Tymczasem wczoraj część zagranicznych serwisów branżowych zauważyła, że na pokazanej przez Roberta "fourzerotwo" Bowlinga (community manager z firmy inifinity Ward) rzeczywistej już okładce gry ponownie pojawiła się nazwa Call of Duty. Tym samym pod znakiem zapytania stanęły wcześniejsze zapowiedzi Activision i Infinity Ward o nowej marce Modern Warfare. Sytuacja wyglądała na tyle dziwnie, że w sprawie zdecydował się zabrać głos sam wydawca, który na łamach serwisu Kotaku wyjaśnił powód powrotu Modern Warfare 2 pod skrzydła marki Call of Duty. Wedle słów przedstawiciela firmy dodanie słów "Call of Duty" do tytułu nowej gry było podyktowane chęcią zwrócenia większej uwagi graczy na fakt, iż jest to pierwszy, prawdziwy sequel w całej serii Call of Duty. Poza tym fabuła tejże produkcji rozgrywa się w świecie Call of Duty, co szczególnie akcentowało Infinity Ward i dlatego też postanowiono dać temu wyraz na okładce gry.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Trzeba przyznać, że tłumaczenie to jest lekko pokrętne. Tym bardziej w świetle ostatnich badań, których wyniki pokazały, że wcześniejszy ruch Activision i Infinity Ward zmniejszył rynkowe szanse Modern Warfare 2 o blisko 20 procent. Tyle mniej więcej wynosi w tym przypadku rozpoznawalność samej marki Call of Duty.