Google Android nie uchodzi za najbezpieczniejszy system mobilny. Co najgorsze, zainfekować swoje urządzenie można nawet poprzez aplikacje z oficjalnego sklepu Google Play. Potwierdziło się to raz jeszcze.
Tym razem problem dotyczyć może osób decydujących się na sięgnięcie po Minecraft, zwłaszcza, jeśli dodatkowo wzbogacały grę o modyfikacje. Eksperci z firmy ESET wykryli w Google Play aż 87 złośliwych aplikacji, które ukrywały się pod przykrywką modów do Minecrafta.
DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
14 aplikacji nie oferowało obiecywanej zawartości, a jedynie wyświetlało ofierze reklamy. Niestety nie tylko. Po uruchomieniu aplikacje żądały uprawnień administratora. Jeśli już je otrzymały, wyświetlany był ekran z przyciskiem „INSTALL MOD". Po kliknięciu użytkownik był proszony o zainstalowanie dodatkowego modułu „Block Launcher Pro" i przyznanie mu kilku uprawnień. W tym czasie pobierana była dodatkowa zawartość, która sama mogła ściągnąć z sieci kolejne złośliwe oprogramowanie.
Więcej, bo 73 aplikacje przekierowywały użytkowników do stron internetowych. Po uruchomieniu wyświetlały ekran z przyciskiem „pobierz”. Nie dawało to jednak użytkownikowi modów, lecz przenosiło go na stronę WWW wyświetlającą: reklamy, ankiety wyłudzające numery telefonu, kody rabatowe, pornografię, fałszywe aktualizacje czy fałszywe ostrzeżenia o zainfekowaniu urządzenia wirusami. Zawartość stron wyświetlana była w różnych językach – w zależności od adresu IP ofiary.
Niepokojąco brzmią informacje, iż do momentu zgłoszenia zainfekowanych aplikacji do Google Play, blisko milion użytkowników pobrało je na swoje urządzenia mobilne.
Jeśli sięgaliście po tego typu elementy powinniście jak najszybciej przeskanować smartfona lub tablet programem antywirusowym. Można też usunąć zagrożenia ręcznie. Należy dokonać dezaktywacji uprawnień administratora (Ustawienia>Ekran blokady i zabezpieczenia>Inne ustawienia zabezpieczeń>Administratorzy urządzenia), a następnie odinstalować wybrane aplikacje (Ustawienia>Menedżer aplikacji).
Źródło: ESET
Mateusz Tomczak
Od prawie 15 lat obserwujący szeroko pojętą branżę technologiczną, ale z największą uwagą przyglądający się poczynaniom producentów urządzeń mobilnych i gier. Nigdy nie odmawia testu nowego smartfona, co nie znaczy, że każdy model zachwala. Daleki od uzależnienia – niezmiennie twierdzi, że najprzyjemniejszy czas to ten poza zasięgiem sieci.