Apple iPad Air
IPad – to krótkie czteroliterowe słowo wystarczy by wzbudzić całą masę emocji od czystej nienawiści, aż po szczery, nieskrywany zachwyt. Urządzenie stało się już ikoną rynku ultramobilnego, bez którego wiele osób już nie wyobraża sobie życia codziennego. Naturalnie wiele osób wciąż twierdzi, że tablet nie jest im do niczego potrzebny i rzeczywiście może w tym być sporo racji. Idealnym przykładem będzie pewna osoba z naszej redakcji, która po pierwszym kontakcie z iPadem Air stwierdziła: „No fajny, fajny... tylko po co mi on?”.
Otóż to! Po co komu iPad? Tak naprawdę żadna odpowiedź nie będzie poprawna. Jeśli ktoś zwyczajnie nie czuje potrzeby używania tabletu, to powinien zapomnieć o iPadzie. Znamy jednak wiele osób, które miały w swoich rękach tablety z Androidem lub z Windowsem, ale po krótkim czasie się nimi nudziły i sprzedawały swoje cudeńka. Kilka z tych osób postanowiło dać tabletom drugą szansę i kupiły iPada. Rezultat? Zakochały się w nim twierdząc, że urządzenia z „Andkiem” lub „okienkami” były niczym więcej, niż tylko dobrymi, przenośnymi komputerami z dotykowym ekranem. IPad okazał się być jednak czymś więcej – idealnym towarzyszem codziennego życia.
Oczywiście może to brzmieć jak banał, ale takich przypadków jest więcej niż tylko „kilka”. Apple jest bardzo kontrowersyjną firmą i z pewnością daleko im (oraz ich produktom) do ideału, ale trzeba też przyznać, że nie wszystko wychodzi im źle. Idealnym przykładem jest właśnie bohater niniejszej recenzji, czyli iPad Air. Premiera modelu pierwszej generacji miała miejsce w 2010 roku, czyli niespełna 4 lata temu, a już trzymamy w dłoni piątą generację tabletu.
Czy zmiany jakie zaszły przez ten czas są istotne? Jedną z rzeczy, które należy szczególnie docenić jest ekran klasy „retina”, który pojawił się już w iPadzie 3, a teraz został odchudzony i bardziej dopracowany pod względem jakości kolorów. Wciąż mamy jednak do czynienia z tą samą przekątną 9,7”, identyczną rozdzielczością 1536x2048 px oraz jednakową technologią wykonania – IPS LCD. Z generacji na generację zauważalnie rosła też wydajność, ale prawdziwa rewolucja zaszła dopiero w najnowszym modelu.
IPad Air jest bowiem pierwszym popularnym tabletem ultramobilnym wykorzystującym 64-bitowy procesor ARMv8-A. Co ciekawe układ produkowany jest przez firmę Samsung, która kreowana jest na jednego z największych rywali Apple-a. Jak widać w biznesie nie ma takich przeszkód, których nie dałoby się pokonać. Obu producentom zależy na maksymalnych zyskach, a jak wiadomo pieniądz potrafi złagodzić wszelkie zatargi. ;-)
Dwurdzeniowy procesor Apple A7 występuje również w nowym iPhonie 5S oraz mniejszym iPadzie mini retina. Istnieją jednak pewne różnice. W dwóch pierwszych urządzeniach działają układy APL0698, natomiast iPad Air zawiera wersję APL5698, która nie integruje w sobie 1 GB pamięci LPDDR3 SDRAM (Elpida F8164A1MD) – kość flash jest zamontowana bezpośrednio na płycie głównej obok procesora głównego. Realne różnice dla większości użytkowników są zerowe.
Sam procesor jest bardzo nowoczesny, ale nie koniecznie energooszczędny. Według niektórych źródeł potrafi on zużywać nawet 2x więcej energii, niż poprzedni model A6. Konieczne więc stało się użycie dodatkowego procesora, który wziąłby część pracy na swoje barki. Tym układem jest właśnie Apple M7, który odciąża A7 w operacjach związanych z przetwarzaniem danych napływających z sensorów (np. akcelerometru, żyroskopu, kompasu). Dzięki wykorzystaniu mikroarchitektury ARMv7 Cortex-M3 (150 MHz) pobiera on znikome porcje energii. Jest on przy okazji kilkukrotnie mniejszy niż układ A7, więc nie zajmuje wiele miejsca we wnętrzu.
Skoro mowa już o wnętrzu, to warto zaznaczyć, że największa jej część nie jest zajęta przez komponenty obliczeniowe, ani układy łączności, lecz przez baterię. Jest ona co prawda mniejsza niż w iPadzie 4 (~8827 mAh vs. ~11560 mAh), ale producent twierdzi, że tablet powinien działać podobnie długo jak poprzednik. Z pewnością nie omieszkamy tego sprawdzić!
Jedną z rzeczy, które wzbudziły nasz lekki niesmak już w chwili premiery iPada Air jest wbudowana kamerka tylna. Dalecy jesteśmy co prawda od stwierdzenia, że tablety są urządzeniami często wykorzystywanymi do pstrykania fotek (w przeciwieństwie do smartfonów), ale uważamy, że 8-megapikselowy sensor z iPhone'a byłby w tak nowoczesnym sprzęcie znacznie milej przyjęty. Nie możemy tego samego napisać o czytniku linii papilarnych, który wzbudza nie lada kontrowersje w topowym smartfonie firmy Apple. Jego brak nie jest dla nas ani zaletą, ani wadą.
Piąta generacja pełnowymiarowego iPada wprowadza jeszcze jedną ważną zmianę. To właśnie ona najbardziej rzuca się w oczy tuż po wyjęciu sprzętu z opakowania. Chodzi tutaj oczywiście o obudowę, która nie straciła nic na swojej jakości, ale w przeciwieństwie do iPada 4 jest ona zauważalnie mniejsza i odczuwalnie lżejsza. Tablet w wersji Wi-Fi waży 469 g, co jest znaczącą poprawą w stosunku do poprzednich 652 g.
Całość zarządzana jest oczywiście przez najnowszy system iOS 7, który też przeszedł radykalny facelifting. Czy wyszło mu to na lepsze? O tym w dalszej części recenzji.
Specyfikacja na stronie producenta
Ciekawostka
Jednoczesne przyciśnięcie i puszczenie klawiszy Power oraz Home spowoduje wykonanie zrzutu ekranowego. Plik w formacie PNG zapisany zostanie natychmiast w pamięci tabletu.
Wykonanie i ergonomia
Stylistyka nowego, pełnowymiarowego iPada nawiązuje do modelu mini. Boczne ramki zostały zwężone i mają teraz ok. 10,5 mm szerokości. Górny i dolny pas jest dwa razy szerszy - ok. 21 mm. Pod szkłem o podwyższonej odporności na zarysowania umieszczono wyświetlacz IPS o przekątnej 9,7 cala, czujnik oświetlenia zewnętrznego (do automatycznej regulacji jasności) oraz kamerkę przednią do wideokonferencji. W dolnej części zintegrowany został klasyczny przycisk Home (powrót na pulpit, menadżer aplikacji, Siri). Obudowa ma zaledwie 7,5 mm grubości. Ekran pokryty jest warstwą oleofobową ułatwiającą usuwanie śladów palców.
Na temat katów widzenia wiele pisać nie trzeba. Wyświetlacze IPS LCD stosowane w iPadach zawsze należały do najlepszych. Podobnie jest teraz. Kolory są znacznie bardziej naturalne niż w typowych AMOLED'ach, kontrast w klasie „LCD” jest dobry (ok. 970:1), a kąty widzenia szerokie. Docenić należy również szczegółowość obrazu - 1536x2048 px przy przekątnej 9,7” daje ok. 264 ppi. Jasność maksymalna przekracza 500 cd/m2, a więc jest bardzo wysoka (jak na tablet).
Lewa krawędź obudowy pozbawiona jest jakichkolwiek elementów funkcyjnych.
Na prawym boku znajdziemy mały suwak blokujący orientację interfejsu lub wyciszający dźwięki. Pod nim dostępne są dwa klawisze do zmiany głośności.
Na krawędzi dolnej za drobnymi otworami ukryte są dwa głośniki. Ich jakość w porównaniu do konkurencyjnych tabletów jest naprawdę imponująca. Oferują zdecydowanie przyjemniejsze brzmienie, a moc jest na tyle wysoka, że przy wyższej głośności wibracje są wyraźnie odczuwalne na dłoni.
Szerokie złącze dokujące to już przeszłość. Teraz króluje niewielki Lightning służący do transferu plików, komunikacji z akcesoriami oraz oczywiście ładowania baterii.
Góra oprócz przycisku Power (włączanie tabletu i blokada ekranu) integruje w sobie również gniazdo słuchawkowe i pierwszy z pary mikrofonów. Wszystkie klawisze boczne są wykonane z metalu.
Tył iPada to już klasyka gatunku. W całości wykonany jest z metalu z charakterystycznym logo wyciętym na środku. Tym razem jabłuszko może śmiało pełnić funkcję lusterka – doskonale odbija światło. W części górnej widoczny jest mały obiektyw aparatu (bez lampy błyskowej) oraz drugi otwór mikrofonu. Jakość matowej powłoki lakierniczej jest dobra, ale nie idealna. Większe przetarcia i rysy będą niestety permanentnie szpeciły tę całkiem przyjemną dla oka konstrukcję.
Na ergonomię narzekać nie możemy. Obudowa jest świetnie wyprofilowana, ma naturalne, zaokrąglone kształty i jest wystarczająco lekka.
W opakowaniu oprócz tabletu znajdziemy ładowarkę, kabel Lightning-USB, skróconą instrukcję i oczywiście nieodzowne naklejki z jabłuszkiem. ;-)
Oprogramowanie
Najnowszy iOS 7 poszedł w nieco innym kierunku niż poprzednie odsłony tego systemu. Interfejs został przeprojektowany przez zespół kierowany przez Sir Jonathan'a Paul'a Ive, znanego po prostu jako Jony Ive.
Co rzuca się w oczy? Przede wszystkim odejście od tak zwanego skeumorfizmu, który w iOS'ie objawiał się m.in. stosowaniem ikon i innych elementów graficznych ściśle nawiązujących do realnie istniejących przedmiotów. Takie naśladownictwo preferowane było przez Steve'a Jobsa, ale pan Ive jak widać ma nieco inne zdanie na ten temat.
Czy wyszło to iOS'owi na dobre? W ogólnym rozrachunku tak. Interfejs prezentuje się bardzo nowocześnie, choć jest nieco zbyt kolorowy. Z całą pewnością doceniamy bardzo atrakcyjne przezroczystości i rozmycia, które mogą być płynnie generowane przez bardzo wydajny procesor. Doskonale prezentuje się również zmieniona typografia. Odnosimy wrażenie, że Apple postanowiło się dyskretnie wzorować na czcionkach znanych z Windowsa Phone 8. Nie jest to jednak żadna ujma – czcionki w WP8 prezentują się bardzo dobrze, są czytelne i przejrzyste.
Wykonując ruch palcem z góry na dół w chwili gdy jesteśmy na pulpicie powoduje uruchomienie mechanizmu wyszukiwania. Na ekranie pojawia się klawiatura, a w górnej części znajdziemy pole wyszukiwania.
Zauważyć można bez problemu, że wyszukiwarka wyświetla się ponad ikonami pulpitu z zachowaniem przezroczystości i rozmycia. Kolorystyka uzależniona jest w głównej mierze od barwy tapety.
Ruch palcem od dolnej krawędzi ekranu ku górze spowoduje wysunięcie prostego panelu z ustawieniami podręcznymi (centrum sterowania). Również on wykorzystuje przezroczystość i rozmycie. Naszym zdaniem prezentuje się lepiej niż analogiczne rozwiązanie z iOS'a 6.
Mamy tutaj dostęp do podstawowych przełączników łączności bezprzewodowej, możemy wyregulować głośność, jasność podświetlenia, kontrolować odtwarzanie muzyki, włączyć funkcję szybkiej wymiany plików (AirDrop) lub błyskawicznie aktywować kamerkę lub minutnik.
Ruch palcem w przeciwnym kierunku czyli od górnej krawędzi w dół spowoduje wysunięcie menu powiadomień. Znajdziemy tutaj m.in. informacje o zaplanowanych wydarzeniach z kalendarza oraz informacje pogodowe.
Przytrzymując palec na wybranej ikonce przez około sekundę wejdziemy w tryb edycji w którym możemy grupować poszczególne elementy, zmieniać ich kolejność oraz odinstalowywać aplikacje nie będące integralną częścią systemu. Dolny pasek na którym zadokowane są domyślnie cztery skróty może być obdarowany kolejnymi dwoma.
Dwukrotne kliknięcie przycisku Home lub wykonanie gestu czterema palcami w górę spowoduje wyświetlenie prostego menadżera aplikacji, który pozwoli zamknąć programy pracujące w tle. Czyszczenie pamięci nie jest jednak konieczne. IPad Air dysponuje zaledwie 1 GB RAM'u, ale system iOS jest znacznie lepiej zoptymalizowany niż np. Android i potrafi tą pamięć efektywniej zagospodarować. Aby wyłączyć aplikację wystarczy jego miniaturę przesunąć palcem ku górze.
Siri to cyfrowa asystentka, która w założeniu ma pomagać w błyskawicznym wykonywaniu popularnych czynności np. wyznaczaniu trasy dojazdu, pisaniu notatek, dodawaniu zdarzeń do kalendarza, wysyłaniu wiadomości itp. Wszystko to za pomocą komend głosowych. Funkcja oferuje dość naturalnie brzmiący głos i działa naprawdę świetnie, ale... nie w języku polskim. Jeśli więc nie zamierzamy mówić do niej np. po angielsku, czy niemiecku to w porządku, ale dla przeciętnego Kowalskiego będzie to zbędna aplikacja zajmująca niepotrzebnie miejsce w pamięci.
Testowany przez nas model był najbardziej podstawowym i najbardziej „przystępnym cenowo” iPadem Air jaki znaleźć można na rynku. Wyposażono go w 16 GB pamięci masowej i łączność Wi-Fi (bez dodatkowej komunikacji komórkowej). Pod większością względów jest on oczywiście równie dobry jak najdroższy iPad, ale jest jedna sprawa, której nie wolno pominąć.
Chodzi o ilość wolnej pamięci jaka pozostaje do dyspozycji użytkownika. W naszym przypadku w najlepszym momencie mieliśmy ok. 12,8 GB do wykorzystania, ale po instalacji kilku najpotrzebniejszych aplikacji, wgraniu kilku książek, kilku albumów muzycznych i jednego filmu ilość użytecznego miejsca spadła do ok. 9 GB, a później w szybkim tempie do około 7,5 GB. Pamiętajmy, że pamięci iPada nie da się łatwo rozszerzyć wpinając kartę microSD. Z tego powodu polecamy 16-gigabajtowy model wyłącznie najmniej wymagającym użytkownikom. Osoby nastawione na większą ilość multimediów i gier (czyli rzeczy oczywistych w tablecie) mogą być rozczarowane. Problem niestety w tym, że wersje o wyższych pojemnościach kosztują znacznie drożej.
Jedną z najbardziej charakterystycznych, ale też przy okazji najbardziej denerwujących rzeczy w przypadku sprzętu ultramobilnego firmy Apple jest konieczność używania programu iTunes do zwykłego kopiowania muzyki i filmów. Nie można zwyczajnie przeciągnąć i upuścić katalogu z albumem muzycznym lub pliku z filmem – trzeba to wszystko synchronizować za pośrednictwem komputera i irytującej aplikacji (przewodowo lub bezprzewodowo). Owszem iTunes ma swoje plusy, ale chcielibyśmy mieć wybór miedzy zwykłą metodą kopiuj-wklej, a babraniem się w trzewiach jakiegoś multimedialnego kombajnu.
Odtwarzacz muzyczny w iPadzie należy do najbardziej intuicyjnych z jakimi mieliśmy do czynienia kiedykolwiek w sprzęcie ultramobilnym. Nie oferuje on co prawda ogromnej mnogości różnorakich funkcji, ale działa idealnie płynnie, jest intuicyjny w obsłudze. Do wspieranych formatów należą przede wszystkim: aac, he-aac, alac, aiff, wav, mp3, aax. Brakuje przede wszystkim obsługi formatu flac.
Predefiniowane ustawienia korektora dźwięku znajdziemy w ustawieniach systemowych.
W czasie odtwarzania uproszczony interfejs odtwarzacza wraz z okładką albumu pojawia się też na ekranie blokady.
Domyślny odtwarzacz filmów cechuje się charakterystycznym dla całego iOS'a minimalizmem. Potrafi jednak odtwarzać płynnie filmy Full HD wraz z wbudowanymi napisami i odmiennymi ścieżkami audio. Wybór formatów multimedialnych (zarówno audio, jak i wideo) jest dość ograniczony – naszym zdaniem jest to jeden z większych mankamentów sprzętu Apple. Bez problemu odtworzymy m.in. H.264, m4v, mp4, mov, m-jpeg.
Na muzyczno-filmowe zakupy wybierać będziemy się do sklepu iTunes. Jego oferta jest bardzo bogata – każdy znajdzie coś dla siebie. Sklep zintegrowany z iOS'em jest jedną z jego najmocniejszych stron. Pod tym względem rozwiązania zintegrowane z Androidem wciąż zostają daleko w tyle (zwłaszcza w naszym kraju).
Jeszcze lepiej wygląda kwestia dostępu do różnorakiego oprogramowania. Użytkownicy mają aktualnie dostęp do ponad 1 miliona aplikacji, z których znaczna część jest darmowa. Ilość pobrań według ostatnich oficjalnych danych przekroczyła już 60 miliardów.
Do tworzenia szybkich notatek świetnie nadaje się program o prostej (i dość oczywistej) nazwie „Notatnik”. Dokumenty tekstowe automatycznie synchronizowane są z kontem Apple iCloud. Dzięki funkcji AirDrop możemy je też błyskawicznie przesyłać na inne urządzenia wspierające tę funkcję. Zapiski bez problemu również wydrukujemy lub wyślemy w postaci e-maila oraz wiadomości na czacie.
Interfejs klawiatury ekranowej należy do najlepszych z jakimi mieliśmy do czynienia w sprzęcie ultramobilnym. Jest przejrzysty, pola znaków są prawidłowo oddalone od siebie i mają odpowiednią wielkość, a całość działa po prostu błyskawicznie. Mieliśmy już do czynienia z topowymi tabletami androidowymi, które kosztowały niemal tyle samo co niniejszy iPad, ale wprowadzanie poszczególnych znaków w ich przypadku wiązało się z denerwującymi opóźnieniami. Tutaj jest dokładnie odwrotnie – klawiatura iPada Air jest doskonale zoptymalizowana.
Chcemy przesiąść się na klawiaturę kciukową? Nic prostszego! Wystarczy wykonać na interfejsie klawiatury gest dwoma palcami w przeciwnym kierunku (w bok). Czas potrzebny na wykonanie tego gestu wynosi około sekundy. Gest odwrotny sprawi, że klawiatura kciukowa z powrotem przekształci się w tradycyjną.
Funkcja ta działa również w układzie poziomym.
W razie potrzeby klawiaturę możemy też oddokować i przemieścić ją w miejsce w którym wygodniej jest nam opierać kciuki. Aby tego dokonać wystarczy dotknąć ikonki klawiatury w prawym, dolnym rogu i przeciągnąć ją ku górze.
Przy tej okazji warto wspomnieć, że iPad nie dysponuje domyślnie zainstalowanym edytorem dokumentów biurowych. Osoby wymagające tego typu aplikacji będą musiały wyposażyć się w oddzielną aplikację tego typu np. bardzo udaną Pages.
Aplikacja o nazwie Wiadomości pozwala prowadzić czaty tekstowe okraszone plikami graficznymi.
Całość przypominać może wymianę SMS'ów lub MMS'ów, ale jeśli jesteśmy połączeni z siecią Wi-Fi wiadomości są w pełni bezpłatne (iMessage). W tym momencie baloniki czatu są niebieskie. Gdy zmieniają się na zielone powinniśmy bardziej uważać – w tym momencie wysyłamy SMS'y. W przeciwieństwie do pisania zwykłych wiadomości tekstowych tutaj natychmiast otrzymujemy powiadomienie, że dana osoba odebrała wiadomość i jest w trakcie odpisywania.
Jednym z podstawowych filarów systemu komunikacji w iPadzie jest FaceTime, czyli coś na kształt minimalistycznego Skype'a, ale kompatybilnego (a jakże!) wyłączne ze sprzętem Apple. Połączenia wykonywać można za pośrednictwem Wi-Fi lub łączności komórkowej. W większości przypadków korzystali będziemy z przedniej kamerki, ale istnieje też opcja wysyłania multimediów z tylnego modułu.
Photo Booth to program znany już użytkownikom systemu iOS. Oferuje on dostęp do 8 efektów, które nałożyć można na zdjęcie (deformacje kolorów lub kształtu). Wykorzystać można zarówno przednią, jak i tylną kamerkę. Wykonane zdjęcia można oczywiście przesyłać np. e-mailem, AirDrop'em lub wrzucić na „fejsbuczka”. ;-)
Nie ma to jak świetne mapy Apple – zwłaszcza, gdy człowiekowi chmura centrum miasta przysłania... ;-)
Przeglądarka internetowa Safari również przeszła facelifting. Jest teraz jeszcze bardziej przejrzysta i minimalistyczna. Jej podstawową zaletą jest znakomita płynność działania i synchronizacja z usługą iCloud.
Synchronizację iCloud można kontrolować w ustawieniach systemowych – uprawnienia przyznajemy wyłącznie tym aplikacjom, na których nam zależy. W celu zmniejszenia zużycia dysku online (5 GB) można np. wyłączyć synchronizację zdjęć. Zawartość chmury przeglądać możemy też z poziomu komputera PC logując się na własne konto przez przeglądarkę internetową.
W przeciwieństwie do otwartego systemu Android w iOS'ie nie ma wielkich możliwości zmiany wyglądu systemu. Dopasować możemy tapetę... i na tym koniec. Opcjonalnie wykonać możemy jailbrake'a i zyskać większą swobodę, ale „łamanie” systemu zalecamy wykonywać z dużą dozą ostrożności i powściągliwości.
Ekran o wysokiej rozdzielczości i świetnych kątach widzenia zachęca do czytania e-booków. Jakość czcionek jest znakomita. Użytkownicy przesiadający się z iPada 4 docenią też lżejszą i bardziej poręczną obudowę.
Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej
| Apple iPad Air | 377 |
| ASUS Transformer Pad TF701T | 668 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 | 948 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 | 1091 |
| ASUS Nexus 7 2013 | 1106 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 1138 |
| California Access TAB MM 1001 | 1211 |
| NavRoad Nexo Nova | 1299 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 | 1325 |
| NavRoad Nexo Go | 1344 |
| NavRoad Nexo 7 | 1442 |
| Archos 80 G9 Turbo | 1474 |
| Goclever Hybrid | 1488 |
| GoClever ARIES 70 | 1509 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 1535 |
| ASUS MeMO Pad Smart ME301T | 1583 |
| Modecom FreeTab 9702 IPS X2 | 1626 |
| Google Nexus 7 | 1702 |
| ASUS Transformer Infinity | 1746 |
| ASUS Transformer Prime | 1768 |
| Apple iPad (3 gen.) | 1794 |
| Acer Iconia Tab A701 | 1846 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 1851 |
| Acer Iconia Tab A510 | 1894 |
| Fujitsu Stylistic M532 | 1908 |
| Motorola Xoom | 1980 |
| NavRoad Nexo 10 | 2003 |
| Apple iPad 2 | 2053 |
| ASUS Eee Pad Slider SL101 | 2115 |
| Samsung Galaxy Tab 8.9 | 2117 |
| ASUS Eee Pad Transformer | 2163 |
| Sony Tablet P | 2155 |
| Sony Tablet S | 2172 |
| Asus Transformer Pad | 2180 |
| Samsung Galaxy Tab 10.1 | 2198 |
| Acer Iconia Tab A200 | 2222 |
| HTC Flyer | 2308 |
| Lenovo IdeaTab A2107 | 2952 |
| Media-Tech Cassius MT7004 | 3838 |
| o'Lofer JustTab C743 | 4066 |
| California Access TAB SE 701 | 5083 |
| Tracer OVO 1.2 | 5212 |
| Samsung Galaxy Tab | 7634 |
| Apple iPad | 8414 |
| o'Lofer JustTab C1040 | 9130 |
| Apollo Quicki 1035 | 9716 |
Niedawno mieliśmy okazję testować tablet ASUS Transformer Pad TF701T z procesorem Tegra 4, który w SunSpiderze zajął pierwsze miejsce ze znakomitym wynikiem 668 ms. No właśnie – skoro ten wynik był „znakomity”, to jak nazwać rezultat iPada Air wynoszący 377 ms? Cała konkurencja została zrównana z ziemią.
3DMark (Ice Storm) - TOTAL
| Apple iPad Air | MAX! |
| Asus TransformerPad TF701T | MAX! |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 11765 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 6051 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 5815 |
| NavRoad Nexo Go | 4156 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 3634 |
| NavRoad Nexo Nova | 3610 |
| ASUS Nexus 7 | 3537 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 3309 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 3126 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 3115 |
| GoClever ARIES 70 | 2975 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 2891 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 2486 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 2244 |
3DMark (Ice Storm) - Graphics
| Apple iPad Air | MAX! |
| Asus TransformerPad TF701T | MAX! |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 11992 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 5861 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 5385 |
| NavRoad Nexo Go | 3611 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 3235 |
| NavRoad Nexo Nova | 3155 |
| ASUS Nexus 7 | 3119 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 2800 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 2763 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 2657 |
| GoClever ARIES 70 | 2613 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 2582 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 2182 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 2059 |
3DMark (Ice Storm) - Physics
| Apple iPad Air | MAX! |
| Asus TransformerPad TF701T | MAX! |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 11035 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 10729 |
| NavRoad Nexo Go | 8812 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 8057 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 7866 |
| NavRoad Nexo Nova | 7297 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 6826 |
| ASUS Nexus 7 | 6665 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 6388 |
| GoClever ARIES 70 | 5783 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 5281 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 4976 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 4855 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 3269 |
3DMark (Ice Storm) - Graphics test 1 (fps)
| Apple iPad Air | 60 |
| Asus TransformerPad TF701T | 60 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 54 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 30 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 26 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 13 |
| GoClever ARIES 70 | 13 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 13 |
| ASUS Nexus 7 | 12 |
| NavRoad Nexo Go | 11 |
| NavRoad Nexo Nova | 10 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 10 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 9 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 9 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 8 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 7 |
3DMark (Ice Storm) - Graphics test 2 (fps)
| Apple iPad Air | 55 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 50 |
| Asus TransformerPad TF701T | 50 |
| NavRoad Nexo Go | 26 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 22 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 21 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 21 |
| NavRoad Nexo Nova | 21 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 19 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 19 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 16 |
| ASUS Nexus 7 | 15 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 15 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 10 |
| GoClever ARIES 70 | 10 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 8 |
3DMark (Ice Storm) - Physics test (fps)
| Asus TransformerPad TF701T | 49 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 35 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 34 |
| NavRoad Nexo Go | 28 |
| Apple iPad Air | 26 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 26 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 25 |
| NavRoad Nexo Nova | 23 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 22 |
| ASUS Nexus 7 | 21 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 20 |
| GoClever ARIES 70 | 18 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 17 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 16 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 15 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 10 |
3DMark jest benchmarkiem multiplatformowym. W praktyce oznacza to mozliwość porównania wydajnosci iPada z systemem iOS na przykład do tabletów z Androidem lub urządzeń z Windowsem. Jak zatem wypadło najnowsze dzieło Apple?
W podstawowym teście wszystko wygląda pięknie. Procesor A7 osiągnął lepsze wyniki niż Tegra 4 firmy nVidia, poza testem fizyki, który okazał się być bardziej korzystny w tym drugim procesorze.
3DMark (Ice Storm Extreme) - TOTAL
| Apple iPad Air | 10468 |
| Asus TransformerPad TF701T | 9890 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 7920 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 3577 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 3403 |
| NavRoad Nexo Go | 3166 |
| NavRoad Nexo Nova | 2807 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 2507 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 2363 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 2157 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 1967 |
| ASUS Nexus 7 | 1901 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 1862 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 1556 |
| GoClever ARIES 70 | 1506 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 1157 |
3DMark (Ice Storm Extreme) - Graphics
| Apple iPad Air | 11245 |
| Asus TransformerPad TF701T | 8972 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 7384 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 3094 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 2921 |
| NavRoad Nexo Go | 2662 |
| NavRoad Nexo Nova | 2387 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 2054 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 2041 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 1866 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 1643 |
| ASUS Nexus 7 | 1586 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 1581 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 1266 |
| GoClever ARIES 70 | 1229 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 978 |
3DMark (Ice Storm Extreme) - Physics
| Asus TransformerPad TF701T | 15406 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 11009 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 10620 |
| NavRoad Nexo Go | 9372 |
| Apple iPad Air | 8428 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 8066 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 7887 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 7886 |
| NavRoad Nexo Nova | 7299 |
| GoClever ARIES 70 | 7123 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 6357 |
| ASUS Nexus 7 | 6260 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 5282 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 4922 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 4752 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 3215 |
3DMark (Ice Storm Extreme) - Graphics test 1 (fps)
| Apple iPad Air | 57 |
| Asus TransformerPad TF701T | 51 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 34 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 18 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 17 |
| NavRoad Nexo Go | 10 |
| NavRoad Nexo Nova | 9 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 8 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 8 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 8 |
| ASUS Nexus 7 | 7 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 7 |
| GoClever ARIES 70 | 7 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 7 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 6 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 6 |
3DMark (Ice Storm Extreme) - Graphics test 2 (fps)
| Apple iPad Air | 43 |
| Asus TransformerPad TF701T | 32 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 30 |
| NavRoad Nexo Go | 13 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 12 |
| NavRoad Nexo Nova | 12 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 11 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 10 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 10 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 9 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 9 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 7 |
| ASUS Nexus 7 | 6 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 4 |
| GoClever ARIES 70 | 4 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 3 |
3DMark (Ice Storm Extreme) - Physics test (fps)
| Asus TransformerPad TF701T | 49 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 35 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 34 |
| NavRoad Nexo Go | 30 |
| Apple iPad Air | 27 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 26 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 25 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 25 |
| NavRoad Nexo Nova | 23 |
| GoClever ARIES 70 | 23 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 20 |
| ASUS Nexus 7 | 20 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 17 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 16 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 15 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 10 |
Ponownie ogólny wynik jest lepszy od Tegry 4, ale w teście fizyki iPad wypadł niemal o połowę gorzej.
3DMark (Ice Storm Unlimited) - TOTAL
| Asus TransformerPad TF701T | 15377 |
| Apple iPad Air | 14905 |
3DMark (Ice Storm Unlimited) - Graphics
| Apple iPad Air | 18937 |
| Asus TransformerPad TF701T | 15062 |
3DMark (Ice Storm Unlimited) - Physics
| Asus TransformerPad TF701T | 16594 |
| Apple iPad Air | 8541 |
3DMark (Ice Storm Unlimited) - Graphics test 1 (fps)
| Apple iPad Air | 103 |
| Asus TransformerPad TF701T | 92 |
3DMark (Ice Storm Unlimited) - Graphics test 2 (fps)
| Apple iPad Air | 69 |
| Asus TransformerPad TF701T | 51 |
3DMark (Ice Storm Unlimited) - Physics test (fps)
| Asus TransformerPad TF701T | 53 |
| Apple iPad Air | 27 |
W teście Unlimited ponownie na wyniku zaważyć mogła rozdzielczość ekranu, która jest znacznie wyższa w Asusie. Wynik ogólny Tegry 4 jest jednak bardzo wysoki – zaledwie o 1500 pkt. gorszy od Snapdragona 800 z Xperii Z Ultra, który musiał przecież radzić sobie z mniejszą ilością pikseli.
Tym razem wynik ogólny jest nieco gorszy od Tegry 4. W dwóch pierwszych testach ilość klatek na sekundę była wyższa nić w procesorze firmy nVidia, ale test fizyki wypadł co najwyżej przeciętnie.
Geekbench 3
Linpack (Alexey Solovyov) - ustawienia domyślne, maksymalnie - [Mflop/s] więcej=lepiej
| Apple iPad Air | 1011 |
| Apple iPad (3 gen.) | 157 |
| Apple iPad 2 | 151 |
| Apple iPad 1 | 31 |
W porównaniu do iPada trzeciej generacji wynik najnowszego tabletu jest po prostu miażdżący – widać przewagę procesora 64-bitowego, pomimo zastosowania zaledwie dwóch rdzeni głównych.
GLBenchmark 2.5 – Egypt HD (onscreen)
| Apple iPad Air | 63 |
| Asus TransformerPad TF701T | 52 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 40 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 26 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 25 |
| NavRoad Nexo Go | 22 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 18 |
| NavRoad Nexo Nova | 17 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 16 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 14 |
| Sony Xperia Tablet S | 11 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 11 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 10 |
| GoClever ARIES 70 | 10 |
| ASUS Nexus 7 | 10 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 8 |
| NavRoad Nexo 7 3G | brak wsparcia |
GLBenchmark 2.5 – Egypt HD (offscreen)
| Apple iPad Air | 49 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 40 |
| Asus TransformerPad TF701T | 31 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 26 |
| NavRoad Nexo Go | 25 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 18 |
| Sony Xperia Tablet S | 17 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 17 |
| NavRoad Nexo Nova | 17 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 15 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 15 |
| ASUS Nexus 7 | 14 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 14 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 14 |
| GoClever ARIES 70 | 13 |
| NavRoad Nexo 7 3G | 12 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 12 |
GLBenchmark 2.7 – T-Rex HD (onscreen)
| Apple iPad Air | 27 |
| Asus TransformerPad TF701T | 19 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 16 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 7 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 7 |
| NavRoad Nexo Nova | 6 |
| NavRoad Nexo Go | 5 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 5 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 4 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 4 |
| ASUS Nexus 7 | 3 |
| GoClever ARIES 70 | 3 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 3 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 2 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | pomiar niemożliwy |
| NavRoad Nexo 7 3G | brak wsparcia |
GLBenchmark 2.7 – T-Rex HD (offscreen)
| Apple iPad Air | 21 |
| ASUS Nexus 7 (2013) | 16 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 GT-P5210 | 12 |
| Asus TransformerPad TF701T | 12 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 7 |
| NavRoad Nexo Go | 7 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 N5100 | 7 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 3G SM-T311 | 6 |
| NavRoad Nexo Nova | 6 |
| ASUS Nexus 7 | 5 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 5 |
| GoClever ARIES 70 | 5 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 4 |
| NavRoad Nexo 10 3G | 4 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | pomiar niemożliwy |
| NavRoad Nexo 7 3G | brak wsparcia |
W GFXBench-u ponownie iPad Air z procesorem Apple A7 wypada lepiej niż ASUS Transformer Pad TF701T.
Gry
Gry to żywioł w którym iPad Air czuje się doskonale. Nie są mu straszne absolutnie żadne tytuły jakie znajdziemy w sklepie App Store. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że wszystkie tytuły optymalizowane są tak, aby działały doskonale na sprzęcie Apple, a po drugie dlatego, że iPad Air jest najwydajniejszym ultramobilnym urządzeniem tej firmy. To co działa dobrze na iPadzie 4 będzie działało jeszcze lepiej na iPadzie Air. System iOS to naszym zdaniem najlepsza ultramobilna platforma do gier – Androidowi daleko wciąż do tak idealnej optymalizacji.
Czas pracy na baterii
Czas ciągłego odtwarzania filmów HD przy jasności ustawionej na ok. 40% i głośności na połowę wyniósł 15 godzin i 37 minut, natomiast ciągłe przeglądanie internetu przez Wi-Fi trwało 12 godzin i 49 minut. Są to rezultaty, których iPad absolutnie wstydzić się nie musi. Widać doskonale, że pomniejszenie pojemności baterii nie ma negatywnych skutków. Wręcz przeciwnie – lepsza optymalizacja systemu, nowocześniejszy procesor główny i dodatkowy układ M7 znacząco obniżyły „prądożerność” tabletu.
Czas pracy na baterii - [min] więcej=lepiej
| Asus Eee Pad Transformer Prime TF201 + stacja | 1110 |
| ASUS Transformer Pad TF701T + stacja | 972 |
| Asus Transformer Pad TF300T + stacja | 955 |
| Apple iPad Air | 937 |
| Asus Transformer Infinity + stacja | 900 |
| Asus Eee Pad Transformer TF101 + stacja | 810 |
| Acer Iconia Tab A510 | 776 |
| Apple iPad (3 gen.) | 735 |
| Asus Nexus 7 2013 | 734 |
| ASUS Transformer Pad TF701T | 731 |
| Asus Eee Pad Transformer Prime TF201 | 700 |
| California Access TAB MM 1001 | 700 |
| Modecom FreeTab 9702 IPS X2 | 692 |
| Apollo Quicki 1035 | 680 |
| Apple iPad | 671 |
| Asus Transformer Infinity | 640 |
| Google Nexus 7 | 632 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 620 |
| Asus Transformer Pad TF300T | 620 |
| Samsung Galaxy Note 10.1 | 610 |
| Apple iPad 2 | 590 |
| California Access TAB SE 701 | 590 |
| Samsung Galaxy Tab 10.1 | 582 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 | 574 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 | 550 |
| Acer Iconia Tab A701 | 550 |
| o'Lofer JustTab C1040 | 544 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 542 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 | 532 |
| Samsung Galaxy Tab 8.9 | 525 |
| Asus Eee Pad Slider | 520 |
| Motorola Xoom | 520 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 512 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 509 |
| HTC Flyer | 500 |
| Lenovo IdeaTab A2107 | 494 |
| Asus Eee Pad Transformer TF101 | 490 |
| Sony Tablet S | 480 |
| Fujitsu Stylistic M532 | 464 |
| GoClever ARIES 70 | 463 |
| Samsung Galaxy Tab 7” GT-P1000 | 450 |
| Archos 80 G9 Turbo | 435 |
| NavRoad Nexo Nova | 390 |
| NavRoad Nexo 10 | 390 |
| Sony Tablet P | 370 |
| NavRoad Nexo Go | 335 |
| Media-Tech Cassius MT7004 | 295 |
| Goclever Hybrid | 284 |
| NavRoad Nexo 7 | 279 |
| o'Lofer JustTab C743 | 251 |
| Tracer OVO 1.2 | 200 |
Ładowanie akumulatorów od 0 do 100% - [min] mniej=lepiej
| Tracer OVO 1.2 | 120 |
| NavRoad Nexo 7 | 135 |
| Asus Eee Pad Slider | 145 |
| Media-Tech Cassius MT7004 | 153 |
| Motorola Xoom | 165 |
| o'Lofer JustTab C743 | 170 |
| Fujitsu Stylistic M532 | 177 |
| California Access TAB SE 701 | 180 |
| Samsung Galaxy Tab 3 8.0 | 180 |
| ASUS Transformer Pad TF701T | 187 |
| Goclever Hybrid | 190 |
| Samsung Galaxy Note 8.0 | 195 |
| Lenovo IdeaTab A2107 | 199 |
| Google Nexus 7 | 207 |
| GoClever ARIES 70 | 208 |
| Samsung Galaxy Tab 7” GT-P1000 | 210 |
| Archos 80 G9 Turbo | 210 |
| Apple iPad 2 | 212 |
| Asus Transformer Pad TF300T | 214 |
| Asus Transformer Infinity | 215 |
| Asus Eee Pad Transformer Prime TF201 | 218 |
| Asus Nexus 7 2013 | 220 |
| Asus MeMO Pad Smart ME301T | 220 |
| Samsung Galaxy Tab 8.9 | 225 |
| Asus Eee Pad Transformer TF101 | 225 |
| Samsung Galaxy Tab 10.1 | 230 |
| Sony Tablet S | 230 |
| HTC Flyer | 234 |
| ASUS MeMO Pad FHD 10 | 238 |
| Apple iPad | 240 |
| NavRoad Nexo 10 | 243 |
| NavRoad Nexo Go | 252 |
| Acer Iconia Tab A200 | 270 |
| Samsung Galaxy Note 10.1 | 275 |
| NavRoad Nexo Nova | 278 |
| Apple iPad Air | 279 |
| ASUS MeMO Pad HD 7 | 285 |
| Samsung Galaxy Tab 3 10.1 | 297 |
| Sony Tablet P | 310 |
| California Access TAB MM 1001 | 315 |
| Modecom FreeTab 9702 IPS X2 | 315 |
| Acer Iconia Tab A701 | 330 |
| Acer Iconia Tab A510 | 345 |
| o'Lofer JustTab C1040 | 360 |
| ASUS Fonepad (ME371MG) | 380 |
| Apple iPad (3 gen.) | 390 |
| Apollo Quicki 1035 | 390 |
Zdjęcia i filmy
Apple w swoich najnowszych urządzeniach ultramobilnych stara się podążać za trendami integrując ulepszone moduły fotograficzne. Dotyczy to w szczególności iPhone'a 5S, którego użytkownik nosi przez większość czasu w kieszeni i zawsze może po niego sięgnąć gdy zaistnieje potrzeba wykonania zdjęć. Z tabletami jest nieco inaczej. Są one po prostu zbyt duże aby stanowiły alternatywę dla małego aparatu cyfrowego. Nawet iPad mini retina który mieści się w kieszeni marynarki nie będzie zbyt komfortowy w tym zastosowaniu.
Z tego właśnie powodu w tabletach producenci stosują zazwyczaj tańsze i gorsze sensory, które zapewniają podstawową jakość. Przez wiele osób częściej wykorzystywane są moduły przednie służące do wideokonferencji.
Jak więc sytuacja wygląda w najnowszym iPadzie? Przyznać musimy, że całkiem dobrze. Fotki mają 2592x1936 px, czyli ok. 5,02 Mpx więc są zauważalnie mniej szczegółowe od 8-megapikselowych zdjęć z iPhone'a, ale pod względem kolorystyki i ilości szumów wypadają całkiem dobrze. Warunek tradycyjnie jest jeden – ilość światła wpadajacego przez obiektyw musi być duża. Innymi słowy zdjęcia prezentowały będą się dobrze w chwili, gdy wykonujemy je w słoneczny dzień lub w silnie oświetlonym pomieszczeniu.
Jeśli jednak zechcemy uchwycić kilka kadrów przy delikatnym oświetleniu tablet będzie musiał zwiększać czułość ISO i sztucznie podbijać wartość sygnału. To przekłada się na wyższe szumy, które usuwane są za pomocą odpowiednich algorytmów. Tak odszumiony obraz traci sporą część drobnych detali i przez to wygląda gorzej gdy oglądamy go przy powiększeniu 1:1.
Podsumowując – iPadem Air wykonamy dobrej jakości zdjęcia w dzień, ale nie powinniśmy się zabierać za rejestrowanie fotek wieczorem lub w słabo oświetlonych pomieszczeniach.
Przednia kamerka nie dysponuje autofokusem i ustawiona jest tak, aby oferować akceptowalną jakość w czasie fotografowania obiektów oddalonych nie więcej niż o około 1,5 metra. Dalszy plan będzie się powoli rozmywał. Nie jest to jednak wada – moduł ten służyć ma głównie do prowadzenia czatów wideo za pośrednictwem programu FaceTime.
Filmy tylne cechują się jakością zbliżoną do zdjęć wykonanych tym samym sensorem. Są przyjemne dla oka gdy nagrywamy je np. w słoneczny dzień pod gołym niebem, ale nagrania wieczorne będą zwyczajnie słabe. Rozdzielczość to standardowe Full HD (1920x1080 px), a przepływność ok. 14,5 Mb/s.
Przednia kamerka nagrywa w niższej rozdzielczości 1280x720 px. Jakość jest akceptowalna w czasie wideokonferencji, ale do innych zastosowań się raczej nie nadaje.
Podsumowanie
Używając w Polsce iPada macie sporą szansę na to, że będziecie wytykani palcami, wyzywani od „burżujów”, ludzie będą na was patrzeć pogardliwie, albo wręcz odwrotnie - znajdziecie mnóstwo nowych „przyjaciół”. Zastanawia nas tylko, czy są to zachowania charakterystyczne wyłącznie dla Polaków? Wielokrotnie widywaliśmy ludzi chodzących bez najmniejszego skrępowania z iPadami w dłoniach w Londynie, Berlinie, Wenecji i wielu innych miejscach zaliczanych do tak zwanego „zachodu”. Nie wzbudzali tam żadnego zainteresowania. Być może chodzi więc o zamożność przeciętnego mieszkańca naszego kraju? Byłoby to przykre, gdyż znaczyłoby, że nie potrafimy pogodzić się z tym, że ktoś inny zarabia więcej i zwyczajnie stać go na sprzęt który uważa za najlepszy.
Otóż to! IPady wcale nie muszą być najlepsze pod każdym możliwym względem, by były najbardziej pożądane. Ich sekretem jest tak zwany ekosystem w którym egzystują. Dzięki temu, że iOS jest platformą zamkniętą firma Apple może zoptymalizować ją znacznie lepiej niż ma to miejsce w przypadku np. Androida. Dodatkową zaletą jest to, że Apple samo projektuje wszystkie swoje urządzenia, więc ma (prawie) stuprocentowy wpływ na ich działanie. Producent dba też o to, aby ilość wytwarzanych akcesoriów była odpowiednio duża.
Chińscy producenci prześcigają się w tworzeniu etui, okablowania, klawiatur, baterii, pamięci, przejściówek i wielu innych akcesoriów. Niekiedy bywa tak, że są one prezentowane jeszcze przed oficjalną premierą tabletu lub smartfona. Samsung próbuje wykreować podobną otoczkę wokół własnych urządzeń z rodziny Galaxy.
Rzeczą którą mogą pochwalić się użytkownicy sprzętu Apple jest dostępność aktualizacji. W porównaniu do Androida sytuacja wygląda po prostu doskonale. Po wypuszczeniu nowej wersji iOS'a jest on dostępny do pobrania od razu na wszystkich kompatybilnych urządzeniach. Nie trzeba czekać aż producent „X” zechce łaskawie wrzucić najnowszą łatkę i dołożyć własny interfejs jak to ma miejsce w Andku. Oczywiście iPady nie będą wspierane do końca świata. Przyjdzie w końcu taki moment, że iPad Air przejdzie do lamusa, tak jak to ma miejsce np. z iPadem pierwszej generacji. Wciąż jednak problem tzw. fragmentacji jest znacznie mniej dokuczliwy.
Jak więc podsumować recenzję najnowszego tabletu? Cóż, naszym zdaniem wciąż stanowi on klasę sam dla siebie. Nie jest idealny. Nie ma portu micro USB, brakuje slotu kart microSD, cena jest wysoka, kopiowanie multimediów do pamięci jest wkurzające, ilość obsługiwanych formatów plików powinna być większa, Siri nie działa po polsku, a system nie jest otwarty.
Cały sęk jednak w tym, że iPad jest jedynym tabletem, który ujmuje za serce od pierwszego kontaktu z nim. Mieliśmy już wielokrotnie do czynienia ze dobrymi urządzeniami, takimi jak Samsung Galaxy Note 8.0, ASUS Nexus 7 (2013), ASUS Transformer Pad TF701T, ale żaden z nich nie miał w sobie „tego czegoś” i nie chodzi tutaj o nadgryzione jabłuszko. ;-) IPad był jak kominek w zimowy wieczór - można go zastąpić z powodzeniem zwykłym grzejnikiem (który przy okazji sprawia o wiele mniej kłopotów), ale... to nie będzie to samo.
Duży 9,7-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1536x2048 px dysponuje bardzo intensywnym podświetlaniem, gwarantuje dobre kąty widzenia, imponującą jakość kolorów i przede wszystkim znakomitą szczegółowość obrazu. Wydajność 64-bitowego procesora Apple A7 jest bardzo wysoka. Pod wieloma względami porównać można ją np. do topowego Snapdragona 800 lub Tegry 4, ale tego typu porównania nie mają większego sensu. Gry i aplikacje projektowane na platformę iOS są w większości przypadków lepiej zoptymalizowane niż ich odpowiedniki na Androida. Przechodzą ponadto bardziej drobiazgową kontrolę przed ich publikacją. Jeśli zależy komuś na możliwie najlepszym tablecie do gier, to wybór iPada Air uznać należy za słuszny.
Realna jakość wykonania jest podobnie wysoka jak w iPadzie 4 - w czasie codziennego użytkowania nie da się zauważyć poważnych różnic. Znacznie bardziej odczuwalne są zmiany ergonomiczne. Obudowa jest mniejsza, smuklejsza i przede wszystkim lżejsza. Integruje w sobie również mniejszą i lżejszą baterię, która mimo to zapewnia długi czas działania.
System iOS 7 działa płynnie. Co prawda pojedyncze przyhaczenia byliśmy w stanie zaobserwować w specyficznych sytuacjach, ale w ogólnym rozrachunku komfort obsługi był imponujący, podobnie jak intuicyjność. Ilość preinstalowanych aplikacji nie powala - brakuje np. edytora dokumentów biurowych, ale wybór darmowych i płatnych programów w sklepie App Store jest naprawdę szeroki. IPad Air to kosztowny, ale naprawdę godny polecenia tablet nadający się zarówno dla użytkowników początkujących, jak i wymagających profesjonalistów.