Gainward wprowadza karty Panther. Drapieżne modele w dobrej cenie?

Gainward poszerza ofertę kart graficznych GeForce RTX 4000 – do modeli Phantom i Phoenix, dołączają konstrukcje Panther. Producent stawia na atrakcyjny wygląd i niskie ceny sprzętu.

Image
Paweł Maziarz

Na początek w ofercie producenta pojawiły się modele GeForce RTX 4080 i GeForce RTX 4070 Ti, które mają zainteresować wymagających graczy. Czego można się spodziewać po nowych konstrukcjach? 

Gaiwnard GeForce RTX 40 Panther – podstawowe modele dla graczy 

Mowa o modelach GeForce RTX 4080 Panther i GeForce RTX 4070 Ti Panther. Obydwie karty bazują na tej samej konstrukcji i na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo podobnie. Producent zastosował autorskie chłodzenie, które zajmuje ponad trzy sloty i ma 32,9 cm długości.

Gainward GeForce RTX 4080 Panther

Karty utrzymano w ciemnej kolorystyce (nie znajdziemy tutaj dodatkowego podświetlenia LED). Konstrukcja obejmuje masywny radiator z miedzianą podstawą, dodatkową płytkę usztywniającą laminat oraz trzy duże wentylatory (działają one w trybie półpasywnym, więc przy mniejszym obciążeniu pozostają wyłączone). Na odwrocie zamontowano metalową płytkę backplate. 

Warto zaznaczyć, że obydwie karty pracują z domyślnymi taktowaniami, więc powinny oferować wydajność zbliżoną do referencyjnych konstrukcji.

Gainward GeForce RTX 4080 Panther
Gainward GeForce RTX 4080 Panther

Jeśli chodzi o złącza, do dyspozycji oddano cztery wyjścia wideo: HDMI 2.1 oraz 3x DisplayPort 1.4. Do działania kart wymagane jest podłączenie nowej wtyczki zasilającej PCIe 5.0 16-pin (w zestawie jest dodawany adapter na standardowe wtyczki PCIe 8-pin). 

Gainward kusi dobrą ceną 

Udało nam się ustalić, że karty mają trafić do sprzedaży jeszcze w tym miesiącu. GeForce RTX 4080 Panther ma kosztować 6149 złotych, zatem będzie jedną z tańszych wersji dostępnych na rynku.

Myślicie, że nowe, tanie modele odniosą sukces na rynku? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: Gainward, inf. własna

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ