Chiny zdecydowały się na tak drastyczne kroki po tym, jak w ciągu ostatnich lat z powodu uzależnienia od wirtualnej rozrywki życie (głównie na wskutek wycieńczenia i odwodnienia) straciło co najmniej kilku graczy. Byli oni tak przywiązani do swoich gier, że siedzieli przy nich kilka dni bez przerwy.
Mimo to, chiński rząd wydaje się być daleki od walki z przemysłem rozrywkowym. W ubiegłym roku planował zainwestować w Chinach do 2 miliardów dolarów w rozwój przemysłu związanego właśnie z grami.