Moto E LTE (2015) - smartfon na dobry początek w atrakcyjnej cenie

Idealny smartfon dla rozpoczynających przygodę z tego typu urządzeniami?

Mateusz Tomczak
Moto E LTE (2015)

Motorola zaprezentowała ostatnio 3 nowe smartfony, które zaliczać będą się do średniej i wyższej półki. Klienci z mniej zasobnymi portfelami wprawdzie nowości nie otrzymali, ale producent przypomina, że i dla nich ma coś w swojej ofercie.

Mowa tutaj o modelu Moto E LTE (2015), który liczy sobie już kilka miesięcy, ale wedle producenta wciąż stanowi jedną z najciekawszych propozycji w swoim przedziale cenowym. Jeśli popatrzeć na specyfikację smartfona oraz to, w jakiej cenie jest on oferowany, można dać takim zapewnieniom wiarę.

Smartfon oferuje 4,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości 540x960 pikseli (245 ppi), który zapewnia jasny obraz i dobrze odwzorowane kolory. Warto dodać do tego, że pokryty został on odpornym na zarysowania i pęknięcia szkłem Corning Gorilla Glass 3.

Jeśli chodzi o moce obliczeniowe to zapewnia je Qualcomm Snapdragon 410 współpracujący z 1 GB pamięci RAM, ale pamiętać należy, że system jest tutaj „czysty”, dzięki czemu działa płynniej niż w większości konkurentów. Na plus zapisać należy także łączność LTE, solidną główną kamerę i zadowalający czas pracy na baterii.

Moto E LTE (2015) smartfon wygląd

Specyfikacja techniczna Moto E (2015):

  • system operacyjny Google Android 5.0 Lollipop
  • ekran IPS 4,5" o rozdzielczości 540 x 960 pikseli z Gorilla Glass 3
  • procesor Qualcomm Snapdragon 410 z zegarem 1,2 GHz
  • 1 GB pamięci RAM
  • 8 GB pamięci wewnętrznej + czytnik kart microSD
  • kamera 5 Mpix (nagrywanie 720p) i przednia 0,3 Mpix
  • Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0 LE, LTE
  • akumulator 2390 mAh
  • waga 145 g

Smartfon dostępny jest na naszym rynku w dwóch wersjach kolorystycznych - białej i czarnej. Można nabyć go już za niespełna 500 złotych, a jeśli interesują was dokładniejsze informacje na temat tego modelu to zapraszamy do naszej recenzji.

Źródło: Motorola

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ