SS United States ma zostać zatopiony u Florydy. Powstanie rekordowa rafa

Legendarny liniowiec SS United States, niegdyś najszybszy na trasie przez Atlantyk, ma wkrótce zyskać nowe "życie" pod wodą. W drugiej połowie listopada jednostka ma zostać zatopiona w Zatoce Meksykańskiej, około 41 km na południowy zachód od Destin na Florydzie, tworząc największą sztuczną rafę na świecie.
SS United StatesSS United States
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Zgodnie z harmonogramem, SS United States ma osiąść na dnie Zatoki Meksykańskiej w drugiej połowie listopada – o ile pozwolą na to warunki pogodowe. Miejsce wybrane dla projektu znajduje się około 41 kilometrów na południowy zachód od Destin na Florydzie. W praktyce oznacza to koniec wieloletniego postoju statku w portach i nowy rozdział w historii tej znanej jednostki.

Blisko 300-metrowy statek ma zamienić się w rozległe podwodne siedlisko, które z czasem zasiedlą m.in. ryby, skorupiaki i koralowce. Władze hrabstwa Okaloosa zapowiadają, że po zatopieniu SS United States pobije dotychczasowego rekordzistę wśród sztucznych raf – lotniskowiec USS Oriskany – i stanie się największą rafą tego typu na świecie.

Samorządowcy liczą, że przedsięwzięcie przyniesie jednocześnie efekt środowiskowy i gospodarczy. Nowa rafa ma zwiększyć bioróżnorodność w okolicy, a przy tym stać się silnym magnesem dla turystyki nurkowej. Oczekuje się, że zainteresowanie przyciągnie gości z wielu krajów, co może przełożyć się na większe przychody sklepów nurkowych, firm czarterowych oraz hoteli. W ocenie władz powiatowych to projekt, który ma służyć zarówno naturze, jak i lokalnej branży turystycznej.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

SS United States został zwodowany w 1952 r., a jego budowa była w dużej mierze finansowana przez rząd USA. Całkowite koszty konstrukcji szacowano na 70–79,4 mln dolarów, z czego 50 mln dolarów dołożyło państwo. Podczas dziewiczego rejsu liniowiec przepłynął Atlantyk w trzy dni, dziesięć godzin i czterdzieści minut, poprawiając rezultat Queen Mary o około dziesięć godzin. Sukces przyniósł jednostce nagrodę Blue Riband, a statek do dziś pozostaje uznawany za rekordzistę na trasie transatlantyckiej.

Zmieniające się realia podróżowania sprawiły, że w 1969 r. statek został wycofany ze służby. Później przez dziesięciolecia pozostawał zacumowany, stopniowo niszczał i przechodził z rąk do rąk. Inicjatywy podejmowane przez stowarzyszenia historyczne rozbijały się o koszty niezbędnych prac konserwacyjnych. Ostatecznie, po sporze najemcy z właścicielem nabrzeża w Filadelfii, SS United States został sprzedany i przetransportowany do Mobile w stanie Alabama.

Projekt wzbudzał sprzeciw części osób, które wskazywały na możliwe ryzyko dla środowiska. Wątpliwości dotyczyły m.in. powłoki zastosowanej w konstrukcji statku, zawierającej chromian cynku, która – według przeciwników – mogłaby zanieczyścić Zatokę Meksykańską. Władze lokalne odpowiadają jednak, że działania prowadzone są zgodnie z wymaganiami amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, a pozew mający zablokować zatopienie został oddalony. Urzędnicy przekonują przy tym, że inwestycja ma mieć duże znaczenie dla rozwoju regionu.

Po zatopieniu SS United States ma zasilić sieć ponad 500 sztucznych raf istniejących już przy tym odcinku wybrzeża. Ze względu na swoją historię i rozmiary dawny symbol amerykańskiej żeglugi ma stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych podwodnych punktów regionu, przyciągając nie tylko nurków, ale też naukowców zajmujących się badaniami ekosystemów rafowych.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY