Z wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych do Europy w nieco ponad godzinę? Być może już wkrótce odpowiedź na to pytanie będzie brzmiała „tak”. Naukowcy z chińskiego Harbin Institute of Technology opracowali bowiem projekt okrętu podwodnego, który mógłby umożliwić podróż z prędkością sięgającą 5800 kilometrów na godzinę.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Czy podróżowanie w wodzie z prędkością niemal pięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku jest jednak w ogóle osiągalne? Według naukowców z HIT’u, jak najbardziej tak. W swoim projekcie wykorzystali oni superkawitację – jest to zjawisko polegające na powstaniu wokół obiektu zanurzonego w cieczy (w tym przypadku okrętu w wodzie) otaczającego go bąbla gazowego, co niemal do zera zmniejsza opór lepkościowy.
Superkawitacja pozwala wyeliminować do pewnego stopnia tarcie, które sprawia, że okręty podwodne nie są w stanie poruszać się tak szybko jak samoloty. To zjawisko było już wcześniej wykorzystywane – miedzy innymi w torpedach. Po raz pierwszy jednak mówimy o załogowych okrętach „w bańce”.
Chińscy naukowcy znaleźli ponoć sposób na obejście obecnych ograniczeń. I choć technologia ta nie jest jeszcze zupełnie gotowa, to bez wątpienia drzemie w tym projekcie ogromny potencjał. Kto wie, być może już wkrótce to właśnie w taki sposób będziemy przemierzać oceany.
Źródło: Inhabitat, Gizmodo