FAA nakazuje inspekcje Boeingów 787. Chodzi o ryzyko zapłonu paliwa po uderzeniu pioruna

Radosław Kosarzycki
Boeing 787-9 Dreamliner Alaska Airlines N784HA Plane at Leonardo Da Vinci International Airport in Fiumicino (Italy), May 24th, 2026 (Photo by Massimo Insabato/Archivio Massimo Insabato/Mondadori Portfolio via Getty Images)Boeing 787-9 Dreamliner linii Alaska Airlines
Źródło zdjęć: © GETTY | Mondadori Portfolio
Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) wprowadza obowiązek dodatkowych kontroli wybranych samolotów Boeing 787 Dreamliner po wykryciu możliwych nieprawidłowości w uszczelnieniach zbiorników paliwa. Według urzędu wada może zwiększać ryzyko powstania iskry podczas uderzenia pioruna, a w konsekwencji – grozić eksplozją; w USA dyrektywa obejmuje co najmniej 60 maszyn.

FAA poinformowała, że część Dreamlinerów musi przejść inspekcje związane ze stanem uszczelniaczy w obszarze zbiorników paliwowych. Zastrzeżenia dotyczą sytuacji, w której nieszczelności lub nieprawidłowo nałożony uszczelniacz mogą stworzyć warunki do powstania iskry w zbiorniku, a przy oddziaływaniu pioruna podnieść ryzyko zapłonu. Zarządzenie ma zacząć obowiązywać z początkiem przyszłego miesiąca.

Nowa dyrektywa obejmuje warianty Boeing 787-8, 787-9 oraz 787-10 i została opublikowana 2 listopada. FAA wskazała, że na terenie Stanów Zjednoczonych obowiązek kontroli dotyczy 60 zarejestrowanych samolotów, choć skala problemu może być większa w ujęciu globalnym. Producent miał wskazać egzemplarze wymagające sprawdzenia, ale urząd dopuszcza, że lista może nie obejmować wszystkich potencjalnie wadliwych maszyn, w tym używanych przez zagranicznych przewoźników latających na amerykańskiej rejestracji.

Podstawą decyzji były ustalenia, że w trakcie produkcji część Boeingów 787 nie przeszła wymaganych inspekcji wizualnych oraz testów sprawdzających przyczepność uszczelniacza w środkowym zbiorniku paliwa. Dodatkowo Boeing nie był w stanie przedstawić dokumentów potwierdzających wykonanie tych sprawdzeń, co skłoniło FAA do narzucenia obowiązkowych inspekcji.


WIDEO
Smartfon z potężnym telekonwerterem i trzy pary słuchawek. Nowości vivo oficjalnie w Polsce

W ocenie FAA wskazana nieprawidłowość może w określonych warunkach doprowadzić do pojawienia się źródła zapłonu w zbiorniku paliwa podczas uderzenia pioruna, a tym samym znacząco zwiększyć ryzyko eksplozji. Tego typu zdarzenia należą do rzadkości, ale ich skutki mogą być tragiczne, co pokazała katastrofa lotu Pan Am 214 w grudniu 1963 r. Dreamliner jako konstrukcja w dużej mierze kompozytowa podlega szczególnie rygorystycznym wymaganiom ochrony przeciwpiorunowej; Boeing podkreśla przy tym, że w samolotach zastosowano wielowarstwowe zabezpieczenia przed takim scenariuszem.

Procedura przewiduje sprawdzenie uszczelniaczy w lewych, prawych i środkowych sekcjach w rejonie połączenia skrzydeł z kadłubem, a także wykonanie testów przyczepności uszczelniacza. Kontrola ma objąć odcinek od żebra bocznego kadłuba do drugiego żebra. Jeśli inspektorzy wykryją usterki, konieczne będą naprawy. FAA szacuje nakład pracy na 34 roboczogodziny i koszt na poziomie ok. 2,89 tys. dolarów na samolot. Dla 60 maszyn daje to łącznie 173,4 tys. dolarów, bez uwzględniania wydatków na ewentualne naprawy, które – jak wskazano – mogą być częściowo pokryte w ramach gwarancji producenta.

W Stanach Zjednoczonych Dreamlinery eksploatują przede wszystkim trzy linie: United Airlines (97 samolotów), American Airlines (70) oraz Alaska Airlines (6). Poza nimi użytkownikami maszyn Boeing 787 z amerykańską rejestracją pozostają także zagraniczni przewoźnicy, m.in. Aeromexico i Avianca. Na świecie flota Dreamlinerów przekroczyła 1,1 tys. egzemplarzy od wejścia modelu do eksploatacji w 2011 r. To kolejne działanie FAA dotyczące 787 w tym roku – po wcześniejszych decyzjach związanych m.in. z kontrolami skrzydeł oraz elementów ograniczających przestrzeń ładunkową.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ