Pojedynek na szczycie - najlepsze fotosmartfony - sierpień 2016

Flagowe smartfony z pierwszej połowy 2016 roku w fotograficznym pojedynku, który pokaże czy istnieje ten jeden najlepszy do zdjęć i filmów

Karol Żebruń

Foto-smartfony, czyli jak to rozumieć

Zapraszam do foto i wideo pojedynku smartfonów, które są obecnie (sierpień 2016) flagowymi konstrukcjami, z perspektywy fotografii mobilnej. Jak wiadomo flagowce to zwykle też te smartfony, które najlepiej wypadają (mają wypadać) pod względem fotografii. Tym razem w szranki (porównywaliśmy nie tylko zdjęcia, ale również filmy) stanęły modele, które sa następcami bohaterów ubiegłorocznego porównania:

  • Lumia 950 XL - topowy model z systemem Windows 10, z oczywistych powodów najlepszy foto-smartfon dla tej platformy
  • Huawei P9 - najlepszy jak dotąd reprezentant serii P tego producenta, pierwszy smartfon z podwójnym aparatem, w którym jedna kamera jest monochromatyczna
  • LG G5 - smartfon, w którym według producenta kluczowa jest nie kamera ale modularność, dla nas najważniejsze są jednak dwa aparaty na tylnej ściance, jeden o ultraszerokim polu widzenia
  • HTC 10 - chyba w końcu udana próba zrealizowania obietnic o dobrej fotografii mobilnej od tego tajwańskiego producenta
  • Samsung Galaxy S7 - promowany jako najlepszy foto-smartfon na świecie, przekonamy się czy faktycznie
  • Sony Xperia X - pierwszy model z nowej flagowej linii X, prostsza wersja X Performance, ale z tym samym aparatem, paradoksalnie nie wodoodporny, czy jednak radzi sobie lepiej w fotografii niż Zetki?
Image

Poza Lumią wszystkie inne smartfony pracują pod kontrolą systemu Android. Modele wybrane są również z innego powodu. Zależało nam na tych, które pozwalają na wykonywanie zdjęć w formacie RAW. Z wyjątkiem Xperii, ta funkcja jest dostępna w każdym uczestniku porównania. Dlaczego zatem Sony trafił do zestawienia? Po części z ciekawości jak radzi sobie nowa seria foto-smartfonów Xperia (sample Performance jeszcze nie były dostepne), po części jako próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy tryb RAW dużo daje, a jeśli tak to czy Sony również powinno się na niego w końcu zdecydować.

Fotopojedynek podzieliłem na niezależne sekcje (można od razu przejść do dowolnej), które opisują poszczególne aspekty użytkowania smartfona. Na początek ceny i parametry. 

Ceny i specyfikacja foto

Ile należy zapłacić za dobry foto-smartfon? To niekoniecznie dobrze sformułowane pytanie. Bo bardzo dobry może być także smartfon z niższej półki cenowej, ale o słabszych pozostałych komponentach. Do tego porównania zakwalifikowały się topowe smartfony - które pod każdym względem są świetne. Mają wydajne chipsety, dużo RAMu, dobre, a nawet bardzo dobre wyświetlacze i masę innych funkcji.

Pracują pod kontrolą Androida 6 (z wyjątkiem Lumii, która ma system Windows 10). Mówiąc inaczej, nie tylko fotografowanie, ale również obróbka zdjęć (na przykład w Lightroom Mobile czy nakierowanym bardziej na zabawę Snapseed) z pomocą tych smartfonów to spora przyjemność.

Image

Efekty smartfonowego fotografowania i szczypty edycji w Snapseed

Najdroższy w zestawieniu jest Samsung S7, szczególnie w wersji Edge, która kosztuje około 3300-3500 złotych. Jeśli zdecydujemy się na mniejszy S7, który dysponuje tym samym aparatem cyfrowym, oszczędzimy nawet kilkaset złotych. Podobnie kosztowny jest HTC 10 (około 3000-3400 zł), warto zwrócić uwagę czy oferowany model to przypadkiem nie HTC 10 Lifestyle, dostępny w większości sklepów.

W przypadku tych dwóch smartfonów świetne parametry foto na papierze nie muszą być wystarczającą zachętą. W przypadku LG G5 musimy zainwestować już znacznie mniej, bo 2500-2800 złotych - biorąc pod uwagę cechy sprzętu to dużo lepsza propozycja.

Image

W podobnym przedziale cenowym mieszczą się pozostałe modele. Za Sony Xperia X zapłacimy 2300 do 2600 zł, a za Lumię 950 XL od 2200 do 2700zł (te niższe ceny to konsekwencja faktu iż smartfon jest najstarszy w zestawieniu).

Najatrakcyjniejszy jest tutaj Huawei P9. Nie tylko ze względu na cenę, która wynosi około 2200-2400 zł, ale również wyjątkowe walory fotograficzne, które potwierdził nasz test.

Przyjrzymy się jeszcze specyfikacji, z naciskiem na cechy istotne dla fotografujących i filmujących.

Jakość zdjęć - może nie lustrzankowa, ale…

Nawet bez testu można powiedzieć, że nawet najlepszy foto-smartfon to jednak smartfon. Jednak w błędzie byłby ten, kto uważa, że smartfonem nie da się zrobić zdjęć takich jak lustrzanką. To oczywiście odważna teza, ale wcale nie nieprawdziwa. Owszem, lustrzanka, a nawet solidny kompakt z sensorem 1” i większym, jakich coraz więcej na rynku, dają dalece większe możliwości. W odpowiednich warunkach zrobimy tym sprzętem zdjęcia o potencjale, którego smartfon nie da rady osiągnąć jeszcze długo.

Image

Rozmyte tło, szczegółowy motyw makro - aż trudno uwierzyć, że to ze smartfona (LG) - bardzo pomogło tu Słońce

Z drugiej jednak strony, umiejętnie korzystając z zalet jakie daje jasna optyka, wspomagając się trybem manualnym i własnym doświadczeniem można osiągnąć bardzo ciekawe rezultaty. A zważywszy, że często fotografujemy w warunkach gdy nie mamy zbyt wiele czasu na dostosowanie się do sytuacji, różnice mogą być mniej znaczące. To stwierdzenie dotyczy praktycznie każdego z porównywanych tutaj smartfonów.

Image

Fontanna przy ustawieniach ręcznych (Samsung) - a smartfon cały mokry

W porównywanych smartfonach, wszyscy producenci kładą nacisk na jasne obiektywy - choć f/2,2 w Huawei P9 może wydać się wyłamaniem od obowiązującej reguły. Również rozmiar stosowanych modułów jest coraz większy. Porównywane flagowce nie mają tak dużych modułów jak Lumia 1020 i Nokia 808 PV, ale są to układy podobne rozmiarem jak te, które stosowało się od lat w kompaktach.

Image

Zdjęcie wykonane w formacie DNG po konwersji do JPEG i jego wycinek (Huawei) - zwróćcie uwagę na zieleń

Ta cecha to jeden z powodów dla których kompakty z dolnej półki tracą coraz bardziej sens. Tym bardziej, że i w smartfonach możemy liczyć na coraz lepszy autofokus - technologie takie jak detekcja fazy czy laserowy AF wspomagający fotografię z bliska już nie zaskakują. Podobnie jak tryb manualny oraz zapis zdjęć w formacie DNG (RAW).

Technologie dla fotografa

Każdy z producentów stara się wyróżnić na tle innych, by jego foto-smartfon stanowił jak najciekawszą propozycję. Część ma w zanadrzu kilka ciekawych rozwiązań, część bazuje też na prestiżu jaki wyrobiły sobie poprzednie smartfony tej marki i zaufaniu do wydajności zastosowanego sensora.

Image

W przypadku sensorów widzimy dominację jednego producenta. Prawie wszystkie smartfony, z wyjątkiem Lumii, która stosuje własną technologię PureView, mają układy IMX ze stajni Sony. W przypadku Samsunga nie zawsze jest to regułą, bo część egzemplarzy S7-ki, które trafiają do nas, ma autorską konstrukcję ISOCELL.

Image

Wspomniana technologia PureView to nie tylko sensor, ale również zbór algorytmów i ogólny know-how jak zrobić bardzo dobry mobilny aparat. Te same elementy odegrały ważną rolę również w przypadku Huawei P9, który powstał przy wydatnej pomocy Leica. Niemiecki producent pomógł chińczykom stworzyć bardzo dobry aparat, który wyróżnia się nie tylko świetną jak na smartfon optyką, ale i tym, że na tylnej ściance mamy dwa moduły aparatu cyfrowego. Pierwszy rejestruje obrazy kolorowe, drugi ma sensor, który wykonuje zdjęcia monochromatyczne (czarno-białe).

Image

Dwa aparaty to również coś co ma przyciągnąć użytkowników LG G5. Tutaj zamiast monochromatycznej drugiej kamery, mamy ultraszerokokątne pole widzenia. Bardzo praktyczne, jak pokazuje praktyka. LG G5 ma jeszcze inne zalety - wydajny układ optycznej stabilizacji obrazu oraz modularność. Kontrowersyjna cecha, ale przez wiele osób ceniona, szczególnie ze względu na możliwość łatwej wymiany akumulatora na naładowany.

Image

Samsung, który nadal dzierży palmę pierwszeństwa w świecie androidowej fotografii, teoretycznie nie ma nic, co byłoby wyjątkowe. Ale, ale - wodoodporność zgodna z IP68 to cecha, którą docenimy nie tylko rano w łazience, ale i na wakacjach czy podczas fotografowania przy niesfornej fontannie. Poza tym Samsungowi od dawna udaje się wyciągnąć maksimum możliwości z sensorów, a przynajmniej w sposób, który podoba się odbiorcy.

Sony to firma, która zna się na fotografii. Czy jednak zawsze potrafi tę wiedzę odpowiednio spożytkować? Smartfony Xperia z serii Z trudno uznać za kiepskie, ale niestety patrząc się na jakość zdjęć z poziomu jaki wyznaczają inni, trudno nie odczuć sporego niedosytu.

Image

Xperia X zapoczątkowała nową serię flagowych smartfonów, aczkolwiek to X Performance zasługuje na to miano. Ze względu na zastosowanie tego samego sensora z perspektywy foto można ją porównywać z flagowym modelem. W Xperia X znajdziemy spory (typu 1/2,3”) sensor Exmor R o rozdzielczości 23 Mpix (tak jak poprzednio), pojawił się także układ hybrydowego autofocusa z przewidywaniem (Predictive Hybrid Autofocus).

Jest jednak jedno ale. Xperia X utraciła wodoodporność (testy praktyczne pokazują, że faktycznie nie radzi sobie z zanurzeniem), która dla fotografujących była zbawieniem, a zdaje się też mieć nadal problemy z algorytmami zapisu zdjęć, na które narzekamy w smartfonach Sony nie od dziś.

Image

Pozostało nam jeszcze parę słów o HTC 10. Tajwańczycy przy każdej kolejnej odsłonie flagowców z serii One (10 to pierwszy, przy którym zrezygnowano z tego oznaczenia), kładą nacisk na funkcje fotograficzne. Tyle, że dotąd bardziej wychodziło im to reklamowo niż w praktyce. W HTC 10 firma powraca w głównej kamerze do Ultrapixeli, ale jedynie nazwą. W praktyce pod maską dostajemy solidny moduł Sony o bardzo dużych jak na smartfon pikselach (1,55um) i rozdzielczości 12 Mpix. Tylko czy aż? Testy pokażą, jak odpowiedzieć na to pytanie.

Image

Moda na HDR

Technologia HDR, którą Samsung kiedyś określał w nazwie trybu jako Bogate Kolory (z pewnej perspektywy lepiej oddając sens trybu), od zawsze stanowiła silną stronę smartfonów. Ta funkcja była lepiej dopracowana niż w zwykłych aparatach i można powiedzieć, że nadal jest. HDR bardzo przydaje się w sytuacjach gdy mamy duży kontrast sceny i chcemy dobrze oddać zarówno światła jak i cienie. Trzeba oczywiście pamiętać, że efekty jakie uzyskamy w trybie HDR zależą też od fotografowanej sceny, a także tego gdzie zdecydowaliśmy się zmierzyć światło (najczęściej wiąże się to z tym, gdzie wybraliśmy punkt ostrości).

Image

Klatka z filmu przy wyłączonej technice HDR (Samsung Galaxy S7 Edge)

Image

Klatka z filmu przy włączonej technice HDR (Samsung Galaxy S7 Edge)

HDR w zdjęciach to już powszedniość. Jednak HDR w wideo to coś co nadal jest nowością, a dostępne jest Samsungu, LG jak i HTC. Jest bardzo przydatną funkcją, ale czy można powiedzieć, że póki co lepiej mieć dziś HDR w smartfonie niż 4K? Wideo z HDR nie jest dostępne we wszystkich rozdzielczościach i klatkarzach - zwykle w tradycyjnym 1080/30p.

Ergonomia - porównanie z perspektywy fotografującego

Pierwszą rzeczą, na którą zwrócę uwagę, to ergonomia użytkowania i oprogramowanie aparatu. Tak jak poprzednio koncentruję się na oprogramowaniu fabrycznym. Szczególnie że będziemy porównywać również możliwości w trybie RAW (z wyjątkiem Sony Xperia X, która tym trybem nie dysponuje).

Jak wyglądają te smartfony już świetnie wiecie z lektury naszych recenzji, teraz skupmy się na analizie cech istotnych z perspektywy fotografującego. Ograniczymy się do głównych aparatów, gdyż mimo najszczerszych chęci i najlepszych rozwiązań, przednia kamera to nie to czego oczekuje zapalony mobilny fotograf.

Ekran - rozmiar - wygoda uchwytu

Wszystkie testowane smartfony to urządzenia z kategorii większych. Najmniejszy ekran ma Sony Xperia X - tylko pięć cali, ale to przekątna, przy której można już komfortowo podejrzeć i skadrować ujęcia. Następny to Samsung Galaxy S7 z 5,1” ekranem - wariant Edge ma 5,5” ekran, część materiałów wykonałem tym drugim smartfonem. Kolejne w zestawieniu to HTC 10 i Huawei P9, z 5,2 calowymi ekranami. Mimo podobnej przekątnej to HTC jest masywniejszy, również konstrukcyjnie, niż Huawei P9, który z kolei sprawia wrażenie smartfona dość delikatnego - praktyka pokazuje, że wcale tak nie jest. Nieznacznie większy jest LG G5, z 5,3” ekranem i o podobnej wadze co HTC 10. Największy to Lumia 950 XL, z aż 5,7-calowym ekranem, ale to nadal rozmiar mieszczący się obecnie w granicach rozsądku.

Image
Image
Image
Image
Image
Image

Subiektywnie rzecz biorąc wszystkie smartfony w dłoni zachowywały się podobnie, nawet pomiędzy mniejszym i większym S7 nie czułem wielkiej różnicy, za to chwytając Lumię od razu dawało się odczuć rozmiar, aczkolwiek waży ona tylko 4 gramy więcej niż HTC 10.

Ekran - jasność

Jasność ekranu to cecha, która oprócz wyrazistości (zwykle konsekwencji dużej rozdzielczości) ma duży wpływ na komfort fotografowania. W pomieszczeniu ekrany smartfonów ustawione na maksymalną jasność (bez automatyki) wyglądają następująco. Kolejno mamy Sony, Huawei, Samsung, Lumia, HTC i LG.

Image

Dla ludzkiego oka różnice są już znacznie mniej dostrzegalne i wyglądają mniej więcej tak jak na poniższej subiektywnej symulacji.

Image

Testowane egzemplarze miały domyślnie również różne temperatury barwowe wyświetlanej bieli. Różnice na kolorowych obrazach nie były istotne, ale w przypadku białego ekranu po podkręceniu nasycenia (by uwypuklić różnice) wyglądają tak jak na obrazku poniżej.

Image

Istotne jest jednak też to jak smartfon, a szczególnie jego powłoki antyodblaskowe poradzą sobie w silnym oświetleniu słonecznym, a tego w lecie nie brakuje. W takie sytuacji, a szczególnie gdy będziemy polegać na automatyce jasności, sytuacja wygląda nieco inaczej.

Wysokim komfortem pracy za dnia wyróżniają się Samsung oraz Huawei. Następna w rankingu jest Xperia, potem HTC. LG mimo teoretycznie sporo mniejszej jasności, w świetle słonecznym nie odstawał od reszty stawki. Z Lumią był z kolei ten problem, że automatyka regulacji jasności działała nieprzewidywalnie. Raz w silnym świetle ekran był bardzo jasny, innym razem w podobnych warunkach nadal pozostawał dość ciemny.

Poniżej zdjęcia ekranów z góry.

Image
Image
Image
Image
Image
Image

Umiejscowienie aparatu

Ponownie wyróżnia się tutaj Sony Xperia X z umieszczonym narożnie obiektywem. Jego ogniskowa 24 mm daje na tyle szerokie pole widzenia, że mniej uważne osoby powinny pilnować palców, by nie znalazły się one w kadrze. Poza tym jednak taka lokalizacja nie sprawia tutaj większych problemów - bardziej żałowałem tego, że Sony zrezygnowało z wodoodporności.

Image
Image
Image
Image

Również blisko krawędzi, ale bardziej pośrodku, znalazły się oba tylne aparaty w Huawei P9. Monochromatyczny bliżej narożnika.

Image
Image

Dwa aparaty na tylnej ściance ma również LG G5, ale tym razem są one umieszczone podobnie jak w reszcie smartfonów - centralnie w górnej części tylnej ścianki. Patrząc się na tylną ściankę G5, po lewej stronie mamy oczko obiektywu standardowego, po prawej szerokokątnego.

Image
Image
Image
Image

W Xperii, HTC i Lumii, oprócz lampy LED i elementów odpowiedzialnych za pracę AF, nie ma przycisków lub czujników, które wymagają dotyku. W Huawei i LG mamy poniżej aparatu czujnik (w LG też przycisk) dotykowy, a w Samsungu obok obiektywu znajduje się czujnik, który można użyć jako spust migawki zakrywając jego pole widzenia (jak przy pomiarze pulsu).

Image
Image

Przyciski sterujące

Każdy aparat ma swoje przyciski w oprogramowaniu, ale sprzęt, który aspiruje do miana super-foto-smartfona powinien mieć przycisk dedykowany spustowi migawki. Tę rolę mogą teoretycznie spełniać wspomniane czujniki i sensory na tylnej ściance, tyle że jest to bardzo niewygodne rozwiązanie. Łatwo wtedy o przypadkowe przesłonięcie pola widzenia, a w G5 przy ultraszerokim polu widzenia, wręcz jest to pewne.

Image
Image

Przycisk dedykowany, z opcją blokowania ostrości, ma Lumia i Xperia X, a więc pod tym względem to najlepiej rozwiązane smartfony. W Xperii ten przycisk ma mniejszy skok (trudniej go wyczuć pod palcem) niż w Lumii i wymaga pewniejszego nacisku. Jednakże również przyciski regulacji głośności mogą posłużyć do wyzwalania migawki.

Image
Image

Trzymając aparat klasycznie w pozycji horyzontalnej z obiektywem po lewej stronie fotografowanej sceny:

  • w HTC i Huawei mamy przyciski u góry pod palcami lewej dłoni i najlepiej obsługiwać je palcem wskazującym - w obu przypadkach dobrze dostępne, choć w Huawei jest to wygodniejsze - trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, że w HTC nie musimy się tak przejmować jak nasz palec się ułoży jak w Huawei, gdyż tam aparat jest bardzo blisko górnej (w tym przypadku lewej bocznej) krawędzi
  • w Samsungu i LG przyciski znajdziemy od spodu, co oznacza, że będziemy operowali kciukiem (wymaga to przyzwyczajenia, ale dość szybko przestaniemy na to zwracać uwagę) - w Samsungu przyciski są większe i bardziej wyczuwalne, przez co wygodniejsze
Image
Image

Płaskość ścianki z aparatem

Cecha, którą mocno podkreślają producenci, a o której użytkownicy zawsze marzą (tak przynajmniej pokazują sondaże).

Image

Wnioski są następujące:

  • idealnie płaską tylną ściankę z aparatami ma jedynie Huawei P9
  • kolejne są Samsung S7 i Sony Xperia X, w których obręcz obiektywu wystaje w minimalnym stopniu - w Samsungu można praktycznie o tym zapomnieć
  • pozostałe smartfony mają już wystające obiektywy - najmniej doskwiera to w LG G5, gdzie część wystająca jest elegancko wyprofilowana
  • w Lumii część z aparatem wygląda podobnie do tego co proponowała nam Lumia 1020, ale tym razem moduł wystaje w mniejszym stopniu i wygląda to ładniej (w Lumii 950 jest to kompletnie inne rozwiązanie, aczkolwiek kamera ta sama)
  • w HTC mamy, można rzec, klasycznie wystającą obręcz obiektywu - trzeba tu jeszcze dodać, że tylna ścianka ma zaokrąglony profil podobnie jak w smartfonach Huawei Mate S
Image
Image
Samsung Galaxy S7
Image
Image
LG G5
Image
Image
HTC 10
Image
Image
Huawei P9
Image
Image
Lumia 950 XL
Image
Image
Xperia X

Warto dodać, że oprócz Lumii 950 XL, żaden z pozostałych smartfonów nie może być sam dla siebie statywem - każdy ma w mniejszym lub większym stopniu zaokrąglone krawędzie tylnej ścianki jak i boki, co uniemożliwia pozostawienie go choćby na kilka sekund na płaskiej powierzchni bez dodatkowego podparcia. Bliski tego jest HTC 10, ale przesunięty środek ciężkości sprawia, że mimo płaskiego rantu, przewraca się do przodu.

Wygoda włączania

Gdy zobaczymy ciekawą scenę lub po prostu chcemy szybko uruchomić aparat, przydadzą się funkcje przyśpieszające te operacje.

Pierwsza tradycyjna, to ikonka aparatu na ekranie blokady przesuwana w bok.

Drugie rozwiązanie to zwykłe odblokowanie smartfona i skorzystanie z ikony aplikacji aparatu, a jeśli aparat miał przed zablokowaniem uruchomiony aparat, automatyczne przejście do aplikacji aparatu. W Huawei, Sony, Samsungu, HTC i LG odblokowanie jest szybkie dzięki czytnikowi linii papilarnych (jeśli smartfon został zablokowany).

Image
Czytnik w Huawei P9

W Sony czytnik jest umieszczony na prawej krawędzi obudowy, w LG i Huawei na tylnej ściance, a w pozostałych smartfonach poniżej ekranu (gdy mamy go w orientacji pionowej). Które rozwiązanie jest najlepsze? To zależy od przyzwyczajeń użytkownika. Wnioski są następujące:

  • w Huawei, LG i HTC wystarczy dotknąć czytnika, by uruchomić smartfon; w Samsungu i Sony trzeba go nacisnąć
  • najszybciej działa to w przypadku HTC, nie dość, że czytnik jest dość wygodnie umieszczony dla fotografującego, to nie trzeba go naciskać, druga opcja to odblokowanie przyciskiem blokady przy aktywnej aplikacji aparatu - trzeba jednak pamiętać, że dzięki temu HTC bardzo łatwo odblokować już wyciągając go z kieszeni

Lumia nie ma czytnika, więc z tej techniki tu nie skorzystamy.

Image
Przyciski (tylko i aż) dla aparatu w Lumii 950 XL

Trzecia opcja to skrót, który pozwoli włączyć aplikację aparatu, a w razie potrzeby również wykonać zdjęcie. Ta opcja realizowana jest następująco:

  • idealnie wypada to w Xperii i Lumii - wystarczy nacisnąć dedykowany spust migawki, a aparat się uruchomi
  • w Samsungu i LG trzeba dwa razy nacisnąć jeden z przycisków sterujących (ekranu startowego lub głośności)
  • w HTC mamy gest dwukrotnego przesunięcia palcami po ekranie, pewny, ale dość czasochłonny
  • podobnie w Huawei, tyle że jest to rysowanie litery knykciem

Podsumowując tę część - aktywowanie aparatu wzorcowo realizowane jest w Xperii i Lumii. Nie dość, że szybko uruchamiamy aparat, to od razu trzymamy do w prawidłowej pozycji. HTC przypadnie do gustu zwolennikom gestów dotykowych lub stale aktywnej aplikacji aparatu. A pozostałe smartfony osobom, które przyzwyczajone są do podwójnego klikania/naciskania przycisków.

Szybkość włączania

Szybkość uruchamiania się samej aplikacji aparatu zależy od wielu czynników, dlatego nie ma jednej reguły. Z kolei gdy uruchamiamy aparat z zablokowanego i wygaszonego ekranu wyniki są następujące:

  • najszybciej wychodzi to w przypadku Samsunga, HTC i Xperii X - jest to ułamek sekundy
  • nieznacznie wolniej startuje LG i Huawei (tutaj to kwestia czasochłonności gestu)
  • najwolniej uruchomi się aparat w Lumii, nie jest to szczególnie duża zwłoka, ale czasem może być decydująca

Oprogramowanie aparatu - według zaawansowanego użytkownika

Każdy z porównywanych aparatów dysponuje rozbudowanym oprogramowaniem o sporych możliwościach. Każdy jednak realizuje swoje funkcje w nieco inny sposób, dlatego przyjrzyjmy się po kolei każdej aplikacji aparatu (koncentrujemy się na tylnym, głównym aparacie).

Image

Sony Xperia X

Aplikacja przypomina to z czym mieliśmy do czynienia w modelach z serii Z. Jest jednak uproszczona, a menu ustawień już tak nie przeraża zagmatwaniem. Po jednej stronie ekranu mamy przyciski zmiany trybu fotografowania (aplikacje/wideo/lepsza automatyka/ręczny M), a także zmiany trybu pracy lampy błyskowej. Po prawej przyciski dotykowe spustu migawki i dostępu do ustawień.

Image

Aparat najlepsze osiągi ma przy proporcjach kadru 4:3, dlatego kadr nie jest znacząco przesłonięty przez przyciski dotykowe. Korektę ekspozycji w trybie Auto wprowadzimy po aktywowaniu nakładki z suwakami jasności i kolorów.

Sony Xperia X niestety, trzeba to przyznać, nadal nie ma trybu RAW. Tryb ręczny nie pozwala na zmianę czasu ekspozycji. Zmiana ISO jest dostępna, ale tylko po obniżeniu rozdzielczości do 8 Mpix. By z niej skorzystać trzeba zanurkować do ustawień użytkownika. Podobnie zmiana pomiaru światła, ekspozycji i kolorów, a także rozdzielczości w trybie wideo jak i foto - ukryta jest w menu. Szkoda, że nie mamy tu opcji ręcznego ustawiania ostrości.

Image
Image

Na szczęście menu jest proste i tym razem nie pobłądzimy.

Image
Image

Dostępne opcje ręczne:

  • filtr efektowy
  • balans koloru
  • korekta ekspozycji
  • ISO: 50-3200

Huawei P9

W tym smartfonie widać wpływ dwóch firm - Leica i Huawei. Menu jest wygodne w użyciu, podzielone na trzy moduły. Przeciągając ekran z lewej (z dołu) mamy dostęp do trybów fotografowania, z prawej (z góry) dostęp do ustawień. Gdy zdecydujemy się na fotografowanie w trybie manualnym (lub priorytecie jednego z ustawień - czas/ISO), trzeba wysunąć pasek przy dotykowym przycisku spustu migawki, by dostać się do ustawień ręcznych.

W najnowszej wersji firmware, z każdego trybu innego niż Zdjęcie, można wrócić do trybu Zdjęcie poprzez naciśnięcie przycisku na ekranie - teoretycznie wygodna funkcja, jednak jej implementacja jest kiepska, gdyż przycisk zabiera dodatkowe miejsce w kadrze.

Image
Image
Image

Ręczne ustawienia, podobnie jak tryb RAW, nie są dostępne przy fotografowaniu za pomocą kamery monochromatycznej. Do ciekawych funkcji w menu należy zaliczyć ustawianie ostrości przyciskami głośności, a także nakładanie znaku wodnego z logo Leica na wykonane zdjęcia.

Image

Menu jest wygodne i szybkie w użyciu, można mieć pewne zarzuty pod względem wyboru ustawień manualnych czasu i ISO. Czasem trzeba sporo przewinąć suwak, by dotrzeć do tych najpotrzebniejszych ustawień. Przy fotografowaniu w trybie ręcznym dobrane ustawienia ekspozycji wyświetlane są na tle przycisków.

Image

Podobnie jak w Sony, najlepsze parametry aparat uzyskuje przy proporcjach 4:3. Punkt ostrości i pomiaru światła w trybie Auto możemy rozdzielić.

Image

Dostępne opcje ręczne:

  • balans koloru
  • korekta ekspozycji
  • ISO: 50-3200
  • czas: 1/4000 – 30s
  • ostrość

LG G5

Tu nie będziemy się rozpisywać. Menu i jego układ jest takie samo jak w G4. Trzy tryby fotografowania - auto, prosty i ręczny, plus kilka tematycznych opcji w trybie prostym. Filmowanie dostępne jest tylko w trybie prostym. Tryb ręczny jest faktycznie ręczny, trzeba jednocześnie dostosować czas i ISO.

Image
Image

Podstawowa różnica w porównaniu z G4 to dwa dotykowe przyciski u góry (z boku kadru). Służą one do przełączania pomiędzy kamerami. W trybie wideo może to odbywać się w locie. Nie ma dedykowanego trybu wideo, naciskając przycisk filmowania od razu zaczynamy nagrywania. Dotykowy suwak zoomu cyfrowego w ciekawy sposób wykorzystuje obie kamery - zmieniając zoom, automatycznie przełączamy się z jednego na drugi aparat.

Image

W LG G5 najlepsze parametry robocze sensor uzyskuje przy proporcjach obrazu 16:9. Tryb HDR dostępny jest jako opcja - wymaga to jednak zagłębienia się w menu ustawień. Wygodną rzeczą jest wyświetlanie parametrów ekspozycji w pasku na górze (z boku) ekranu

Image
Image

Dostępne opcje ręczne:

  • balans koloru
  • korekta ekspozycji
  • ISO: 50-3200
  • czas: 1/3200 – 30s
  • ostrość

Samsung Galaxy S7/S7 Edge

Również i w Samsungu jest podobnie jak w poprzednim S6. Mamy komfortowy stały dostęp do najważniejszych opcji (HDR, rozdzielczość, samowyzwalacz, lampa, a w trybie ręcznym pomiar światła i tryb AF - pojedynczy lub wielopunktowy).

Image

Po prawej stronie (na dole) kadru mamy przyciski dotykowe spustu migawki, rejestracji wideo (brak oddzielnego trybu) i zmiany trybów fotografowania. W trybie Profesjonalnym mamy pełną regulację ekspozycji (poza przysłoną oczywiście) za pomocą suwaków - podobnie jak w P9, ale tutaj jest to mniej precyzyjnie rozwiązane.

Miłym dodatkiem jest możliwość zdefiniowania 3 ustawień użytkownika, a także opcja korekty zniekształceń kadru (ma jednak niewielki wpływ).

Aparat pracuje najlepiej przy proporcjach obrazu 4:3, a to oznacza, że nakładki mniej przeszkadzają niż w poprzedniej generacji smartfona. Po ustawieniu ostrości w trybie pojedynczego punktu przy trybie Auto możemy suwakiem zmienić ekspozycję, a przytrzymując palec na kadrze zablokować ostrość i ekspozycję.

Zaskakuje maksymalna czułość w trybie ręcznym - możemy wybrać jedynie ISO 800. Przy automatyce, aparat jest w stanie użyć znacznie wyższych wartości.

Image
Image
Image
Image

Dostępne opcje ręczne:

  • filtr efektowy
  • balans koloru
  • korekta ekspozycji
  • ISO: 50-800
  • czas: 1/24000 – 10s
  • ostrość

Lumia 950 XL

Nokia wypracowała sobie charakterystyczny sposób sterowania aparatem, którego spadkobiercą stał się Microsoft. W Lumii mamy u góry pasek z opcjami Auto, który po rozwinięciu daje dostęp do ustawień ręcznych. W trybie ręcznym zmiana ustawień realizowana jest za pomocą suwaków umieszczonych na okręgach wokół dotykowego spustu migawki. Dobrane ustawienia wyświetlane są na przyciskach u góry (z boku ekranu), ale tylko gdy zmienimy co najmniej jeden z parametrów - czas lub ISO.

Image
Image

Rozwiązanie bardzo wygodne, może być uznane, za wzór sterowania, niemniej to co proponuje Huawei i Samsung stanowi bardzo wygodną alternatywę. Dla niektórych nawet lepszą.

Aparat najlepiej pracuje przy proporcjach kadru 4:3 (poprzednie wersje oprogramowania miały jednak dotykowy przycisk spustu migawki umieszczony całkowicie na czarnym polu). Nie mamy trybu dedykowanego wideo, naciskamy przycisk i rozpoczynamy rejestrację.

Menu pozostałych ustawień w końcu nie przesłania całkowicie kadru (jest półprzejrzyste), ale nadal ubogie i z (dla mnie) niewygodną opcją fotografowania w parach JPEG+RAW przy obniżonej rozdzielczości JPEGa.

Image
Image

Dostępne opcje ręczne:

  • balans koloru
  • korekta ekspozycji
  • ISO: 50-3200
  • czas: 1/16000 – 4s
  • ostrość

HTC 10

HTC stale eksperymentuje z interfejsem. Dlatego to co mamy w porównywanym smartfonie to połączenie cech z różnych aplikacji. Samo menu ustawień jest bardzo ubogie, poza kilkoma opcjami - siatki, wykrywania uśmiechu, spustu dotykowego, dźwiękowego itp. - nie ma tu szczególnie ciekawych opcji.

Image
Image

Dostęp do trybów fotografowania uzyskamy wysuwając boczny (górny) pasek. Wyświetli się nam przewijana półprzejrzysta lista z dość dużą listą trybów fotografowania i filmowania. Tryb HDR jest łatwo dostępny przy włączonej automatyce ekspozycji. W trybie Pro na ekranie wyświetlone są piktogramy dostępnych opcji ręcznych. Po ich dotknięciu wyświetlają się suwaki, które pozwalają dobrać ustawienia (podobnie było z poprzednich modelach HTC, ale inaczej wizualnie).

Szkoda, że suwak nie znika automatycznie, trzeba puknąć w piktogram. W związku z tym po ustawieniu czasu lub ISO jesteśmy w nieco mało komfortowej sytuacji. Pewnym niedociągnięciem są też zbyt małe moim zdaniem ikonki rozdzielczości dla trybu wideo i formatu zapisu zdjęć.

Image

Aparat najlepiej pracuje przy ustawieniach kadru 4:3. Tryb wideo jest oddzielony od trybu fotografowania. W trybie Auto możemy skorygować ekspozycję korzystając z suwaka tuż obok punktu ostrość - zmiana jest specyficzna, nie wystarcza jedno przesunięcie palca, trzeba je ponawiać, by ustawić skrajne pozycje suwaka.

Image

Dostępne opcje ręczne:

  • balans koloru
  • korekta ekspozycji
  • ISO: 100-3200
  • czas: 1/8000 – 2s
  • ostrość

Porównanie fotograficzne w JPEG

Zapis w formacie JPEG to, mimo coraz powszechniej obecnego formatu zapisu RAW, najwygodniejszy sposób rejestracji zdjęć. Nawet doświadczony fotograf będzie korzystał z formatu DNG tylko w wyjątkowych sytuacjach. Dlatego porównanie zdjęć w formacie JPEG wykonanych w różnych sytuacjach jest najistotniejsze dla wielu z nas.

Zdjęcia wykonane zostały  w trybie Automatycznym, co pozwala porównać zachowanie aparatów w trudniejszych sytuacjach oświetleniowych. W jasnym świetle ustawienia były prawie identyczne, w słabszym świetle każdy smartfon pokazał już swój charakter.

Motocykl na placu Bankowym ze słońcem z boku

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Pierwsze testowe zdjęcie zawiera dwa trudne elementy - jasne niebo z chmurami i ciemną stronę Harleya-Davidsona. Jest także sporo szczegółów w tle oraz litery na drogowskazie. Niebo sprawiło problem wszystkim aparatom, poradził sobie z nim tylko HTC i Lumia. Ten pierwszy tylko dlatego, że mocno zaniżył ekspozycję reszty kadru. Lumia poradziła sobie za to bardzo dobrze - nie tylko naświetlenie jest idealne, ale i ostrość obrazu - elementów silnika, liter i drzew w tle.

Trudno mieć też zarzuty do zdjęć Samsunga i LG, choć wypadły oczko gorzej niż w przypadku Lumii. Zdjęcie z LG jest czytelniejsze, ale za to mocno przetworzone. I Samsung nie uciekł przed obróbką, jest ona jednak przyjemniejsza dla oka.

Zdjęcie z Huawei może wydać się gorsze niż z Samsunga czy LG, ale w praktyce to kwestia obróbki. Zdjęcia z Huawei zapisane jako JPEGi mają jak najmniej ingerować w naturalność obrazu, ale też dawać spore kontrasty i mocne czernie. Tylko, że to co daje Samsung czy LG, nawet jeśli mniej naturalne, to jest to właśnie to co przyjemnie się ogląda.

Xperiowe zdjęcie na pierwszych dwóch planach jest ostre. Nawet za ostre. I o ile tutaj to nie przeszkadza, to już tło z drzewami i budynkami bardzo dużo na tym traci. Zdjęcie wygląda jakby zrobiono je przez mgłę.

Czerwony ogórek

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

W tym przypadku wszystkie zdjęcia wypadły dobrze - scena nie zawiera trudnych elementów, a Słońce mocno oświetla wszystkie szczegóły. Jest co prawda przepaść pomiędzy Lumią i Xperią - niestety bardzo dziwny algorytm kompresji jaki stosuje Sony ponownie doskwiera.

Grill na przedzie autobusu, napis ponad szoferką wyglądają tak samo w każdym przypadku. Są tylko inaczej skompresowane, charakterystycznie dla każdego z porównywanych smartfonów.

Przy pełnym słońcu balans bieli nie miał wielkiego problemu. Z wyjątkiem Lumii, która nie tylko w tym modelu ma tendencję do ocieplania kolorów - w sposób widoczny dla odbiorcy.

Plac Zamkowy

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Sobota na Placu Zamkowym w Warszawie widziana z wieży to okazja by sprawdzić jak szczegółowe mogą być zdjęcia z porównywanych smartfonów w przypadku prawie statycznej sceny z dużą liczbą ludzi. A dość szerokie ich pole widzenia pomoże ocenić zachowanie się optyki na brzegach kadru.

  • gdyby nie przeostrzenie, to zdjęcie z Xperii mogłoby w tym przypadku wypaść najlepiej
  • a tak najlepiej ludzi na placu pokazało… HTC
  • potem z dokładnością do charakteru obróbki mamy Huawei, Samsung i Lumię
  • a zdjęcia z LG G5 na końcu? - i tak i nie, wszystko zależy od tego czy lubimy ich charakter, są szczegółowe, ostre, ale ta kolorystyka, jak z malowanki
  • w przypadku dalszych planów kolejność to Huawei, Lumia, HTC i cała reszta, a na końcu ponownie przeostrzone zdjęcia z Xperii. Ponownie zdjęcia z LG są dobre, szczegółowe, ale ta ich kolorystyka…

Po drugiej stronie Wisły

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

I ponownie widok z z tarasu widokowego przy Placu Zamkowym. Tym razem w kierunku Wisły i Pragi. Most Śląsko-Dąbrowski, Bazylika na Pradze i Stadion Narodowy. Sporo architektury, zieleń i królowa polskich rzek.

  • HTC stosuje sprytny zabieg, nie przesadza z kontrastem, co pozwala zachować sporą liczbę szczegółów, podobnie wypada Lumia
  • Samsung i Huawei przykładają wagę do mocniejszego kontrastu - efektem jest pewien ubytek szczegółowości. Samsung radzi sobie pod tym względem jednak nieco lepiej
  • na zdjęciu z LG mamy ostro zaznaczone krawędzie wszystkich szczegółowych elementów kadru
  • zdjęcie z Xperii pokazuje, że sensor potrafi chwytać szczegóły, ale w trakcie zapisu cały ten potencjał przepada poprzez przeostrzenie

Restauracja i kwietnik

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Litery na szyldzie, malowane okiennice oraz kwietnik bogato przyozdobiony kwiatami, a także okienko oraz kłódka, to motywy poniższego przykładowego zdjęcia. Takie fotografie w zaułkach, skrytych przed bezpośrednim słonecznym światłem to częsty motyw zdjęć z wakacyjnych przechadzek.

  • z kwiatami najlepiej poradziły sobie HTC oraz Samsung, ale…
  • to samo można powiedzieć o zdjęciach z Lumii lub Huawei - zależy to od tego czy podobają się nam mocne kontrastowe przejścia
  • LG ponownie to ostrość, szczegółowość i ten cyfrowy charakter
  • pikselizacja krawędzi to to co rzuciło się w oczy przy znalizie zdjęcia z Xperii X

Pilsner Urquell

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Motyw zielonego pickupa, beczek z piwem i zacienionego przejścia na dziedziniec. Az chciałoby się zastosować tu HDR, ale nie ma tak prosto, fotografujemy w trybie standardowym.

  • zieleń karoserii najlepiej wypadła w Huawei i LG, potem HTC i Samsung, Lumia pokazała tym razem dziwnie brudne kolory, jednak tradycyjnie już największą odchyłkę barwną wykazała Xperia
  • szczegóły na drewnianych elementach najlepiej pokazuje Lumia. Samsung, Huawei LG, HTC prezentują się podobnie - różnice to wynik różnej mocy kontrastu. Najsłabiej znowu Xperia.

Mury Starego Miasta

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Ceglana ściana, miliony liści, anteny na brzegu kadru, chmury na niebie i zacieniony narożnik. Ponownie teoretycznie prosta scena, ze szczegółowymi obiektami o różnym charakterze. Zobaczmy jak z takimi problemami poradziły sobie smartfony.

  • z murem problemu nie było żadnego
  • anteny najlepiej wypadły w Huawei  i LG pomimo typowej dla G5 obróbki obrazu
  • dalej mamy S7 i Lumię
  • HTC i Xperia miały problemy z jakością kadru, co obniżyło ocenę, jednak tylko w Xperii doskwierały artefakty przetwarzania
  • widać że sensor w Xperii ma duży, ciągle niewykorzystany potencjał
  • fragment z liśćmi to popis potencjału Lumii, HTC oraz Huawei
  • Samsung ponownie dał przyjemny w odbiorze i szczegółowy, ale nieco komiksowy doborem barw obraz
  • w LG stało się coś nieprzyjemnego - mamy posteryzację kolorów
  • im więcej szczegółów tym więcej problemów ma Xperia - liście na zdjęciu stanowią przypominają przeostrzoną bezkształtną masę

Ulica Brzozowa

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Spoglądamy w stronę drewnianej bramy i adresu Brzozowa 31/33. Już wcale nie tak jasno, ale od czego mamy jasne obiektywy. Kolejno najlepsze wyniki dały - HTC, Samsung, Huawei, Lumia, LG i Xperia.

  • pod względem szczegółowości najlepiej wypada zdjęcie z Lumii i HTC
  • tym razem obróbka z LG dobrze współgra ze zdjęciem
  • kolory najlepiej wyszły w przypadku Samsunga oraz Huawei, choć są różnice w temperaturze
  • Xperia przy tym ujęciu nie odstaje znacząco od stawki

Zapada zmierzch

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Gdy słońce już zajdzie światła szybko ubywa, a oprogramowanie aparatów zaczyna walczyć z problemem - czy podnieść ISO, czy jeszcze wydłużyć czas. W tym momencie komfortowo mogą czuć się osoby, w których smartfonach mamy stabilizację obrazu. Huawei, który jako jedyny nie ma tej funkcji, nawet w wersji elektronicznej, musiał ratować się dużo wyższym ISO - całkiem skutecznie.

  • mocne przetwarzanie sprawiło, że zdjęcie z LG, które w całości prezentuje się bardzo dobrze, szczegółowo i jest przyjemne w odbiorze, po powiększeniu przypomina mocno akwarelę, jest też dość chłodne kolorystycznie
  • ponownie zdjęcie z Samsunga jest bardzo przyjemne w odbiorze, ale jest zbyt miękkie, choć szczegółów nie brakuje
  • gdyby tej miękkości brakowało, otrzymalibyśmy to samo co z Lumii. Tradycyjnie mamy tutaj zbyt ocieplone barwy.
  • zdjęcie z HTC to coś pośredniego pomiędzy tym co proponuje nam z jednej strony LG (ostrość), a z drugiej Samsung (kontrastowe barwy)
  • w przypadku Huawei nie mamy konkretnych konturów postaci i obiektów, wydają się one rozmazane mimo dużej dozy szczegółów, problem może być też pochodną braku stabilizacji obrazu w tym smartfonie
  • brak dobrej stabilizacji obrazu i mocna obróbka, sprawiają, że pomimo ISO 400, zdjęcie z Xperii X przy jakimkolwiek powiększeniu wypada słabo.

Hotel Bristol wieczorem

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Przyjrzyjmy się szczegółom fasady hotelowej, która została podświetlona o zmroku.

  • najlepiej oddane szczegóły mamy na zdjęciach z HTC, Samsunga i Lumii
  • Huawei ponownie wypada dobrze, z zastrzeżeniem zbyt kontrastowych czerni
  • LG ma szczegółowe zdjęcie, ale zbyt silnie przetworzone, co prowadzi do porcelanizacji kolorów
  • obróbka w Xperii jest bardzo agresywna i pomimo 23 Mpix sensora (największa rozdzielczość w stawce) mamy najsłabiej oddane szczegóły i masę artefaktów.

Nocna przechadzka

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Gdy zrobi się już ciemno, aczkolwiek w lecie nie jest o to łatwo, szczególnie w mieście, konieczny jest statyw. Zwłaszcza w sytuacjach gdy nie chcemy podnosić ISO próbując jak najlepiej pokazać architekturę.

Zdjęcie kościoła Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu doprowadziło do następujących wniosków:

  • zdjęcie z Lumii pokazuje dużo szczegółów - jest jednak zbyt jasne, choć na miniaturze prezentuje się najlepiej z wykonanych, a kolory sprawiają wrażenie mdłych
  • najostrzej wyglądają zdjęcia z LG i HTC. Zastosowano tu agresywną obróbkę, ale tym razem to nam nie przeszkadza. Są jednak różnice w temperaturze barw. Zdjęcie z HTC jest zbyt chłodne, w porównaniu ze zdjęciem z LG, które wygląda najnaturalniej.
  • naturalnie wygląda zdjęcie z Huawei, ale tutaj mamy mniej szczegółów i słabiej naświetlone ciemne partie obrazu
  • zdjęcie z Samsunga wygląda ładnie, problem w tym, że jest za ciepłe, minimalnie za mocno naświetlone i tym razem zbyt miękkie, co objawia się mniejszą szczegółowością
  • zdjęcie z Xperii przypomina to co mamy na ujęciu z Huawei, tylko że dla Sony JPEG to wszystko co się da zrobić, a Huawei ma w zanadrzu format DNG.

Mocne zbliżenie z miejskim tłem

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Kolejna scena, to trzy kwiaty w klombie na tle zabudowy Nowego Miasta w Warszawie. Dodatkowym utrudnieniem było silne oświetlenie zza dachów, które rzucało zachodzące Słońce. Dobre odwzorowanie barw okazało się wcale nie tak proste.

  • Lumia tym razem mocno nasyciła barwy, zbyt konserwatywnie podeszła do naświetlenia - zdjęcie mogłoby być jaśniejsze.
  • najbardziej neutralnie wypadły zdjęcia z Samsunga, Xperii i LG, obraz jest jaśniejszy niż ten z Lumii, ale tylko na tyle by nie prześwietlić górnych partii obrazu
  • Huawei i HTC za bardzo podciągnęły jasność obrazu, prześwietlając elementy w górnej części kadru, pozwoliło to oddać niuanse kolorystyczne na płatkach, ale nie zawsze wygląda to naturalnie, na krawędzie płatków są nawet prześwietlone.

Makro

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Jako model makro posłużył nam oset. Warunki nie były sprzyjające, silny wiatr wymuszał długie przerwy pomiędzy ujęciami, późne popołudnie, ale ostatecznie każdy aparat dał radę wykonać ostre zdjęcia. 

  • największe zbliżenie pozwoliły uzyskać Lumia, potem Samsung i LG - na tyle duże, by tło przyjemnie się rozmyło. Barwy z Lumii są nieco chłodne, Samsung z kolei ma je mocno nasycone, a LG zbyt ciepłe.
  • w Huawei mamy nieco mniejsze zbliżenie, a także ciemniejszy obiektyw niż w pozostałych aparatach, co razem przekłada się między innymi na mniej rozmyte tło
  • HTC ma jeszcze mniejszy potencjał makro, niemniej ładnie rozmywa tło
  • w Xperii uzyskane zbliżenie było najmniejsze. Zdjęcie broni się ładnym rozmyciem tła, podobnie jak ujęcia z Huawei (chyba najprzyjemniejszy bokeh) jak i Lumii

Rozmycie tła i kocie łby w miniaturze

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Jak wygląda rozmycie tła w sytuacji gdy motyw jak i tło są blisko obiektywu, a aparat prawie na minimalnej odległości prawidłowego ostrzenia? Jak naturalnie pokazane są kamienie? Odpowiedzią są powyższe zdjęcia.

  • pod względem naturalności fragmentu obrazu, który jest ostry, wszystkie smartfony sprawdziły się dobrze, choć każdy nieco inaczej co pokazuje różnice w sposobie kompresji JPEGów. Najlepiej wypadła tu Lumia, Samsung i HTC. W Huawei mamy minimalnie przesadzony kontrast co pogarsza nieznacznie odbiór zdjęcia. Na końcu mamy LG (ze względu na akwarelowy efekt) i Xperię (za dużo utraconych szczegółów).
  • rozmycie tła najładniej wygląda w Huawei, potem LG i Xperii. Najsłabiej w tym przypadku zachował się Samsung.

Miejska dżungla

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Tak to nie żart, w mieście też potrafi być bardzo zielono i tajemniczo. Te już mocno doświadczone przez czas i wiatr wierzby posłużyły jako motym bardzo bogaty w szczegółowe elementy, w tym przypadku liście. Istotne jest także oddanie szczegółow kory i reakcja sensora w miejscach w zetknięcia się stosunkowo ciemnych liści z mocno kontrastowym jasnym niebem.

  • Samsung pokazuje swój typowy charakter, jest ładnie, szczegółowo, z mocno zaznaczonymi przez podbity kontrast krawędziami liści, lekko porcelanowe kolory mimo wszystko mogą się podobać
  • również zdjęcie z LG jest bardzo ładne, ale przy dużym powiększeniu gdzieś gubią się szczegóły, a zdjęcie robi zbyt ostre, co czyni obraz podobnym do zdjęcia potraktowanego filtrem akwarela - nie każdy zaakceptuje takie oddanie kolorów, dlatego oceny moga być bardzo różne
  • smartfon HTC zaproponował nam szczegółowy, ale miękki obraz o niskim kontraście
  • Xperia X nie pierwszy raz pokazuje, że potencjał sensora jest niewykorzystany. Gdyby nie brzydko wyostrzone krawędzie liści i utrata pewnej liczby szczegółow w ciemniejszych partiach obrazu (wynik kompresji), to ocena byłaby bardzo dobra
  • Huawei wypada podobnie jak Samsung, ale tym razem zdjęcie wygląda dużo naturalniej niż u konkurenta
  • najlepiej wypadła tutaj Lumia, jeszcze naturalniejszy obraz niż z Huawei, a jedynym minusem jest zbyt zimna kolorystyka

W jasnej części kadru pogubiły się wszystkie smartfony, najlepiej broniła się Lumia.

Zbliżenie na materiał

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Xperia X

Szczegółowym modelem w tym przypadku została narzuta. Miał być kot, ale nie miał ochoty pozować. Ten przykład pokazuje jak kompresja i przetwarzanie obrazu wpływają na naturalność zdjęć. Każde ze zdjęć, pomijając temperaturę barwną - LG i Xperia dały nam zimne kolory, pozostałe smartfony ciepłe - pokazane na ekranie komputera wygląda bardzo naturalnie. Ale gdy powiększymy je do 100%, wtedy:

  • Samsung, Lumia, HTC i Xperia - to kolejność względem realizmu na zdjęciach
  • dobrze wygląda też foto z Huawei, jednak dążenie do sporego kontrastu nadało mu lekko sztuczny wygląd - można to spokojnie odzyskać z pliku DNG
  • najmniej naturalnie na pełnym powiększeniu wygląda zdjęcie z LG, odpowiada za to zbyt wiele ostrych przejść pomiędzy odcieniami

Panorama

To przykre, ale Lumia 950 XL mimo iż świetnie radzi sobie jako aparat, nie dysponuje trybem panoramy. Co gorsza, w Windows 10 nie możemy już skorzystać z całkiem dobrych narzędzi, które dawało się pobrać ze sklepu Windows. Pozostają produkty firm trzecich, a to już nie to samo - dlatego w tym porównaniu Lumii nie ma.

Scena polna wykorzystana w panoramie ma spore kontrasty, co pozwoliło pokazać jakimi priorytetami kieruje się oprogramowanie aparatów.

  • Samsung - tutaj mamy najlepszą panoramę wprost z pudełka, dobrze wyważone naświetlenie, szczegółowy obraz, co jest zasługą dużej rozdzielczości, a jednocześnie niskiej kompresji, obraz o typowym lekko porcelanowym charakterze. Plik wynikowy ma ponad 50 MB.
  • LG - panorama wypadła świetnie, mimo dużo mniejszego pliku (tylko 10 MB), mamy jeszcze większa rozdzielczość obrazu (panorama rejestrowana jest tylko w pionowej orientacji aparatu i ma 3 razy więcej pikseli niż w Samsungu), ale problemem jest nieprawidłowe naświetlenie - aparat starał się uratować światła, co wymusza korektę w programie graficznym, jednak po tej korekcie obraz prezentuje się bardzo dobrze
Image
Panorama przed...
Image

...i po korekcie

  • HTC - gdyby nie problem ze sklejaniem, ta panorama dostałaby bardzo wysoką ocenę, jeśli jej nie powiększamy wszystko jest w najlepszym porządku, naświetlenie jest prawidłowe, po powiększeniu od razu jednak rzucają się w oczy wspomniane błędy łączenia
  • Huawei - podobnie jak w trybie JPEG przy normalnych zdjęciach, także i tutaj mamy niedosyt ze względu na zbyt agresywną obróbkę obrazu - doprowadziła ona do utraty szczegółów, a zachowawcza ekspozycja jest zaniżona o około 1EV. Jednak nawet mimo tego widać, że obraz wyjściowy ma spory potencjał. Rozmiar (w pikselach) jest prawie identyczny jak w Samsungu i gdyby lepiej obejść się z kompresją, za to agresywniej wyostrzyć - efekty byłyby porównywalne.
Image
  • Sony - najmniejsza rozmiarem panorama. Dość dobrze naświetlona, choć oprogramowanie poświęciło sporą część nieba by dobrze oddać szczegóły na polu. Problem - podobnie jak w HTC sklejanie zdjęć ze sporymi problemami. Silna kompresja wynikowego pliku dodatkowo psuje ostrość.
Image

Okazuje się, że na pozór już tak dobrze opanowane działanie jak sklejanie panoram może nadal być kłopotliwe dla niektórych producentów. A szkoda, bo każdy aparat ma wystarczający potencjał, by te zdjęcia były co najmniej dobre.

Porównanie fotograficzne w DNG

Porównanie plików JPEG pokazało jak smartfony radzą sobie w przypadku standardowego fotografowania. Jednak prawdziwe możliwości optyki i sensora w smartfonach pokazują, a przynajmniej powinny, obrazy zapisane jako RAW. W przypadku smartfona są to pliki w formacie DNG.

Ich edycja bezpośrednio w urządzeniu może być zwodnicza, gdyż wiele aplikacji pozwalających na edycję plików DNG daje mało zadowalające rezultaty. Najlepiej działa w tym przypadku mobilny Lightroom, którego polecam jeśli zechcecie pobawić się w przetwarzanie zdjęć na smartfonie.

Image

Analizując zdjęcia nie miałem litości. Wypunktowane zostały wszystkie słabe strony, których jak się okazuje jest całkiem sporo. Jednak pamiętajmy, że to analiza najbardziej wymagająca, a wytknięte niedociągnięcia w większości normalnych zastosowań fotografii smartfonowej umkną niezauważone. Z kolei korzyści, które niesie format DNG, jak na przykład możliwość odzyskania całkowicie przepalonego nieba, trudno niedocenić. Warto o tym pamiętać gdy bierzemy w dłoń smartfon pozwalający na zapis plików w formacie DNG.

Metodologia porównania

Do porównania plików wykorzystaliśmy moduł  Adobe Camera RAW w Photoshopie. Otwarty z domyślnymi ustawieniami plik został poddany zmianom najważniejszych parametrów (ekspozycja, światła, cienie, kontrast, nasycenie) by ocenić jak zachowują się detale zdjęcia przy ich zmianie.

Image

Przy opisie każdej ze scen pokazuję trzy sekwencje obrazów.

  • pierwsza sekwencja zdjęc to JPEGi towarzyszące zawsze plikom DNG, prosto ze smartfona nie przetworzone w żaden sposób
  • druga sekwencja to pliki DNG tylko przekonwertowane do formatu JPEG, również w tym przypadku nie było żadnych korekt 
  • trzecia sekwencja to subiektywna, bo najlepsza moim zdaniem (a opinie jak wiemy mogą być różne), wersja pliku DNG po edycji w Adobe Camera RAW.

SCENA 1 - widok z tarasu w stronę centrum Warszawy

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Huawei P9

Zdjęcia DNG wymagają nieznacznej korekty koloru (podciągnięcia żółtego, bo tego mają jakby mniej).  To dotyczy wszystkich scenek. W tej scenie należało przyciemnić zdjęcie, zwłaszcza światła.

JPEG ma prześwietlone chmury - priorytetem dla aparatu był lepiej naświetlony dół. Mocno podkreślone są kontury - przyciemnione. Detale są wzmocnione metodą podbicia kontrastu. Na pierwszy rzut oka nie ma ogromnej w widoczności detali w DNG i JPEG. Jednak gdy się powiększy zdjęcia, okazuje się, że to co jest prostą linią w rzeczywistości, w pliku DNG nadal jest prostą linią, natomiast w JPEG niekoniecznie.  Przewagą DNG jest też duża rozpiętość dynamiczna i możliwość odzyskania szczegółów z bardzo jasnych lub ciemnych miejsc. W tym przypadku z łatwością mogliśmy odzyskać chmury.

Samsung S7

JPEG wydaje się ładny, ale po powiększeniu widać nienaturalność detali. Krawędzie również są podkreślone za pomocą kontrastu (przyciemnione ciemne krawędzie, jasne rozjaśnione). W porównaniu z DNG mamy dość agresywna obróbkę, spore wygładzanie. DNG jest bardziej detaliczny, ale szum w obrazie trochę je zaciera i powoduje gorszy odbiór. Oprogramowanie aparatu stara się podkreślić detale, jednocześnie usuwając szum.

Zaletą DNG jest przede wszystkim możliwość usunięcia przepalenia z chmur, czego nie da się zrobić na JPEG-u.

LG G5

LG G5 w JPEG nie przypalił chmur, ale zdjęcie wydaje się nieco za ciemne. Detale (cienie) podkreślone są ciemnymi liniami, a zdjęcie wygląda na malarsko przetworzone. Oprogramowanie czasem dziwnie interpretuje drobne szczegóły, zniekształcając je. W  przypadku obrazu DNG widać zdecydowanie więcej szczegółów - zwłaszcza patrząc na roślinność. Odbiór całości psują kolorowe (tęczowe?) plamki.

HTC 10

Także zdjęcie z HTC jest dość ciemne (za to brak przypalenia chmur). Kolorystyka obrazu JPEG wydaje się mało nasycona, dopóki nie zobaczymy obrazu DNG - ten wydaje się zupełnie pozbawiony koloru! Na szczęście można je odzyskać i ustawić wedle preferencji. Jeśli chodzi o detale, tych oczywiście w porównaniu z JPEG jest więcej. W przypadku obrazu JPEG zachodzi obróbka, która czasem rozmywa drobne detale. Nie jest ona jednak agresywna - w przypadku HTC nie ma malarskiego przetwarzania i podkreślania detali, obraz jest bardziej naturalny, niż w przypadku Samsunga i LG.

Lumia 950 XL

Zdjęcie z Lumii na pełnym ekranie prezentuje się przyzwoicie pod względem naświetlenia i koloru. Obraz DNG jest nieco ciemniejszy i brudny w kolorycie. Analizując zdjęcie JPEG w powiększeniu musimy przyznać - Lumia wypada bardzo dobrze. Fotografia jest detaliczna i naturalna, przy czym pozbawiona cyfrowego szumu. Co ciekawe, obraz DNG w porównaniu z JPEG prezentuje się gorzej, trzeba jednak dodać, że większą rozdzielczość (podczas zapisu par DNG + JPEG, ten drugi zapisywany jest w mniejszej rozdzielczości), detale są większe, a przez to mogą się wydawać mniej ostre. Trzeba jednak dodać, iż zdjęcie z Lumii zawiera naprawdę dużo informacji.

SCENA 2 - turyści na placu Zamkowym widziani z dość dużej odległości i z góry

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Huawei P9

Tak jak wcześniej. W przypadku JPEG dość agresywnie przyciemnione (podniesiony kontrast) kontury w porównaniu z DNG. Na powiększeniu widać również o ile naturalniej wyglądają ludzie, roślinność (zwłaszcza liście odległych kęp krzewów i drzew) i inne elementy sceny.

Samsung S7

Na pierwszy rzut oka widać różnice w kolorystyce - ta w JPEG wygląda zdecydowanie ładniej. Podobnie jak kontrast. Plik DNG wydaje się go pozbawiony i nieco zbyt jasny. Różnice na korzyść DNG widać na podglądzie 100%. JPEG ma nieco malarsko podkreślone krawędzie, DNG ma zdecydowanie bardziej naturalne detale - szczególnie patrząc na ludzi. Odległą zieleń niestety nie wygląda zbyt ładnie w porównaniu z JPEG - szum zaciera detale. W JPEGu są one wydobyte, a szum wygładzony.

LG G5

JPEG jest ładnie naświetlony i ma przyjemne kolory - DNG jest domyślnie bledsze. Na powiększeniu obrazu JPEG widać agresywną obróbkę, która przekształca zdjęcie w graficzny obraz. Kontury są mocno podkreślone ciemnym kolorem, a zielone kępy drzew wyglądają jak trójwymiarowe modele wycięte z pianki. Obraz DNG pokazuje zdecydowanie więcej detali, roślinność wygląda naturalnie. Podobnie jak sylwetki ludzi i inne elementy sceny.

HTC 10

W tej scenie JPEG z HTC ma ładniejsze kolory, natomiast obraz DNG nadal wydaje się ponownie mocno wyblakły (to można jednak łatwo i szybko poprawić w programie do obróbki zdjęć). Na powiększeniu obrazu JPEG widać dużo detali, brak jest agresywnej obróbki. Szczegóły roślin są widoczne (choć może mniej w przypadku tych bardziej odległych). Sylwetki ludzi wyglądają również naturalnie. Obraz DNG jest jednak jeszcze bardziej szczegółowy i naturalny.

Lumia 950 XL

Zdjęcie JPEG ma w tym przypadku mocno nasycone kolory i ciepłą tonację. DNG cechuje bardziej chłodna i mniej soczysta tonacja. Także przy tej scenie możemy podziwiać dużą gładkość, a jednocześnie detaliczność motywów na zdjęciu JPEG. Szczególnie widać to na roślinności. Obraz DNG jest również bardzo szczegółowy (zawiera nawet więcej informacji), ale wymaga starań, by fotografia wyglądała tak jak JPEG prosto z aparatu, któremu trudno coś zarzucić.

SCENA 3 - zachód słońca, duzo kontrastów na rynku Nowego Miasta w Warszawie

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Huawei P9

W tym przypadku mamy bardzo kontrastową scenę - jej rozległa część jest zatopiona w cieniu. W przypadku JPEG nawet bardziej - z obrazu tego nie wiele wyciągniemy. W przypadku DNG wyciągniemy więcej z cieni, ale też nie tyle, ile byśmy chcieli - rozjaśnione detale nie wyglądają najlepiej, powierzchnia zdjęcia jest w wielu miejscach poszatkowana, poszarpana i nienaturalna.

Samsung S7

Ta mocno kontrastowa scena w kontrastowym JPEG nie wypada najlepiej - cienie są zbyt ciemne. W tym przypadku wygrywa mało kontrastowy DNG, z którego możemy łatwiej wydobyć detale. Rozjaśnione ciemnie, choć są ziarniste, wyglądają całkiem dobrze w przypadku DNG. W JPEG detali już prawie nie ma, wyciągamy szum.

LG G5

Także w przypadku LG scena ta jest wyzwaniem dla pliku JPEG - cienie są zbyt smoliste, by coś z nich odzyskać. Podobnie jak w przypadku innych zdjęć z G5 także tutaj widać malarskie podkreślenie detali (przy oglądaniu fotografii w powiększeniu 100%). W przypadku DNG można bez problemu odzyskać detale z cieni (choć daje się we znaki barwny szum), a szczegóły roślinności i innych elementów sceny są bardziej naturalne.

HTC 10

W przypadku tej sceny HTC postawiło na cienie - rozjaśniło ujęcie, nieco prześwietlając kościół, za to detale po lewej stronie są bardziej widoczne. Kolory są dość naturalne, a szczegóły na zdjęciu ładnie zachowane. Edytując DNG możemy odzyskać szczegóły prześwietlonego kościoła, nie tracąc detali w cieniach. Tradycyjnie DNG z HTC wydaje się mało nasycone, ale ma za to dużo szczegółów. Ma też nieco więcej szumu niż przetworzone przez oprogramowanie zdjęcie JPEG.

Lumia 950 XL

Ta kontrastowa scena jest sporym wyzwaniem dla smartfona, ale Lumia poradziła sobie całkiem nieźle - widać detale w cieniach, a kościół nie jest prześwietlony. Zdjęcie nie było robione w trybie HDR - powstaje pytanie, czy jednak Lumia nie wymusza tego trybu bez naszej wiedzy? DNG jest domyślnie ciemniejsze i detale z cieni trzeba wyciągać - na szczęście jest tu dużo informacji, obróbka nie niszczy detali. Także w tym przypadku zachwyca szczegółowość zdjęcia oglądanego w powiększeniu - zarówno w JPEG, jak i DNG.

SCENA 4 - warszawski Mikołaj Kopernik pozdrawia nocą

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Huawei P9

W DNG scena wydaje się jaśniejsza i bardziej nasycona niż JPEG, na niebie widoczny jest ładny granat. JPEG jest zbyt ciemny, a próba rozjaśnienia kończy się zaszumieniem zdjęcia. Detale w cieniach w DNG są nieco poszarpane, w JPEG oprogramowanie stara się je wygładzić (wygładza szum).

Samsung S7

JPEG bardzo ładny ogólnie (kolory, jasność, kontrast) - nawet ładniejszy wydaje się niż to co mamy w DNG. W przypadku DNG jest więcej informacji, ale szum sprawia, że to zdjęcie jest gorsze w odbiorze.

LG G5

Scena w JPEG jest dość ciemna, ale przy oglądaniu pełnoekranowym wygląda całkiem ładnie. Malarski obraz tutaj sprawdził się nawet nieźle. W przypadku DNG elementy sceny wydają się wyglądać naturalniej, ale przy powiększeniu kadru zaczyna być widać plamki przebarwień i szumek, który psuje odbiór.  

HTC 10

Nocne ujęcie z HTC prezentuje się całkiem ładnie, choć kolory i jasność mogłyby być lepsze. Na podglądzie 100% widać sporo detali - zarówno w obrazie JPEG, jak i DNG, choć w tym drugim jest oczywiście więcej informacji. Trzeba przyznać, że nawet w przypadku nocnego ujęcia obraz z HTC nie jest mocno przetworzony  - nie ma drastycznej przepaści pomiędzy JPEG a DNG. Na JPEGu gwiazdy są lepiej widoczne, ale oprogramowanie odszumiające usunęło te słabsze - w przypadku DNG gwiazdy są słabiej widoczne, ale za to jest ich więcej.

Lumia 950 XL

Lumia w ujęciu nocnym dała obraz dość jasny i całkiem ładny. DNG jest domyślnie ciemniejszy i bardziej chłodny w tonacji. Także tutaj przy oglądaniu zdjęcia JPEG w 100% obraz zachwyca czystością i detalicznością  - oprogramowanie robi naprawdę dobrą robotę. Obraz DNG jest bardzo szczegółowy, ale ma więcej szumu i mniej wyostrzone krawędzie.

SCENA 5 - na skraju miasta, sporo zieleni, atmosfera prawie jak w dżungli

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Image

S7

LG G5

Lumia 950XL

Huawei P9

HTC 10

Huawei P9

Przez mocne podkreślenie konturów czernią i podbicie kontrastu scena w JPEG wydaje się mocno detaliczna i ostra. W przypadku DNG mamy łagodną tonację i zdjęcie wygląda bardziej naturalnie. Ogromne wrażenie robi szczegółowość konarów i liści. Tutaj DNG zdecydowanie wgrywa. JPEG utracił drobne detale kory i liści, nawet czerwony kwiat maku jest słabiej widoczny.

Oprogramowanie aparatu ładnie rozprawiło się z aberracją chromatyczną, choć w DNG też nie jest ona zbyt duża.

Samsung S7

JPEG z Samsunga przypomina ten z Huawei P9. Mocno podciągnięty kontrast powoduje, że zdjęcie wygląda na bardzo ostre i detaliczne. DNG jest zdecydowanie bardziej subtelny, a detale naturalne. W przypadku podglądu 100% obraz nie jest tak szczegółowy jak DNG z Huawei - detale zatarte są przez drobną kaszkę (cyfrowy szum) - ale też jest całkiem nieźle. JPEG jest wygładzony, a detale podkreślone są agresywnie przez przyciemnienie ciemnych a rozjaśnienie jasnych krawędzi.

Samsung nie poradził sobie z aberracją chromatyczną.

LG G5

Scena z drzewami na pełnym ekranie w przypadku JPEG wygląda bardzo ładnie. DNG wydaje się domyślnie zbyt jasne (co łatwo zmienić).  Na powiększeniu widać malarsko podkreślone kontury w obrazie JPEG. Na obrazie DNG detale wyglądają bardziej naturalnie.

Niestety, nie uniknięto aberracji, choć jest mniejsza niż w Samsungu.

HTC 10

Zdjęcie JPEG ma tym razem dość soczyste kolory i prezentuje się naturalnie. Trudno mieć również zastrzeżenia do fotografii oglądanej w powiększeniu 100% - detale są zachowane i są odwzorowane naturalnie - dobrze widać szczegóły liści i kory. DNG tradycyjnie słabo nasycony i wymaga obróbki, a co ciekawe nie wydaje się, by oferował więcej detali. Wydaje się nawet, że JPEG jest na tyle dopracowany, że wygląda lepiej i pod względem koloru, i detali. Oprogramowanie usunęło większość aberracji.

Lumia 950 XL

Scenę z drzewami Lumia mocno ochłodziła i przyciemniła. Kolory w tym przypadku nieco odbiegają od natury. Za to obraz JPEG na powiększeniu 100% zachwyca - jest bardzo detaliczny, gładki i naturalny i nic, prócz nie do końca poprawnie odwzorowanej kolorystyki, mu zarzucić nie można. DNG zawiera jak zwykle wiele informacji, ale również szum, którego pozbawiony jest JPEG.

Ogólna ocena zdjęć RAW ze smartfonów

Obrazy DNG ze wszystkich aparatów mają podobny poziom detaliczności, choć w przypadku niektórych widać ograniczenia stawiane przez optykę (zwłaszcza na brzegach). Nie da się zaprzeczyć, że zapis DNG daje sporo korzyści w przypadku wszystkich porównywanych smartfonów. Czasem pozwala przezwyciężyć narzucony przez producenta charakter zdjęć JPEG, doskonale sprawdza się w momencie gdy chcemy zaszaleć z korektą barwną, ale też czasem pozostawia sporo do życzenia.

Image

Lumia wypada w tym porównaniu najlepiej. Obraz jest bardzo detaliczny, optyka dobra, rozpiętość tonalna również zasługuje na pochwałę. Z tym obrazem można wiele zrobić. Na pochwałę zasługuje również Huawei, ale muszę zwrócić uwagę, że niektóre zdjęcia budzą mieszane uczucia. Z jednej strony mamy obraz świetny, detaliczny. Z drugiej podczas odzyskiwania szczegółów z cienia pojawiły się paskudne artefakty przetwarzania, których nie było na zdjęciach z innych smartfonów.

O obrazach DNG z Samsunga wiele mówić się nie da poza tym, że są na dobrym poziomie. Uważam, że "tylko dobrym". Widać, że smartfon stać na dużo więcej, i dlatego w niektórych sytuacjach oczekiwałem większej korzyści z zapisu DNG niż to co otrzymałem.

LG ma problem z kolorystyką - na obrazie DNG widoczne są wielokolorowe plamy, które powodują gorszy odbiór zdjęcia. Ciężko je usunąć podczas edycji RAW. Podczas wyciągania detali z cienia pojawia się brzydkie przebarwienie. Te problemy wystepowały również w poprzedniku, co utwierdza mnie w przekonaniu, że LG musi popracować nad obsługą DNG.

Zdjęcia z HTC, muszę to powiedzieć, w końcu są dobre, a nawet bardzo dobre. Widać, że firma nareszcie wyciągnęła wnioski ze swoich flagowych porażek w fotografii mobilnej. Jak zwykle jest ale, tym razem chodzi o kolor, nad którym trzeba popracować. Przy domyślnym wywołaniu DNG z HTC nasycenie kolorów jest bardzo niskie. Poza tym detaliczność jest całkiem niezła, a obraz naturalny.

Czy Sony powinno udostępnić format DNG?

Sony Xperia X nie uczestniczyła w porównaniu zdjęć zapisanych jako RAWy, bo nie ma takiego trybu zapisu. Analiza JPEGów pokazała nieodkryty jeszcze potencjał jaki tkwi w sensorze Xperii. Na pewno programiści muszą popracować najpierw nad zapisem JPEGów, by wyeliminować artefakty zapisu. Być może z pomocą kolegów z działów wspierających tradycyjne aparaty cyfrowe.

Image

Zapis w formacie DNG może dać szansę ekspertom na wydobycie wspomnianego potencjału z nieprzetworzonych zdjęć. Ale prawdę mówiąc, gdy smartfon będzie miał kiepskie JPEGi to rewelacyjne pliki DNG niewiele poprawią jego fotograficzne notowania. Smartfony to inna skala i inny odbiorca niż na przykład użytkownik zaawansowanej lustrzanki. Dlatego lepiej by JPEGi osiągnęły najpierw satysfakcjonujący poziom (czyli taki jaki oczekujemy od smartfona Sony), a dopiero wtedy Sony powinno pomysleć o wprowadzeniu DNG.

Porównanie filmowe

Image

Smartfony, choć nazywane foto-smartfonami, nie są urządzeniami, które służą jedynie fotografowaniu. Filmowanie to również ich potężny oręż, a dzięki coraz popularniejszych akcesoriom jak różnego rodzaju statywy, gimbale, można je sensownie wykorzystać.

Porównanie filmowe obejmuje sprawdzian jakości obrazu przy maksymalnej dostępnej rozdzielczości, test na rolling shutter, sprawdzian w słabym oświetleniu, sprawdzian ogólny w trybie Full HD oraz analiza zachowania przy kontrastowej scenie - wtedy ujawniają się zalety trybu HDR. Dla każdej testowej sceny przygotowałem playlistę z nagraniami z każdego z testowanych smartfonów.

Potoki ludzi na Placu Zamkowym

Pierwsza testowa scena to ujęcie z wysoka na tłumy turystów na Placu Zamkowym w Warszawie. Film kręcony przy silnym wietrze, jednak bez zastosowania statywu. Porównujemy tutaj płynności oddania ruchu ludzi na placu, a także szczegółowość ich obrazu oraz obrazu elementów statycznych. Tam gdzie to możliwe, sceny były rejestrowane w tempie 60 kl/s. Wszystkie klipy mają rozdzielczość FullHD.

W przypadku Samsunga, LG oraz HTC filmy wyróżniają się podobnym charakterem jak w przypadku statycznych zdjęć. Oznacza to, że Samsung Galaxy S7 dał płynny szczegółowy choć miękki obraz o kontrastowych krawędziach. Podobhnie jest w LG G5, ale tym razem obraz nie jest już tak płynny (tylko 30 kl/s). Można za to odczuć lepszą pracę stabilizacji obrazu. HTC 10 tak jak w przypadku zdjęć, dał obraz słabo nasycony kolorystycznie, co może sprawić wrażenie, że nie jest tak szczegółowy jak w LG czy Samsungu. Mimo iż podobnie jak w LG mamy tylko 30 kl/s, obraz wypada bardzo płynnie.

Kolejna w rankingu przy tej scenie, Xperia X, daje również szczegółowy obraz, płynny bo mamy tu 60 kl/s, ale słaba stabilizacja (jest tylko elektroniczna) każe ocenić go niżej niż w przypadku pierwszych trzech smartfonów.

Następna jest Lumia 950 XL, która tym razem dała obraz będący przeciwieństwem zdjęcia. Wydaje się on szczegółowy, ale (pomijając zbyt ciepły balans bieli) jest on przesadnie nasycony. Miękkość obrazu i wspomniane kolory sprawiają, że kontury postaci są bardziej obfite niż w pozostałych smartfonach. W efekcie nagranie zajęło dopiero przedostatnie miejsce.

Na końcu zameldował się Huawei P9. Mimo 60 kl/s i relatywnie dużej płynności, brak stabilizacji uczynił go szarpanym i kiepskim w odbiorze. Dodatkowo kontury postaci i tła są spikselizowane.

Rolowana migawka

Rolling shutter to efekt, który w przypadku wideo doskwiera najczęściej w chwili gdy gwałtownie poruszymy kamera lub szybko będziemy poruszali smartfonem w poziomie, ewentualnie w kadrze pojawi się szybko przemieszczający obiekt. Dlatego trudno jest np. nagrać dobrze wyglądające tory na sąsiednim torowisku, gdy filmujemy je z pędzącego pociągu. Filmy zarejestrowane przy rozdzielczości FullHD i najwyższym możliwym klatkarzu.

Z testowanych smartfonów najgorzej zareagowała Xperia X - efekt był tu najmocniejszy. Pozostałe urządzenia poradziły sobie lepiej, a nawet bardzo dobrze - szczególnie Samsung i HTC. W przypadku LG obraz skacze przy panoramowaniu, co wpływa negatywnie na ogólnie wysoką jakośc obrazu (wyłączenie stabilizacji obrazu w tym przypadku pomogło). W Lumii i Huawei efekt jest dostrzegalny, ale w żadnym wypadku nie doskwiera.

Fontanna na podzamczu

Kolejna scenka, w której możemy sprawdzić jak kamera radzi sobie z dynamicznymi obiektami poruszającymi się w pionie, w tym przypadku strumieniami wody. Ponownie filmy zostały zarejestrowane w rozdzielczości FullHD i najwyższym możliwym klatkarzu.

Oceny są nastepujące:

  • Huawei P9 dał obraz bardzo płynny, ładny kolorystycznie, ale pikselizacja sceny czyni ją nieczytelną i kiepską jakościowo
  • w LG G5 obraz nie jest tak płynny jak przy 60 kl/s, choć jest szczegółowo i ładnie kolorystycznie. Tym co psuje ogólny obraz jest tendencja do narmiernego przeostrzania. Prowadzi to do postawania artefaktów, które pojawiają się w dynamicznie zmieniających się partiach obrazu
  • Samsung Galaxy S7 zaoferował obraz bardzo dobrej jakości, dużo płynniejszy niż w G5, a zarazem pozbawiony artefaktów. Efekt pompowania AF to reakcja na pojawiające się i znikające strumienie wody w trakcie nagrywania
  • w HTC 10 szczegółowość sceny jest porównywalna z tą z Samsunga, ale ze względu na 30 kl/s jest dużo mniej płynnie
  • Lumia wypadła podobnie jak w scenie na Placu Zamkowym - jest płynnie, ale obiekty są zbyt napęczniałe, dlatego obraz dostaje niższą ocenę
  • Xperia X ponownie pokazała, że w wideo radzi sobie lepiej niż przy zdjęciach i to mimo prób wprowadzenia przez oprogramowanie artefaktów w obrazie. Płynnego obrazu przy 60 kl/s się spodziewaliśmy.   

Na budowie

Sceny, w których powoli panoramujemy z lewa na prawo lub odwrotnie to częsty typ ujęć w przypadku smartfonów. Zobaczmy jak poradzili sobie w tym przypadku nasi zawodnicy. Filmy zarejestrowano w najwyższej możliwej rozdzielczości.

Widać ewidentnie, że zastosowanie rozdzielczości 4K jest gwarantem wysokiej jakości obrazu w każdym smartfonie. Trudno wskazać jednoznacznie lidera tego porównania. Niemniej najlepszy i najprzyjemniejszy w odbiorze był obraz z Samsunga. HTC, LG i tym razem również Lumia, zarejestrowały również bardzo szczegółowo scenę, ale chwilami zbyt ostrą.

W przypadku obrazu FullHD już nie możemy być pewni dobrej oceny za każdym razem. Zasłużyła na nią z pewnością Xperia X, za to Huawei P9, ponownie pokazał, że filmowanie nie jest jego najmocniejszą stroną.

Detaliczność obrazu o poranku

Tym razem scena testowa to statyczny obraz zarejestrowany ze statywu o poranku.

Te które miały 4K (Samsung, Lumia, LG, HTC) dały bardzo szczegółowy obraz. Najlepiej wypadła Lumia i LG. Filmy z HTC i Samsunga są mniej przeostrzone niż w pierwszych dwóch smartfonach, a przez to trochę naturalniej. W przypadku wideo z Samsunga mamy świetny kompromis pomiędzy naturalną miękkością, a detalicznością sceny. W przypadku 4K z każdego smartfona można być zadowolonym. 

W Huawei P9 i Xperii X największą rozdzielczością jest tylko FullHD. Lepiej, i to dużo lepiej, wypadła Xperia X jeśli wziąć pod uwagę rozdzielczość. Huawei P9 po raz kolejny udowodnił, że o ile daje naturalny i dobrze wybarwiony obraz to zbyt miękki by można go uznać za szczegółowy i przyznać mu dobrą ocenę w tym porównaniu.

Detaliczność obrazu w świetle dnia

Podobnie jak w poprzedniej scence każdy ze smartfonów, które filmują w 4K daje bardzo ostry obraz. Różnice dotyczą tego co dzieje się w tle - czyli tego jak jest ono rozmyte i jak smartfon poradził sobie z prześwietleniami.

Ponownie liderem jest Lumia 950XL, która nie tylko dała szczegółowy ale i bardzo naturalny obraz. Nieznacznie słabiej wypadają Galaxy S7, LG G5 i HTC 10. Samsung ma najładniejszy obraz z tej trójki, o mniejszej kontrastowości niż to co proponuje nam LG. HTC z kolei przesadził z ekspozycją, ale szczegółami może konkurować nawet z Lumią.  

Cztery razy mniej pikseli na wideo z Huawei i Xperii przekłada się na niższą detaliczność i ocenę. Musze jednak przyznać, że w obu przypadkach można byłoby spodziewać się więcej po FullHD czego dowodem są te same sceny zarejestrowane pozostałymi 4 smartfonami . Huawei lepiej poradził sobie z kompresją, ale jakość filmów z obu smartfonów jest porównywalna.

Szumiące wideo 

Przedostatnia scena to ujęcie krzewu w słabym świetle. Ze względu na niewielką ilość światła tryby 60p, o ile dostępne, były nieprzydatne. Wszystkie smartfony rejestrowały w tym przypadku obraz o rozdzielczości 1080p.

Pod względem kolorystyki ujęcia, w którym przeważał kolor zielony, było tyle wersji ile testowanych modeli. Lumia, HTC i LG nasyciły mocno zielenie. Najmniej nasycony obraz dał Samsung, ale obiektywnie rzecz biorąc to właśnie taki mało nasycony kolorami obraz najlepiej odpowiada temu co widziało o tej porze ludzkie oko.

Pod względem jakości obrazu można powiedzieć, że:

  • najlepiej wypada Lumia 950XL
  • drugie miejsce przyznajemy HTC 10
  • kolejny jest Samsung, z którego film ma może mniej szczegółów, ale cechuje się niewielkimi szumami
  • teoretycznie obraz z G5 nie jest zły, ale ze względu na mocne szumy jest przeciwieństwem tego co daje Samsung
  • film z Xperii pokazuje, że ten smartfon ma nieujawniony potencjał, z kolei wideo z Huawei ponownie jest najsłabsze, aczkolwiek w tej scenie nie jest to aż tak zauważalne

Tryb HDR

Tryb HDR to sposób rejestracji i zapisu zdjęć oraz filmów tak by dobrze pokazać zarówno ciemne jak i jasne elementy kadru. W scenach mocno kontrastowych, gdzie dynamika sensora pozwala skupić się jedynie na tych jaśniejszych lub ciemniejszych motywach, wręcz niezastąpiony. W świecie smartfonów najlepiej z HDRami na zdjęciach już od dawna radzi sobie Samsung. Kroku dotrzymuje mu LG, a także HTC, który bardzo nas zaskoczyl wysoką ogólną jakością zdjęć. Nieco odstaje P9. Z kolei w przypadku Lumii i Xperii nie mogę powiedzieć by HDR był ich mocną stroną.

Zdjęcia zdjęciami, ale HDR działa również w filmach. Co prawda tylko w rozdzielczości 1080/30p, ale czasem lepszy HDR niż dodatkowe klatki czy piksele rozdzielczości.

Z testowanych smartfonów ma go Samsung, LG oraz HTC, czyli te modele, które radzą sobie dobrze ze zdjęciowymi HDRami. W wideo niekwestionowanym liderem okazał się Samsung Galaxy S7. Filmy rejestrowane w trybie HDR wyglądają podobnie jak w przypadku zdjęć, czyli genialnie (nie licząc pewnego spadku rozdzielczości). W LGG5 tryb wideo HDR daje zauważalne, ale już słabe w porównaniu do Samsunga efekty. W HTC nie zauważyłem różnic pomiędzy trybem HDR i bez HDR, ale za to film w obu przypadkach wyglądał tak dobrze jakby zastosować HDR. Mimo braku HDR w wideo dobrze wypadła również P9tka, ale tutaj wszelkie korzyści pogrzebała kiepska jakość obrazu. W Lumii oprogramowanie położyło nacisk na ratowanie nieba, a w Xperii skupiło się na pokazaniu szczegółów w ciemniejszej zieleni.

Podsumowanie, wnioski, werdykt, rekomendacje

I tak dotarliśmy do końca naszego porównania. Macie już swojego faworyta? A jeśli nawet nadal czujecie się skołowani, to prawdopodobnie tym, że uśredniając oczekiwania, można powiedzieć, że każdy ze smartfonów daje sobie radę bardzo dobrze.

Tak też wyglądają zdjęcia na relatywnie niewielkich mobilnych ekranach oraz filmy, a także w oknach serwisów społecznościowych czy odtwarzaczy takich jak YouTube.

Uzasadnia to coraz częstsze wybieranie smartfonów jako podstawowego foto-towarzysza zamiast prostego smartfona, nie tylko na codzienne miejskie wyprawy, ale nawet na dłuższe wakacyjne wojaże.  

Image

Ten wniosek dotyczy wszystkich porównywanych smartfonów. Nawet Xperia X, która przy dokładniejszej analizie bardzo mocno odstaje od reszty stawki, nie musi się niczego wstydzić gdy porównamy jej zdjęcia z tymi jakie wykonują proste kompakty.

Idźmy dalej. Nasza analiza miała na celu dogłębną analizę zdjęć. Porównywane były przy 100% powiększeniu, a przecież tak raczej mało kto ogląda fotografie. Nawet wyświetlone na ekranie telewizora będą zmniejszone. Ten kto ma 4K pewnie dostrzeże więcej słabości niż posiadacze monitorów i TV FullHD. Nadal jednak nie będzie powodów do narzekań. Wręcz przeciwnie, nawet zdjęcie z zaawansowanego aparatu cyfrowego, które zostało tak po prostu pstryknięte, bez zastosowania wyjątkowo drogiej optyki czy dopracowanych ustawień ekspozycji, po przeskalowaniu do rozmiary monitora lub TV wypadnie podobnie.

Szczególnie gdy wykonano je przy dobrej pogodzie (im więcej słońca tym bardziej zaskakujące wyniki), bo z faktem, że smartfony odstają mocno przy wysokim ISO i w słabym oświetleniu od zaawansowanych cyfrówek gdy porównamy obrazy RAW, nie śmiem polemizować.

Image

Mimo wszystko różnice w jakości zdjęć i filmów pomiędzy porównywanymi smartfonami istnieją. Film oglądany na pełnym ekranie już nie będzie tak superostry jak w niepowiększonym okienku YouTube. Próba sprawdzenia na powiększeniu co skrywa fotografia również objawi ewentualne słabości aparatu.

Są lepsi i gorsi w rzemiośle mobilnej fotografii i wideo, dlatego zapraszam do podsumowania każdego z analizowanych aspektów fotografowania i filmowania wraz z sugestią najlepszych smartfonów. Pomoże ono w wyborze faworyta.

Komfort użytkowania (Samsung, Huawei, LG)

Z perspektywy totalnego amatora każdy z porównywanych smartfonów wypadł podobnie. Kwestia wyboru to bardziej kwestia przyzwyczajenia do innych cech i zastosowanego wariantu Androida, niż różnej wygody obsługi smartfonowego aparatu.

Bardziej zaawansowany użytkownik odczuje już różnice. Dedykowane przyciski spustu migawki (ma je Lumia jak i Sony) będą dużym plusem, a drobne różnice w umiejscowieniu przycisków głośności (które również moga pełnić rolę spustu migawki) okażą się decydujące. Moim zdaniem najwygodniej używało się do zdjęć Samsunga, potem Huawei i LG, choć mają kompletnie inne oprogramowanie.

Nie można wiele zarzucić HTC, ale oprogramowanie nie było już tak responsywne jak w Samsungu, Huawei czy LG czy Lumii. Podobnie ma się sytuacja w przypadku Xperii X - zapis zdjęcia (ale nie przerwa w fotografowaniu) trwał zbyt długo. Z kolei w Lumii najsłabszym punktem był czas uruchamiania.

Wygoda oprogramowania (Samsung, Huawei, Lumia)

Ponownie amator, który chce jedynie nacisnąć spust migawki i wierzy w to co przyniesie mu automatyka aparatu, nie ma powodu do narzekania. Choć gdy już dojdzie do wyboru punktu ostrości czy szybkiego korygowania ekspozycji nie zawsze będzie komfortowo.

Na przykład format zdjęć 16:9 to z jednej strony zaleta LG, ale z drugiej problem gdy chcemy ustawić ostrość na krawędzi kadru.

Wymagający użytkownik doceni kadry 4:3 w innych smartfonach, na których nie ma żadnych przycisków (wyjątkiem jest Xperia, która nakłada przyciski trybów na jedną z krawędzi kadru). Lecz ponownie nie będzie zadowolony jeśli zechce stosować ustawienia manualne - ich interfejs w każdym smartfonie przesłania część kadru. 

To jednak nic gdy mamy trudną scenę i chcemy wygodnie skorygować ekspozycję. W trybie manualnym możemy zrobić to wygodnie w Samsungu, Huawei i Xperii, ale już nie w LG co jest dla mnie sporą wadą.

Cechy oprogramowania smartfonowego to jak zwykle kompromis pomiędzy funkcjonalnością i w większości dotykowym interfesjem jaki oferują smartfony. Z perspektywy mobilnego użytkownika najlepiej wypada to, w przypadku ustawień manualnych, w Samsungu i Huawei.

Gdy jednak weźmiemy pod uwagę swobodę resetowania ustawień, to bezkonkurencyjny jest tu pierścieniowy interfejs Lumii. Z kolei, gdy chcemy mieć szybki dostep do suwaków dla wszystkich ustawień, najwygodniejsza będzie Lumia oraz HTC. 

W przypadku Xperii przyznam, że zmiany w interfejsie idą w dobrym kierunku, jednak nadal brakuje wielu istotnych rzeczy. W tym trybu profesjonalnego z regulacją czasu ekspozycji.

Całościowo najwygodniejszy jest Samsung, Huawei oraz Lumia, która prezentuje odmienne podejście do interfejsu użytkownika niż dwa wcześniejsze smartfony.

Jakość zdjęć w JPEG

Lumia, choć najstarsza w tym zestawieniu, nadal zachwyca swoimi możliwościami. I pewnie jeszcze będzie przez pewien czas zachwycała, a być może tę pałeczkę przejmą ponownie smartfony Nokii, która mysli o powrocie do mobilnej fotografii.

Image

Samsung, co może was zaskoczy, wcale nie wypadł w mojej ocenie najlepiej. Były sytuacje gdy lepsze wyniki dawały i LG, i Huawei, a także zaskakująco dobry HTC (wreszcie). Jednak w ogólnym rozrachunku, co wielokrotnie podkreślałem w tym tekście, Samsung był najuniwersalniejszy. Stosując sportową analogię, Samsung jest świetnym wieloboistą, który w niektórych pojedynczych konkurencjach czasem pokona nawet tych, którzy w nich się specjalizują.

Jakość zdjęć w RAW

Tutaj odsyłam do ogólnej oceny zdjęć RAW ze smartfonów na 3 stronie porównania. Podsumowując. Najlepiej w tym przypadku radzi sobie Lumia i Huawei. Depczą im po pietach ujęcia z HTC, ale i Samsung nie wypada kiepsko. Z kolei LG musi jeszcze nad trybem DNG popracować. A Sony dodać go do swojego foto flagowca.

Jakość filmów

Pod tym względem najlepiej wypadają Samsung i LG. Samsunga należy pochwalić szczególnie za dobry HDR i tryb 1080/60p.

Image

Kolejne w stawce są HTC i Lumia, choć ta ostatnia miała różne momenty (gorsze jak i bardzo dobre), a HTC z kolei nie zawsze miał dobre kolory.

Sony Xperia X w trybie filmowym wypadła dużo lepiej niż w przypadku zdjęć, aczkolwiek brak trybów wyższej rozdzielczości niż FullHD obniżył jej notowania.

Najsłabiej w wideo sprawił się Huawei P9, co nie zaskakuje, bo jest to powszechnie znana wada tego smartfona. Nie jest tragicznie, ale jeśli stawiacie na wideo to na pewno nie na P9.

Dodatkowe funkcje

Jeśli zależy wam na dodatkowych funkcjach, które pozwolą wybić się waszym zdjęciom ponad przeciętność, to mamy tu trzy propozycje.

Image
  • Samsung, dla osób, które marzą o dobrym HDR w filmach i na zdjęciach, a także nie chcą obawiać się zamoczenia smartfona
  • LG dla osób, które kosztem jakości, chcą mieć niezwykłą perspektywę jaką daje ultraszerokie pole widzenia jednej z tylnych kamer - zarówno na zdjęciach jak i na filmach
  • Huawei, dla miłośników zdjęć czarno-białych i osób, które stają w obliczu trudnych oświetleniowo (monochromatyczne kolory) warunków

Werdykt

Od razu podkreślę, że mam tu pewien problem. Moimi faworytami (jeszcze przed testami) były Samsung, Huawei i LG. Trudno powiedzieć, który wypadł najlepiej. Powiem tak, każdy wypadł dobrze, ale też każdy inaczej. Inny charakter na powiększeniu mają zdjęcia z Samsunga, inny z LG, a jeszcze inaczej prezentują się te z Huaweia. Co więcej ten ostatni smartfon prawdziwy pazur pokazuje dopiero w formacie DNG, który z kolei jest dość słabą stroną LG.

Do każdego ze smartfonów skłania co innego. Samsung jest wygodny, szybko działa, oferuje powtarzalne efekty zdjęciowe i filmowe. Mówiąc inaczej jest przewidywalny. To smartfon, który na pewno nie zawiedzie.

Image
Image

Czy to zdjęcia na imprezie dla komputerowców, czy zwykła fotka na wakacjach - S7 nie zawiedzie

Podobnie LG, choć tutaj oprogramowanie nie jest aż tak optymalnie skonfigurowane, a także są większe szanse na fotograficzną porażkę, jeśli nie przyłożymy się do zdjęć. LG jest bezkonkurencyjne pod jednym względem - dysponuje drugim aparatem o ultraszerokim polu widzenia. Docenią to miłośnicy oryginalnej perspektywy i wszyscy, którzy lubią bawić się fotografią w smartfonach. 

Image
Image

Zdjęcia wykonane LG G5 i aparatem z ultraszerokokątnym obiektywem

Z kolei Huawei jest specyficznym foto-smartfonem. Wykonuje bardzo dobre zdjęcia, które przy maksymalnym powiększeniu wcale nie wyglądają rewelacyjnie. Ale tylko do czasu, gdy tej samej sceny nie wykonamy w formacie DNG i nie przekonwertujemy do JPEGa. Wtedy przy maksymalnym powiększeniu JPEGi wyglądają już świetnie.

Image

HTC w końcu nie tylko zapowiada, ale daje to co zapowiedziało

Ale zaraz zaraz. Nie wspomniałem nic o HTC, Lumii i Xperii. Czy te smartfony są skazane na straty? Pewnie, że nie, wręcz przeciwnie. HTC w końcu udało się stworzyć smartfon z bardzo dobrym aparatem, który potrafi konkurować z najlepszymi w mobilnym foto-wideo, a nieraz nawet ich zawstydzić.

Lumia to Lumia. Zmiana firmy spod której skrzydeł wychodzą smartfony z tej serii, nie wpłynęła znacząco na osiągi fotograficzne. Testowany smartfon wypada świetnie pod względem fotografii. W wideo jest również dobrze, choć już nie tak przewidywalnie jak w Samsungu, LG czy HTC.

I na koniec produkt Sony. Moim zdaniem smartfon o dużym potencjale, który nie został odpowiednio wydobyty, przez co zajmował dalekie miejsca w porównaniach, szczególnie fotograficznych. Ocena wydajnościowa jest obiektywna, ale pamiętajmy, że flagowy model X Performance ma dużo wydajniejszy chipset, a to przekłada się na sprawniejszą pracę również przy fotografowaniu. Za to takie samo oprogramowanie i kamera co w modelu X nie wróży lepszych zdjęć i filmów.

Image

Powiększenie 100% - widać że detale są, tylko oprogramowanie musi je dobrze zapisać

Widać jednak, że Sony się stara i gdy nie jesteśmy detalistami na 100% to i wynikami foto-wideo z Xperii X można być w pełni usatysfakcjonowanym. Tylko dlaczego Sony zrezygnowało z wodoodporności w niższych niż X Performance modelach?

Rekomendacje

Oceny smartfonów przyznawane są w naszych recenzjach, dlatego tutaj ograniczę się do rekomendacji w kategoriach foto-wideo. Podkreślę jednak, że różnice czasem są nieznaczne. I tak na przykład LG czy Huawei choć nie rekomendowane dla trybu JPEG, sprawują się w nim również dobrze.

  • Fotografowanie w trybie JPEG - Lumia 950 XL, Samsung Galaxy S7, LG G5
  • Fotografowanie z posiłkowaniem się formatem DNG - Huawei P9, Lumia 950 XL
  • Uniwersalny smartfon, bardzo dobry zarówno w foto i wideo - Samsung Galaxy S7, HTC 10
  • Smartfon foto o niezwykłej funkcjonalności - LG G5
  • Smartfon z najbardziej przewidywalnym aparatem - Samsung Galaxy S7
  • Smartfon o niewykorzystanym potencjale - Sony Xperia X
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE