Bill Gates zapowiada przełomową elektrownię jądrową
Bill Gates twierdzi, że Natrium to rewolucyjny reaktor jądrowy, który wyróżnia się wydajnością, niezawodnością, bezpieczeństwem i ekologicznością. Jego firma TerraPower zaprojektowała go z myślą o zaspokojeniu rosnącego zapotrzebowania na energię, ale też o walce ze zmianami klimatycznymi. Nie dość, że będzie stosunkowo czysty, to jeszcze odpadów radioaktywnych będzie tu jak na lekarstwo (co w tym akurat przypadku jest pozytywem).
Energia atomowa – nie tylko przez Billa Gatesa – jest wskazywana jako najskuteczniejszy i najefektywniejszy sposób na zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania na energię przy równoczesnej redukcji emisji dwutlenku węgla. Ma też eliminować minusy, jakie niesie ze sobą współczesna energetyka jądrowa: od wspomnianych odpadów, przez koszty i czas budowy, po bezpieczeństwo.
Właśnie: bezpieczeństwo, szybkość budowy, niskie koszty i mniejsza ilość odpadów radioaktywnych – to wszystko czyni elektrownię Billa Gatesa wyjątkową. Zostało to osiągnięte między innymi dzięki zastosowaniu ciekłego sodu jako chłodziwa, którego temperatura wrzenia jest ośmiokrotnie wyższa niż wody (stosowanej obecnie), a ciśnienie pozostaje stałe. Pozwala to na pochłanianie całego dodatkowego ciepła, a przy okazji redukuje ryzyko (i wagę) ewentualnych awarii.
Natrium to także potwierdzona testami wytrzymałość i odporność na rozmaite katastrofy. Superkomputery przeprowadziły symulacje, które wykazały, że elektrowni niestraszne są żadne potencjalne zagrożenia. Dodatkowo, system magazynowania energii i mechanizm kontroli wytwarzania pozwalają na integrację z siecią wykorzystującą zmienne źródła energii.
345 MW za 1 mld dolarów
Koszty budowy wynoszą około 1 mld dolarów za reaktor o mocy 345 megawatów, a ilość odpadów radioaktywnych jest zdecydowanie mniejsza dzięki bardzo wysokiej efektywności. Elektrownia Natrium ma zostać oddana do użytku już w 2030 roku. Więcej na jej temat możesz przeczytać na oficjalnej stronie.
Źródło: TerraPower