Darmowa ładowarka na lotnisku w Chinach miała kopiować dane

Oskar Ziomek
ładowarka z kablem typu CŁadowarka USB
Źródło zdjęć: © Freepik | Mateus Andre
Użytkownik serwisu X, występujący jako starmex, twierdzi, że po podłączeniu iPhone’a do bezpłatnych ładowarek USB na trzech chińskich lotniskach doszło do nieautoryzowanego pobierania danych. Według jego relacji skopiowane miały zostać m.in. zdjęcia, wiadomości, kontakty oraz informacje związane z aktywnymi logowaniami.

Starmex opisał, że podejrzenia wzbudziło narzędzie Claude Code, które po podłączeniu telefonu do portu USB na lotnisku miało zarejestrować transfer danych. Nietypowa wymiana informacji miała pojawić się już po około ośmiu sekundach, mimo że taka stacja – w jego ocenie – powinna służyć wyłącznie do ładowania urządzenia.

Z relacji wynika, że przeanalizował on pięć sesji z okresu od czerwca do października, związanych z lotniskami Shanghai Pudong, Guangzhou Baiyun oraz Shenzhen Bao’an. Wśród danych, które – jak twierdzi – miały zostać przechwycone, wymienił 2,84 tys. zdjęć, a także kontakty, historię lokalizacji, wiadomości oraz informacje ze schowka.

Za najbardziej niebezpieczną sytuację starmex uznał zdarzenie na lotnisku w Shenzhen, gdzie – według niego – pobrana miała zostać sześciomiesięczna historia lokalizacji zawierająca odwiedzane adresy. Cztery z pięciu wykrytych transferów przypisał temu samemu serwerowi z Shenzhen, a całkowity rozmiar skopiowanych danych oszacował na 4,7 GB.


WIDEO
Zabrałem vivo X500 Pro Max na rejs. Telekonwerter dał radę

W opisie pojawił się również wątek przejęcia informacji o aktywnych sesjach – miały one dotyczyć m.in. Gmaila, iCloud, aplikacji bankowych oraz Coinbase. Starmex utrzymuje też, że skopiowane zostały trzy lata wiadomości iMessage oraz 47 ostatnich elementów znajdujących się w schowku, w tym adres portfela kryptowalutowego i kod uwierzytelniający.

Po zauważeniu transferów starmex miał wylogować aktywne sesje, zmienić hasła zapisane w telefonie, usunąć tokeny sesji oraz zablokować przesyłanie danych przez USB. Zaznaczył przy tym, że nie doszło do utraty pieniędzy.

Jako podstawową ochronę przed podobnym scenariuszem wskazał korzystanie z własnej ładowarki sieciowej, powerbanku lub przewodu przeznaczonego wyłącznie do ładowania. W przypadku iPhone’a zasugerował także wyłączenie opcji akcesoriów przy zablokowanym ekranie, co – według jego wskazówek – ma blokować transfer danych z nieznanych urządzeń.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY