Co ciekawego na E3?
Największa na świecie impreza dla graczy – targi Electronic Entertainment Expo, nazywane potocznie E3, dobiegły końca. Jak co roku impreza okazała się świetnym miejscem dla producentów i wydawców do pierwszych prezentacji swoich nowych produktów – gier i sprzętu dla graczy. To na E3 debiutowały konsole obecnej generacji i większość gier uznawanych obecnie za kultowe. Także tutaj swoją premierę miały liczne akcesoria dla graczy Logitecha, Razera i wielu innych firm.
W tym roku na targach nie było może takich "bomb" jak w zeszłoroczne ogłoszenie Metal Gear Solid i Final Fantasy XIII na konsolę Xbox 360, ale nawet bez nich nie można było się nudzić. Pojawiło się sporo ciekawych zapowiedzi, kilka sensacyjnych ogłoszeń (np. wystąpienie Gabe’a Newella na konferencji Sony, o którym możecie przeczytać na podstronie na temat Portal 2) i parę zaskakujących nowinek. Niewątpliwie najważniejszymi wydarzeniami były oficjalne zapowiedzi finalnych już wersji ruchowych kontrolerów - Sony Move i Microsoft Kinect, które mają wielkie szanse zmienić dotychczasowe podejście do elektronicznej rozrywki. Równie wielkim wydarzeniem była pierwsza prezentacja całkowicie nowej konsoli przenośnej Nintendo. Pomimo niewielkich rozmiarów, Nintendo 3DS może nieźle namieszać na rynku konsol.
Oczywiście na zakończonych targach nie zabrakło również całej chmary znakomicie zapowiadających się gier. Jedno jest pewne - w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy czeka nas mnóstwo, naprawdę mnóstwo świetnej zabawy.
Spośród tego niezwykłego natłoku informacji, jakie w ostatnich dniach pojawiły się w sieci, postanowiliśmy wybrać dla was najciekawsze i najważniejsze wydarzenia i gry. Dzięki temu będziecie mogli stworzyć własną listę najbardziej oczekiwanych gier najbliższych kilkunastu miesięcy, a także sprawdzić, na które sprzęty warto czekać.
Zapraszamy do lektury!
Nowy Xbox 360 250 GB
Zgodnie z przewidywaniami na tegorocznych targach E3 Microsoft zaprezentował nowy, odświeżony model Xboksa 360. Trudno co prawda nazwać go odchudzoną wersją konsoli (czy jak kto woli Slim), jak wcześniej sugerowały zagraniczne media, lecz nie sposób nie zauważyć zmniejszonych rozmiarów - wedle oficjalnej specyfikacji o 30%. Ale nie to jest najważniejsze. Pierwsze, co rzuca się w oczy w nowym Xboksie, to całkowicie zmieniony wygląd. Dzięki wyjątkowemu połączeniu nowoczesnego wzornictwa z rozpoznawalnymi już symbolami tej wyjątkowej marki nowość Microsoftu prezentuje się znakomicie.
Nie bez znaczenia jest również fakt znacznie bogatszego wyposażenia konsoli. Oprócz potwierdzonej informacji o procesorze i układzie graficznym wykonanych w technologii 45 nm, urządzenie to ma znacznie wydajniejszy i cichszy system chłodzenia, 5 portów USB 2.0 (2 z przodu, 3 z tyłu), dotykowy przycisk wysuwania tacki z sygnałem dźwiękowym, dysk twardy o pojemności 250 GB oraz wbudowane Wi-Fi w standardzie 802.11n. Oprócz tego nowy Xbox jest w pełni kompatybilny z zapowiedzianym kontrolerem ruchowym Kinect, oferując specjalny port do jego podłączenia. Dzięki temu nie jest potrzebne żadne dodatkowe zasilanie dla tego urządzenia. A skoro już o zasilaniu mowa – nowy Xbox 360 zaoszczędzi nieco na rachunkach za prąd dzięki mniejszemu zasilaczowi, zużywającemu jedynie 135 W (1 W w stanie spoczynku).
Wszystkich zainteresowanych nowy modelem konsoli Microsoftu ucieszy zapewne fakt, że trafi do polskich sklepów już 16 lipca w sugerowanej cenie detalicznej 1099 zł. Czekamy z niecierpliwością.
Polski Xbox Live
Tegoroczne targi E3 przyniosły długo oczekiwaną zapowiedź wprowadzenia do Polski usługi Xbox Live. Po blisko 4 latach od premiery Xboksa 360 w naszym kraju użytkownicy konsoli Microsoftu wreszcie doczekali się pełnej funkcjonalności. Nie ma bowiem co ukrywać, że konsola Microsoftu pozbawiona Live’a był produktem niepełnym i przez to znacznie mniej atrakcyjnym na tle PlayStation 3. Polscy gracze zmuszeni byli wymyślić sposób na rejestrację w angielskiej lub amerykańskiej wersji tej usługi. To zaś spowodowało liczne wątpliwości co będzie, gdy Microsoft w końcu zdecyduje się wejść z Xbox Live na polski rynek.
Pierwsza oficjalna zapowiedź wprowadzenia w Polsce sieciowych usług Xboxa 360 mówiła jedynie o uruchomieniu głównych funkcji systemu, takich jak automatyczny dobór przeciwników o podobnym poziomie umiejętności (osławiony matchmaking), system gromadzenia osiągnięć i punktów gracza, lista znajomych, czy w pełni zlokalizowany rynek gier (Xbox Marketplace). Teraz, dzięki serwisowi Polygamia, poznaliśmy także plany dotyczące ewentualnej możliwości przeniesienia kont zarejestrowanych w innych krajach do polskiej wersji Xbox Live. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez ten portal, migracja będzie możliwa bez utraty zgromadzonych punktów i zakupionych do tej pory gier.
Dodatkowym atutem polskiego Live’a mają być niższe, dostosowane do rodzimego rynku ceny, i to zarówno abonamentu, jak i gier oferowanych za pośrednictwem sieciowych usług Xboksa. Czy tak będzie w rzeczywistości dowiemy się po faktycznym uruchomieniu Xbox Live w naszym kraju, co ma nastąpić w listopadzie tego roku.
Microsoft Kinect
Zaprezentowany po raz pierwszy w 2009 roku niezwykle oryginalnie zapowiadający się Project Natal przeistoczył się w Kinect, czyli jak podaje sam gigant z Redmont - wyjątkowy i banalnie prosty w obsłudze system sterowania w grach na konsoli Xbox 360.
Od czasu Natala Kinect zyskał nieco na wyglądzie, dzięki eleganckiej czarnej obudowie w kolorze fortepianowej czerni. Wraz z ujawnionym nowym modelem Xboksa 360, urządzenie to wydaje się tworzyć jedną całość. Nie zmieniły się natomiast możliwości samego kontrolera. Dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu ma on rozpoznać użytkownika automatycznie uruchamiając jego profil, pozwalający na swobodne sterowanie zarówno funkcjami konsoli jak i samymi grami za pomocą gestów i komend głosowych.
Niestety, jest jeden mały problem. Jak donoszą zagraniczne serwisy internetowe, Kinect ma kłopoty z odwzorowaniem ruchów osoby siedzącej. Wprawdzie działają wówczas komendy głosowe, ale aby wykonać jakąkolwiek czynność - nawet prostą nawigację w menu konsoli przy pomocy gestów - musimy podnieść się z fotela. Może to być nieco uciążliwe, więc miejmy nadzieję, że Microsoft szybko poradzi sobie z tą niedogodnością. Tym bardziej, że na Kinecta szykują się naprawdę ciekawe tytuły.
Poza różnego rodzaju prostymi grami typowo na imprezy z przyjaciółmi, takimi jak Kinect Sports, Dance Central, Kinect Joy Ride czy Kinect Adventures i przeróżnymi produkcjami mającymi dbać o nasze zdrowie fizyczne (np. Your Shape Fitness Evolved), wsparcie dla tej technologii zapowiedział także LucasArts, Jego pierwszym projektem jest wielce obiecujący Star Wars Kinect. Chociaż tytuł ten aktualnie nie powala jakością rozgrywki, to miło byłoby poczuć się jak prawdziwy Jedi. :-)
Sony Move
Po raz kolejny targi E3 stały się areną walki pomiędzy Microsoftem i Sony. Tym razem jednak nie chodziło o prześciganie się, kto pokaże lepsze produkcje czy zaszokuje graczy głośniejszymi "ekskluiziwami". Sony zaprezentowało finalną wersję swojego ruchowego kontrolera nawiązującego do słynnego już Wii-lota z Nintendo Wii. Sony Move, bo taką nazwę nosi urządzenie, jest bezpośrednim konkurentem Kinecta. Starając się otworzyć nowy rozdział elektronicznej rozrywki, obie firmy poszły jednak w nieco innym kierunku.
Działanie kontrolera Sony opiera się na śledzeniu jego położenia, a ściślej – świecącej „żarówy” na jego końcu, przez kamerkę wideo. Dzięki temu możliwe stało bardzo dokładne odwzorowanie jego ruchu w trzech wymiarach. Do tej pory konkurencyjne Nintendo Wii oferowało jedynie jedną płaszczyznę ruchu, nie rozpoznając przesunięcia kontrolera w głąb ekranu. I w tym tkwi właśnie największa zaleta Move.
Sony bardzo mocno promuje swoje nowe urządzenie, przygotowując się już do wrześniowej premiery. Nad projektami wykorzystującymi możliwości tego niezwykłego kontrolera pracuje obecnie ponad 40 producentów i wydawców. Ma to zapewnić odpowiednie wsparcie dla Move w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy. Szkoda jedynie, że lista tegorocznych gier, w których znajdzie się opcja sterowania przy pomocy nowego kontrolera, jest tak krótka i mało atrakcyjna. Miejmy nadzieję, że w 2011 roku Sony Move pokaże swój prawdziwy potencjał.
Nintendo 3DS
E3 2010 były z pewnością udane dla Nintendo. Nie dość, że udało im się w końcu zerwać z niezbyt korzystnym wizerunkiem producenta gier dla niedzielnych graczy (nareszcie przypomnieli sobie, że ich siła tkwi w znanych i lubianych markach), to jeszcze oficjalnie zapowiedzieli nową odsłonę swojej flagowej konsolki przenośnej. Nintendo 3DS to wynik wieloletniej pracy mózgowców spod znaku wielkiego „N”. Shigeru Miyamoto, twórca wielu ponadczasowych hitów Nintendo, stwierdził nawet w jednym z wywiadów, że koncern próbował wykorzystać technologię wizualizacji 3D od prawie 20 lat. Pierwsze pomysły pojawiły już w momencie tworzenia Gamecube’a.
Tak czy inaczej dopiero najnowszej konsoli japońskiego giganta udało się tego dokonać. Co więcej, Nintendo 3DS pozwoli graczom cieszyć się efektami 3D bez konieczności posiadania specjalnych okularów. Konsolka, podobnie jak starsze modele DS-ów, wyposażona została w dwa wyświetlacze. Górny 3,5-calowy panoramiczny ekran o rozdzielczości 800x 240 pikseli służy do wyświetlania obrazu 3D, a dolny 3-calowy jest wrażliwy na dotyk, co pozwala na wyjątkowy sposób interakcji w grach.
Nowością w 3DS jest specjalny suwak zamontowany w górnej części obudowy, umożliwiający płynne ustawianie efektu głębi 3D aż do jego całkowitego wyłączenia. Poza tym w nowej maszynce Nintendo znalazły się także dwie kamerki cyfrowe pozwalające na robienie zdjęć w 3D, analogowy pad, akcelerometr i żyroskop. Jak widać od strony technicznej jest świetnie.
Fanów konsol Nintendo ucieszy wiadomość, że 3DS jest w pełni kompatybilne ze swoimi starszymi braćmi. Trzeba jednak pamiętać, że jest to przede wszystkim całkowicie nowa konsola, oferująca nową jakość gier. Sądząc zaś po pierwszych prezentacjach przygotowywanych na nią tytułów, szykuje się niezły konkurent dla PlayStation Portable.
Portal 2
| Producent: | Valve Software | |
| Wydawca: | Electronic Arts | |
| Platformy: | PC/ Xbox 360/ Playstation 3 | |
| Przewidywana data premiery: | 2011 |
Valve Software pomimo wcześniejszej zapowiedzi o całkowitym wycofaniu się z tegorocznej edycji E3, pojawiło się na targach. Co więcej, wystąpienie tej firmy okazało się jedną z największych tegorocznych sensacji w branży elektronicznej rozrywki. Obecność Gabe'a Nevella na konferencji Sony i ogłoszenie planów wydania Portala 2 na PlayStation 3 musiała przyciągnąć uwagę zarówno mediów, jak i samych graczy. I to nie tylko ze względu na uprzednie wypowiedzi twórcy Half-Life'a 2 dotyczące PlayStation 3 (pamiętne „konsola Sony to strata czasu i totalne nieporozumienie”), ale przede wszystkim na pierwszą oficjalną demonstrację zapowiedzianego w marcu Portala 2.
Co ciekawe, PlayStation 3 jako jedyna konsola na rynku oprócz Portala 2 otrzyma również pełne wsparcie platformy Steamworks zarezerwowanej dotąd jedynie dla użytkowników komputerów PC i Mac. Posiadacze maszynki Sony zyskają dzięki temu automatyczne aktualizacje, dostęp do wielu funkcji społecznościowych i możliwość pobierania dodatków DLC. Poza tym już mówi się o planach kompatybilności pomiędzy platformami PS3 i PC/Mac, co mogłoby oznaczać możliwość wspólnej gry w trybie kooperacji dla posiadaczy tych platform.
Podczas targów E3 dowiedzieliśmy się już co nieco o samej grze. Założenia Portala 2, na które składają się bardziej zaawansowane zagadki logiczne i intrygująca fabuła, poznaliśmy co prawda już nieco wcześniej, ale teraz mogliśmy zobaczyć grę w akcji. Niestety Valve nie ujawniło żadnych bliższych szczegółów odnośnie technicznych aspektów gry, w tym jej silnika graficznego. Zachodnie media sugerują, że jest to Source 2.0, ale do tej pory nie zostało to oficjalnie potwierdzone. Sami możecie to ocenić, oglądając zamieszczone prezentacje filmowe. Trzeba przyznać, że gra już teraz wygląda świetnie.
Bulletstorm
Najnowsza produkcja Adriana Chmielarza i naszego rodzimego studia People Can Fly okazała się czarnym koniem tegorocznego targów. Większość zagranicznych serwisów branżowych nominowało ten tytuł do miana najlepszej strzelaniny FPS spośród wszystkich prezentowanych na E3. To już o czymś świadczy!
Bulletstorm zabierze nas do XXVI wieku, gdzie jako były komandos i kosmiczny włóczęga w jednym – Greyson Hunt, zmuszeni zostaniemy do walki o swoje życie. Na skutek dość prozaicznych okoliczności takich jak nadmierne spożycie napojów wyskokowych połączone z szalonym pomysłem zaatakowania okrętu wojennego, budzimy się na zapomnianej planecie Stygia służącej kiedyś za luksusowy kurort wypoczynkowy. Niestety, jego sława dawno już przebrzmiała, a wiedza o tym miejscu zupełnie się zatarła. Opuszczone budynki pochłonęła dżungla, a ludzie pozostawieni samym sobie zupełnie zdziczeli. I to właśnie z nimi przyjdzie nam walczyć o swoje życie. Jak sami widzicie fabuła nie grzeszy ani oryginalnością, ani też nie zapowiada jakiś znaczącej intrygi. Nie na tym jednak polega wyjątkowa magia tej gry.
Najnowsza produkcja Adriana Chmielarza łączy w sobie najlepsze cechy Painkillera i kultowego Duke Nukem, dorzucając do tego jeszcze nieco specyficznego klimatu retro. Gra błyszczy szybką dynamiczną rozgrywką, w której gracz nagradzany jest punktami za efektowną eliminację kolejnych hord przeciwników. Ten element Bulletstorm przypomina nieco stare, kultowe już gry zręcznościowe, w których punkty pojawiały się obok likwidowanych przeciwników. Nie bez znaczenia jest tu również fakt, że nasz bohater nie stroni przy tym od kąśliwych komentarzy na temat akcji rozgrywającej się właśnie na ekranie. Zresztą co tu dużo pisać – to trzeba po prostu zobaczyć!
Need for Speed: Hot Pursuit
Zapowiedź kolejnej odsłony lekko podupadającej już serii Need for Speed była jedną z najważniejszych wiadomości tegorocznego E3. I bynajmniej nie ze względu na nadal popularną markę, ale z uwagi na producenta gry. Twórcami nowego Hot Pursuit, bo taki podtytuł nosi kolejna część Need for Speed, okazało się niezwykle utalentowane studio Criterion Games. Zespół ten odpowiedzialny jest za sukces serii Burnout i niesłabnące powodzenie ostatniej jej odsłony – widowiskowego Burnout Paradise.
Wybór tego właśnie studia do stworzenia nowego Need for Speeda już wcześniej wydawał się świetnym sposobem na przywrócenie serii zapomnianej już chwały. Co zatem czeka nas w Hot Pursuit? Z pewnością powrót do korzeni cyklu, czyli dynamicznych i pełnych emocji pościgów samochodowych, w których liczy się przede wszystkim dobra zabawa.
Nowa gra oferować ma szybką i efektowną rozgrywkę, świetną oprawę audiowizualną i to, co tygrysy lubią najbardziej - nieźle wyposażony garaż, w którym znajdą się auta pokroju słynnego Buggati Veyrona. Czeka nas również sporo nowości. Jedną z nich jest autolog, który dostarcza informacji o świecie gry, o tym co się już wydarzyło i być może o tym co się dopiero wydarzy. Tu też znajdziemy najlepsze wyniki znajomych, które w każdej chwili będziemy mogli próbować pobić. Rozwiązanie to stanowi rozwinięcie tego, co widzieliśmy już w Burnout Paradise .Czy się sprawdzi? Zobaczymy już w listopadzie. Jak na razie Need for Speed: Hot Pursuit zapowiada się doskonale.
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Podobnie jak inna polska produkcja - Bulletstorm, druga odsłona Wiedźmina ma wielkie szanse na uzyskanie tytułu najlepszej pecetowej gry targów E3, a już z pewnością najlepszego erpega. Jedno jest pewne – gra CD Projekt RED z każdą prezentacją wygląda coraz lepiej.
Twórcy Wiedźmina 2 już jakiś czas temu obiecywali, że dzięki nowemu silnikowi graficznemu oprawa audiowizualna gry wzniesie się na wyżyny. Sądząc po zademonstrowanych już fragmentach rozgrywki nie były to czcze przechwałki. Rewelacyjnie przygotowany świat gry urzeka bogactwem szczegółów i wyjątkowym klimatem.
Jednym z mocniejszych elementów Wiedźmina 2 będzie dynamiczna i pełna emocji fabuła. Gra opowiadać będzie dalsze losy Gerlata z Rivii, któremu tym razem przyjdzie zmierzyć się z tajemniczą grupą zabójców odpowiedzialną za serię morderstw władców na terytorium Północnego Królestwa. Producent zapowiada spore zmiany zarówno w systemie decyzji i ich konsekwencji, jak i w samej mechanice rozgrywki. Dużo większe zróżnicowanie misji, wzrost znaczenia sprzymierzeńców i udoskonalony system rozwoju naszego bohatera to tylko niektóre z nowości, jakie pojawią się w opisywanym tytule.
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów będzie wielką epicką przygodą dla każdego gracza, niezależnie od tego czy są mu znane książki Sapkowskiego, lub czy ukończył pierwszą część gry. Czy tak będzie w rzeczywistości? Przekonamy się już na początku przyszłego roku.
Metal Gear Solid: Rising
Po wielu miesiącach oczekiwania na jakiekolwiek bliższe informacje o zapowiedzianym podczas zeszłorocznego E3 Metal Gear Solid: Rising, Konami ujawniło w końcu pierwsze szczegóły dotyczące fabuły kolejnej odsłony serii. Akcja rozgrywać się będzie po wydarzeniach znanych z Metal Gears Solid 2: Sons of Libery, w którym Raiden pojawił się po raz pierwszy. Rising wyjaśni nam, co stało się z tym bohaterem i jak został on cybernetycznym ninja znanym z Metal Gear Solid 4: Guns of Patriots.
Twórcy uchylili również rąbka tajemnicy odnośnie samej rozgrywki. Zgodnie z tym, co mogliśmy zobaczyć na zaprezentowanym zwiastunie filmowym, większość zabawy będzie nieco bardziej nowatorskim hack’n’slashem z możliwością samodzielnego ustawiania płaszczyzny cięcia mieczem. Oprócz broni białej w grze pojawi się również dodatkowy arsenał, ale jak dotąd nie wiadomo co wejdzie w jego skład. W czasie rozgrywki z pewnością nie zabraknie także elementów skradankowych, choć tym razem mają one być dużo bardziej dynamiczne niż w poprzednich odsłonach.
Podczas pierwszej prezentacji nowego trailera miłośnicy cyklu Metal Gear zwrócili szczególną uwagę na „świecący kręgosłup” wyrywany jednemu z robotów ścigających Raidena. Okazuje się, że to właśnie te przedmioty odegrają kluczową rolę w grze, popychając do przodu jej fabułę, dostarczając graczom dodatkowych informacji i otwierając przed nimi cały dostępny arsenał gadżetów. Brzmi intrygująco, prawda? Szkoda tylko, że nadal nie wiadomo kiedy MGS: Rising ukaże się na rynku.
Metal Gear Solid: Snake Eater 3D
Jedna z najlepszych odsłon serii Metal Gear Solid powraca i to w wyjątkowej, przenośnej edycji. Co więcej, będzie to pierwsza część cyklu, w której będziemy mogli podziwiać niezwykłą technologię 3D niewymagającą posiadania ani specjalnych okularów, ani żadnych dodatkowych urządzeń. Nowy Snake Eater powstaje bowiem jedynie na nową konsole Nintendo 3DS.
Z ujawnionych dotąd informacji jednoznacznie wynika, że produkcja będzie pełnoprawnym remake’iem gry z 2004 roku, która trafiła jak dotąd wyłącznie na konsole PlayStation 2. Jedyną, acz jak potężną różnicą będzie dodanie wizualnego efektu trójwymiarowości. I choć trudno to pokazać, o czym na konferencji Nintendo mówił zresztą szef jej amerykańskiego oddziału, Reggie Fils-Aime, próbkę możliwości tego niezwykłego rozwiązania możecie zobaczyć na przedstawionym poniżej filmie.
Przyznacie zapewne, że oprawa graficzna Snake Eater 3D prezentuje całkiem niezły poziom, jak na przenośną konsolkę Nintendo. Wygląda na to, że szykuje się prawdziwy system seller nowej maszynki spod znaku wąsatego hydraulika. Ja już patrzę na to urządzenie bardziej przychylnym okiem. :-)
Rayman: Origins
Powrót jednego z najsympatyczniejszych bohaterów gier wideo był sporym zaskoczeniem tegorocznych targów E3. Niespodzianka była tym większa, że twórcą nowej gry z Raymanem w roli głównej okazał się Michael Ancel. To on w 1995 roku tchnął życie w tę postać, zapewniając jej popularność trwającą nieprzerwanie aż do teraz. Po drodze zdarzały się oczywiście gorsze odsłony cyklu, ale nie były w stanie przyćmić legendy Raymana. Legendy, która ma wielkie szanse ponownie się odrodzić, a to za sprawą projektu zatytułowanego Rayman: Origins.
W nowym Raymanie Michael Ancel postanowił powrócić do korzeni tej serii. Origins będzie więc klasyczną i pełną humoru grą platformowo-zręcznościową 2D. Jej magia kryje się w niesamowitej oprawie graficznej, do złudzenia przypominającej najlepsze filmy rysunkowe. Cudowne, ręcznie malowane tła i postaci ożywają na ekranie dzięki pracy jedynie 5-osobowego zespołu. Coś niesamowitego!
Zgodnie z ostatnimi doniesieniami z E3, Raman: Origins będzie grą epizodyczną. Pozwoli to na stworzenie znacznie większej i dłuższej sagi niż w przypadku jednorodnej produkcji. Twórcy obiecują, że każda kolejna część przygotowana zostanie w taki sposób, aby gracze czuli się usatysfakcjonowani. Dotyczy to zarówno długości rozgrywki, jak i ewentualnej atrakcyjności każdej z części do wielokrotnego „przechodzenia”.
Project Dust (tytuł roboczy)
Po blisko 12 latach milczenia do świata gier powraca Eric Chahi, legendarny twórca takich tytułów jak Another World czy Heart of Darkness. Pomimo upływu lat nazwisko to w branży elektronicznej rozrywki nadal coś znaczy, o czym świadczyć może fakt, że nową grę Erica zapowiedział sam prezes Ubisoftu - Yves Guillemot.
Project Dust to niezwykła opowieść o cywilizacji potrafiącej władać żywiołami. Umiejętność ta przekazywana z pokolenia na pokolenie pozwalała przeżyć temu ludowi w kształtującym się dopiero świecie. Niestety z czasem wiedza o żywiołach uległa zatarciu, a cywilizacja pogrążyła się w chaosie. Nad ludźmi zawisło widmo całkowitej zagłady. Potrzebny był przywódca, który pomógłby przywrócić zapomniane dziedzictwo i ocalić tym samym swój lud. Nietrudno się domyślić, kto wcieli się w rolę owego potężnego wodza. ;-)
Tak mniej więcej wygląda zarys fabuły Project Dust. Sama zaś rozgrywka przypominać będzie najprawdopodobniej kultowego Populousa. Ubisoft przedstawił zresztą nową produkcję Erica jako duchowego następcę tamtego wyjątkowego tytułu. Z zaprezentowanego zaś materiału filmowego wynika, że gracz zyska możliwość dowolnego manipulowania wodą, lawą i ziemią. Jaka faktycznie będzie ta gra przekonamy się dopiero po jej premierze planowanej na początek 2011 roku. Zgodnie z zapowiedziami Project Dust trafi jedynie do elektronicznej dystrybucji, przy czym do tej chwili nie jest pewne, czy oprócz wymienionych platform konsolowych gra pojawi się również na PC.
Ghost Recon: Future Soldier
Po pierwszych zapowiedziach najnowszej odsłony serii Ghost Recon mało kto spodziewał się, że nowy tytuł będzie czymś więcej niż tylko kolejną „konsolową” grą akcji. Spore wątpliwości wśród graczy wywołał znakomicie zmontowany zwiastun filmowy Ghost Recon: Future Soldier. Chodziło oczywiście o przeniesienie akcji gry w niedaleką przyszłość, w której królują bezzałogowe pojazdy bojowe, niecodzienny arsenał i co najważniejsze – „płaszcze niewidki”, czyli kamuflaże termo-optyczne. Czy byłoby tu miejsce na taktykę? I tu niespodzianka – jak najbardziej tak.
Trzeba przyznać, że Ubisoft znakomicie przygotował się na tegoroczne targi E3. Demonstracja najnowszej części Ghost Recon zrobiła ogromne wrażenie na graczach. Nie dość, że gra już teraz prezentuje się znakomicie, to jeszcze twórcom udało się w niezwykły sposób połączyć elementy taktyki ze „skradanką” i dynamiczną akcją.
Sporym atutem Future Soldier będzie z pewnością rewelacyjnie zapowiadający się tryb kooperacji. Czterech graczy, pełnowartościowa kampania i niesamowite możliwości taktyczne wspólnej zabawy to coś, czego nie da się przecenić. Miejmy tylko nadzieję, że Ubisoft nie da plamy. Wydaje się, że zbyt mocno się stara, aby tytuł ten odpowiednio wypromować, informując nas co chwilę o dodaniu nowych funkcjonalności, takich jak choćby wsparcie technologii 3D.
Dead Space 2
Pierwszy Dead Space zupełnie nieoczekiwanie okazał się jednym z najlepszych survival horrorów ostatnich lat. Ciekawa, mroczna fabuła, dobrze skonstruowana mechanika rozgrywki i niesamowity wręcz klimat potęgujący stałe uczucie niepokoju to główne zalety tamtej produkcji. Druga odsłona przygód Isaaca Clarka zapowiada się o niebo lepiej. Będzie brutalniej, bardziej przerażająco i niezwykle hardkorowo. Pierwsze pokazy Dead Space 2 udowodniły, że szykuje się prawdziwy hit.
Nowa gra przeniesie nas na stację kosmiczną Sprawl krążącą nad powierzchnią jednego z księżyców Saturna – Tytana. To tutaj nasz bohater postanowił odpocząć po wydarzeniach znanych z pierwszej części gry. Niestety, szybko okazuje się, że tak łatwo nie ucieknie od upiorów przeszłości. Necromorphy ponownie atakują, a ich celem są wszyscy mieszkańcy ludzkiej kolonii.
Przy okazji zmiany otoczenia twórcy gry zapowiedzieli spore modyfikacje w mechanice rozgrywki. I tak w naszym arsenale znajdzie się możliwość zwalniania czasu na małym obszarze, co przydaje się w momencie zmasowanego ataku przeciwników na otwartej przestrzeni. Dostępnych będzie również kilka rodzajów pancerzy, z których każdy przyda się w innych sytuacjach. Prowadzony przez nas bohater przestał też być milczącym wykonawcą poleceń i zdarza mu się komentować niektóre sytuacje.
Dead Space 2 z pewnością zaoferuje wyjątkową rozgrywkę, napakowaną po brzegi strachem i adrenaliną. Twórcy gry mają już doświadczenie w tworzeniu rewelacyjnej atmosfery i iście filmowej rozgrywki. Aż szkoda, że na ten tytuł będziemy musieli tyle czekać.
Child of Eden
Czy pamiętacie jeszcze Reza? Ta niezwykle oryginalna i absolutnie wyjątkowa strzelanina, w której eliminowane obiekty tworzyły dźwięki komponujące się z muzyką „lecącą” w tle przeszła już do historii. Teraz, po ponad 8 latach od premiery tamtego tytułu wizja osobliwego połączenia muzyki z rozgrywką powraca w Child of Eden. Produkcją tej nietuzinkowej gry zajmuje się ten sam zespół ludzi, który niegdyś stworzył Reza i Lumines. Pierwszą prezentację Child of Eden poprowadził sam Tetsuya Mizuguchi, będący głównym pomysłodawcą.
Trudno opisać na czym tak właściwie polega rozgrywka w opisywanej grze. Producent obiecuje co prawda „możliwość zanurzenia się graczy w kalejdoskopowej matrycy zsynchronizowanej muzyki i zadziwiających efektów wizualnych”, ale może to oznaczać właściwie wszystko. :-) Sądząc jednak po pokazie Child of Eden na konferencji Ubisoftu, będzie to gra inna niż wszystkie. Możliwość tworzenia własnej muzyki sama w sobie jest niezwykłym pomysłem. Twórcy zaś chcąc dodać jej jeszcze większej niepowtarzalności, już teraz zapowiedzieli wsparcie dla ruchowych kontrolerów Sony i Microsoftu. Czy faktycznie zmieni to postrzeganie tego tytułu przez graczy? Przekonamy się już na początku 2011 roku.
Assassin's Creed: Brotherood
Dalsza część przygód Ezio Auditore da Firenze w pełnym intryg i spisków Rzymie opanowanym przez templariuszy jest bez wątpienia jednym z najważniejszych tytułów w tegorocznym planie wydawniczym Ubisoftu. Niesłabnąca popularność serii Assassin’s Creed pozwoliła jej twórcom nie tylko na rozwinięcie opowieści o odwiecznej walce Asasynów z rządnym władzy zakonem templariuszy, ale także na eksperymenty z mechaniką i trybami rozgrywki.
W Brotherhood, bo taki podtytuł nosi nowa odsłona cyklu, będziemy więc nie tylko bawić się w skrytobójcę, ale także trenować młodych asasynów, korzystać z ich pomocy podczas misji czy odpierać ataki na naszą rodzinną twierdzę. Pojawią się nowe zabójcze kombinację ciosów, nowe akrobacje, a także nowe bronie.
Assassin’s Creed: Brotherhood przyniesie również całkowicie nowy tryb zabawy – szumnie zapowiadaną rozgrywkę wieloosobową. Ta część gry doczekała się już nawet pierwszej oficjalnej prezentacji opisującej jedną z dostępnych opcji rozgrywki. Trzeba przyznać, że ten bądź co bądź niezwykły eksperyment zapowiada się wyjątkowo dobrze. Spora ilość możliwości, niecodzienny charakter rozgrywki i unikalny klimat powinien zapewnić temu trybowi sporą rzesze fanów. O ile oczywiście okaże się tak dobry, jak próbują go ukazać twórcy. Czekamy z niecierpliwością.
Codename Kingdoms (tytuł roboczy)
Ten tytuł to zupełna niespodzianka, a zarazem jedna wielka niewiadoma. Czemu więc znalazł się na naszej liście? Z prostej przyczyny - to pierwsza produkcja niemieckiego studia Crytek tworzona wyłącznie na konsole Xbox 360 na mocy porozumienia zawartego z firmą Microsoft. Tym samym twórcy kultowego już dla wielu Crysisa dołączyli do programu partnerskiego giganta z Redmond.
Pierwsza niewiele znacząca zajawka gry kryjącej się jak na razie pod roboczym tytułem Codename Kingdoms sugeruje, że produkcja osadzona zostanie w klimatach do złudzenia przypominających kinowego Gladiatora czy Startakusa. Przynajmniej tak się wydaje. Poza tym w sieci już pojawiły się pogłoski, że w demie technologicznym CryEngine 3 zaprezentowanym podczas ubiegłorocznych targów Gamescom, Crytek umieścił parę scen ze swojego nowego projektu. Oczywiście są to jedynie domysły, ale bardzo możliwe, że właśnie tak wyglądać będzie nowa gra twórców Crysisa.
Za wcześnie mówić o jakiejkolwiek dacie premiery opisywanego tytułu. Istnieje jednak spore prawdopodobieństwo, że ukaże się on w 2011 roku. Obecna generacja konsol nie może czekać zbyt długo na kolejne potencjalne hity. :-)
Crysis 2
Każda wzmianka o tym tytule wzbudza ogromne emocje wśród graczy. Oczywiście skwapliwie wykorzystuje to zarówno Electronic Arts, jak i Crytek, podkręcając i tak gorącą już atmosferę. Dobrze chociaż, że im bliżej spodziewanej premiery tej produkcji domysły i spekulację powoli zaczęły ustępować konkretom. I tak wiadomo już na pewno, że rozgrywka w drugiej części Crysisa będzie w pełni otwarta, oferując graczom różne możliwości wykonywania kolejnych zadań. Dzięki zróżnicowanemu arsenałowi broni i wyjątkowym cechom naszego nanoskafandra będziemy mogli w wybrany przez siebie sposób eliminować kolejnych przeciwników.
Przeniesienie akcji gry do Nowego Yorku początkowo rodziło sporo wątpliwości. Sądząc jednak po zaprezentowanych fragmentach rozgrywki, Crytek przygotował dla nas dynamiczną i porywającą zabawę.
Pomimo obaw graczy pecetowych o zubożenie ich wersji Crysisa 2, oprawa audiowizualna gry prezentuje się naprawdę dobrze. Wydaje się, że proces dostosowywania silnika CryEngine 3 do możliwości konsoli obecnej generacji nie odbił się aż tak znacznie na jakości wyświetlanej grafiki. Zresztą co tu dużo pisać – przyjrzycie się prezentowanym filmom. Miejmy tylko nadzieję, że Crytekowi uda się utrzymać taki poziom przez całą grę.
Twisted Metal
Kolejną niespodziankę podczas tegorocznego E3 zafundował graczom sam David Jaffe. Dla niezorientowanych – jest to jeden z najwybitniejszych, a zarazem najbardziej szalonych twórców gier w krótkiej historii tej branży. To on stworzył dwie pierwsze części kultowego God of War. On też powołał do życia zwariowaną serię gier samochodowych, w których jedynym celem była totalna demolka. Chodzi oczywiście o Twisted Metal, którego nowa odsłona okazała się jednym z bohaterów tegorocznej konferencji Sony na E3.
Pierwsza prezentacja nowego Twisted Metala dowiodła, że mimo upływu lat przyjęta przez Davida konwencja siania totalnej destrukcji nawet trochę się nie zestarzała cały czas pozostając niezwykle atrakcyjną. Czym jednak byłaby nowa gra bez nowych rozwiązań jeszcze bardziej podkręcających jej dynamikę i całkowicie ześwirowany klimat. Dlatego tym razem możemy liczyć na samochody, motocykle, maszyny latające, nowe rodzaje broni, tryb TPP i możliwość toczenia wieloosobowych bitew samochodowych przez 16 graczy jednocześnie. I choć jak na razie projekt Twisted Metal nie prezentuje się zbyt oszałamiająco to jednak trzeba pamiętać, że to wstępna faza jego produkcji. Jednego już teraz można być pewnym – gra zaoferuje rozwałkę na niespotykanym dotąd poziomie dostarczając nam jednocześnie przepotężną dawkę adrenaliny. Czego chcieć więcej.
RAGE
Najnowsza produkcja studia id Software, pomimo kolejnego opóźnienia jej premiery pojawiła się na tegorocznych targach E3. I choć prezentacja RAGE nie robiła już tak wielkiego wrażenia jak w zeszłym roku to jednak nadal to niezwykłe połączenie przygodowej gry akcji z wyścigami samochodowymi i klimatem rodem z filmu Mad Max cieszyło się sporym zainteresowaniem „zwiedzających”. I trudno się temu dziwić zważywszy na fakt, iż nowy silnik graficzny id Tech 5 napędzający tę produkcję cały czas zaskakuje niezwykłymi możliwościami. Dzięki niemu gra wygląda wprost rewelacyjnie urzekając nas bogactwem przedstawionego świata.
Zaprezentowane na targach fragmenty rozgrywki ujawniają mocną inspiracje twórców gry takich hitami jak choćby BioShock czy wydany niedawno Borderlands (choć tu nie wiadomo kto od kogo ściągał:). Różne rodzaje broni z kilkoma odmianami amunicji (np. energetyczne świetnie sprawdzają się w lokacjach zalanych wodą), specjalne, mechaniczne gadżety i możliwość eliminacji przeciwników przy wykorzystaniu otoczenia to tylko kilka z przykładów zapożyczeń najlepszych pomysłów z innych produkcji. Id Software udało się jednak znaleźć sposób na ulepszenie tych rozwiązań i takie ich zastosowanie, które pasuje do klimatu całej zabawy.
Jak na razie RAGE zapowiada się i wygląda wyśmienicie. Niestety ciągłe odkładanie jego premiery może w pewnym momencie zniechęcić graczy. Poza tym konkurencja w branży gier nie śpi więc zdarzyć się może, że podobne rozwiązania znajdą się także i w innych grach. Dlatego nie pozostaje nam nic innego jak dopingować id Software do szybszej pracy.:)
Star Wars: The Force Unleashed 2
O tym, że LucasArts przygotowuje dla nas powrót sekretnego ucznia Dartha Vadera do świata Gwiezdnych Wojen wiemy już od jakiego czasu. Do tej pory jednak producent gry trzymał karty mocno przy orderach nie zdradzając żadnych bliższych szczegółów drugiej odsłony The Force Unleashed. Targi E3 stały się świetnym pretekstem do tego, aby uchylić rąbka tajemnicy.
I tak dowiedzieliśmy, po części dzięki rewelacyjnemu zwiastunowi, w jaki sposób Galen „Starkiller” Marek został przywrócony do życia. Vader nie zaniechał swoich planów wobec dawnego ucznia i postanowił go sklonować na planecie Kamino. Eksperyment wymyka się jednak lordowi Sithów spod kontroli gdy ten rozkazuje zgładzić naszego bohatera. Od tego momentu rozpoczyna się epicka i bardzo mroczna opowieść o zdradzie, zemście, nadziei i przywiązaniu.
W nowej grze pierwsze co rzuca się w oczy to drugi mieć dzierżony przez Starkillera. Zapowiada on całkowicie przemodelowany system walki, który tym razem będzie dużo bardziej elastyczny i intuicyjny. Oczywiście nie zabraknie również nowych mocy takich jak choćby Mind Trick, z których przyjdzie na korzystać podczas całej zabawy. Co ciekawe twórcy gry urozmaicili rozgrywkę dodając doń większą ilość zagadek i zmniejszając tempo rozgrywki. Dzięki temu gracz przestanie czuć się stale poganiany do nieustannego parcia do przodu.
Pod względem graficznym Star Wars: The Force Unleashed II niewiele różni się od swojej poprzedniczki. Nie oznacza bynajmniej, że gra wygląda słabo. Nic z tych rzeczy. Zastosowany autorski silnik LucasArts - Ronin wraz z dodatkowymi silnikami odpowiedzialnymi za fizykę w grze (Digital Molecular Matter, Euphoria i Havok) nadal prezentują się wyśmienicie. Dzięki temu nowa gra z pewnością zadowoli zarówno wizualnych purystów jak i miłośników dobrej zabawy.
Pirates of Caribbean: Armada of the Damned
Pirates of Caribbean nie jest ani głośną produkcją, ani pewnym hitem nadchodzących miesięcy. Trudno też nazwać ją czarnym koniem tegorocznych targów. Czemu więc znalazła się na naszej liście najciekawszych gier E3 2010? Bo pomimo filmowych korzeni i niezbyt doświadczonego zespołu twórców, który na swoim koncie ma średnio udawanego ostatniego Turoka, Pirates of Caribbean: Armada of the Damned zapowiada się niezwykle intrygująco.
Fabuła gry nie została dotąd ujawniona. Wiadomo już jednak, że jej akcja rozgrywać się będzie sporo przed wydarzeniami znanymi z filmów o przygodach Jacka Sparrowa. Gracz otrzyma tu możliwość wcielenia się w młodego pirata, przed którym otwiera się niesamowita przygoda pełna niebezpieczeństw, piratów, zbójów i niewytłumaczalnych zjawisk. Po drodze czeka na nas sporo wyzwań i dylematów moralnych, które niczym w serii Fable mogą zmienić naszego bohatera albo w poważanego pirata albo w straszliwego i bezwzględnego potwora przypominającego okrytego złą sławą Davy’ego Jonesa.
I choć po pierwszych prezentacjach widać, że produkcja ta kierowana jest do mniej wymagających miłośników gier akcji z elementami rpg nie sposób odmówić jej specyficznego uroku. Szczególnie imponująco przedstawiają się tu sceny bitew morskich, w których będziemy mogli brać udział. Co więcej statki, na pokładach których przyjdzie na walczyć będą w pełni personalizowane. Do nas też będzie należał wybór załogi. Szykuje się więc całkiem ciekawa produkcja. Niestety, na pierwszy podmuch morskiej bryzy, wiatr w żaglach i możliwość krzyknięcia „Har Har Har” przyjdzie nam poczekać do przyszłego roku.
Inne warte uwagi produkcje
• Mafia II(PC/ X360/ PS3)
- Premiera: 27 sierpnia 2010 r.
Ten wielce oczekiwany tytuł również pojawił się na targach E3. Pomimo odbywającej się podczas tej imprezy prezentacji rozgrywki niewiele nowego dowiedzieliśmy się o samej grze. Oczywiście odkryte zostały pewne niuansiki przyszłej zabawy, co jednak nie oznacza, że wszystkie one pojawią się w finalnym produkcie. Do dnia premiery wyznaczonej na 27 sierpnia pozostało jeszcze trochę czasu. Jedno jest jednak pewne – Mafia II to stuprocentowy hit tego lata i pozycja obowiązkowa dla każdego fana emocjonujących, przygodowych gier akcji.
• Gran Turismo 5(PS3)
- Premiera: 2 listopad 2010 r. (US)
Po wielokrotnym przekładaniu premiery najnowsza gra Polyphony Digital ma w końcu szanse faktycznie się ukazać. Tegoroczne E3 uchyliło rąbka tajemnicy jeśli chodzi o datę premierę tego niezwykle oczekiwanego symulatora. Ponad 1000 licencjonowanych samochodów, system uszkodzeń, 20 różnych tras w 70 wariacjach, tryb rozgrywki wieloosobowej i rewelacyjna oprawa graficzna – to wszystko zobaczymy już najprawdopodobniej w listopadzie tego roku.
• Sid Meier’s Civilization V (PC)
- Premiera: 24 września 2010 r.
W piątej odsłonie jednej z najsłynniejszych serii strategii turowych szykuje się sporo zmian. Nowy silnik graficzny oferujący wsparcie dla DirectX 11, uproszczenie interfejsu, poprawiona mechanika zabawy i podzielenie obszarów mapy świata na heksy to jedyne nowości jakie czekają nas podczas tworzenia swojej własnej cywilizacji. Sid Meier obiecuje najwyższą jakość rozgrywki przy zachowaniu klimatu poprzednich odsłon tej wyjątkowej serii.
• Deus Ex: Human Revolution (PC/ X360/ PS3)
- Premiera: 2011 r.
Najnowsza część tej kultowej serii była jednym z najpilniej skrywanych sekretów tegorocznego E3. Tylko wybranym udało się wejść na zamknięte pokazy tej gry. Jedyną polską redakcją, która mogła podziwiać Deus Ex: Human Revolution w akcji było GryOnline.
• Star Wars: The Old Republic (PC)
- Premiera: wiosna 2011 r.
Pomimo moich obaw o jakość rozgrywki wyrażonych po prezentacji kolejnego „filmowego” zwiastuna gra ta prezentuje się obecnie naprawdę nieźle. LucasArts zademonstrował na E3 także kilka fragmentów z właściwej gry. Trzeba przyznać, że tytuł ten zapowiada się coraz bardziej intrygująco.
Podsumowanie
Z całej chmary gier zaprezentowanych podczas targów wybraliśmy naprawdę niewielką ich część. W zestawieniu znalazły się jedynie te tytuły, które naszym zdaniem zaskakują intrygującymi pomysłami, są świeże i choć w części oryginalne. "W części", bo na liście odnaleźć można również produkcje o których już parokrotnie słyszeliście, jak choćby Dead Space 2, Star Wars: The Force Unleashed 2 czy Crysis 2. Tytuły te jednak mają spore szanse wnieść coś wyjątkowego do świata elektronicznej rozrywki - czy to niespotykany klimat, nowatorskie ujęcie rozgrywki, czy wreszcie rewelacyjny silnik graficzny mogący na nowo zdefiniować pojęcie muliplatformowości gier.
Wbrew pozorom zaprezentowane nowe kontrolery ruchowe Sony i Microsoftu mogą mieć ogromne znaczenie dla dalszego rozwoju branży gier. Choć wydaje się, że obie firmy poszły po prostu drogą wytyczoną przez Nintendo Wii, to jednak ich rozwiązania są dużo bardziej zaawansowane i jako takie będą z pewnością mocno promowane. Tym samym należy spodziewać wysypu gier, wspieranych obie technologię, które nie będą prostymi zręcznościówkami czy grami imprezowymi, lecz pełnoprawnymi i poważnymi produkcjami. Nie trzeba chyba dodawać, że dzięki temu po te kontrolery mogą w przyszłości sięgnąć także bardziej hardkorowi gracze.
Sporym wydarzeniem dla polskiego rynku gier była z pewnością wyczekiwana zapowiedź wprowadzenia do Polski usługi Xbox Live. Dzięki temu polscy gracze uzyskają w końcu upragniony dostęp do wielu blokowanych dotąd funkcjonalności Xboksa 360. Jednocześnie fakt zauważenia polskiego rynku przez giganta z Redmond należy uznać za ogromny sukces. Miejmy nadzieję, że już wkrótce w Polsce pojawi się również Games for Windows Live.
Jak widzicie targi E3 znowu mocno podkręciły atmosferę w branży elektronicznej rozrywki. Ta najważniejsza dla graczy impreza przynosi każdorazowo tyle zapowiedzi nowych sprzętów i gier, że nie sposób o niej nie pisać. Dzięki temu wiemy przecież czego warto oczekiwać w najbliższym czasie.
Medal of Honor
Jeden z najważniejszych dla Electronic Arts tytułów nabrał całkiem pokaźnych rumieńców po pierwszych prezentacjach jakie odbyły się na tegorocznych targach E3. Dzięki temu wiemy już na pewno, że powrót serii Medal of Honor będzie iście wybuchowy.
Zgodnie z szumnymi zapowiedziami nowa gra przeniesie nas do współczesnego Afganistanu, gdzie wraz z elitarnym oddziałem specjalnym Tier1 Operators przyjdzie nam zmierzyć się między innymi z talibami i członkami Al-kaidy. Electronic Arts mocno podkreśla, że najważniejsze dla twórców Medal of Honor było zachowanie autentyczności wszystkich elementów gry – począwszy od działań operacyjnych jednostek specjalnych, po opowiadaną w grze historię. Całość stanowić dojrzałą epicką produkcją, w której emocje budowane są nie tylko poprzez świetnie przygotowaną mechanikę rozgrywki, ale także dzięki wyjątkowej linii fabularnej opowiadanej niczym w dobrym filmie wojennym.
Nad Medal of Honor pracują obecnie dwa studia – EA Los Angeles, które zajmuje się przygotowaniem trybu dla pojedynczego gracza oraz EA DICE – eksperci od zabawy wieloosobowej. Oznacza to również dwa osobne silniki gry – Unreal Engine 3.0 (tryb kampanii) i FrostBite 2.0 (tryb sieciowy).
O ile dotąd sporo mówiło się o trybie fabularnym o tyle rozgrywka wieloosobowa była jedną wielką niewiadomą. Aż do E3 kiedy to przeprowadzono pierwszy pokaz takiej właśnie zabawy. W trybie muli rozgrywka przypomina połączenie Modern Warfare 2 z Battlefield: Bad Company 2. Na tę chwile trudno powiedzieć czy to zaleta czy wada. Po pierwszych prezentacjach wydaje się, że zabawa w sieci nie jest szczególnie oryginalna. Większość elementów takich jak choćby perki, klasy czy nowe bronie i gadżety odblokowywane w miarę postępów w grze już gdzieś widzieliśmy, a to nie dodaje grze atrakcyjności. Oczywiście pojawiają się tu również i ciekawe rozwiązania takie jak np. wpływ zdobywanego doświadczenia na wygląd naszej postaci (rosnąca broda)m ale na tę chwile jednak jest ich stosunkowo mało. Może jednak twórcom uda się wykrzesać z multiplayera coś naprawdę wyjątkowego. Tak czy inaczej nowy Medal of Honor to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika strzelanin i dobrej, emocjonującej rozgrywki.
Gears of War 3
Prezentacja kolejnej części trylogii Gears of War podczas konferencji Microsoftu nie była wielkim zaskoczeniem. Twórca serii – Cliff Bleszinski przyzwyczaił swoich fanów, że każdą kolejną część przygód Marcusa Fenixa pokazuje po raz pierwszy właśnie na E3. Tym razem na swój show przygotował coś specjalnego.
W Gears of War 3, w ramach kampanii pojawi się bowiem tryb kooperacji dla czterech graczy. To jak prezentuje się on w akcji mogliśmy przekonać się dzięki zorganizowanej przez Epic Games pokazowej rozgrywce. Wiadomo już, że członkowie naszej drużyny będą mogli w czasie walki wymieniać się pomiędzy sobą posiadanym uzbrojeniem. Przyda się to w szczególnie gorących starciach z nowym przeciwnikiem – potężną rasą Lambent. Tym razem nasi wrogowie są dużo bardziej wymagający i do ich pokonania potrzeba naprawdę mocnego arsenału. Na szczęście ekipa Cliffiego B. pomyślała i o tym wręczając naszym bohaterom kilka nowych pukawek takich jak choćby podwójny shotgun czy moździerz , którego pociski drążą w ziemi docierając nawet do ukrytych za zasłonami wrogów.
Graficznie Gears of War 3 nie różni się zbytnio od poprzedniej części gry. Twórcy zapowiedzieli jednak sporą ilość modyfikacji silnika Unreal Engine 3, które mają znacząco uatrakcyjnić oprawę wizualną tej produkcji.
Dla fanów serii i miłośników zabawy wieloosobowej ciekawym dodatkiem będzie nowy tryb rozgrywki nazwany Beast. Grupa 5 graczy wciela się tu w Szarańcze i odpiera kolejne ataki napierających z różnych stron ludzi. Towarzyszy temu licznik czasu, który zwiększa się z każdym zabitym wrogiem. Takie rozwiązanie zwiększa dynamikę zabawy i potęguje emocje. Ale nawet bez już teraz widać, że nowa odsłona Trybów Wojny błyszczy coraz mocniejszym blaskiem.
Killzone 3
Pojawienie się tego tytułu na tegorocznym E3 nie było żadną niespodzianką. Oficjalna zapowiedź Killzone 3 nastąpiła bowiem już pod koniec maja. Wówczas też poznaliśmy zarysy fabuły tejże produkcji jaki i nowy rodzaj przeciwnika – Helghastów wyposażonych w specjalne plecaki rakietowe. To jednak nie oni stali się znakiem rozpoznawczym trzeciej odsłony tej słynnej serii. Symbolem Killzone 3 została o dziwo zimowa sceneria, w której ma rozgrywać się nowa gra. Pojawiła się ona zarówno na pierwszym oficjalnym zwiastunie filmowym jak i projekcie okładki, który ujrzał światło dzienne podczas targów E3.
Twórcy gry sporo nauczyli się tworząc drugą jej odsłonę. Dlatego też teraz możemy spodziewać się znacznie rozbudowanych poziomów, ciekawszych i bardziej wymagających przeciwników oraz dużo większej dawki emocji niż ostatnio. Dodatkowym atutem tej produkcji będzie pełne wsparcie dla technologii 3D oraz ruchowego kontrolera Sony Move. Ciekawe jak będzie wyglądało sterowanie naszym bohaterem przy pomocy nowego urządzenia japońskiego giganta, szczególnie w szumnie zapowiadanym nowym systemie walki wręcz. Cóż, dowiemy się tego zapewne dopiero w lutym 2011 roku, kiedy to Killzone 3 ma pojawić się na rynku.
Call of Duty: Black Ops
Siódma odsłona najbardziej popularnej serii strzelanin FPS w historii elektronicznej rozrywki była jedną z gwiazd wspominanej już wcześniej konferencji Microsoftu. O dziwo Call of Duty: Black Ops autorstwa nieco niedocenianego dotąd studia Treyarch prezentuje się lepiej niż można byłoby przypuszczać. Przeniesienie akcji gry w jeden najbardziej burzliwych a zarazem tajemniczych okresów ubiegłego wieku – czasy Zimnej Wojny przyniosły rewelacyjny wprost efekt. Dzięki temu będziemy mogli wziąć udział w szeregu tajnych operacji na przestrzeni wielu lat i na różnych kontynentach. Wiadomo już, że gra rzuci nas do ogarniętego wojną Wietnamu, na Kubę, do Ameryki Południowej, Związku Radzieckiego, a nawet do samego Londynu, gdzie przyjdzie nam obijać ambasadę Iranu z rąk terrorystów.
Black Ops zaoferuje nam rozgrywkę na podobnym poziomie co ubiegłoroczny Modern Warfare 2. Możemy więc spodziewać się dynamicznej, emocjonującej zabawy, pełnej filmowego klimatu i momentów podkręcających atmosferę. Zaprezentowane podczas targów E3 fragmenty rozgrywki dają nam przedsmak tego co czeka nas w pełnej wersji gry. Zapowiada się naprawdę niezłe widowisko.
Konferencja Microsoftu przyniosła również dość nieoczekiwaną informację.Na mocy umowy zawartej pomiędzy Activision a Microsoftem, wszystkie dodatki do gier z serii Call of Duty jakie pojawią się w ciągu najbliższych 3 lat trafią najpierw, na zasadzie czasowej wyłączności na Xboxa 360. Pierwszym tytułem objętym tym zastrzeżeniem jest właśnie Black Ops. Przy takiej popularności poprzednich dwóch odsłon cyklu Call of Duty na konsoli giganta z Redmont nie ma co się temu dziwić.
Fable III
Trzecia odsłona jednej z flagowych produkcji Petera Molyneuxa zapowiadana była jako wielka rewolucja wśród przygodowych gier RPG. Tytuł ten miał zerwać w wszystkimi dotychczasowymi schematami zmieniając całkowicie podejście do tego typu produkcji. Trzeba przyznać, że wizja gry, w której gracz samodzielnie zdobywa władzę i później rządzi krajem była niezwykle ambitna. Czy to się uda – przekonamy już w październiku. Na tę chwile wiadomo już natomiast jak będą wyglądały inne z zapowiedzianych zmian.
Szumne pozbawienie gry standardowego interfejsu użytkownika sprawdza się do stworzenia czegoś na kształt rezydencji gracza dostępnej w każdej chwili po naciśnięciu jednego przycisku. To tu w specjalnych pomieszczeniach będziemy mieli dostęp do wszystkich posiadanych przez nas przedmiotów, broni czy ubrań. Tu również pojawi się zapowiadany przez twórców kamerdyner, który przemawiając do nas głosem Johna Cleese służyć ma nam pomocą w dobrze stroju czy uzbrojenia. W centrum owej trójwymiarowej posiadłości znajdzie się trójwymiarowa mapa świata, dzięki której w dużo łatwiejszy sposób będziemy mogli zarządzać posiadanymi przez nas nieruchomościami czy sprawdzać co w danej chwili dzieje się w naszym królestwie.
Na E3 zaprezentowano również system dotyku, który pomimo głośnych zapowiedzi jak na razie nie robi jakiegoś potężnego wrażenia. Prosta możliwość dotykania innych ludzi, łapania ich za ręce i prowadzenia w określone miejsce to coś co już widzieliśmy w kilku innych produkcjach. Być może jednak Peter Molyneux znów nas zaskoczy i system ten pokaże swój lwi pazur w pełnej odsłonie Fable III, która trafić ma do sprzedaży już pod koniec października w wersjach zarówno na konsole Xbox 360 jak i komputery PC.
Inne warte uwagi produkcje c.d.
• Driver: San Francisco (PC/ X360/ PS3)
- Premiera: zima 2010 r.
Tegoroczne targi E3 przyniosły w końcu oficjalne potwierdzenie, iż produkcji znajduje się nowa odsłona słynnej już serii Driver. Ubisoft postanowił zrestartować ten cykl i powrócić do jego korzeni. W każdym razie takie jest oficjalne stanowisko producenta i wydawcy nowej gry. Niestety, spore wątpliwości budzi fabuła nowego Drivera i powiązana z nią mechanika zabawy. San Francisco, które poznajemy bowiem oczami prowadzonego przez nas bohatera – Johna Tannera to wytwór jego pogrążonego w śpiączce mózgu. Dzięki temu jednak w każdej chwili mamy dostęp do większości pojazdów znajdujących się w mieście i możemy przejąć panowanie nad nimi. Czy to brzmi jeszcze jak Driver?
• Castlevania: Lords of Shadow (PS3)
- Premiera: jesień 2010 r.
Kolejna odsłona jednej z najbardziej uznanych serii gier zręcznościowych w historii elektronicznej rozrywki powraca dzięki współpracy twórców Jericho ze słynnym już Kojima Production. Nowa Castlevania będzie dynamiczną grą akcji, w której przyjdzie nam walczyć z ogromną ilością przeróżnych stworzeń i mrocznych pomiotów. Całość prezentuje nadzwyczaj okazale co z pewnością przełoży się na jej kasowy sukces. Twórcy gry zapewnili jej jednak nie tylko właściwą oprawę wizualną, ale także zadbali o głośne nazwiska dubingujące postacie występujące w grze. I tak znajdziemy takie sławy jak choćby Jean-Luc Picard czyli Sir Patrick Stewart oraz Natascha McElhone znana z serialu Californication.
• Warhammer 40.000: Dark Millenium MMO (PC)
- Premiera: 2011 r.
Podczas tegorocznych targów E3 firma THQ ujawniła w końcu oficjalnie istnienie projektu gry z gatunku massive multiplayer online osadzonej w uniwersum Warhammera 40.000. Tworzeniem tejże produkcji zajmuje się obecnie studio Vigil Games, które poznaliśmy dzięki całkiem niezłemu Darksiders. Niestety, na tę chwile niewiele wiadomo o tym projekcie poza tym, że jego debiut planowany jest na rok 2011.
• Warhammer: 40.000: Space Marine (X360/ PS3)
- Premiera: nieznana
Zapowiedziana w zeszłym roku i lekko już zapomniana gra akcji osadzona w uniwersum Warhammera 40.000 doczekała się kolejnej prezentacji. Przeznaczony wyłącznie na konsole Space Marine pozwoli nam wcielić się w jednego z żołnierzy zakonnych kosmicznego Imperium. Zapowiada się więc brutalne starcie z wszystkimi przeciwnikami Imperatora. Szkoda tylko, że nadal nie wiadomo kiedy.
• LEGO Star Wars III: Clone Wars (PC/ X360/ PS3)
- Premiera: 2011 r.
Fenomen gier z serii LEGO trwa nadal. Najnowsza odsłona tego niezwykle popularnego cyklu powraca do uniwersum Gwiezdnych Wojen. Clone Wars opowiadać będzie historię znane z serii filmów animowanych. Sądząc po pierwszych prezentacjach tego tytułu jego twórcy podniosą poprzeczkę jeszcze wyżej zapewniając nam wiele godzin doskonałej zabawy.