Android Auto nie przyjęło się tak, jak mogłaby sobie tego życzyć firma Google. Nie zamierza jednak porzucać tego projektu, lecz wprowadzić go na wyższy poziom. W porozumieniu z liderami sektora motoryzacyjnego chce umieszczać w ich samochodach nową wersję Androida, która nie wymaga połączenia ze smartfonem.
Na razie Audi i Volvo potwierdziły, że zamierzają na to pójść i w swoich najnowszych samochodach wykorzystają Androida. Nie będzie on tylko odpowiadał za komunikację ze smartfonem (a przez to na przykład umożliwiał prowadzenie rozmów telefonicznych), ale też za funkcje multimedialne (na czele z odtwarzaniem muzyki), nawigacyjne i… wszystkie inne.
Mówiąc konkretnie: za pomocą wewnętrznej konsoli z Androidem kierowca będzie mógł dodatkowo ustawiać klimatyzację, otwierać lub zamykać okna, kontrolować szyberdach… Konsola ta ma zatem zastąpić w samochodzie smartfona, panel „infotainment”, pokrętła i przyciski. Będzie można z jej poziomu skorzystać także z głosowego asystenta Google.
Wiemy już zatem, co potrafi Android w samochodzie, teraz zobaczmy, jak wygląda. Wyselekcjonowaliśmy cztery filmiki: dwa oficjalne (po jednym od Volvo i Audi) oraz dwa, które pokazują działanie systemu „w rzeczywistości”:
Jak widać na filmikach, producenci samochodów będą mieli swobodę przy dostosowywaniu interfejsu użytkownika do własnych potrzeb i preferencji. Volvo postawiło na zupełnie inny interfejs niż Audi – który waszym zdaniem wygląda lepiej i jest bardziej praktyczny?
Źródło: Engadget, TechCrunch, Audi, AutoBild, Volvo. Foto: Volvo/Google