Awaria podwozia w Boeing 737 MAX 9 United. Dwa alarmy przed lądowaniem

Radosław Kosarzycki
A Boeing Boeing 737 MAX passenger aircraft, operated by United Airlines Holdings Inc., on the tarmac at Newark Liberty International Airport (EWR) in Newark, New Jersey, US, on Monday, June 2, 2025. A runway at Newark Liberty International Airport that's been under construction and is partially responsible for some of the disruptions there will reopen Monday, the Port Authority of New York and New Jersey announced Friday. Photographer: Yuki Iwamura/Bloomberg via Getty ImagesBoeing 737 MAX linii United Airlines
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Boeing 737 MAX 9 United Airlines wykonujący rejs z Grand Cayman do Houston napotkał problemy z wysunięciem prawego podwozia podczas podejścia do lądowania. Załoga ogłosiła dwie sytuacje awaryjne – nie tylko z powodu usterki, ale też szybko kurczących się zapasów paliwa.

Lot United Airlines nr 1854 na trasie Grand Cayman – Houston przebiegał spokojnie aż do fazy podejścia. Wtedy załoga zauważyła nieprawidłowość związaną z podwoziem i od razu skontaktowała się z wieżą kontroli lotów na lotnisku w Houston, informując o utrudnionym wysunięciu elementów podwozia.

Do incydentu doszło 25 października. Samolot wystartował z lotniska Owen Roberts International 17 minut przed planowaną godziną. Kiedy maszyna szykowała się do lądowania, system pokładowy nie potwierdził prawidłowego wysunięcia prawego podwozia. Tę wątpliwość wzmocniła również załoga innego samolotu znajdującego się w pobliżu, która także nie widziała, by element był w prawidłowej pozycji.

Piloci, chcąc ograniczyć ryzyko i uzyskać pewność co do stanu maszyny, zdecydowali się na niski przelot nad lotniskiem w Houston. Dzięki temu kontrolerzy oraz inne załogi mogły ocenić, czy podwozie jest wysunięte poprawnie. W tym czasie na pokładzie znajdowało się łącznie 90 osób: 83 pasażerów i 6 członków załogi.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

Sytuację komplikował fakt, że kłopoty z podwoziem nie były jedynym wyzwaniem. Kapitan przekazał kontrolerom, że paliwa wystarczy maksymalnie na 10–12 minut lotu. Załoga otrzymała polecenie krążenia po wyznaczonej trasie w pobliżu lotniska i podjęcia próby wymuszenia pełnego wysunięcia podwozia. Równolegle na ziemi postawiono w stan gotowości służby ratunkowe na wypadek trudnego lądowania.

W trakcie jednego z ostatnich okrążeń udało się doprowadzić do wysunięcia podwozia, co pozwoliło na bezpieczne przyziemienie. Samolot wylądował o 20:24 czasu lokalnego, a na pokładzie nie było osób poszkodowanych. Po zatrzymaniu na pasie maszynę skontrolowały służby bezpieczeństwa, a następnie zezwolono na przejazd do terminalu.

W zdarzeniu brał udział Boeing 737 MAX 9, który został odebrany przez przewoźnika niespełna trzy miesiące wcześniej. Mimo problemów z jednym z kluczowych elementów wyposażenia, opanowanie sytuacji przez załogę oraz współpraca z kontrolą ruchu lotniczego pozwoliły uniknąć poważnych konsekwencji i bezpiecznie zakończyć rejs.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY