Procesory AMD Ryzen 2000 też z lutowanym odpromiennikiem ciepła - to już potwierdzone [AKT.]
Niektórzy najwyraźniej nie wierzyli wcześniejszym zapowiedziom producenta i sprawdzili co dokładnie kryje się pod rozpraszaczem ciepła.
Za nami premiera procesorów AMD Ryzen z generacji Pinnacle Ridge. Znamy specyfikacje, wydajność i ceny, ale dla spokoju sumienia pozostało potwierdzić jeszcze jedną kwestię – czy producent zastosował lutowany odpromiennik ciepła (jak obiecywał kilka miesięcy temu)?
Aby zaoszczędzić entuzjastom żmudnej procedury zdejmowania rozpraszacza ciepła, w jednym z japońskich sklepów publicznie zaprezentowano model Ryzen 7 2700X po procedurze tzw. deliddingu.
W tym momencie możemy uspokoić wszystkich entuzjastów – podobnie jak w przypadku pierwszej generacji układów Ryzen, nowe jednostki również wykorzystują połączenie lutowane. Wykorzystany materiał termoprzewodzący powinien przełożyć się na lepsze właściwości odprowadzana ciepła i niższe temperatury procesora.
Aktualizacja 23.04.2018 10:20
W sprawie zdejmowania odpromiennika ciepła mogliśmy liczyć na der8auera, który potwierdził wcześniejsze informacje odnośnie zastosowania połączenia lutowanego.
Niemiecki overclocker sprawdził również, jakich efektów powinniśmy się spodziewać po wymianie "luta" na ciekły metal - tutaj akurat dużej różnicy nie było, bo temperatury podkręconego modelu 2600X spadły z 64 do 60 stopni Celsjusza (przy zastosowaniu wydajnego chłodzenia cieczą NZXT Kraken X62).
Czy warto zatem przeprowadzać skomplikowaną procedurę zdejmowania rozpraszacza ciepła? Wg nas nie, bo ryzykujemy wtedy uszkodzeniem sprzętu, a zysk takiej operacji jest raczej niewielki.
Źródło: PC Watch, der8auer