Niedawno proces sądowy miał swój finał, bowiem Australijski Sąd Federalny uznał, iż zarówno serwis iiNet umożliwiający pobieranie filmów z sieci oraz użytkownicy pobierający je nie złamali prawa i nie ma podstaw aby nakładać na nich karę.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Z całą pewnością wyrok ten był sporym zaskoczeniem dla grupy studiów filmowych tj. Universal Pictures, Warner Bros czy Disney wnoszących wniosek do sądu.
Wyrok ten z pewnością nie pozostanie bez echa, a decyzja w nim zawarta może otworzyć piratom drogę to "legalnego ściągania plików z internetu". Jednak czy tak się stanie? Nie wiadomo. Jeden precedensowy wyrok, i to w dalekiej Australii, jeszcze o niczym nie przesądza.
- Ten wyrok pokazał światu, że działamy zgodnie z prawem, a branży filmowej, że powinna szukać porozumienia z użytkownikami sieci - tak skomentował wyrok Australijskiego Sądu Federalnego Michael Malone współtwórca serwisu iiNet.
Wyrok sądu już skrytykowało wiele organizacji m.in. Australian Digital Alliance (stowarzyszenie bibliotek, uczelni i muzeów), twierdząc, że od teraz prezentowane w sieci materiały będzie można bezkarnie pobierać.
Czy wyrok australijskiego sądu był słuszny?
Źródło: Sfora