Gry 4K UHD najlepsze na PC 

Jeśli grać w rozdzielczości 4K UHD to najlepiej na... PC. Ktoś miał co do tego wątpliwości? Zaraz je rozwiejemy!

4K UHD na PC

Szczęśliwie dożyliśmy czasów, kiedy komfortowe granie w rozdzielczości 4K UHD stało się faktem. Wciąż nie jest to tania zabawa, ale pecetowcy mogą bez kompleksów grać w natywnej rozdzielczości 3840 x 2160. Dzięki tej rozdzielczości uzuskujemy niesłychanie szczegółowy, pełen detali obraz i nawet starsze gry potrafią prezentować się w takiej rozdzielczości znacznie lepiej. Przy okazji zobaczcie nasze zestawienie polecanych monitorów 4K.

Po premierze kart NVIDIA Pascal (karty graficzne GeForce GTX) byliśmy bliscy atrakcji 4K. Łączac dwie karty GTX 1080 można było się już cieszyć płynną rozgrywką UHD. Łączenie kart graficznych to jednak rozwiązanie prądożerne, wydzielające dużo ciepła i zwyczajnie na świecie drogie. Poza tym konfiguracje SLI (NVIDIA) czy CrossFire (AMD) miały jeszcze inne znaczące minusy. Takie konfiguracje powodowały mniejszy lub większy stuttering, a poza tym nie wszystkie gry potrafiły wykorzystać moc dwóch (czy więcej kart) graficznych.

Gwoździem to trumny multiGPU okazały się... biblioteki DirectX 12. Ciężar obsługi kilku kart graficznych spoczął tam całkowicie na barkach deweloperów, którzy najwyraźniej uznali, że gra jest niewarta świeczki, bowiem użytkownicy takich konfiguracji stanowią znikomy fragment rynku. Obecnie masowo odchodzi się od SLI i CrossFire i wiele z nowych gier nie obsługuje tych technologii.

Potem nadeszła karta GeForce GTX 1080 Ti, czyli pierwsza karta z pojedynczym GPU, która generalnie pozwalała na rozgrywkę w 4K... ale bardziej wymagające tytuły nie sięgały 60 klatek na sekundę. Wszystko wskazywało na to, że na komfortową rozgrywkę w rozdzielczości 4K poczekamy do kolejnej generacji... i tak też się stało.  

Topowe karty NVIDIA GeForce RTX

Premiera kart NVIDIA Turing, czyli GeForce RTX była pamiętna z wielu powodów. Otrzymaliśmy potężną kartę GeForce RTX 2080 Ti która faktycznie umożliwiła nam rozgrywkę w UHD w 60 klatkach na sekundę. Okazało się jednak, że 4K UHD ma swoją cenę, na którą niezupełnie byliśmy przygotowani. Czy można coś z tym zrobić? Okazuje się, że tak i ma na to pomysł... sama NVIDIA.

Jeśli jeszcze nie miałeś okazji sprawdzić na co można liczyć w przypadku nowych kart RTX, koniecznie zajrzyj do naszych testów:

PC - wiodąca platforma do gamingu w 4K?

Pecetowcy byli dumnie zwłaszcza z tego, że w przypadku tej platformy w grę wchodzi "prawdziwe", "natywne" 4K UHD, a nie "oszukane" jak w przypadku konsol. Owszem takie maszynki jak Xbox One X, czy Playstation 4 Pro pozwalają tanim kosztem grać w rozdzielczości UHD, ale jest to rozwiązane za pomocą upscalingu. Generalnie rzecz biorąc silnik renderuje obraz w niższej rozdzielczości, by ją potem przeskalować do UHD.

Korzysta się tu z dość zaawansowanych algorytmów (renderowanie szachownicowe, czyli tzw. checkerboard), ale nie jest to rozwiązanie idealne. Tak stworzony obraz nie jest wolny od artefaktów, ale wydaje się być rozsądnym kompromisem pomiędzy ceną, a możliwością rozgrywki w wysokiej rozdzielczości. Okazuje się jednak, że wkrótce pecetowcy również sięgną po tę technologię.

Szybsze 4K - NVIDIA DLSS

Mowa oczywiście od NVIDIA DLSS, czyli technologię wykorzystującą rdzenie Tensor (AI) w nowych kartach NVIDIA RTX. Więcej na temat architektury kart NVIDIA Turing możesz znaleźć w naszej publikacji.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że DLSS (czyli Deep Learnign Super Sampling) zastępuje TAA (czyli temporalny antyaliasing), ale rzecz jest znacznie bardziej skomplikowana. Rdzenie Tensor są tu zaprzęgnięte aż do trzech podstawowych prac - wygładzania krawędzi, skalowania i uzupełniania brakujących pikseli. Tak, (w uproszczeniu) włączając grę z technologią DLSS w rozdzielczości 4K UHD, mamy do czynienia z renderowaniem w niższej rozdzielczości, skalowaniem jej do 4K, uzupełnianiem brakujących pikseli i wygładzaniem krawędzi.

Jest to więc technologia znacznie bardziej zaawansowana od renderowania szachownicowego (artefakty renderowania szachownicowego byłyby dobrze widoczne z bliska na pecetowym monitorze który oferuje obraz ostry jak żyleta), tym niemniej mamy tu do czynienia z upscalingiem. Wygenerowany w ten sposób obraz jest bardzo zbliżony do "prawdziwego" 4K, a wręcz w przypadku niektórych elementów potrafi wyglądać lepiej niż natywne 4K UHD z technologią TAA.

Image

Ok, ale po co to wszystko? Sytuacja wyjaśnia się, gdy porównamy wyniki RTX 2080 Ti bez DLSS (natywne 4K UHD) do RTX 2080 (bez Ti) z DLSS. Tańsza karta graficzna potrafi generować obraz UHD szybciej, niż starszy i (wyraźnie droższy) brat. NVIDIA zadziałała bardzo sprytnie zwiększając zarówno wydajność sprzętową, jak i tworząc nowe technologie, które pozwalają uzyskać jeszcze wyższą wydajność. Jak dla nas to znakomite posunięcie, ale jak przyjmą to hardkorowi pecetowcy, dotychczas dumni z faktu, że mają "prawdziwe, natywne, nieskalowane 4K"?

Monitory 4K UHD

Image

Istotne jest, że obecnie pecetowi gracze mają już do wyboru szerokie spektrum modeli monitorów. Od niedrogich monitorów 4K UHD z odświeżaniem 60 Hz, przez modele wyposażone w liczne udogodnienia jak wyższe odświeżanie, HDR, czy technologie supersynchronizacji (np. G-Sync). Topowe modele dla entuzjastów, które są wyposażone we wszystkie techniczne nowinki potrafią kosztować ponad 10 tysięcy złotych. Najważniejsze jednak, że gracze mają szeroki wybór.

Jeśli już mowa o G-Sync, warto przypomnieć, że "Zieloni" zmienili ostatnio swoją politykę dotyczącą monitorów z supersynchronizacją. Mianowicie dodali do obsługi kart GeForce również monitory z technologią Adaptive Sync. Jak na razie liczba certyfikowanych modeli nie jest duża (około 12), ale ważne, że NVIDIA zdecydowała się na taki krok, a nawet udostępniła funkcję ręcznego włączenia opcji (nawet dla modeli bez certyfikacji).

Warto odnotować również zapowiedź wyświetlaczy BFGD (Big Format Gaming Displays), czyli olbrzymich, 65-calowych wyświetlaczy 4K HDR z technologią G-Sync. Nie ma co liczyć na niskie ceny, ale to będzie z pewnością coś, do czego będą wzdychać pecetowi gracze na całym świecie.

Co dalej?

Przede wszystkim czekamy na więcej gier, które obsłużą DLSS. Technika DLSS była w cieniu ray-tracingu, ale szybko może się okazać, że to właśnie ta cecha jest ważniejsza. Oczywiście technologia ta działa tylko na kartach RTX i producenci gier dopiero zaczynają implementować ją w grach. Czekamy na tytuły z obsługą DLSS i wtedy będzie można o niej powiedzieć więcej. Prawdopodobnie konkurencja NVIDII nie pozostawi tak tej sprawy i sama zaprezentuje podobną technologię.

Image

Oczywiście powoli też trzeba przyzwyczajać się do myśli o rozdzielczości 8K. Moc obliczeniowa potrzebna do komfortowej rozgrywki w rozdzielczości czterokrotnie wyższej od 4K na dziś dzień wydaje się niewyobrażalna.

Tekst powstał ze współpracy z firmą NVIDIA

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE