Z najnowszych ustaleń wynika, że Pluton może być znacznie bardziej dynamiczny geologicznie, niż zakładano wcześniej. Zespół geologów kierowany przez Marco Emanuele Discenza przeanalizował wysokorozdzielcze obrazy z instrumentu LORRI na pokładzie New Horizons i wskazał sześć osuwisk na zachodnim obrzeżu regionu Sputnik Planitia. Ślady tych zdarzeń rozpoznano w trzech różnych kraterach, co sugeruje, że nie jest to pojedynczy przypadek, lecz proces występujący tam szerzej.
Najbardziej spektakularny przykład zidentyfikowano w kraterze Coughlin — tam masa materiału miała przemieścić się nawet o 2,2 km. Dodatkowo badacze zauważyli dwa osuwiska w kraterze Giclas oraz trzy kolejne w trzecim, dotąd nienazwanym kraterze. Na ich rozległość wskazują m.in. charakterystyczne formy terenu, w tym duże nagromadzenia rumoszu u podstawy ścian kraterów.
Analiza pokazała, że oderwane od ścian kraterów fragmenty podłoża potrafiły na Plutonie przemieścić się na dystans sięgający 14,5 km. To czyni te zjawiska jednymi z najbardziej "mobilnych" w Układzie Słonecznym. Naukowcy wiążą to z niską grawitacją Plutona oraz właściwościami jego lodowej powierzchni, która ma sprzyjać małemu tarciu. Największy z opisanych wałów rumoszu zajmuje około 130 km kw., czyli obszar porównywalny ze sporym miastem.
Milion satelitów na orbicie? To koniec badań wszechświata
Podobne procesy rejestrowano już na innych obiektach, m.in. na Księżycu, Marsie, Ceres oraz na części księżyców gazowych olbrzymów. W tym przypadku kluczowe jest jednak to, że są to pierwsze potwierdzone osuwiska na Plutonie. Zdaniem specjalistów może to mieć znaczenie dla badań ewolucji ciał planetarnych i zrozumienia, jak transport materiału przez osuwiska potrafi przebudowywać krajobraz na dużych odległościach.
W kraterze Coughlin możliwą przyczyną miał być impakt niewielkiego meteorytu, który doprowadził do destabilizacji zbocza. W pozostałych czterech przypadkach mechanizm powstania jest trudniejszy do jednoznacznego wskazania. Jedna z rozważanych hipotez zakłada wpływ cyklicznych zmian temperatury oraz zachowania lotnych związków — azotu, tlenku węgla i metanu — które wraz ze zmianami odległości Plutona od Słońca mogą przechodzić fazy topnienia i ponownego zamarzania.
Badacze podejrzewają, że podobnych struktur może być więcej, ale ich potwierdzanie utrudnia jakość i zakres materiału obserwacyjnego. Zdjęcia wykonane podczas przelotu New Horizons w 2015 r. nie obejmują bowiem całej powierzchni planety karłowatej z rozdzielczością wystarczającą do pewnej identyfikacji kolejnych osuwisk.
Wyniki analizy opublikowano w czasopiśmie naukowym "Icarus". Według wielu planetologów opisane osuwiska dostarczają nowych wskazówek na temat procesów kształtujących Plutona i pomagają lepiej zrozumieć, jak czynniki zewnętrzne i wewnętrzne wpływają na rzeźbę powierzchni odległych obiektów w Układzie Słonecznym.