Kryzys RAM-u wychodzi poza komputery. Ceny samochodów już rosną

Sztuczna inteligencja miała zmienić nasze komputery i smartfony, ale jej wpływ może być znacznie większy. Rosnący popyt na pamięci wykorzystywane w centrach danych zaczyna odbijać się na kolejnych branżach. Teraz problem dotarł do motoryzacji.

Pierwsi producenci podnoszą ceny samochodów elektrycznychPierwsi producenci podnoszą ceny samochodów elektrycznych
Źródło zdjęć: © BYD
Paweł Maziarz

Rosnące zapotrzebowanie na sprzęt związany ze sztuczną inteligencją mocno zmieniło rynek pamięci. Producenci układów coraz większą część swoich możliwości produkcyjnych kierują na rozwiązania dla centrów danych, podczas gdy jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na pamięci DRAM i NAND.

Do tej pory skutki tego kryzysu najbardziej odczuwały osoby planujące zakup komputera. Drożejące moduły RAM czy dyski SSD stały się jednym z najbardziej widocznych efektów boomu na AI. Okazuje się jednak, że problem może dotknąć również osoby, które z komputerami nie mają wiele wspólnego. Coraz więcej pamięci potrzebują bowiem… samochody.


WIDEO
Infrastruktura rośnie szybciej niż sprzedaż samochodów elektrycznych


Współczesne samochody też wymagają pamięci

Współczesne auto to coraz bardziej przypomina komputer na kołach. Systemy multimedialne, cyfrowe kokpity, asystenci kierowcy, kamery czy funkcje autonomicznej jazdy wymagają coraz większej ilości pamięci.

Według Microna przeciętny samochód wykorzystywał w 2023 r. około 90 GB pamięci DRAM i NAND. W 2026 r. zapotrzebowanie ma wzrosnąć do 278 GB, a najbardziej zaawansowane modele mogą potrzebować nawet 2 TB.

To dopiero początek. Nowe generacje autonomicznych samochodów według prognoz mogą potrzebować co najmniej 300 GB pamięci RAM. Wraz z rozwojem samochodowych asystentów AI zapotrzebowanie będzie jeszcze większe.

Współczesne samochody przypominają komputery na kołach
Współczesne samochody przypominają komputery na kołach © BYD

Producenci już podnoszą ceny

Jak informuje Nikkei Asia, General Motors (GM) spodziewa się wzrostu cen nowych samochodów o około 0,3 proc. Firma wcześniej zakładała, że ceny pozostaną stabilne lub nawet nieznacznie spadną. Jednocześnie GM szacuje, że jego koszty wzrosną o 1,5–2 mld dolarów, między innymi z powodu drożejących komponentów, szczególnie pamięci DRAM.

Podobne problemy widać również w Chinach. BYD podniosło ceny sprzedawanych osobno funkcji wspomagania kierowcy o 20 proc. Z kolei Hyundai apeluje do krajowych producentów chipów o wzmocnienie lokalnego łańcucha dostaw.

Pamięci dla samochodów to nie zwykły RAM

Producenci nie mogą jednak po prostu sięgnąć po dowolne kości pamięci dostępne na rynku. Układy stosowane w samochodach muszą przejść długotrwałą certyfikację i wytrzymać ekstremalne temperatury, wibracje oraz trudne warunki pracy.

To sprawia, że niedobory mogą być szczególnie dotkliwe dla motoryzacji. Jeśli problem z pamięciami będzie się pogłębiał, kierowcy mogą zobaczyć nie tylko wyższe ceny nowych samochodów, ale również dłuższy czas oczekiwania na ich dostawę.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ