobimy tym sprzętem zdjęcia o potencjale, którego smartfon nie da rady osiągnąć jeszcze długo.


Rozmyte tło, szczegółowy motyw makro - aż trudno uwierzyć, że to ze smartfona (LG) - bardzo pomogło tu Słońce

Z drugiej jednak strony, umiejętnie korzystając z zalet jakie daje jasna optyka, wspomagając się trybem manualnym i własnym doświadczeniem można osiągnąć bardzo ciekawe rezultaty. A zważywszy, że często fotografujemy w warunkach gdy nie mamy zbyt wiele czasu na dostosowanie się do sytuacji, różnice mogą być mniej znaczące. To stwierdzenie dotyczy praktycznie każdego z porównywanych tutaj smartfonów.


Fontanna przy ustawieniach ręcznych (Samsung) - a smartfon cały mokry

W porównywanych smartfonach, wszyscy producenci kładą nacisk na jasne obiektywy - choć f/2,2 w Huawei P9 może wydać się wyłamaniem od obowiązującej reguły. Również rozmiar stosowanych modułów jest coraz większy. Porównywane flagowce nie mają tak dużych modułów jak Lumia 1020 i Nokia 808 PV, ale są to układy podobne rozmiarem jak te, które stosowało się od lat w kompaktach.


Zdjęcie wykonane w formacie DNG po konwersji do JPEG i jego wycinek (Huawei) - zwróćcie uwagę na zieleń

Ta cecha to jeden z powodów dla których kompakty z dolnej półki tracą coraz bardziej sens. Tym bardziej, że i w smartfonach możemy liczyć na coraz lepszy autofokus - technologie takie jak detekcja fazy czy laserowy AF wspomagający fotografię z bliska już nie zaskakują. Podobnie jak tryb manualny oraz zapis zdjęć w formacie DNG (RAW).

Technologie dla fotografa

Każdy z producentów stara się wyróżnić na tle innych, by jego foto-smartfon stanowił jak najciekawszą propozycję. Część ma w zanadrzu kilka ciekawych rozwiązań, część bazuje też na prestiżu jaki wyrobiły sobie poprzednie smartfony tej marki i zaufaniu do wydajności zastosowanego sensora.

W przypadku sensorów widzimy dominację jednego producenta. Prawie wszystkie smartfony, z wyjątkiem Lumii, która stosuje własną technologię PureView, mają układy IMX ze stajni Sony. W przypadku Samsunga nie zawsze jest to regułą, bo część egzemplarzy S7-ki, które trafiają do nas, ma autorską konstrukcję ISOCELL.

Wspomniana technologia PureView to nie tylko sensor, ale również zbór algorytmów i ogólny know-how jak zrobić bardzo dobry mobilny aparat. Te same elementy odegrały ważną rolę również w przypadku Huawei P9, który powstał przy wydatnej pomocy Leica. Niemiecki producent pomógł chińczykom stworzyć bardzo dobry aparat, który wyróżnia się nie tylko świetną jak na smartfon optyką, ale i tym, że na tylnej ściance mamy dwa moduły aparatu cyfrowego. Pierwszy rejestruje obrazy kolorowe, drugi ma sensor, który wykonuje zdjęcia monochromatyczne (czarno-białe).

Dwa aparaty to również coś co ma przyciągnąć użytkowników LG G5. Tutaj zamiast monochromatycznej drugiej kamery, mamy ultraszerokokątne pole widzenia. Bardzo praktyczne, jak pokazuje praktyka. LG G5 ma jeszcze inne zalety - wydajny układ optycznej stabilizacji obrazu oraz modularność. Kontrowersyjna cecha, ale przez wiele osób ceniona, szczególnie ze względu na możliwość łatwej wymiany akumulatora na naładowany.

Samsung, który nadal dzierży palmę pierwszeństwa w świecie androidowej fotografii, teoretycznie nie ma nic, co byłoby wyjątkowe. Ale, ale - wodoodporność zgodna z IP68 to cecha, którą docenimy nie tylko rano w łazience, ale i na wakacjach czy podczas fotografowania przy niesfornej fontannie. Poza tym Samsungowi od dawna udaje się wyciągnąć maksimum możliwości z sensorów, a przynajmniej w sposób, który podoba się odbiorcy.

Sony to firma, która zna się na fotografii. Czy jednak zawsze potrafi tę wiedzę odpowiednio spożytkować? Smartfony Xperia z serii Z trudno uznać za kiepskie, ale niestety patrząc się na jakość zdjęć z poziomu jaki wyznaczają inni, trudno nie odczuć sporego niedosytu.

Xperia X zapoczątkowała nową serię flagowych smartfonów, aczkolwiek to X Performance zasługuje na to miano. Ze względu na zastosowanie tego samego sensora z perspektywy foto można ją porównywać z flagowym modelem. W Xperia X znajdziemy spory (typu 1/2,3”) sensor Exmor R o rozdzielczości 23 Mpix (tak jak poprzednio), pojawił się także układ hybrydowego autofocusa z przewidywaniem (Predictive Hybrid Autofocus).

Jest jednak jedno ale. Xperia X utraciła wodoodporność (testy praktyczne pokazują, że faktycznie nie radzi sobie z zanurzeniem), która dla fotografujących była zbawieniem, a zdaje się też mieć nadal problemy z algorytmami zapisu zdjęć, na które narzekamy w smartfonach Sony nie od dziś.

Pozostało nam jeszcze parę słów o HTC 10. Tajwańczycy przy każdej kolejnej odsłonie flagowców z serii One (10 to pierwszy, przy którym zrezygnowano z tego oznaczenia), kładą nacisk na funkcje fotograficzne. Tyle, że dotąd bardziej wychodziło im to reklamowo niż w praktyce. W HTC 10 firma powraca w głównej kamerze do Ultrapixeli, ale jedynie nazwą. W praktyce pod maską dostajemy solidny moduł Sony o bardzo dużych jak na smartfon pikselach (1,55um) i rozdzielczości 12 Mpix. Tylko czy aż? Testy pokażą, jak odpowiedzieć na to pytanie.

Moda na HDR

Technologia HDR, którą Samsung kiedyś określał w nazwie trybu jako Bogate Kolory (z pewnej perspektywy lepiej oddając sens trybu), od zawsze stanowiła silną stronę smartfonów. Ta funkcja była lepiej dopracowana niż w zwykłych aparatach i można powiedzieć, że nadal jest. HDR bardzo przydaje się w sytuacjach gdy mamy duży kontrast sceny i chcemy dobrze oddać zarówno światła jak i cienie. Trzeba oczywiście pamiętać, że efekty jakie uzyskamy w trybie HDR zależą też od fotografowanej sceny, a także tego gdzie zdecydowaliśmy się zmierzyć światło (najczęściej wiąże się to z tym, gdzie wybraliśmy punkt ostrości).


Klatka z filmu przy wyłączonej technice HDR (Samsung Galaxy S7 Edge)


Klatka z filmu przy włączonej technice HDR (Samsung Galaxy S7 Edge)

HDR w zdjęciach to już powszedniość. Jednak HDR w wideo to coś co nadal jest nowością, a dostępne jest Samsungu, LG jak i HTC. Jest bardzo przydatną funkcją, ale czy można powiedzieć, że póki co lepiej mieć dziś HDR w smartfonie niż 4K? Wideo z HDR nie jest dostępne we wszystkich rozdzielczościach i klatkarzach - zwykle w tradycyjnym 1080/30p.

Odsłon: 58115
Komentarze

22

Udostępnij