Hybrydowo-elektryczny samolot Electra testuje lądowanie na 46 m w centrum Manhattanu

Radosław Kosarzycki
ElectraElectra
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Hybrydowo-elektryczny demonstrator firmy Electra wykonał nietypowy test na Manhattanie: wylądował na Downtown Skyport, gdzie "pas" miał ok. 46 metrów. Udany manewr ma pokazać, że w miastach da się rozwijać lotnictwo regionalne bez budowy klasycznych lotnisk.

Lądowanie na nowojorskim Downtown Skyport było pierwszą próbą tego typu w tej lokalizacji: samolot pojawił się na lądowisku, które do tej pory obsługiwało wyłącznie śmigłowce oraz konstrukcje przystosowane do startu i lądowania w pionie. Electra sprawdziła tam swój demonstrator w klasycznym układzie skrzydeł, który mimo ograniczonej przestrzeni poradził sobie z operacją startu i lądowania na odcinku 150 stóp, czyli około 46 metrów.

Kluczem do tak krótkiego rozbiegu i dobiegu ma być hybrydowo-elektryczny układ napędowy oraz rozwiązanie poprawiające siłę nośną poprzez kierowanie strumienia powietrza nad skrzydłami. Dzięki temu samolot w konfiguracji określanej jako Ultra Short ma bezpiecznie operować z małych platform. W praktyce oznacza to możliwość oparcia krótkodystansowych połączeń na już dostępnej infrastrukturze, bez konieczności budowania nowych pasów startowych.

Równolegle Electra rozwija koncepcję Direct Aviation, której założeniem jest skracanie całego czasu podróży przez przeniesienie startów i lądowań bliżej punktów, między którymi faktycznie przemieszczają się pasażerowie. W tym modelu część lotów miałaby omijać zatłoczone porty lotnicze i najbardziej obciążone trasy naziemne. Z wyliczeń firmy wynika, że na kierunku Nowy Jork – Boston oszczędność czasu mogłaby sięgnąć nawet 3 godzin i 45 minut, a podobny efekt rozważany jest również dla połączeń m.in. z Waszyngtonem oraz Filadelfią.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

Nowy Jork nie był jedynym miejscem prób. Prototyp EL2 testowano także w Charleston, Atlantic City oraz w górskim ośrodku Snowshoe Mountain. Każda z tych lokalizacji miała pomóc ocenić, w jakim stopniu ekstremalnie krótki start i lądowanie pozwalają otwierać dla lotnictwa regionalnego i miejskiego miejsca dotąd uznawane za trudno dostępne.

Electra bierze też udział w federalnym programie pilotażowym dotyczącym wdrażania zaawansowanej mobilności lotniczej w USA. W ramach tych działań realizowane są m.in. loty prowadzone w warunkach odwzorowujących procedury znane z operacji śmigłowcowych na regionalnych lotniskach, takich jak Roanoke-Blacksburg. Firma informuje, że zainteresowanie obsługą regularnych połączeń regionalnych wyraziło ponad 60 operatorów, a wśród partnerów znajdują się m.in. zarządcy lotnisk, podmioty zajmujące się obsługą lotniczą oraz deweloperzy infrastruktury.

Rozwiązania testowane przez Electrę nie są kierowane wyłącznie do pasażerów komercyjnych. Spółka wskazuje również możliwe zastosowania wojskowe, argumentując, że hybrydowo-elektryczne samoloty o krótkim rozbiegu mogą przydać się wtedy, gdy standardowe lotniska są niedostępne albo zostały uszkodzone. Jednocześnie firma podkreśla, że pokazowa operacja na Manhattanie nie oznacza jeszcze gotowości do regularnych lotów liniowych – przed takim etapem potrzebne są dalsze próby oraz przejście procesu certyfikacji.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ