FIFA na konsole
W przypadku takiego tytułu jak FIFA 09 po raz kolejny zadaje sobie pytanie czemu PC znów dostaje „odgrzewany kotlet”?. Co prawda jest on inaczej przyprawiony i podany w innym sosie, ale to nadal odgrzewane danie. Co jest tego powodem? Czy rynek pecetowy jest tak mało wymagający, że łyknie każdą produkcje sygnowaną znanym już tytułem? A może chodzi o stałą wymówkę w postaci szerzącego się piractwa, które niszczy rynek gier (zamiast konkretnych działań zachęcających graczy do kupna oryginałów branża tylko biadoli i liczy utracone potencjalne zyski)? Trudno powiedzieć. Z szumnych zapowiedzi twórców odnośnie edycji komputerowej FIFA 09 tak naprawdę niewiele pozostało, choć oczywiście nowa odsłona tejże gry wygląda i działa lepiej niż jej zeszłoroczna odsłona. Nie ma to jednak większego znaczenia, bo w zestawieniu wersji pecetowej FIFA 09 z jej edycją konsolową ta pierwsza wygląda jak ubogi kuzyn drugiej.
Oprawa graficzna edycji konsolowej jest o niebo lepsza, od tej którą zaserwowało nam EA Sports w przypadku pecetów. Może to trochę dziwić, ale twórcy gry różnice w jakości grafiki tłumaczyli różnorodnością konfiguracji sprzętowych graczy. Tym samym chcąc zapewnić szerszy odbiór swojej produkcji zdecydowano się „uśrednić” oprawę graficzną wersji przeznaczonej na komputery PC. Co ciekawe, jeszcze przed samą premierą gry, kiedy to było już wiadomo jak wyglądają poszczególne jej edycje, a liczne serwisy internetowe wskazywały na niedoróbki FIFA 09 (PC) EA nadal przekonywało, iż podjęta przez nich decyzja jest właściwa. Co więcej, twórcy gry stwierdzili wręcz, że gdyby „dać” wersji pecetowej taką samą oprawę graficzną jaką mają konsole wymagania sprzętowe gry urosłyby do niebotycznych rozmiarów, a ona sama mogłaby być uruchomiona tylko na około 3% wszystkich domowych komputerów (swoja drogą ciekawe skąd EA dysponuje tak dokładnymi informacjami).
Aby nie być gołosłownym poniżej prezentujemy Wam zdjęcia z dwóch konsolowych odsłon najnowszej FIFY, dzięki czemu będziecie mogli sami przekonać się o zupełnie innym podejściu twórców do omawianej wyżej kwestii. Znajdziecie tu również porównanie oprawy graficznej obu wersji konsolowych FIFY 09, w której lekko, moim zdaniem, przewodzi edycja przeznaczona na Xbox’a 360 (lepsze cienie i większe nasycenie barw). Co ciekawe, pomimo oznaczeń na pudełku wersji PS3 sugerujących, że ta odsłona chodzi tylko i wyłącznie w rozdzielczości 720p, sama gra bez problemu uruchomiła się i działała w 1080i.
Dla zawodowców
Także i sama rozgrywka na konsolach jest mocno podrasowana. Poziom trudności potrafi zaskoczyć niejednego wyjadacza. Ja osobiście nim nie jestem i gra z przeciwnikiem na poziomie Zawodowiec (który nie jest najwyższy) stanowiła dla mnie nie lada wyzwanie. Przeciwnikowi trudno zabrać piłkę, a jeszcze trudniej ją utrzymać. Widać faktyczną walkę na boisku. Zawodnicy drużyny przeciwnej nie stoją jak kołki, ale starają się wybiegać praktycznie do każdej piłki, każdego podania i wykorzystują praktycznie wszystkie szanse na strzelenie bramki.
Bramkarze wykazują się niezwykłą zręcznością, na wyższych poziomach trudności ”wyjmując piłki” zdawałoby się nie do odebrania. Jednocześnie, co najistotniejsze nie miałem wrażenia braku naturalności w tym co widziałem na boisku. Wszystko miało tu swoje uzasadnienie i nie czułem się „robiony w balona” przez konsole jej zagraniami.
Całości oprawy wizualnej dopełnia doskonały wręcz system fizyczny dzięki któremu wszelkie animacje wślizgów, podkoszeń czy zderzeń między graczami robią wrażenie niezwykle rzeczywistych i czasami wręcz można było zapomnieć o tym, że jest to tylko gra a nie przekaz telewizyjny (szczególnie piorunująco FIFA 09 wygląda na dużych telewizorach LCD bądź plazmach).
X360
Podobnie jak wersja pecetowa konsolowa FIFA 09 oferuje szereg opcji umożliwiających podejmowanie kluczowych decyzji odnośnie ustawień naszej drużyny czy też aktualnie przyjętej taktyki. I choć ja osobiście wole wskoczyć w wir walki bez zabawy w żmudne modyfikacje ustawień, składu itp., to praktycznie każdy fan piłki nożnej we wszystkich stadiach zaawansowania znajdzie tu coś dla siebie.
Wielka pochwała należy się twórcom nowej FIFY za ilość ruchów specjalnych, które można wykonać przy pomocy pada. Jest ona naprawdę imponująca. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że część z nich wymaga nie lada wprawy i opanowania aby wykonać je podczas emocjonującego meczu, a nie tylko podczas treningu.
Zostań gwiazdą. Podsumowanie
X360
Tryb Zostań Gwiazdą wygląda podobnie jak w wersji pecetowej. „Odświeżona” kamera ukazująca boisko wzdłuż poprawia to co szwankowało w poprzedniej odsłonie serii umożliwiając tym razem większą kontrolę nad prowadzonym przez nas zawodnikiem. Osobiście nie miałem wrażenia zmęczenia tym trybem po kilkunastu rozegranych meczach choć wydaje mi się, że sposób nagradzania i „karania” punktowego mojego zawodnika za wszystkie dziejące się wokół niego akcje jest nie do końca jasny. Co więcej, w tym trybie byłem świadkiem dwukrotnego pogubienia się przeciwników, co też bezwzględnie wykorzystałem:)
Szkoda natomiast zmarnowanego potencjału Sezon Live Adidas, który w założeniu miał urealniać grę dzięki dostarczaniu cotygodniowych informacji o kondycji fizycznej i psychicznej każdego gracza w danej lidze. Niestety, poprzez uczynienie tej opcji płatnej (trzeba wykupić abonament) trafi on raczej w gusta mniejszej liczby użytkowników, a już raczej na pewno nie rodzimych graczy. Cóż, EA przezwyczaiło już nas do swojej koncepcji zarabiania na każdej dodatkowej funkcjonalności dobrze rozpoznawanego i sprzedającego się tytułu.
Na koniec nie sposób pominąć świetnie przemyślanego w edycji konsolowej trybu sieciowego, a w szczególności – rozgrywki 10 na 10 graczy, gdzie każdy gracz prowadzi pojedynczego zawodnika, a jedynymi postaciami sterowanymi przez procesor konsoli są bramkarze. Zabawa potrafi być naprawdę przednia.
Wszystko razem powoduje, że najnowsza FIFA 09 w wydaniu na next-geny jest produktem naprawdę dobrym. Elementy, które szwankują w wersji przeznaczonej na komputery PC tutaj praktycznie nie występują. Świetna oprawa graficzna i znacznie poprawiona rozgrywka dają tej grze prawdziwego „kopa” w postaci rewelacyjnej grywalności. Wielkie brawa należą się twórcom konsolowej FIFY 09 za umiejętność utrzymania przy telewizorze takiego antyfana piłki nożnej jak ja.:) Szkoda tylko trochę, że seria, której korzenie sięgają początków elektronicznej rozrywki na komputerach PC coraz mocniej przesuwa się w kierunku konsol. Cóż, może to nieuniknione…..