Widać to praktycznie we wszystkich serwisach internetowych i nie inaczej jest u nas. Choć pod artykułami często można znaleźć merytoryczne, ciekawe i sporo wnoszące do tematu komentarze, nie brakuje też takich, których autorami są nie tylko osoby nieznające danego tematu, ale wręcz takie, które nawet nie przeczytały komentowanego tekstu.
Jest to szczególnie widoczne w przypadku tekstów poruszających kontrowersyjne tematy, w których emocje mogą brać górę. Wpisy takich użytkowników mogą napsuć innym krwi i jeden z norweskich serwisów postanowił z tym walczyć. W bardzo interesujący zresztą sposób.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Norweski serwis NRKbeta testuje obecnie mechanizm, którego celem jest wykluczenie dodawania komentarzy przez osoby, które nie przeczytały tekstu. Pomysł jest prosty: zanim wprowadzisz swój wpis, musisz odpowiedzieć na trzy krótkie pytania dotyczące artykułu, z czym nie powinieneś mieć problemu, jeśli go przeczytałeś.
Pewnie – można to ominąć (na przykład szukających tylko danych fraz), ale na pewno jest to przeszkoda, która powstrzyma przynajmniej część użytkowników przed dodawaniem bezsensownych komentarzy. Osobie, która przeczytała tekst, quiz zajmie kilka, może kilkanaście sekund, ale troll czy hejter spędzi przy nim więcej czasu.
Różnie próbowano już sobie radzić z hejtem i trollingiem w komentarzach, ale ta metoda wydaje się jak dotąd jedną z najlepszych. Może też pozytywnie wpływać na utrwalanie przeczytanych wiadomości i jakość samych komentarzy (wszak mamy więcej czasu, by przemyśleć ich treść).
Uważacie, że to dobry sposób?
Źródło: Business Insider, Mashable