Kupiłeś telewizor LG? Możliwe, że właśnie wpuściłeś szpiega do salonu

Smart TV coraz mniej przypomina zwykły telewizor. To już właściwie komputer podłączony do internetu, który może zbierać informacje o tym, co oglądamy i jakie urządzenia znajdują się w naszym domu. Najnowsze śledztwo Gamers Nexus pokazuje, że skala tego zjawiska może być znacznie większa, niż wielu użytkowników zdaje sobie sprawę.

Eksperci wskazują, że telewizory LG mogą śledzić użytkownikówEksperci wskazują, że telewizory LG mogą śledzić użytkowników
Źródło zdjęć: © YouTube | Gamers Nexus
Paweł Maziarz

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Redakcja Gamers Nexus przeprowadziła wielotygodniowe śledztwo dotyczące telewizorów Smart TV. W przypadku LG sprawdzano m.in. ruch sieciowy, działanie funkcji ACR oraz bezpieczeństwo systemu webOS. Padły mocne słowa dotyczące zbierania danych. I to bardzo szczegółowych.

Dlaczego LG miałoby zbierać tak szczegółowe informacje? Odpowiedź jest prosta – chodzi o reklamy. Telewizor jest jednym z najcenniejszych urządzeń w domu, bo pozwala sprawdzić, jakie treści oglądają domownicy. Firma może następnie łączyć te informacje z danymi pochodzącymi z innych urządzeń.

W materiałach LG Ad Solutions dla reklamodawców pojawiają się wprost informacje o możliwościach wykorzystania telewizora do poznawania zachowań całego gospodarstwa domowego. Sergey Mata, prezes LG Ad Solutions, mówił nawet o telewizorze jako o "szkle", które należy do firmy. To dobrze pokazuje, jak koncern postrzega Smart TV – nie tylko jako urządzenie sprzedawane klientowi, ale również jako platformę do zbierania danych i wyświetlania reklam.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Telewizor wie, co oglądasz

Jednym z kluczowych elementów jest ACR (Automatic Content Recognition), czyli automatyczne rozpoznawanie treści. Technologia pozwala identyfikować materiały wyświetlane na ekranie i tworzyć na ich podstawie cyfrowy profil oglądania.

Co ważne, nie chodzi wyłącznie o aplikacje uruchamiane bezpośrednio na telewizorze. Gamers Nexus wykazało, że mechanizm może obejmować również treści pochodzące z zewnętrznych źródeł, nawet podłączonych przez HDMI. Oznacza to, że telewizor może analizować również to, co wyświetla podłączona konsola czy komputer.

Zebrane informacje mogą być następnie wykorzystywane w celach reklamowych. Dzięki temu telewizor staje się nie tylko ekranem, ale także narzędziem do budowania profilu użytkownika.

LG może wiedzieć, jakie urządzenia masz w domu

Na tym problem się nie kończy. W czasie testów Gamers Nexus zaobserwowało, że telewizory LG skanują lokalną sieć i próbują identyfikować urządzenia znajdujące się w tym samym gospodarstwie domowym.

Na liście wykrywanych sprzętów mogą znaleźć się m.in. smartfony, zegarki, drukarki czy inne urządzenia podłączone do routera. Według śledztwa informacje te mogą być wykorzystywane do łączenia danych z telewizora z innymi urządzeniami i prowadzenia tzw. cross-device trackingu.

Z punktu widzenia reklamodawcy jest to niezwykle wartościowe. Telewizor pozwala bowiem nie tylko sprawdzić, co ktoś ogląda, ale potencjalnie połączyć te informacje z aktywnością innych urządzeń w tym samym domu.

Najpoważniejszy problem? Mikrofon

Jeszcze bardziej niepokojąca część śledztwa dotyczy mikrofonu i bezpieczeństwa webOS. Gamers Nexus wraz z niezależnymi badaczami bezpieczeństwa wykazało istnienie luk, które mogą umożliwić atakującemu uzyskanie dostępu do funkcji telewizora. W ramach demonstracji badacze pokazali możliwość wykorzystania mikrofonu do przechwytywania dźwięku, a także odzyskiwania nagrań.

To ważne rozróżnienie: nie oznacza to automatycznie, że każdy telewizor LG przez cały czas potajemnie nagrywa swoich właścicieli. Problem polega na tym, że odkryte luki mogą pozwolić osobie trzeciej wykorzystać urządzenie w sposób, którego użytkownik się nie spodziewa.

Gamers Nexus pokazało również sytuacje, w których telewizor przechowywał dane związane z nagrywaniem lokalnie, a po odzyskaniu połączenia z siecią możliwe było ich przesłanie. To sprawia, że samo odłączenie internetu niekoniecznie rozwiązuje wszystkie problemy związane z prywatnością.

Telewizor za kilka tysięcy złotych, a właścicielem danych jest kto inny?

Cała sprawa sprowadza się do znacznie większego problemu. Producenci telewizorów zarabiają dziś nie tylko na sprzedaży sprzętu. Smart TV jest jednocześnie platformą reklamową, która może generować przychody długo po tym, jak klient zapłaci za urządzenie. Dlatego dla producenta wartościowy może być nie tylko sam telewizor, ale również to, co oglądamy, kiedy oglądamy, jakie urządzenia mamy w domu i jak korzystamy z ekranu.

Gamers Nexus określa ten model biznesowy mianem masowej sieci do zbierania danych. I trudno się dziwić, że wzbudza to kontrowersje, szczególnie gdy mowa o urządzeniu stojącym w najbardziej prywatnej części naszego domu.


WIDEO


Co można z tym zrobić?

Najprostsze rozwiązanie jest jednocześnie najbardziej radykalne: nie podłączać telewizora do internetu. Jeżeli LG OLED ma służyć przede wszystkim jako ekran, można korzystać z zewnętrznego odtwarzacza, przystawki streamingowej czy konsoli, a funkcje Smart TV pozostawić nieaktywne. Warto również przejrzeć ustawienia prywatności i wyłączyć funkcje związane z rozpoznawaniem treści, reklamami oraz mikrofonem, jeśli nie są potrzebne.

Trzeba jednak pamiętać, że możliwości zależą od konkretnego modelu i wersji oprogramowania. Zwróciliśmy się do firmy LG o komentarz w sprawie śledztwa Gamers Nexus, jednak nadal czekamy na odpowiedź.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!