Mini-terenówka, a do tego elektryczna. Szykuje się hit?

Citroen zaprezentował właśnie swój nowy samochód koncepcyjny, który jest mikroskopijnych wielkości elektrykiem przeznaczonym do jazdy w terenie.

Image
Norbert Garbarek

Citroen My Ami to jeden z najsłodszych samochodów, jakie widziałem

Używanie określenie “słodki” w kontekście samochodów co prawda nie jest najbardziej trafne, ale spróbujcie to powiedzieć znajomym kobietom, które zobaczą na drodze różowego Fiata 500. Na niektóre auta patrzymy i uśmiech natychmiast pojawia się na twarzy.

Dokładnie tak jest w przypadku zaprezentowanego właśnie konceptu Citroena - model My Ami to elektryczny maluch, który został zaprojektowany do jazdy w terenie. Widać to przede wszystkim na zewnątrz: na karoserii znalazło się orurowanie z osłoną przednich i tylnych reflektorów, a jakby tego było mało - poszerzone nadkola nadają mu jeszcze więcej charakteru.

Citroen My Ami
Citroen My Ami
Citroen My Ami

W Citroen My Ami nie przewidziano miejsca na drzwi. Zamiast nich umieszczono niewielkie torby do przechowywania.

No, ale dodatkowe rury i nadkola nie czynią z samochodu terenówki. Citroen o tym wie doskonale, dlatego na dachu umieszczono też listwę oświetleniową na całą szerokość, zapasowe koło i… terenowe koła. To właśnie te ostatnie podkreślają, gdzie My Ami będzie czuć się najlepiej.

Wnętrze robi wrażenie, a osiągi… osiągi w sumie też

Grube poduszki, kolorowe obszycia foteli i mnóstwo toreb do zapakowania wewnątrz My Ami - to wszystko wygląda może i nieco zbyt “pstrokato”, ale z pewnością pasuje do tego malucha.

Citroen My Ami

Pasuje do niego również akumulator, który w standardowej wersji może pochwalić się mocą 5,5 kWh i napędza jednostkę elektryczną o mocy bagatela 8 KM. Mało? Cóż, trochę tak to wygląda na papierze.

Citroen My Ami

Koncepcyjny Citroen powinien jednak rozpędzić się do 45 km/h i gwarantować zasięg 70 km i osobiście uważam, że to całkiem zadowalające osiągi, jak na takiego malucha. Wszak jest on przeznaczony do krótkich wypraw w off-road (bez szaleństw oczywiście), a tam prędkość maksymalna nie odgrywa istotnej roli.

Citroen My Ami

Cena tej zabawki? Póki co nieznana. Na jakiekolwiek szczegóły musimy jeszcze zaczekać. Mimo wszystko kibicuję temu samochodzikowi. A jakie Wy macie zdanie? Dajcie znać w komentarzach, jak Wam się podoba.

Źródło: theverge.com

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ