Capotauro miało być pragalaktyką. Ruch obiektu zmienił wszystko

Radosław Kosarzycki
CabotauroCapotauro
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Obiekt Capotauro, zarejestrowany przez teleskop Jamesa Webba jako potencjalnie jedna z najstarszych galaktyk, okazał się czymś znacznie bliższym. Nowe pomiary wykazały jego wyraźny ruch na tle nieba, co wskazuje, że to niezwykle chłodny brązowy karzeł w Drodze Mlecznej.

Przez długi czas zakładano, że Capotauro może być galaktyką, która uformowała się około 100 mln lat po Wielkim Wybuchu. Taka interpretacja wynikała z obserwacji JWST: obiekt był dobrze widoczny przede wszystkim w najdłuższych zakresach podczerwieni, co sugerowało, że dociera do nas światło z bardzo wczesnego etapu historii kosmosu.

Ewentualne potwierdzenie, że to tak odległa galaktyka, oznaczałoby poważne wyzwanie dla uznanych scenariuszy powstawania galaktyk. Naukowcy brali pod uwagę, że w grę wchodziłaby konieczność ponownego przemyślenia procesów zachodzących w młodym Wszechświecie – od narodzin gwiazd, przez ewolucję czarnych dziur, po rolę ciemnej materii i energii. W pierwszych analizach wskazywano, że gdyby Capotauro rzeczywiście było galaktyką o przesunięciu ku czerwieni rzędu ~30, miałoby to rangę przełomu dla badań nad formowaniem się galaktyk.

Od początku istniała jednak alternatywna możliwość: Capotauro mogło nie być obiektem z odległego Wszechświata, lecz nietypowym ciałem znajdującym się znacznie bliżej – potencjalnie nawet w naszej Galaktyce. Rozstrzygnięcie wymagało dodatkowych danych oraz sprawdzenia, czy obiekt wykazuje subtelne przesunięcia położenia na tle nieba w kolejnych obserwacjach.


WIDEO
Smartfon z potężnym telekonwerterem i trzy pary słuchawek. Nowości vivo oficjalnie w Polsce

Przełom przyniosło porównanie danych z czerwca 2026 r. z obrazami z grudnia 2022 r. Zespół z University of Edinburgh, prowadzony przez F.-Y. F. Liu, odnotował, że Capotauro zmieniło pozycję względem tła o 0,13 sekundy łuku w ciągu trzech i pół roku. Taka skala ruchu jest charakterystyczna dla obiektów relatywnie bliskich, a nie dla bardzo odległych galaktyk, które w podobnym horyzoncie czasowym nie wykazują zauważalnych przemieszczeń.

Pierwotna hipoteza o skrajnie odległej galaktyce opierała się na tym, że Capotauro było widoczne tylko w określonych długościach fal – z wyraźnym "ucięciem" w widmie. Jak wskazano w analizie, taki efekt może jednak naśladować brązowy karzeł typu Y, który pochłania szerokie zakresy promieniowania i w danych z JWST potrafi wyglądać podobnie do bardzo dalekich obiektów. Badacze oceniają, że Capotauro może być jednym z najdalszych znanych karłów typu Y, położonym w przybliżeniu 2,4 tys. lat świetlnych od Ziemi.

Naukowcy zwracają uwagę, że wyjątkowo chłodne brązowe karły bywają mylone z galaktykami z początków kosmosu. Podkreślili, że "Capotauro oraz podobne brązowe karły typu Y mogą maskować się jako populacja galaktyk Lyman break na przesunięciu z ≃ 30". Wnioski z tego przypadku mają praktyczny wymiar: przy poszukiwaniu najbardziej odległych galaktyk w danych JWST warto rutynowo uwzględniać w porównaniach także modele i szablony brązowych karłów.

Z wykonanych pomiarów wynika, że Capotauro może mieć temperaturę około 350 kelwinów (czyli 77°C), a być może nawet niższą, jeśli obiekt znajduje się bliżej, niż wcześniej szacowano. Kolejne obserwacje mają pomóc doprecyzować jego parametry i odpowiedzieć na pytanie, ile podobnych, bardzo chłodnych brązowych karłów może znajdować się w naszym kosmicznym sąsiedztwie. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society".

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE