Hypersonix stawia na hipersoniczny odrzutowiec na wodór. Czy to możliwe?

Australijski start-up Hypersonix Launch Systems rozwija koncepcję hipersonicznego odrzutowca zasilanego wodorem. Firma koncentruje się dziś na bezzałogowych konstrukcjach dla obronności i projektach realizowanych m.in. z NASA, ale w dłuższej perspektywie dopuszcza też zastosowania pasażerskie.
HypersonixHypersonix
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Hypersonix Launch Systems to młoda firma z Brisbane w Australii, która zatrudnia około 45 specjalistów i pracuje nad hipersonicznymi konstrukcjami wykorzystującymi napęd wodorowy. Spółka jest już rozpoznawalna w branży dzięki udziałowi w projektach realizowanych dla NASA oraz współpracujących z nią sił zbrojnych, gdzie nacisk kładzie się przede wszystkim na bezzałogowe platformy. Jednocześnie Hypersonix zakłada, że w kolejnych dekadach loty hipersoniczne mogą stać się realną opcją również w transporcie cywilnym na większą skalę.

W portfolio Hypersonix znajdują się demonstratory technologii, takie jak DART, VISR oraz Delta Velos. Wszystkie korzystają z opracowanych przez firmę wodorowych silników scramjet o nazwie Spartan. Zwraca uwagę sposób wykonania tych konstrukcji: ich struktury mają być w całości drukowane w 3D z użyciem stopów odpornych na bardzo wysokie temperatury, co ma łączyć niską masę z wytrzymałością w warunkach ekstremalnego nagrzewania.

Za jeden z najważniejszych etapów programu uznawany jest planowany lot DART AE z bazy NASA Wallops w USA. Jeśli misja zakończy się powodzeniem, ma to być pierwszy długotrwały hipersoniczny przelot zasilany tzw. zielonym wodorem.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Przedstawiciele Hypersonix sygnalizują, że popyt na technologie hipersoniczne rośnie już nie tylko w obszarze obronności, ale także po stronie cywilnej. Firma zwraca uwagę na zainteresowanie ze strony dużych linii lotniczych z Ameryki oraz prognozy, według których wartość inwestycji w ten segment może wzrosnąć z 5,4 mld do niemal 13 mld dolarów do 2031 r. W ocenie spółki podróże pasażerskie z prędkościami przekraczającymi Ma 5 mają szansę wejść na rynek w latach 30. XXI wieku.

Z obecnego stanu rozwoju wynika jednak, że zanim hipersoniczne silniki trafią do samolotów pasażerskich, technologia przejdzie długi etap wdrożeń w obszarze militarnym, a także prób w zastosowaniach dotyczących m.in. małych satelitów czy rakiet. Wśród przykładów wojskowego wsparcia dla rozwoju tego typu rozwiązań wskazywany jest projekt JetZero, częściowo finansowany przez siły powietrzne USA. Hypersonix uzyskał również kontrakt od brytyjskiego Ministerstwa Obrony dotyczący rozwoju hipersonicznych rakiet na potrzeby Wielkiej Brytanii.

Najważniejszą innowacją Hypersonix mają być silniki Spartan, określane jako pierwsze na świecie w pełni wydrukowane w 3D scramjety. Zgodnie z założeniami mają one pracować w zakresie prędkości od Ma 5 do Ma 12. Firma przekonuje, że połączenie sprawności z aspektami środowiskowymi może znacząco zmienić rynek. Wskazuje przy tym, że scramjety zasilane wodorem mają emitować wyłącznie parę wodną, a sama konstrukcja silników ma być przygotowana do wielokrotnego użycia, co ma ograniczać koszty operacyjne.

Mimo że wodór bywa postrzegany jako paliwo przyszłości, branża stoi przed poważnymi barierami. Kluczowe pozostają rozwój sprawnej infrastruktury transportu oraz zagwarantowanie maksymalnego poziomu bezpieczeństwa – szczególnie jeśli w grę mają wchodzić loty pasażerskie. Z prognoz wynika, że cena czystego wodoru powinna spaść do 2–4 dolarów za kilogram do 2030 r. Na razie projekty hipersoniczne skupiają się przede wszystkim na zastosowaniach wojskowych i satelitarnych, a komercyjna eksploatacja w przewozach pasażerskich ma stać się możliwa dopiero wtedy, gdy technologia dojrzeje i przejdzie wymagane testy certyfikacyjne.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!