Narodowa Akademia Kosmiczna. Trump uruchamia projekt szkolenia kadr dla NASA

Donald Trump podczas wizyty w Johnson Space Center w Houston podpisał rozporządzenie rozpoczynające prace nad Narodową Akademią Kosmiczną. Nowa instytucja ma przygotowywać specjalistów potrzebnych NASA oraz amerykańskim firmom działającym w sektorze kosmicznym.
LA CAÑADA FLINTRIDGE, CALIFORNIA - OCTOBER 15: The NASA logo is displayed at NASA’s Jet Propulsion Laboratory on October 15, 2025 in La Cañada Flintridge, California. Around 550 people, or over ten percent of the famed lab’s workforce, are being laid off as part of an ongoing reorganization following two rounds of large layoffs last year. Layoffs at the laboratory, which is funded by NASA and managed by CalTech, are not related to the federal government shutdown. (Photo by Mario Tama/Getty Images)Logo NASA na budynku Laboratorium Napędu Odrzutowego w La Cañada Flintridge w Kalifornii
Źródło zdjęć: © GETTY | Mario Tama
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Zapowiedziana w Houston Narodowa Akademia Kosmiczna ma być — zgodnie z zapowiedziami — pierwszą w historii USA placówką nastawioną na systemowe kształcenie ekspertów do cywilnej i komercyjnej działalności w kosmosie. Donald Trump, ogłaszając decyzję o starcie projektu, podkreślał, że branża potrzebuje kolejnych roczników dobrze przygotowanych kadr, bo rozwój eksploracji kosmicznej przyspiesza, a rynek szybko się przeobraża.

Z dotychczasowych założeń wynika, że akademia ma podlegać bezpośrednio NASA, choć nie ma być typową uczelnią wojskową na wzór innych amerykańskich akademii. Osoby zaznajomione z planami zwracają uwagę, że absolwenci otrzymają możliwość wstąpienia do Sił Kosmicznych Stanów Zjednoczonych, jednak zasadnicza pula miejsc ma być przeznaczona dla cywilnych inżynierów i operatorów związanych z NASA oraz sektorem komercyjnym. Inicjatywa wpisuje się w szerszy program modernizacji amerykańskich działań kosmicznych, za który odpowiada administrator NASA Jared Isaacman.

Prace nad projektem zakładają, że kształcenie w akademii będzie bezpłatne, a w zamian absolwenci podejmą kilkuletnią pracę na rzecz państwa. Program nauczania jest dopiero opracowywany, ale wśród przewidywanych obszarów wymienia się m.in. załogowe i bezzałogowe operacje kosmiczne, sterowanie z Ziemi, projektowanie pojazdów oraz zagadnienia związane z ochroną środowiska orbitalnego. Cel ma być strategiczny: utrzymanie przez Stany Zjednoczone pozycji lidera w najnowocześniejszych technologiach rozwijanych dla zastosowań cywilnych i komercyjnych.


WIDEO
Nagrał zaćmienie Słońca. Niesamowity widok z balkonu w Warszawie


Na tym etapie nie wskazano, w jakim miejscu ma działać Akademia. Pojawiają się sugestie, że instytucja mogłaby powstać w pobliżu istniejących ośrodków NASA albo tam, gdzie dostępne jest odpowiednie zaplecze technologiczne. Trump zapowiedział, że decyzja lokalizacyjna ma zapaść w niedługim czasie. Zakłada się też, że zajęcia będą prowadzić zarówno specjaliści z instytucji państwowych, jak i eksperci z czołowych prywatnych firm kosmicznych.

Projekt spotkał się z przychylnymi głosami części środowiska, ale nie brakuje też zastrzeżeń dotyczących przyjętej formuły. Była zastępczyni administratora NASA Lori Garver oceniła, że akademia może pomóc w budowaniu zaplecza kadrowego agencji, jednocześnie zwracając uwagę, że kopiowanie schematu uczelni wojskowej nie musi być najlepszym rozwiązaniem. "Statut NASA i jej prawne podstawy jasno wskazują na cywilny, a nie wojskowy charakter tej instytucji. Tworzenie uczelni wzorowanej na akademiach wojskowych wydaje się nietrafione" — stwierdziła.

Garver przypomniała również, że NASA od dekad opiera rekrutację na współpracy z czołowymi amerykańskimi uczelniami technicznymi, wskazując m.in. Massachusetts Institute of Technology oraz Purdue University jako miejsca, z których od lat pozyskiwano inżynierów do programu kosmicznego USA. Dodała, że dotychczas agencja nie miała problemu z liczbą kandydatów do pracy, mimo że wynagrodzenia w NASA bywały niższe niż w sektorze prywatnym.

Podczas ogłoszenia decyzji o powołaniu Narodowej Akademii Kosmicznej Donald Trump nie odniósł się do podnoszonych wątpliwości dotyczących podziału między misją cywilną a wojskową. Podkreślał natomiast, że obok znanych instytucji wojskowych — takich jak West Point czy Akademia Sił Powietrznych — ma pojawić się nowa placówka skoncentrowana na eksploracji kosmosu. "One są wszystkie znakomite, ale teraz będziemy mieli jeszcze Siły Kosmiczne" — zaznaczył.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE