GJ504b krąży wokół gwiazdy GJ504 w konstelacji Panny i jest obserwowana od 2013 r. To właśnie wtedy obiekt zyskał rozpoznawalny przydomek Różowej Planety – ze względu na charakterystyczne zabarwienie. Najnowsze prace zespołu badającego dane z teleskopu JWST wskazują jednak, że wyjątkowy kolor może być tylko jednym z elementów znacznie bardziej złożonej historii tej egzoplanety.
Wcześniejsze szacunki zakładały, że GJ504b ma masę około czterech mas Jowisza, a sam układ liczy mniej więcej 160 mln lat. Aktualne pomiary istotnie zmieniają ten obraz: naukowcy oceniają dziś wiek obiektu na 2,5–4 mld lat, a masę nawet na 25 mas Jowisza. W praktyce oznacza to, że GJ504b zalicza się do kategorii "towarzysza o masie planetarnej", czyli ciała pośredniego między planetą a brązowym karłem. Wciąż pozostaje otwarte pytanie, czy powstała jak planeta, czy raczej jako "nieudany" obiekt gwiazdowy.
Kolejnym elementem, który wyróżnia GJ504b, jest temperatura. Jak podkreślają badacze, obiekt ma około 290°C, co wśród podobnych, masywnych towarzyszy uznaje się za relatywnie niską wartość. Co więcej, GJ504b jest jednocześnie najzimniejszym znanym towarzyszem planetarnym wykrytym przy użyciu obserwatoriów naziemnych.
WIDEOJuż za kilka dni. W pobliżu Ziemi przeleci dawno nie widziany gość
Dane z JWST pozwoliły zidentyfikować w atmosferze GJ504b kilka ważnych związków, w tym parę wodną, metan, dwutlenek węgla i amoniak. Problem pojawił się na etapie porównywania wyników z modelami: symulacje atmosfery nie odtwarzały uzyskanych widm w sposób satysfakcjonujący. To skłoniło zespół do kolejnych obliczeń i testowania różnych scenariuszy, w tym takich, które zakładały obecność chmur o nietypowej strukturze.
W toku dalszych analiz to właśnie modele uwzględniające chmury solne najtrafniej wyjaśniały obserwacje. Według badaczy takie chmury – zbudowane z soli – mogą osłabiać charakterystyczne sygnatury innych składników w głębszych warstwach atmosfery, dzięki czemu całość staje się bardziej spójna fizycznie. To pierwszy przypadek, w którym rola chmur solnych została w ten sposób potwierdzona w kontekście modelowania egzoplanet, choć sama idea była już wcześniej rozważana przy próbach tłumaczenia nietypowych cech innych obiektów.
Chmury solne pojawiały się wcześniej m.in. w dyskusjach o planecie GJ 1214b, jednak nowsze prace wskazują tam raczej na obecność gęstego aerozolu niż klasycznych chmur. W przypadku GJ504b naukowcy traktują nowe ustalenia jako sygnał, że modele atmosfer planet pozasłonecznych powinny w większym stopniu uwzględniać różnorodność typów zachmurzenia i ich wpływ na odczyty widmowe.
Rezultaty badań opublikowano w specjalistycznym czasopiśmie naukowym. Autorzy podkreślają, że wnioski z obserwacji GJ504b wyznaczają nowe kierunki w analizie składu oraz ewolucji atmosfer poza Układem Słonecznym. Tym samym Różowa Planeta umacnia swoją pozycję jako jeden z bardziej oryginalnych i perspektywicznych celów obserwacji w badaniach egzoplanet.