Czy wsteczna kompatybilność na PlayStation 5 to nieśmieszny żart? Nie do końca, ale Xbox Series X i tak górą
Nie brakuje opinii, że póki co stracie PlayStation 5 vs Xbox Series X wygrywa konsola przygotowywana przez Microsoft. Jedną z przewag, jakie bez wątpienia będzie miała to kwestia wstecznej kompatybilności.
Wsteczna kompatybilność na PlayStation 5 to nie tylko 100 gier
Ostatnia „prezentacja” PlayStation 5 odbiła się szerokich echem. Po pierwsze wreszcie poznaliśmy dokładną specyfikacją konsoli, a po drugie mieliśmy okazję przyjrzeć się dużej liczbie memów, bo wykład, jaki wygłosił Mark Cerny stanowił dla ich twórców sporą pożywkę. Wiemy już, że wydajność wygląda tu trochę gorzej niż w przypadku Xbox Series X (10.28 TFLOPS vs 12 TFLOPS wydajności układu graficznego), a z pierwszych sugestii wynikało, że wsteczna kompatybilność na PlayStation 5 to nieśmieszny żart. Tak źle chyba nie będzie.
Niemal pewne jest, że wsteczna kompatybilność na PlayStation 5 będzie ograniczona do tytułów z PlayStation 4. Pierwszy przekaz był taki, iż mowa o jedynie 100 najpopularniejszych grach. Sony zdecydowało się jednak wydać komunikat i nieco tę kwestię uściślić. Okazuje się bowiem, iż Mark Cerny miał na myśli 100 gier, które zostały już przetestowane. W ostatecznym rozrachunku PlayStation 5 ma pozwolić na uruchomienie „zdecydowanej większości spośród ponad 4000 tytułów” dostępnych na PlayStation 4.
„Podczas prezentacji Mark Cerny przedstawił wzmiankę mówiącą o 100 najpopularniejszych tytułach z PS4 pokazując, jak dobrze idą nasze prace nad kompatybilnością wsteczną. Testowaliśmy już setki tytułów i przygotowujemy się do testowania tysięcy kolejnych wraz ze zbliżaniem się do premiery.”
Sony ma nadzieję, że gry będą działały ze zwiększoną częstotliwością, a tym samym dadzą graczom możliwość zabawy w wyższych i bardziej stabilnych wartościach klatek na sekundę i być może także w wyższych rozdzielczościach. W kolejnych tygodniach producent ma ujawniać dokładniejsze informacje. Miejmy nadzieję, że będzie szło mu to lepiej niż do tej pory.
Ale zdecydowanie więcej zaoferuje w tym względzie Xbox Series X
Bo niezależnie od swoich preferencji wypada zgodzić się, że wsteczna kompatybilność będzie wyglądać zdecydowanie lepiej na Xbox Series X. Ma być pełna i dawać dostęp do wszystkich gier z Xbox One, ale również do gier z Xbox 360 i oryginalnego Xboxa. Microsoft obiecuje też zauważalne ulepszenia wizualne. I jest tu konkretniejszy, bo poza słownymi deklaracjami otrzymujemy już pierwsze materiały wideo.
Wygląda na to, że podawany za przykład Gears 5 działa na Xbox Series X na ustawieniach Ultra PC, a dodatkowo pojawi się tu kilka ulepszeń. Trzeba jednak dodać, że w przypadku tego tytułu w prace na wersją dedykowaną Xbox Series X zaangażowany jest producent - The Coalition. Już teraz widać, że wydajność Gears 5 na Xbox Series X jest porównywalna do tej z PC na procesorze AMD Ryzen Threadripper 2950x i karcie graficznej GeForce RTX 2080 Ti. Docelowo planowane jest osiągnięcie 120 klatek na sekundę.
To jednak nie konieczność, bo jeśli dany producent nie będzie chciał pracować nad specjalnymi poprawkami, jego gry Xbox Series X też mają prezentować się lepiej.
„Nasze zaangażowanie w tę kwestię oznacza, że istniejące gry na Xbox One, Xbox 360, a nawet gry z Xbox wyglądają i działają lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Twoje ulubione gry, w tym tytuły z Xbox Game Pass, korzystają ze stabilniejszych wartości klatek na sekundę, krótszych czasów ładowania oraz lepszych rozdzielczości i dokładniejszych detali - a wszystko to bez konieczności pracy programistów.”
Źródło: blog.us.playstation, Digital Foundry, This Is, gamesradar
Warto zobaczyć również: