Rozpoczęcie
Call of Duty – pierwsza część gry, stworzona przez Activision, dostępna na PC, odświeżyła gatunek wojennych shooterów. Gra była równie dobra, co świetny Medal of Honor: Allied Assault, przez niektórych uważany nawet za najlepszą strzelankę drugo wojenną. Następnie nadszedł czas na Call of Duty 2 – tym razem dostępną również na konsole. Kampania rosyjska, amerykańska i brytyjska zrealizowana z niesamowitym rozmachem, bardzo efektowna, na długo zostanie w pamięci graczy – również bardzo dobre multi, aczkolwiek niektórym graczom nie przypadło ono do gustu.
Call of Duty 3 – wyłącznie na konsole, tym razem stworzony przez studio Treyarch. Wielu fanów serii CoD narzekało, że gra nie jest tym, co znają z poprzednich części – że czegoś jej brak. Nie trzeba było jednak wiele czasu, by Activision ponownie wszystkich zwalił z nóg kolejną częścią – Call of Duty 4: Modern Warfare, opowiada o starciach w dzisiejszych czasach, wybieramy się na Bliski Wschód. Niemalże perfekcyjna gra, świetna, wartka akcja, dobra grafika i piekielnie dobre multi, do dziś dzień wykorzystywane w esporcie.
Teraz mamy do czynienia z piątą odsłoną tej wspaniałej serii, nazwaną World at War, stworzoną przez studio Treyarch we współpracy z Activision. Zobaczmy, jak ta mieszanka sprawdziła się w boju.
Menu główne gry – podobne do tego znanego nam z CoD4
Po włączeniu gry i obejrzeniu intro ukazuje nam się menu główne. Jest bardzo podobne do menu z Call of Duty 4, jednak w tle zamiast statycznego obrazka jest animacja, a do samego spisu w menu doszła ciekawa opcja – Cooperative, o której za chwilę. Po wybraniu opcji Solo przechodzimy do wyboru poziomu trudności i zaczynamy grę.
Znakomicie wykonane ekrany ładowania – za chwilę odwiedzimy redakcję Benchmarka;)
Rozgrywka (filmik)
Kampania rozpoczyna się w nocy, na jednej z japońskich wysp, walczymy jako Amerykanie. W grze przewidziano dwie strony konfliktu – amerykańską i rosyjską, stawiającą czoła Japończykom i Niemcom. Walczyć będziemy w Japonii oraz w Berlinie (słynny Reichstag znany z części pierwszej), a nawet zahaczymy o Polskę. Zasady rozgrywki pozostały niezmienione – nadal dzielimy siły z naszymi kompanami, którzy radzą sobie zaskakująco dobrze z powierzonymi zadaniami. AI stoi na naprawdę przyzwoitym poziomie, nasi ludzie oraz przeciwnicy potrafią się przyczaić, przeczekać falę ognia i zaatakować, gdy uważają, że jest bezpiecznie. Wszystko to jednak dzieje się bardzo szybko i takie zachowanie zauważymy tylko w kilku misjach, które przechodzi się nieco ostrożniej.
Takich scen tutaj nie brak.
Gra jest bardzo dynamiczna, praktycznie cały czas gnamy przed siebie posyłając przeciwników w zaświaty. Szybkość akcji jest naprawdę duża, ponieważ przez większość gry poziom adrenaliny utrzymuje się na wysokim poziomie, a zainteresowanie rozgrywką nie maleje graczowi ani na chwilę. Ciekawy jest tutaj także podział na siły ofensywne i defensywne – Japończycy są bardzo agresywni w walce, co rusz słychać słynne „banzai!”, a widok biegnącego Japończyka na bohatera z osadzonym na karabinie bagnetem robi naprawdę ogromne wrażenie.
Podgrzejemy nieco atmosferę
Niemcy za to są zdecydowanie defensywni – chowają się za wszelkimi przeszkodami, nie biegną na nas, strzelają zza osłony. Za to, gdy się już na nich napotykamy, zawsze musimy walczyć z grupą żołnierzy. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy - przejście kampanii zajęło mi zaledwie 5 godzin, co jest czasem krótkim, ale zdecydowanie nie zmarnowanym – wręcz przeciwnie – podczas oglądania napisów końcowych cały czas byłem pod wrażeniem tego, w czym uczestniczyłem.
Oczywiście po napisach czeka nas niespodzianka – misja bonusowa, w której martwych Niemców trzeba zabić jeszcze raz;)
Odkąd pamiętam, lubiłem robić płonące drinki
Arsenał dostępny w grze robi dobre wrażenie – od znanego Thompson M1A1, M1 Garand, czy Kar98K po japońskie Arisaki, czy pistolety maszynowe. Każda z broni ma indywidualne osiągi, a ich zasięg jest ograniczony. Co ciekawe – wprowadzono także miotacz ognia, lecz możemy się nim posługiwać tylko w kampanii amerykańskiej, m.in. podczas czyszczenia bunkrów z wrogich żołnierzy.
Plaża – naprawdę gorąca
Nie zabrakło także czołgu (w jednej misji oraz w trybie multiplayer), którym steruje się bardzo wygodnie, a walka nim sprawia naprawdę dużą satysfakcję;) Jest to modyfikacja T-34 z miotaczem ognia zamiast karabinu maszynowego, który sieje spustoszenie wśród ludzi wroga i działem z amunicją przeciwpancerną (tak, pociski lecą po paraboli) dobrze spisującą się przeciwko wrogim czołgom.
My czterej pancerni...
Mówiąc o arsenale, warto też zwrócić uwagę na poziom brutalności w grze – tutaj widać, że autorzy nie mieli zamiaru ukrywać realiów wojennych. Można to określić zdaniem „noga, ręka, mózg na ścianie”;) Może to dziwnie zabrzmi, ale jest to zrobione ze „smakiem”, czyli krew nie wylewa się z ekranu ale widać, że przeciwnicy nie są wykonani z żelbetonu i granat, czy strzał z bazooki, tudzież shotguna jednak robi na nich wrażenie.
To samo tyczy się miotacza ognia – wygląd palącego się przeciwnika uświadamia nam, jak wygląda obraz prawdziwej wojny z lat 1939-45… Widok mrożący krew w żyłach. Realizm jest o tyle wysoki, że twórcy posunęli się do tego, by dać nam szansę udziału w egzekucji trzech niemieckich żołnierzy podczas schodzenia do stacji metra, hmm…
Wysoka brutalnośc i realizm – to domena World at War
Multiplayer. Kooperacja. Dźwięk
Menu główne multiplayer.
Lista serwerów – bardzo nieliczna…
…jednak po wgraniu patcha sytuacja zmienia się na lepsze;)
Multiplayer, Kooperacja
Czym byłby Call of Duty bez multiplayera po prostu dobrym shooterem;) Multi w CoD5 jest bardzo podobne do tego znanego nam z Modern Warfare, oferuje rozgrywkę dla maksymalnie 64 graczy. Zdobywać możemy różnego rodzaju perki, ulepszenia do broni, czy wypełniać wyzwania (np. 100 headshotów z danej broni). Takie urozmaicenia sprawiają, że multiplayer nie nudzi się po krótkim czasie, a gracz może stawiać sobie różne wyzwania i je spełniać.
Na screenie widoczny gracz z perkiem „Last Stand”.
Niestety, w wersji gry, którą zakupimy w sklepie, multiplayer jest chyba wyciągnięty z wersji Beta… Lista serwerów jest bardzo krótka, są ogromne problemy z połączeniem się z którymś z serwerów.
Całe szczęście jednak, że autorzy wprowadzili stosowną łatkę, dzięki której możemy już normalnie grać w multi. Jestem tylko ciekaw, gdzie w dniu testów ostatecznej wersji podziała się ekipa testerów;) W grze mamy dostęp do następujących trybów:
Deathmatch – każdy na każdego, nie ma podziałów na drużyny, gracze w ograniczonym czasie muszą zabić jak największą liczbę przeciwników
DM zespołowy – drużyna na drużynę, gracze dzielą się na dwie drużyny, po czym muszą w ograniczonym czasie zabić jak najwięcej razy graczy z przeciwnej drużyny. Tryb podobny do Deathmatch.
Kwatera główna – obie drużyny mają własne kwatery główne, gracze mają za zadanie odbić i obronić kwaterę przeciwnika.
Walka o flagę – standardowy CTF, obie drużyny mają po jednej fladze, gracze mają za zadanie odbić swoją flagę i zanieść ją do swojej strefy. Wygrywa drużyna, której uda się to więcej razy.
Przewaga – drużyna na drużynę, zdobądź flagi i broń ich. Wygrywa zespół, który pierwszy zdobędzie określoną liczbę punktów.
Znajdź i zniszcz – standardowy S&D, obie drużyny mają po jednym lub więcej punktów, które przeciwnik ma za zadanie wysadzić. Wygrywa drużyna, której uda się to więcej razy.
Sabotaż – tryb znany z Call of Duty United Offensive, podobny do Znajdź i zniszcz, z tymże obie drużyny mają za zadanie bronić swoich punktów jednocześnie wysadzając punkty przeciwnika.
Wojna – drużyna na drużynę, drużyna traci Impet, jeżeli przeciwnik zdobędzie punkt strategiczny na mapie – drużyny odbijają punkty wzajemnie, wygrywa drużyna, która pod koniec rundy będzie posiadała więcej odbitych punktów.
Współpraca – maksymalnie do 4 graczy, umożliwia graczom wspólne przechodzenie kampanii na pojedynczego gracza. Dostępna z menu gry trybu Solo.
Dźwięk
Po pierwsze – muzyka! Jestem pełen podziwu dla twórców muzyki do World at War, ponieważ znakomicie pasuje ona do sytuacji na ekranie, ma także niesamowitą siłę napędzającą nas do walki. Przykład – podczas szturmu na Reichstag, przygrywa nam ostrzejszy kawałek z szybką perkusją (twin – dla wtajemniczonych;)) i świetną orkiestrą symfoniczną, której towarzyszy ciężkie brzmienie gitar. Podczas „spaceru” po wyspie, gdy nic się nie dzieje, muzyki nie słyszymy w ogóle, jednak, gdy tylko zaraz ma się coś wydarzyć, pojawia się w tle, coraz to głośniejsza i szybsza. Sprawia to naprawdę niezłe wrażenie. Wszelkiego rodzaju dźwięki, czy to broni, czy granatów, są jak najbardziej prawdziwe – wszystkie nagrano w studiu posługując się oryginalnymi egzemplarzami, przez co brzmią naprawdę świetnie! Również głosy naszych przeciwników, czy kompanów – osoby podkładające głos naprawdę się postarali, bo wyszło to po prostu idealnie. Polecam wszystkim zagranie przy głośnikach 5.1 – niesamowite wrażenia.
Testy wydajności. Opis ustawień. Grafika.
Grafika w najnowszym Call of Duty stoi na dobrym poziomie, aczkolwiek czasami potrafi pozytywnie zaskoczyć. Gra obsługuje Shadery w wersji 4.0, dzięki czemu cienie, światła, wybuchy i dym są naprawdę ładne. Modele broni, czy postaci wykonane są z najwyższą szczegółowością, naprawdę, w żadnej grze wojennej nie widziałem tak świetnie zrobionych modeli uzbrojenia. Mapy – czy to noc, czy dzień, czy pada deszcz, czy jest słonecznie, każdą z tych sytuacji charakteryzuje niesamowity klimat – oczywiście, gdy pada, wszystko dookoła jest wyraźnie mokre, naprawdę wygląda to świetnie. Niestety, nie obyło się bez kilku bugów, o których później. Do przeprowadzenia testów posłużyła nam następująca
Platforma testowa
- Intel Core2Duo E8400 @ 3000MHz, 6MB L2
- Asus P5Q-e, P45
- Geil Ultra DDR2 800MHz, 2x1GB
- Samsung 250GB, 7200.10, 16MB Cache
- Chieftec 620W
Sterowniki, system operacyjny i programy:
- Windows Vista Ultimate 32bit PL, SP1
- DirectX 10, 9.0C
- nVidia: 180.43
- ATI: Catalyst 8.10
- Fraps 2.9.4
Karty użyte do testu:
- ASUS EAH4870X2 2GB
- PowerColor HD4870 PCS+ 512MB
- HIS Radeon HD4850 512MB
- HIS Radeon HD4670 512MB
- ASUS ENGTX260 TOP 896MB
- EVGA 9800GTX+ 512MB
- Zotac GeForce 9800GT 512MB
- XFX GeForce 9600GSO XXX Edition 384MB
- Gigabyte GeForce 9600GT 512MB
Przebieg testu:
- Gra w wersji PL, patch 1.1
Pomiar liczby klatek wykonywany był programem Fraps podczas odtwarzania wcześniej nagranego dema w grze. Nie wykorzystałem wbudowanego licznika klatek, ponieważ wyniki były rozbieżne.
Ustawienia graficzne: grafika
Panel ustawień grafiki.
Rozdzielczość: (zależne od sprzętu) – ustawienia rozdzielczości ekranu.
Odświeżanie ekranu: (zależne od sprzętu) – liczba wykonywanych wyświetleń przez monitor w czasie 1s.
Proporcje obrazu: (4:3, 16:9, 16:10, Auto) – ustawienia pomagające rozciągnąć obraz na cały ekran, jeśli gra nie wykryła tego automatycznie.
Anty-aliasing: (Wyłączone, 2x, 4x) – ustawienia wygładzania krawędzi, ma duży wpływ na fps.
Jasność: (sterowane suwakiem) – rozjaśnianie, lub ściemnianie ekranu.
Synchronizuj każdą ramkę: (tak, nie) – synchronizacja klatek pochodzących z kary graficznej z szybkością odświeżania naszego monitora (w Hz). Wyłączone do testów.
Dwie karty graficzne: (tak, nie) – jeśli mamy więcej niż jedną kartę graficzną, ustawiamy na ‘tak’.
Cienie: (tak, nie) – włączamy, wyłączamy cienie w grze. Ustawienie to obejmuje wszelkie cienie rzucane przez obiekty, na które świeci światło. Ma średni wpływ na wydajność (koło 6fps).
Tak/Nie
Mapa lustrzana: (tak/nie) – przy włączonej opcji światło jest żywsze, ostrzejsze. Mały wpływ na wydajność (koło 3fps).
Tak/nie
Symulacja oceanu: (tak/nie) – Odpowiada za rzeczywiste zachowanie wody, nie ma wpływu na jej wygląd. Brak wpływu na fps. Brak różnicy w jakości obrazu.
Dynamiczne listowie: (tak, nie) – Cóż za egzotyczna nazwa;) Jeśli jest włączona, drzewa znajdujące się w oddali będą realistycznie reagowały na padające na nie światło oraz na poczynania gracza (np. strzały), jeśli opcje wyłączymy, to drzewa w oddali będą ciemne, mniej realistyczne. Mały wpływ na fps (koło 3-4 klatek).
Tak/nie
Uderzenia pocisków: (tak, nie) – Pozostawianie śladów po pociskach. Brak wpływu na wydajność.
Tak/nie
Liczba zwłok: (Bardzo mała, mała, średnia, duży, szaleństwo) – Na poziomie maksymalnym zwłoki nie będą znikać z pola gry, na poziomie minimalnym będą znikać na naszych oczach;) Średni wpływ na wydajność (koło 5-7fps).
Ustawienia graficzne: tekstury
Ustawienia tekstur i filtrowania.
Filtrowanie tekstur: (Automatycznie, dwuliniowe, trój liniowe) – technika wyostrzania tekstur. Średni wpływ na fps (koło 7fps).
Filtrowanie anizotropowe: (sterowane suwakiem) – również technika wyostrzania tekstur, dająca jeszcze lepsze rezultaty, jednak ma duży wpływ na wydajność (do 10fps).
Jakość tekstur: (Mała, średnia, wysoka, bardzo wysokie) – poszczególne ustawienia odpowiadające za jakość, czyli rozdzielczość wyświetlanych tekstur. Na poziomie najniższym wyglądają one naprawdę brzydko:
Bardzo wysokie
- Wysokie
- Średnie
- Niskie
Testy wydajności: 1920x1200
Sprawdźmy teraz, jaką kartą graficzną musimy dysponować, by pograć sobie w rozdzielczości 1920x1200 w poszczególnych ustawieniach.
W tym teście najlepiej radzi sobie karta Radeon 4870X2 (58fps), której najwyższa wydajność i wygładzanie krawędzi oraz filtrowanie tekstur nie sprawiają żadnych problemów w wyświetlaniu płynnego obrazu. Nieco dalej za nią uplasował się GTX260 z wynikiem 46fps i Radeon 4870 (45fps). Karty z niższego segmentu także osiągają niezłe wyniki, najsłabszą z nich jest Radeon 4670 osiągający wynik 29 klatek.
Po wyłączeniu wygładzania 4870X2 nadal jest na prowadzeniu. 8 klatek za nią znajduje się GTX260, który zaczyna powoli doganiać swego rywala. Słabsze karty (9600GT i 4670) także radzą sobie dobrze osiągając wyniki blisko 40 klatek. Zobaczmy, co się stanie po zmniejszeniu szczegółowości grafiki.
Radeon 4670 ledwo wyciąga się ponad 30 fps oferując przez większość czasu płynną grę, podobnie w wypadku 9600GT (38 klatek). Oczywiście 4870X2 nadal na prowadzeniu. GTX260 i Radeon 4870 idą łeb w łeb (rdzeń w rdzeń?).
Po wyłączeniu AA i Anizo sytuacja między kartami jest podobna, zmieniają się jedynie fpsy. 4670 nadal na szarym końcu, jednak tutaj już bez Zacinek, GTX260 wyprzedził nieco Radeona 4870 (62 i 57fps). Ciekawą opcją jest tutaj 9600GSO, który w tym teście jest lepszy od 9800GT, osiągając podobne wyniki, co Radeon 4850.
Testy wydajności: 1680x1050
W rozdzielczości 1680x1050 przeprowadziłem testy w trzech kategoriach – max, średnie i niskie. Sprawdźmy, jak tutaj sprawa wygląda.
Oczywiście, można się było domyślać – Radeon 4870X2 nadal na prowadzeniu, z wynikiem równym 60 klatek. Ciekawa sytuacja między GTX260 a Radeonem 4870 – czerwoni wysuwają się na prowadzenie z wynikiem 49fps. Radeon 4670 osiąga równo 30 klatek, ponownie powodując gdzieniegdzie przycinki. Radeon 4850 i 9800GT trzymają ten sam poziom.
Przy wyłączonych bajerach graficznych sytuacja powoli się wyrównuje. GTX260 i Radeon 4870 nadal blisko siebie, jednak wynik jest na korzyść GTXa. 9600GSO i Radeon 4850 trzymają się blisko siebie. Z najniższym wynikiem ponownie 4670.
Po zmniejszeniu detali GTXa260 zaczyna przeganiać Radek 4870, a 9800GTX+ stara się dogonić GTX260. Radeon 4670 trzyma się zaparcie 30 fps, na równi są 9800GT i Radeon 4850.
Gdy wyłączymy AA i Anizo, GTX260 wysuwa się naprzód, będąc jednak nadal daleko za Radeonem 4870X2. 9600GSO i Radeon 4850 oferują taką samą wydajność w tym teście. Radeon 4670 umożliwi nam w końcu płynną rozgrywkę.
Gdyby ktoś się bardzo uparł na tę rozdzielczość i chciałby zagrać w najniższych ustawieniach przy włączonym wygładzaniu i filtrowaniu, osiągnąłby następujące wyniki. Radeon 4670 – 45 klatek, 9600GT, 9600GSO i 9800GT kolejno 47, 48, 50 fps. Najwydajniejsze w tym teście – 4870X2 od czerwonych i GTX260 od zielonych.
Bez wodotrysków sytuacja wygląda następująco. 4870X2 przekracza 80 klatek, GTX260 oferuje wydajność na poziomie 70fps, 9800GTX+ i Radeon 4870 są bardzo blisko siebie (65, 67fps). Najsłabsza karta w tym teście – Radeon 4670.
Testy wydajności: 1280x1024
Sprawdźmy, jak będzie z wydajnością w popularnej dziś rozdzielczości 1280x1024.
Stało się coś ciekawego w wypadku Radeona 4870 – prześcignął wszystkie karty, zostawiając przed sobą tylko 4870X2 osiągając pułap 59fps. 9800GTX+ trzyma się z GTX260 (54, 55fps), podobnie jak 9800GT i 9600GSO (46, 45fps). Najsłabszą kartą nadal jest 4670 – w najwyższych ustawieniach nie jest w stanie przekroczyć 40 klatek.
Bez AA i Anizo GTX260 dogania Radeona 4870 i są na podobnym poziomie (55 i 59 klatek). Radeon 4850 walczy z 9600GSO prześcigając go 1 fpsem, a 4670 gramoli się z tyłu:)
W wypadku średnich ustawień Radeon 4870 i 4870X2 Trzymają się blisko siebie, tak, jak 9800GTX+ i GTX260. Radeonowi 4670 nareszcie udało się przeskoczyć próg 40fps. Tutaj już wszystkie karty dawały zadowalającą płynność.
Radeon 4870X2 ponownie przekracza 70fps. Tuż za nim 4870 z wynikiem 66fps, GTX260 (65fps), 9800GTX+ (63fps), a za nimi dopiero 9800GT wraz z Radeonem 4850.
I czas na najniższe ustawienia, w których X2 i GTX260 przekraczają 70 klatek. 9800GTX+ i 4870 są blisko siebie, tutaj jednak wynik na korzyść nVidii. Radeon 4670 najwyraźniej osiągnął swój próg wydajności, ponieważ fps są podobne jak na poprzednim wykresie.
Radeon 4870X2 próbuje wyjść poza granicę 90 klatek. Tuż za nim GTX260 wraz z 83 klatkami. Także 9800GT przekroczył 70 klatek prześcigając Radeona 4850. 4670 stoi nadal w miejscu.
Błąd graficzny związany z wodą.
- Również błąd graficzny.
Optymalne karty graficzne. Podsumowanie
Call of Duty World at War jest grą zdecydowanie dobrą, oferującą wartką akcję, niestety, przez bardzo krótki czas – 5h. Doskonałym uzupełnieniem jest multiplayer z wieloma trybami oraz, jako nowość, tryb współpracy. Miałem pewne obawy, czy Treyarch poradzi sobie z takim wyzwaniem, jednak udało im się to nader dobrze. Fakt faktem, parę niedociągnięć jest, tak samo niemiła wpadka z multiplayerem ale widać, że autorzy się starają – przykładem tego może być bardzo szybko wydany patch 1.1. Świetna oprawa dźwiękowa, dobra jakość wizualna zapewnią nam naprawdę przednią zabawę. Powrót do II w. św. nie wpłynął negatywnie na serię, wręcz przeciwnie – ta gra naprawdę wciąga. Wszystko to oparte na dobrze zoptymalizowanym silniku graficznym. Wszystkim mogę zdecydowanie World at War polecić – chociażby po to, by zobaczyć, co ciekawego dzieje się z nazistami po śmierci… hmm.
Na koniec jeszcze zestawienie kart w tabeli:
| Jakość Max, AAx2, Anizo x4 | |
| 1920x1200 | nVidia GeForce 9800GT Radeon 4850 |
| 1680x1050 | nVidia GeForce 9600GT Radeon 4850 |
| 1280x1024 | nVidia GeForce 9600GT Radeon 4670 |
| Jakość Średnia, AAx2, Anizo x4 | |
| 1920x1200 | nVidia GeForce 9600GT Radeon 4850 |
| 1680x1050 | nVidia GeForce 9600GT Radeon 4670 |
| 1280x1024 | nVidia GeForce 9600GT Radeon 4670 |
| Jakość Najniższa, AAx2, Anizo x4 | |
| 1920x1200 | nVidia GeForce 9600GT Radeon 4670 |
| 1680x1050 | nVidia GeForce 9600GT Radeon 4670 |
| 1280x1024 | nVidia 9600GT Radeon 4670 |
| Moja ocena: | |
| plusy: • muzyka, dźwięk • optymalizacja • modele uzbrojenia • realizm • multiplayer | |
| minusy: • krótki czas gry •drobne błędy z grafiką • błąd z multi bez patcha |