Najgorętsze gry I połowy 2018 roku
Umarł król, niech żyje król! Tak chciałoby się zakrzyknąć i w gamingowym świecie, bo najgorętsze gry I połowy 2018 roku zapowiadają kontynuację wyśmienitej passy z ostatnich miesięcy.
Od sławnych kolosów i tokijskich neonów...
Na rok 2017 nikt chyba nie mógł narzekać. W każdym razie w świecie gier. Call of Duty: WWII w ciekawym stylu powróciło do korzeni serii, Resident Evil VII cofnął się w czasie z równie świetnym efektem, Śródziemie: Cień Wojny raz jeszcze zabrał nas na przejażdżkę po Mordorze, a Blazkowicz, jak to Blazkowicz, dziesiątkował nazistów, tym razem w Wolfenstein II: The New Colossus.
Tę „wymieniankę” można by ciągnąć w nieskończoność, bo przecież premierę zaliczył też Xbox One X i Nintendo Switch w obstawie The Legend of Zelda: Breath of the Wild i Super Mario Odyssey. A co z FIFA 18, z Horizon Zero Dawn, z Nioh i Assassin’s Creed Origins…? Wszystkim władcom roku 2017 trzeba by oddać hołd, tyle tylko, że nie czas i nie miejsce na to, bo po co oglądać się za siebie, kiedy można patrzeć wprzód.
Najgorętsze gry I połowy 2018 roku biorą rozbieg
Tam rozciąga się przed nami widok na owładnięty przez religijnych fanatyków stan Montana, piekło rodem z Boskiej Komedii Dantego, śnieżne pustkowia mitologicznej Skandynawii i toczone zarazą uliczki Londynu. Innymi słowy, w pierwszej połowie 2018 roku atrakcji nie zabraknie.
Zresztą jesień i zima 2018 roku przyniosą ze sobą pewnie też sporo nietuzinkowych premier, ale na ich zapowiedzi zapraszamy dopiero po czerwcowym E3, bo to tam właśnie odnajdzie pointę nasza premierowa opowieść.
Nie ma jednak sensu zbyt długo rozwodzić się nad rzeczami natury ogólnej, toteż przejdźmy lepiej do soczystych konkretów, czyli listy najgorętszych, naszym zdaniem, gier I połowy 2018 roku.
Shadow of the Colossus
Producent: Bluepoint Games
Platformy: PlayStation 4
Data premiery: 7 lutego 2018
Shadow of the Colossus to tytuł z 2005 roku, który jeszcze na platformie PlayStation 2 przyniósł sławę twórcom kultowego Ico i nieco mniej kultowego, ale z pewnością wyczekiwanego w podnieceniu The Last Guardian. Teraz „kolosy” powracają na konsole najnowszej generacji, żeby raz jeszcze w nowoczesnej formie ukazać nam fenomenalne potyczki z gigantycznymi bestiami, które stały się znakiem rozpoznawczym tej produkcji.
Twórcy z Bluepoint Games, którzy wsławili się niejednym remasterem, obiecują zapierające dech w piersiach widoki i płynną, dynamiczną rozgrywkę. Obietnice obietnicami, ale starczy spojrzeć na nagrania z nowego Shadow of the Colossus, żeby przyznać, że grafika faktycznie wygląda zjawiskowo. No, w końcu tym razem to nie kolejny odgrzewany kotlet, ale odbudowa od podstaw.
Kingdom Come: Deliverance
Producent: Warhorse Studios
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC
Data premiery: 13 lutego 2018
RPG niejedno ma oblicze. Przeważnie mamy tu do czynienia z gatunkiem fantasy… Ale nie tym razem. Kingdom Come: Deliverance przenosi nas w historyczne realia średniowiecznej Europy początków XV wieku. Jednak trzeba dodać, że to wciąż (a może przede wszystkim) rasowy erpeg, który garściami czerpie z takich tytułów jak Wiedźmin 3: Dziki Gon czy też Skyrim.
Podróżując więc przez malowniczy otwarty świat pełen kniei, osad i twierdz, natkniemy się na mnóstwo zadań pobocznych oraz chętnych do gawędzenia z nami bohaterów. Warto też wspomnieć o systemie walki, którego wymagająca mechanika przetestuje szermiercze zdolności nawet największych weteranów gatunku.
No, chyba, że zdecydujemy się rozwiązywać konflikty w sposób bezkrwawy, bo jak przystało na RPG, każdy w Kingdom Come: Deliverance obierze własną ścieżkę.
Fe
Producent: Zoink Games
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC/Nintendo Switch
Data premiery: 16 lutego 2018
Choć tytuł Fe w języku polskim nie brzmi szczególnie zachęcająco, nazwana w ten sposób produkcja Zoink Games wygląda co najmniej ciekawie. Zresztą, nie ma sensu zbyt długo rozwodzić się nad kwestiami językowymi, bo nie na słowie mówionym opiera się ta niecodzienna platformówka.
Historia w Fe ma być opowiadana jedynie za pomocą obrazów i dźwięków. Te ostatnie są zaś szczególnie ważne, bo postać, którą kierujemy, uczy się nowych melodii, żeby za ich pomocą pokonywać przeszkody, jakich nie brakuje w malowniczym świecie gry.
A skoro już o warstwie wizualnej mowa, jest ona prawdziwą ucztą dla oczu. Innymi słowy, to swoista hybryda Ori and the Blind Forest i mrocznego Necropolis. Miejmy więc nadzieję, że ten nietuzinkowy tytuł wpisze się w ten nurt platformówek, które zaskakują niebanalnym podejściem do tematu i na długo pozostają w pamięci gracza.
Assassin’s Creed Rogue Remastered
Producent: Ubisoft
Platformy: PlayStation 4/Xbox One
Data premiery: 20 marca 2018
Jeszcze nie opadł kurz po ciepło przyjętym Assassin’s Creed Origins, a Ubisoft już zaprasza nas do kolejnej przygody. Lepiej powiedzieć „kolejnej’, a nie „nowej”, bo tym razem chodzi tylko o remaster. Tylko... a może aż?
Assassin’s Creed Rogue żywo odwołuje się do tego okresu, kiedy jeszcze flagowiec Ubisoftu pływał pod czarną banderą. Przedstawione tu wydarzenia lokują się między tymi z trzeciej i czwartej odsłony serii, a los przerzuca nas tym razem na drugą stronę barykady – między zastępy Templariuszy.
Wielu żałuje, że Assassin’s Creed Rogue, zepchnięta na margines głównego nurtu asasyńskiej opowieści, zdążyła już pokryć się kurzem, toteż najgorętsze gry I połowy 2018 roku musiały przyjąć remaster tej produkcji w swoje szeregi.
Sea of Thieves
Producent: Rare
Platforma: Xbox One/PC
Data premiery: 20 marca 2018
Korsarze wirtualnych mórz już od dłuższego czasu ostrzą sobie zęby i kordelasy na Sea of Thieves. Trudno się dziwić, w końcu to Assassin’s Creed: Black Flag zmieszane z filmowymi Piratami z Karaibów, doprawione grafiką rodem z Fortnite i iście slapstikowym humorem.
Co więcej, tym razem przyjdzie nam wypłynąć na naprawdę szerokie wody, bo otwarty świat Sea of Thieves to sieciowa piaskownica, w której najpierw skompletujemy załogę spośród swoich znajomych, a potem ruszymy na poszukiwanie skarbów i morskich bitew z wrogimi piratami.
Oby tylko udało się tej produkcji wreszcie wyjść z bezpiecznego doku zamkniętej bety, bo do tej pory rozpalające żeglarską wyobraźnię zapowiedzi, zamiast prowadzić nas do skarbu, wiodły jedynie do... kolejnych zapowiedzi.
Yakuza 6: The Song of Life
Producent: SEGA
Platformy: PlayStation 4
Data premiery: 20 marca 2018
„Azjatyckie GTA”, a można się pokusić o taki przydomek dla tego tytułu, doczekało się już szóstej odsłony. Po raz kolejny przyjdzie nam wcielić się w Kazumę Kiryu, który wciąż boryka się z niedokończonymi porachunkami ze słynną japońską mafią.
Otwarty świat rozświetlonego neonami Tokio zaprasza nas do rozgrywki pełnej wymagających zadań, a w mrocznych zaułkach miasta odnajdziemy niejeden pretekst do tętniących adrenaliną bijatyk.
„Szóstka” gangsterskiej serii z Dalekiego Wschodu to gratka nie tylko dla wielbicieli produkcji z kraju kwitnącej wiśni, ale też dla każdego, kto lubi wirtualne podróże w targany konfliktami półświatek szemranych układów i bezprawia, w którym królują noże i spluwy.
Ni No Kuni II: Revenent Kingdom
Producent: Level 5
Platformy: PlayStation 4/PC
Data premiery: 23 marca 2018
Nie ma to jak magiczny świat okraszony równie magiczną grafiką! Ponad siedem lat temu Ni No Kuni: Wrath of the White Witch zauroczyło społeczność graczy i jednym, i drugim. W 2018 roku przyszła pora na kontynuację tego niezwykłego jRPG od Level 5, przy którym w pocie czoła pracowali mistrzowie animacji ze Studia Ghibli.
W „dwójce” przyjdzie nam pomóc głównemu bohaterowi w odzyskaniu jego królestwa. I trzeba dodać, że nie obejdzie się bez podróży przez malownicze lokacje, jak też potyczek, które tym razem toczyć się będą w czasie rzeczywistym. Do tego dochodzi też możliwość przełączania się między bohaterami, która wzbogaca taktyczne starcia o cały wachlarz charakterystycznych dla poszczególnych postaci umiejętności.
A skoro mowa o przejmowaniu władzy nad królestwem, to musi się pojawić też system jego rozbudowy. Innymi słowy, kroi się olbrzymi świat z całym mnóstwem możliwości. A oprawa audiowizualna rodem z filmów anime? Palce lizać! W każdym razie dla wielbicieli takiej estetyki.
A Way Out
Producent: Hazelight
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC
Data premiery: 23 marca 2018
Gry kooperacyjne, a w szczególności „kanapowe”, kryją się w cieniu różnej maści „codów” i „battlefieldów” albo też pozycji adresowanych dla pojedynczych graczy. Wydaje się, że terytorium „podzielonego ekranu” nie zostało jeszcze do końca wyeksploatowane i chyba dlatego twórcy A Way Out postanowili odważnie zmienić ten stan rzeczy.
Ich kryminalna opowieść o dwójce mężczyzn łączących siły na przestępczej ścieżce to iście hollywoodzka próba zrewolucjonizowana wieloosobowej rozgrywki. Ekran jeszcze nigdy nie był dzielony w tak filmowy sposób, jak podczas pełnych akcji scen napadów na stacje benzynowe czy ucieczek z więzienia.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie będzie to jeden z tych eksperymentów, których efekt finalny pozostaje daleko w tyle za pierwotnym zamysłem twórców. Zwłaszcza, że eksperymentalna ma być też dystrybucja gry – starczy jedna kopia dla dwóch graczy (w domyśle: grających przez sieć)… No, no, oby to nie była tylko „kiełbasa przedwyborcza” świata gier.
Far Cry 5
Producent: Ubisoft
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC
Data premiery: 27 marca 2018
Far Cry niejedno ma imię. W ustach jednych to synonim powtarzalności, inni nazwą tę serię najlepszą strzelaniną w otwartym świecie, jaka kiedykolwiek powstała. Kontrowersji więc nie brakuje, i tym razem nie dotyczą one tylko oceny serii, ale i scenerii, w jakiej przyjdzie nam walczyć.
W Far Cry 5 przeniesiemy się bowiem do fikcyjnego hrabstwa stanu Montana, gdzie sekta religijnych ekstremistów postanowiła stworzyć okrutne mini-państwo. Nasze zadanie: odbić region z pomocą lokalnego ruchu oporu.
Na szczęście na podorędziu mamy wybuchową skrzynkę z narzędziami, w której znajdzie się nie tylko spory arsenał spluw i pojazdów, ale też zaprzyjaźnione czworonogi i ludzcy sojusznicy. Po prehistorycznej odsłonie serii wracamy więc w czasy współczesne, które rozgorzeją od eksplozji i zadźwięczą kanonadą wystrzałów.
Agony
Producent: Madmind Studio
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC
Data premiery: 30 marca 2018
Przejście przez kolejne kręgi piekieł zajmuje sporo czasu, o czym najlepiej świadczy odwlekająca się premiera Agony. To polska produkcja, która wciska nas w ciało potępieńca szukającego drogi ucieczki z posępnego królestwa demonów.
O ile jednak znany z Dooma marine zszedłby do tej krainy uzbrojony po zęby, o tyle arsenał głównego bohatera Agony ogranicza się w zasadzie tylko do jego sprytu oraz mocy pozwalającej na przejmowanie kontroli nad piekielnymi bestiami.
I chociaż wydawać by się mogło, że najistotniejszym celem jest tu przetrwanie, to na plan pierwszy wysuwa się poznanie prawdy o przeszłości postaci, w którą przyjdzie nam się wcielić. Wierzymy, że ten piekielnie dobry pomysł przełoży się na równie dobre jego wykonanie.
Valkyria Chronicles 4
Producent: SEGA
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/Nintendo Switch
Data premiery: marzec 2018
Seria Valkyria Chronicles doczekała się już czwartej odsłony. I nie bez przyczyny, bo to tytuł tak oryginalny, jak to tylko możliwe. Turowa mechanika walk z wplecionymi sekwencjami dynamicznej akcji to prawdziwa gratka dla wielbicieli wybuchowych starć z dużą dozą główkowania. Zwłaszcza, że teraz pola bitew powiększają swoje rozmiary względem tych znanych z poprzednich części, a nowe technologie wprowadzają cały pakiet świeżutkich rozwiązań taktycznych.
Ta magiczna wariacja na temat II wojny światowej, w którą wpisana jest opowieść o mężnych żołnierzach Federacji Atlantyckiej, po raz kolejny będzie nie tylko pretekstem do wyśmienitej rozrywki, ale najpewniej też powodem do szczerych wzruszeń.
Biomutant
Producent: Experiment 101
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC
Data premiery: marzec 2018
Lis specjalizujący się w kung-fu? No dobra, po pierwsze to nie lis (ani też szop pracz), a całkiem cwany mutant, natomiast kung-fu jest tylko sposobem na przetrwanie w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez różnej maści kreatury i roboty.
Jednak potężny arsenał małego wojownika nie wystarczy, żeby wyjść cało z najtrudniejszych opresji. Trzeba jeszcze sporo zręczności, bo to na niej właśnie opierają się bitwy z przeciwnikami. Zresztą, gdyby ktoś pogubił się w ferworze tych ostatnich, to pomocą służy wygadany narrator, który zgrabnie podsumuje niektóre z wydarzeń przewijających się przez ekran.
Co ciekawe, można się skoncentrować w stu procentach na tych starciach, nie traktując ich jedynie jako przystanków na drodze do zrealizowania finałowego celu kampanii. Bo kto powiedział, że w grach trzeba ślepo podążać ścieżką „jasnej strony Mocy”? Być może „listowaty” mutant woli stać się wcieleniem zła – a to już zależeć będzie tylko od decyzji gracza.
God of War
Producent: Sony Interactive Entertainment
Platforma: PlayStation 4
Data premiery: 20 kwietnia 2018
Kratos wraca z wakacji! Tak, tak, dosyć wylegiwania się w słonecznej Grecji. Czwarta odsłona kultowego God of War zabiera nas w dzikie ostępy Skandynawii, gdzie uwielbiany pogromca olimpijskich bogów stanie w szranki z poczwarami rodem z mitologii wikingów.
Innymi słowy, nowa sceneria, nowa praca kamery i nowa rola dla mięśniaka z Peloponezu, który w tym roku zostanie… ojcem. Można więc spodziewać się nieco mniej beztroskiego podejścia do tematu, a co za tym idzie, również takiego odświeżenia marki, jak to, któremu przed trzema laty poddany został Tomb Raider. Czy z równie dobrym skutkiem? Przekonamy się już wkrótce!
Frostpunk
Producent: 11 bit studios
Platforma: PC
Data premiery: marzec 2018
Frostpunk to kolejna produkcja twórców This War of Mine. Jak można się domyślić, i teraz będziemy mieli do czynienia z mroczną zabawą w przetrwanie. Z samego tylko tytułu da się wywnioskować, że tym razem będzie mroźno i „steampunkowo”. W rzeczy samej! Doprecyzujmy jeszcze, że chodzi o postnuklearną zimę, która wszystko i wszystkich na swojej drodze skuwa lodem.
Co więcej, „survivalowa” rozgrywa została scalona z elementami RTS, które wprowadzają do świata gry możliwość budowy osad zasilanych energią maszyn parowych. I bynajmniej nie jest to w zamierzeniu twórców jedynie czysta rozrywka podparta dreszczykiem emocji, ale punkt wyjścia do rozmyślań o psychice człowieka, nadziei, która trzyma go przy życiu i granic, jakie przekroczy, żeby ocalić siebie i swoich bliskich.
Dark Souls: Remastered
Producent: Namco Bandai/QLOC
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC/Nintendo Switch
Data premiery: 25 maja 2018
Co to jest Dark Souls? To dosyć znany tytuł z gatunku soulslike. He he, no dobrze, żarty na bok. Czym jest posępne arcydzieło Miyazakiego wszyscy chyba wiedzą. Tym bardziej może zastanawiać, dlaczego piszemy o tym staruszku, skoro chodzi o najgorętsze gry I połowy 2018 roku.
Ano robimy to dlatego, że Bandai Namco Entertainment obwieścił wszem i wobec, iż wielkimi krokami zbliża się remaster kultowego RPG dla masochistów (jak powiedzieliby złośliwi). Jest to wydarzenie szczególnie istotne w kontekście takich tytułów jak Dark Souls III czy Bloodborne, które święcą obecnie swoje tryumfy.
Powrót protoplasty serii jest też o tyle ciekawy, że nie tylko nowe pokolenie graczy będzie mogło spróbować swoich sił na konsolach najnowszej generacji, ale też sporo z pierwotnych niedoróbek (takich jak pozostawiająca wiele do życzenia grafika czy sterowanie wersji pecetowej) może wreszcie doczekać się korekty. To co, gotowi na sentymentalną drogę przez mękę?
Days Gone
Producent: Bend Studio
Platforma: PlayStation 4
Data premiery: maj 2018
Zombie, zombie i jeszcze raz motocykl. Pół żartem, pół serio w taki właśnie sposób można by przedstawić Days Gone, czyli grę podejrzaną… A o co? O łudzące podobieństwo do The Last of Us. W każdym razie tak mogłoby się wydawać przy powierzchownym kontakcie z tym tytułem, bo w gruncie rzeczy różnic tutaj nie brakuje.
Po pierwsze czeka nas malowniczy otwarty świat, w którym znajdziemy mnóstwo wyzwań. Po drugie zwiedzimy go na ryczącym motorze. Po trzecie wreszcie tym razem nie będziemy obchodzić na paluszkach pojedynczych zombiaków, ale stawiać czoła całym hordom nieumarłych.
Days Gone zapowiada się więc obiecująco. Na pewno nie jak tania kopia innego tytułu, ale jak prawdziwa gratka dla fanów tak postapokaliptycznych klimatów, jak i żywych trupów. A jak to wyjdzie w praktyce? Zobaczymy...
Red Dead Redemption 2
Producent: Rockstar Games
Platforma: PlayStation 4/Xbox One
Data premiery: czerwiec/lipiec 2018
Tego tytułu nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Niektórzy mówią na niego „GTA na dzikim zachodzie”, ale to nie oddaje charakteru Red Dead Redemption. Bo trzeba dodać, że przede wszystkim to tragiczna historia zemsty osadzona w otwartym świecie północnoamerykańskich prerii.
„Dwójka” natomiast ukaże nam preludium wydarzeń, które już znamy. Wraz z głównym bohaterem, rewolwerowcem Arthurem Morganem, będziemy rabować, uwodzić i zabijać od bagien wirtualnej Luizjany po cyfrowe Góry Skaliste.
I choć data premiery wciąż stoi pod wielkim znakiem zapytania, coraz częściej pojawiające się pogłoski o czerwcu bądź lipcu 2018 roku, każą już teraz siodłać wierzchowce i szykować się do wyprawy śladami traperów, Indian i koniokradów.
System Shock
Producent: Night Dive Studios
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC
Data premiery: czerwiec 2018
Kojarzycie BioShocka? Pewnie tak, ale już znacznie mniej osób potrafi sobie przypomnieć wiekowego System Shocka. Tym bardziej cieszy fakt, że w czerwcu tego roku będzie okazja, żeby odświeżyć sobie ten tytuł.
I to nie w jego klasycznej wersji, ani nawet nie zremasterowanej, ale stworzonej od nowa. Co za tym idzie, niespodzianek nie zabraknie, choć kilku elementów tej produkcji można być pewnym – mrocznego klimatu horroru science-fiction, mechaniki łączącej w sobie elementy FPS i RPG oraz przewrotnych rozważań nad przyszłością technologii, a w szczególności sztucznej inteligencji.
Opuszczona stacja kosmiczna, hordy mutantów, implanty pozwalające na używanie nadnaturalnych zdolności… Jak mawiają Anglosasi: what’s not to like?
Quake Champions
Producent: id Softawre
Platformy: PC
Data premiery: czerwiec 2018
Gigant gier FPS powraca! Podobnie jak kultowy Quake Arena, tak i Quake Champions będzie koncentrował się na owianej sławą rozgrywce wieloosobowej. Nie dziwi, że id Software postanowiło wskrzesić tego czempiona strzelanin, biorąc pod uwagę sukces ostatniego Dooma.
Najwyraźniej społeczność graczy wzdycha z utęsknieniem do klasycznych ciasnych map i dynamicznej rywalizacji rodem z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Taki też ma być najnowszy Quake – ociekający krwią, wciśnięty w kamienne lochy naszpikowane zaawansowaną technologią i huczący wystrzałami potężnych spluw. Coś pominęliśmy? Chyba tylko mocne dźwięki elektrycznych gitar, które bez wątpienia będą towarzyszyć morderczym starciom.
Vampyr
Producent: DONTNOD
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC
Data premiery: czerwiec 2018
Wampira z założenia ciężko zabić, ale temu konkretnemu trudno się nawet narodzić. Premiera przesuwa się z miesiąca na miesiąc od lekko licząc roku, a publikowane fragmenty rozgrywki budzą niejedną wątpliwość.
Czy sprawdzi się naszpikowany wampirzymi zdolnościami system walki? Czy mroczny świat opanowanego przez epidemię hiszpanki Londynu będzie mógł się popisać odpowiednim nastrojem? Czy główny bohater, rozdarty między wampirzą naturą, a obowiązkami lekarza, porwie nas za serce?
Ponoć w czerwcu tego roku mamy otrzymać odpowiedź na wszystkie nurtujące nas pytania. Miejmy tylko nadzieję, że Vampyr nie pójdzie w ślady zmarłego przedwcześnie World of Darkness i stanie się drugą matką dla roniących łzy sierot po Vampire The Masquerade: Bloodlines.
Immortal: Unchained
Producent: Toadman Interactive
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC
Data premiery: czerwiec 2018
Weźcie Dark Souls i dorzućcie do niego spluwy. Co z tego wyjdzie? Bloodborne, no tak… W takim razie dorzućcie dużo, dużo więcej spluw, oprzyjcie na nich cały system walki, zepchnijcie na drugi plan wszystkie topory, miecze i lance. Po takich modyfikacjach otrzymujemy Immortal: Unchained.
To tytuł w dużej mierze przesłonięty jeszcze mgłą tajemnicy, ale jedno wiadomo na pewno: takiego „soulslike” jeszcze nie było. Czy eksperyment z bronią palną, nomen omen, wypali – czas pokaże. Jednak ciekawe połączenie technologicznych gadżetów, kamiennych kazamatów i zaśnieżonych gór rozpala wyobraźnię nie tylko fanów erpegów akcji o podkręconym do granic możliwości poziomie trudności.
Ori and the Will of the Wisps
Producent: Moon Game Studios
Platformy: Xbox One/PC
Data premiery: czerwiec 2018
Ori and the Blind Forest ukazało nam tę stronę platformówek, o jakiej wcześniej co najwyżej śniliśmy. No właśnie, śniliśmy. To dobre określenie, bo pasuje do onirycznego klimatu produkcji Moon Game Studios. A ponieważ to nastrój, który zachwycił całą rzeszę graczy, w tym roku zabłąkany duch lasu Ori doczekał się kontynuacji swoich przygód.
I już teraz wiadomo, że graficznie Ori and the Will of the Wisps zamierza przebić swojego poprzednika, który już i tak cechował się fenomenalną oprawą audiowizualną. No, ale wygląd to nie wszystko, dlatego wciąż pozostaje pytanie, czy w „dwójce” historia będzie równie poruszająca i baśniowa, jak to miało miejsce za pierwszym razem. Na odpowiedź musimy cierpliwie poczekać. Szczęśliwie już niezbyt długo.
Little Devil Inside
Producent: Neostream
Platformy: PC
Data premiery: czerwiec 2018
Niektóre gry na pierwszy rzut oka wyglądają niepozornie, ale drzemie w nich diabeł, który może zetrzeć z powierzchni ziemi nawet największych gigantów rynku. Jednym z takich tytułów jest Little Devil Inside. Pod nieco groteskową i kanciastą grafiką skrywa się opowieść o podróży przez najdziwniejsze zakątki świata.
Elementy RPG łączą się tutaj z „survivalową” mechaniką, a konfrontacje z przeciwnikami to zręcznościowy majstersztyk, w którym znajdziemy i szermierkę, i batalie z potężnymi bossami, i zasypywanie wrogów gradem pocisków…
W każdym razie tak to się zapowiada. Oględnie mówiąc – nie najgorzej! A fakt, że główny bohater może nosić w plecaku świnkę to chyba jeden z najbardziej urokliwych motywów świata gier. Nie pozostaje więc nic innego, jak trzymać kciuki i odliczać dni do premiery.
Extinction
Producent: Iron Galaxy Studios
Platformy: PlayStation 4/Xbox One/PC
Data premiery: czerwiec 2018
Śledząc zwiastuny zbliżającego się wielkimi krokami Extinction trudno nie przypomnieć sobie wyświechtanego porzekadła o rozmiarze, który czasem ma znaczenie. W każdym razie twórcy tego tytułu na pewno przykładają do niego ogromną wagę, skoro za centralny punkt swojej produkcji obierają walki z gigantycznymi orkami.
Czekają nas więc bitwy, jakich nie powstydziłby się legendarny Shadow of the Colossus. Wbijanie miecza w olbrzymie czaszki, odrąbywanie kończyn grubych jak dęby i uchylanie się przed ciosami, które mogą zrównać z ziemią pół miasteczka...
A wszystko to oprawione w barwną i komiksową oprawę audiowizualną, która przywodzi na myśl mocno podrasowaną grafikę z serii Warcraft. I kto się oprze pokusie, żeby w świecie Extinction nie zapolować na naprawdę grubego zwierza?
Detroit: Become Human
Producent: Quantic Dream
Platformy: PlayStation 4
Data premiery: wiosna-lato 2018
W świecie X muzy temat człowieczeństwa w erze najnowszych technologii jest drążony nieprzerwanie. Ostatnio konfrontował nas z tym problemem chociażby Blade Runner 2049. I właśnie w ten nurt filozoficznych rozmyślań dobrze wpisuje się najnowsza produkcja twórców takich hitów jak Heavy Rain czy Beyond: Two Souls.
W futurystycznym Detroit przyjdzie nam poznać historię Kary, zrobotyzowanej kobiety, która w obliczu emocjonalnego huraganu, jaki wstrząsa domem jej właścicieli odkrywa w sobie człowieczeństwo. I podobno nie ona jedna zakwestionuje swoją tożsamość, co znaczy, że narracja może być dzielona na kilku bohaterów podobnie jak w Heavy Rain.
Jak można się domyślić, i tym razem, podobnie jak w poprzednich tytułach Quantic Dream, będziemy mieć do czynienia z interaktywnym filmem, którego fundamentem jest nieliniowa opowieść i konieczność podejmowania decyzji o nieprzewidywalnych skutkach.
Spider-Man
Producent: Insomniac Games
Platformy: PlayStation 4
Data premiery: wiosna-lato 2018
Gier o Spider-Manie nigdy nie brakowało… Ale dobrych gier o Spider-Manie – już tak. Chyba jeszcze żadna produkcja z marvelowym „pająkiem” w roli głównej nie rzuciła graczy na kolana. Ta sytuacja może się zmienić wraz z premierą najnowszej „egranizacji” przygód Spider-Mana jeszcze w pierwszej połowie tego roku.
W odświeżeniu znanej komiksowej marki można doszukiwać się inspiracji serią Batman Arkham. Trudno uznać to za zarzut, bo w końcu, jeśli wzorować się, to na najlepszych. Otrzymamy więc rozbudowany system walk, w których eliminowanie przeciwników za pomocą elementów lokacji i używanie pajęczych zdolności splata się w serię iście filmowych animacji.
Do tego dochodzi też przemykanie na sieciach ponad ulicami Nowego Jorku i bieganie po ścianach drapaczy chmur. Oby tylko fabuła dotrzymała tempa wciskającej w fotel akcji i będziemy mogli delektować się przygodą z najwyższej półki.