Internetowe trolle – takie osoby na początku często są zabawne, ale w karierze większości z nich szybko nadchodzi moment, w którym zaczynają być irytujące, a społeczność najnormalniej w świecie ma ich dość. Zastanawialiście się kiedyś jacy ludzie kryją się pod niejednokrotnie kontrowersyjnymi nickami? Kim są trolle po wyłączeniu komputera, gdy nadchodzi czas na realne życie?
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Takie pytanie zadali sobie naukowcy z University of Manitoba. Przeprowadzili oni badanie mające na celu zrozumienie osobowości trolla. Naukowcy postanowili sprawdzić czy osoby zaangażowane w trollowanie w rzeczywistości charakteryzują się takimi cechami osobowości jak: makiawelizm (cynizm i brak skrupułów w dążeniu do celu), narcyzm (egoizm i obsesja na własnym punkcie), psychopatia (brak wyrzutów sumienia i empatii) oraz sadyzm (czerpanie przyjemności z cudzego cierpienia).
Jakie są wyniki? Badania wykazały wyraźne (czasem nawet bardzo wyraźne) korelacje między tymi cechami a trollingiem. Przy okazji okazało się również, że osoby udzielające się w sieci rzadko charakteryzują się narcyzmem, a osoby spędzające więcej czasu w Internecie przeważnie mają też więcej tego typu cech negatywnych.
Naukowcy identyfikowali trolli na wiele różnych sposobów. Jednym z nich było proste pytanie – „co najbardziej lubisz w komentowaniu artykułów”, na które było pięć odpowiedzi: „debatę na ważne dla mnie tematy”, „zwykłe rozmawianie z innymi”, „poznawanie nowych ludzi”, „trollowanie” oraz „coś innego”. Zaledwie 5,6 proc. respondentów zaznaczyła opcję „trollowanie”, a 41,3 proc. zdeklarowało się jako niekomentujący. Wydaje się zatem, że trolle to raczej internetowa mniejszość. Mniejszość, ale za to jak widoczna.
Innym razem respondenci zostali zapytani o to, czy zgadzają się z tymi stwierdzeniami:
- Wysyłałem ludzi na szokujące strony dla zabawy.
- Lubię trollować ludzi na forach i w sekcjach komentarzy.
- Lubię grać nieczysto w grach sieciowych.
- Im coś jest piękniejsze, tym bardziej satysfakcjonujące jest tego zniszczenie.
Tak, niektórzy ludzie rzeczywiście przyznają, że są w stanie się z tymi stwierdzeniami zgodzić.
W ogólnym rozrachunku naukowcy uznali, że najmocniejsza korelacja jest pomiędzy trollingiem a sadyzmem. Trollowanie to dla komentatorów przyjemność. – „Tak trolle, jak i sadyści czują sadystyczną radość spowodowaną czyjąś niedolą. Sadyści po prostu chcą się dobrze bawić… a Internet jest ich placem zabaw” – komentują naukowcy.
Moderatorzy często walczą z trollami. To jednak tylko zwiększa satysfakcję i motywację sadystów. Jedynym rozwiązaniem jest chyba zatem postępowanie zgodnie ze starym internetowym tekstem:
Nie karm trolla.
Źródło: Slate