Studenci Kalifornijskiej uczelni stworzyli projekt zwący się KarmetiK Machine Orchestra. W tym przypadku muzycy są zupełnie niepotrzebni, ponieważ to roboty przejmują dowodzenie nad używanymi instrumentami. Wystarczy tylko jeden człowiek, by wszystko nadzorować. Choć rezultaty bez wątpienia nie „powalają” - całość brzmi dość chaotycznie, z pewnością jest to ciekawy pomysł, który w przyszłości może mieć jakieś poważne zastosowanie.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Czy roboty mogą jednak zastąpić prawdziwych muzyków? Zdecydowanie nie! Żaden robot bowiem nie może zastąpić energii, wytwarzanej przez wokalistów i instrumentalistów na koncertach i na albumach. Brak im osobowości i charyzmy.
Więcej newsów "na luzie":
Źródło: Mashable