OnePlus 6 - test
OnePlus 6 to najbardziej opłacalny w zakupie smartfon flagowy roku 2018. Działa imponująco szybko, ma bardzo wydajny procesor, nawet 8 GB RAM i 256 GB pamięci masowej, wyświetlacz AMOLED z cienkimi ramkami i dobry aparat, który nagrywa filmy 4K w 60 kl./s. Test OnePlus 6.
OnePlus 6 - test
Lubię testować smartfony OnePlus. Nie dla tego, że są „modne” i chwalone przez wielu użytkowników, lecz dlatego, że są ekstremalnie przyjemne w obsłudze. Miałem przyjemność wcześniej testować Google Pixel 2 XL, czyli jednego ze wzorcowych telefonów z Androidem, którego można określić mianem króla szybkości i wiecie co? OnePlus 6 działa praktycznie równie szybko jak on. Co ciekawe w niektórych sytuacjach spisuje się nawet lepiej, bo ma aż 8 GB RAM’u w którym jest w stanie przechowywać więcej otwartych aplikacji.
Poważnie, jeśli chodzi o szybkość działania, to OnePlus 6 należy do elity. Optymalizacja systemu OxygenOS 5.1.5 jest obłędna. Możemy realnie liczyć na doskonałą wręcz płynność.
To jednak nie wszystko. Smartfon ma też bardzo wydajny procesor, wyświetlacz AMOLED otoczony cienkimi ramkami, szklano-metalową, elegancką obudowę, która nieoficjalnie jest wodoszczelna, dobry aparat ze stabilizacją, nagrywa filmy 4K w 60 kl./s, dual SIM, NFC, Bluetooth 5.0 aptX HD, szybki czytnik linii papilarnych i funkcję rozpoznawania twarzy. A wszystko to już za 519 Euro, czyli około 2250 zł. Jeśli nawet doliczymy do tego ewentualne podatki, to i tak otrzymujemy bardzo dobry telefon, w cenie znacznie mniejszej od wielu bardziej „markowych” konkurentów.
Czy poza niewątpliwymi zaletami ma też jakieś wady? Przekonajmy się! Oto recenzja OnePlus 6.
Obudowa i ergonomia
Do testu otrzymałem OnePlus 6 w wersji Mirror Black, czyli czarnej z błyszczącym szkłem z tyłu. Producent oferuje jeszcze matową wersję czarną i białą. Wybór jest oczywiście kwestią gustu, ale warto zaznaczyć, że wersja błyszcząca „palcuje się” znacznie bardziej intensywnie od matowej.
Duże wyrazy uznania należą się jednak za wygląd i ergonomię obudowy. OnePlus 6 wygląda pięknie i elegancko, a dzięki delikatnie zakrzywionym bokom tylnego szkła trzyma się go całkiem wygodnie. Trochę gorzej od LG G7, ale lepiej np. od Galaxy S9+, który ma odstające krawędzie boczne.
- Wymiary (wy/sz/gr): 155,7 x 75,4 x 7,75 mm
- Masa: 177 g
- Materiały: szkło (przód i tył), aluminium (krawędzie boczne)
- Wodoszczelność: nieoficjalnie tak (nie jest deklarowana przez producenta)
Tył jest gładki, lustrzany i śliski. Obudowa oficjalnie ma grubość 7,75 mm, ale według moich pomiarów 8,1 mm (w centrum, tuż pod czytnikiem linii papilarnych), a włącznie z aparatami 9,0 mm. Pod aparatem umieszczono też małą, podwójną diodę doświetlającą.
Na lewej krawędzi umieszczono przycisk +/- do regulacji głośności oraz szufladkę na dwie karty nano SIM (dual SIM). Nie ma miejsca na dodatkową kartę pamięci microSD, ale nie dla każdej osoby będzie to problem, bo telefon ma 64, 128 lub nawet 256 GB szybkiej pamięci masowej. Oczywiście nagrywając często filmy 4K 60 kl./s można dość szybko zapchać pamięć, więc moim zdaniem warto wybrać wersję przynajmniej 128 GB.
Na prawym boku z kolei umieszczono charakterystyczny suwak do wyciszania dźwięków. Ma on trzy położenia: dolne (wszystkie dźwięki), środkowe (wibracja) i górne (wyciszony). Pod nim umieszczono przycisk zasilania i blokady ekranu.
Na dolnej krawędzi mamy port USB typu C (standard 2.0), mikrofon, wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm oraz głośnik. Jest donośny, ale jego jakość nie wyróżnia się na tle konkurentów. Brzmienie jest gorsze niż w Huawei P20 Pro, iPhonie 8 i X, Galaxy S9 i przede wszystkim Razer Phone. Tak naprawdę jego główną zaletą jest głośność.
Drugiego głośnika nie ma, co niestety może być problematyczne w niektórych sytuacjach - np. gdy trzymamy telefon w poziomie obiema dłońmi podczas grania lub oglądania filmów na YouTube. Wtedy bardzo łatwo jest zasłonić głośnik ręką.
Na górnej krawędzi umieszczono tylko drugi mikrofon.
Wyświetlacz
- Typ: AMOLED
- Wielkość: 6,28” (z zaokrąglonymi narożnikami 6,12”)
- Rozdzielczość: 1080x2280 px, proporcje 19:9
- Obsługa w okularach polaryzacyjnych: komfortowa w pionie i poziomie (małe przyciemnianie obrazu i zmiany kolorów)
Przód OnePlusa 6 został zaprojektowany zgodnie z najnowszymi trendami. Mamy tutaj duży wyświetlacz AMOLED o wydłużonych proporcjach 19:9, z cienkimi ramkami i wcięciem (tzw. „notch”). Innymi słowy smartfon wygląda bardzo podobnie do wielu innych, nowych konkurentów spod znaku Huawei, Xiaomi, Apple, Asus i innych.
Narożniki ekranu są zaokrąglone (u góry odrobinę bardziej niż na dole). Wcięcie jest dość wąskie, mniejsze niż np. w iPhone X i zupełnie nie przeszkadza w używaniu telefonu. W ustawieniach wyświetlacza można je w razie potrzeby ukryć, a właściwie zamaskować poprzez dorobienie czarnego paska (na AMOLED’zie wygląda to całkiem dobrze). Czytnik linii papilarnych umieszczono z tyłu, więc dolna ramka telefonu jest cieńsza niż w Huawei P20 Pro.
Jak przystało na technologię AMOLED mamy tutaj wysoki kontrast i nasycone kolory. Oczywiście możemy je dostosować do własnych preferencji - nie muszą być cukierkowe. Mamy 5 różnych profili, w tym znakomity DCI-P3. Rozdzielczość 1080x2280 px przy nieco ponad sześciu calach przekątnej zapewnia dobrą szczegółowość obrazu. Wyświetlacz jest też wystarczająco jasny - czytelny w słoneczny dzień.
Bateria
- Czas pracy: typowo 1 dzień, maksymalnie 1,5 dnia
- SOT: typowo około 5 godzin, maksymalnie 6-6,5 godz.
- Pojemność baterii: 3300 mAh
- Funkcja szybkiego ładowania: tak (Dash Charge)
- Ładowarka w zestawie: 4A/5V (20W)
- Łatwa wymiana baterii: nie
- Bezprzewodowe ładowanie: nie
OnePlus 6 ma akumulator 3300 mAh. Trzeba przyznać, że jak na smartfon z tak wydajnym procesorem (Snapdragon 845) i dużym wyświetlaczem AMOLED to dość przeciętna pojemność. Co prawda system OnePlusa jest świetnie zoptymalizowany i telefon nie zużywa wiele energii w trybie czuwania, ale w czasie intensywnej pracy potrafi ją pochłaniać jak gąbka wodę. Widać to szczególnie w czasie nagrywania filmów 4K 60 kl./s oraz oczywiście grania.
Realnie możemy liczyć na jeden dzień typowego korzystania z telefonu, w czasie którego uzyskujemy SOT na poziomie około pięciu godzin (+/- pół godziny). Maksymalny SOT jaki udało mi się uzyskać delikatnie przekraczał 6,5 godziny. Traktując OP6 delikatniej można ładować go nawet co 1,5 dnia. Innymi słowy czas pracy na baterii jest przeciętny - ani słaby, ani dobry. Typowy dla wielu flagowców.
Największą zaletą jest znakomity system ładowania Dash Charge. W komplecie mamy ładowarkę 4A/5V, czyli 20W.
Szybkość ładowania:
- do 30% - 15 min
- do 80% - 45 min
- do 93% - 60 min
- do 100% - 78 min
Trzeba przyznać, że ładowanie do 80% w około 45 minut to znakomity wynik. Pod względem szybkości ładowania OnePlus jest jednym z najlepszych smartfonów na rynku.
System
- CPU: Snapdragon 845, 10 nm, 8 rdzeni (4x Cortex-A75 Kryo 385 Gold 2,8 GHz + 4x Cortex-A55 Kryo 385 Silver 1,77 GHz)
- GPU: Adreno 630
- RAM: 8 GB LPDDR4X
- pamięć masowa: teoretycznie 128 GB, w praktyce około 108 GB (po aktualizacji systemu i programów może być mniej)
- karta microSD: nie
- USB OTG: tak (opcja w ustawieniach zaawansowanych, domyślnie wyłączona)
- Inne: dual SIM, NFC, Bluetooth 5.0 z aptX HD, Wi-Fi „ac” 2,4+5 GHz, USB-C 2.0
Opis systemu w smartfonie OnePlus 6 można zamknąć w jednym krótkim zdaniu: Jest bardzo dobrze! Tak, z wykrzyknikiem, bo sytuacja wygląda wręcz fenomenalnie na tle większości innych telefonów z Androidem. OP6 działa bardzo szybko i płynnie. W czasie testu nie miałem do czynienia z żadnymi, nawet najmniejszymi lagami i przyhaczeniami. Aplikacje otwierają się szybko i działają bezproblemowo. Codzienna obsługa to po prostu przyjemność.
Chciałbym, żeby wszystkie smartfony z Androidem działały tak szybko jak OnePlus 6.
Pamięć masowa UFS jest szybka, choć nie najszybsza ze wszystkich smartfonów (lepiej wypadają np. niektóre iPhony i nie tylko). Można oczekiwać około 722 MB/s przy odczycie sekwencyjnym i nieco ponad 200 MB/s przy zapisie. Wartości losowe to odpowiednio 136 i 22 MB/s.
W połączeniu z bardzo dobrą pamięcią RAM 8 GB LPDDR4X oraz świetnie zoptymalizowanym systemem daje to imponującą mieszankę. Piszę absolutnie poważnie: jeśli ktoś chce kupić najszybciej działający telefon roku 2018, to niech wybierze OnePlus 6.
Warto dodać, że system OxygenOS 5.1.5 (taki miał mój testowy OP6), oparty na Androidzie 8.1 jest niemal czysty, czyli pozbawiony śmieciowych aplikacji zapychających pamięć i potencjalnie spowalniających smartfona.
Mamy tutaj tylko podstawowe aplikacje od Google oraz kilka systemowych aplikacji od OnePlusa (np. galeria, menedżer plików, notatki i aplikacja aparatu). Poza OnePlus w systemie dodał garść przydatnych opcji i funkcji. Żadna z nich jednak nie ma wpływu na zauważalne spowolnienie systemu.
Podstawowe funkcje systemowe:
Tryb gry - Zestaw funkcji, które pozwolą np. zablokować powiadomienia, zwiększyć jasność wyświetlacza i odbierać połączenia telefoniczne od razu przez głośnik. Możemy ręcznie zdefiniować w których grach chcemy używać „Trybu gry”.
Ukrywanie paska nawigacyjnego - Opcję znajdziemy w menu Przyciski-Pasek nawigacyjny i gesty. Dzięki niej zastąpimy dolne przyciski systemowe gestami, czyli w praktyce upodobnimy OnePlusa 6 do iPhone’a X. Jest też możliwość przypisania akcji do przycisków na dolnym pasku (długie + krótkie naciśnięcie).
Gesty - Przydatne gesty pełniące funkcje skrótów do wybranych funkcji. Np. narysowanie litery „O” na zablokowanym wyświetlaczu może szybko włączyć aparat.
Tuner audio - Kilka opcji w systemie umożliwiających dostosowanie brzmienia do własnych preferencji. Najbardziej przydatny jest korektor dźwięku. Nie warto jednak moim zdaniem korzystać z opcji poprawy dźwięku dla danych słuchawek, bo zamiast podwyższać, to obniża ona jakość.
USB OTG - Funkcja schowana w zaawansowanych ustawieniach. W standardzie jest wyłączona. Aby podłączyć np. pendrive do telefonu trzeba ją aktywować ręcznie. Wyłączy się automatycznie po dziesięciu minutach bezczynności.
OnePlus Switch - Prosta aplikacja służąca do kopiowania danych ze starego telefonu OnePlus na nowy. Dzięki niej przeniesiemy większość istotnych danych, w tym kontakty, wiadomości i zdjęcia.
Tryb nocny - Zmienia barwę wyświetlacza na cieplejszą (pomarańczowy odcień), by używanie telefonu wieczorem i w ciemnych miejscach było przyjemniejsze i mniej męczyło oczy.
Tryb czytania - Zmienia obraz na wyświetlaczu tak, by przypominał on ekran typu eInk / epapier znany z czytników książek typu Kindle. Kolory są usuwane, a obraz staje się cieplejszy. W trym trybie bardzo przyjemnie czyta się dokumenty tekstowe i strony internetowe.
Wcięcie wyświetlacza - Tak zwany „notch” można ukryć w ustawieniach wyświetlacza. Wpływa to tylko na wygląd, ale nie na funkcjonalność systemu.
Ciemny motyw systemowy - OnePlus 6 ma wyświetlacz AMOLED, który zużywa bardzo mało energii z baterii, gdy wyświetla ciemny obraz. Dlatego warto włączyć czarny motyw graficzny w systemie. Wtedy np. menu ustawień, i górne menu rozwijane będą ciemne, z jasnymi napisami. Może to wydłużyć czas pracy na baterii.
Jednej funkcji nie znalazłem w ustawieniach systemu smartfona OnePlus 6. Jest nią tryb obsługi jedną dłonią lub jak kto woli tryb pomniejszonego interfejsu. Mamy tutaj ponad 6-calowy wyświetlacz, więc trzymając telefon jedną ręką nie będziemy w stanie dosięgnąć kciukiem do szczytu wyświetlacza. Owszem górne menu można rozwinąć bez tego, ale obsługa niektórych aplikacji bywa uciążliwa. Przydałaby się opcja zmniejszenia całego interfejsu np. do czterech cali.
Wydajność
[kontrolka produkt=oneplus-6 typ=benchmark smartfony-all]
Porównaj telefony w naszym rankingu.
Wydajność smartfona OnePlus 6 jest bardzo dobra. Snapdragon 845, Adreno 630, 6 lub 8 GB RAM i szybka pamięć masowa, w połączeniu ze świetnie zoptymalizowanym systemem Android zapewniają nie tylko płynną obsługę, ale również szybkie działanie gier i aplikacji. OnePlus 6 to zdecydowanie jeden z najszybszych telefonów roku 2018.
Jakość zdjęć i filmów
- aparat tylny: podwójny, 16 Mpx (Sony IMX519), f/1.7, stabilizacja optyczna i cyfrowa, 20 Mpx (Sony IMX376K), f/1.7, autofokus, zapis do formatu RAW + JPG
- aparat przedni: pojedynczy, 16 Mpx (Sony IMX371), f/2.0, brak autofokusa
- filmy (tył): 4K Ultra HD 60 kl./s, Full HD 60 kl./s, tryb zwolnionego tempa Full HD 240 kl./s + HD 480 kl./s
- filmy (przód): Full HD 30 kl./s
- stabilizacja optyczna: tak (z tyłu)
- lampa LED: tak (z tyłu, podwójna)
Dwa podobne aparaty. Tylko po co?
Na początek warto zaznaczyć jedną rzecz. OnePlus 6 ma dwa aparaty tylne, ale w zasadzie oba mają identyczne obiektywy - pokrywają taki sam kadr i mają identyczną jasność. W praktyce oznacza to, że OnePlus 6 nie oferuje ani zoomu optycznego jak np. Huawei P20 Pro, ani obiektywu ultraszerokokątnego jak np. LG G7.
Po co więc drugi aparat i to w dodatku o innej rozdzielczości? Część recenzji jakie można znaleźć w internecie mówi, że drugi aparat ma polepszać jakość zdjęć nocnych oraz oferować zoom cyfrowy. Na początku też tak myślałem, ale po przeprowadzeniu testów nie mogę tego potwierdzić.
Fotografując w nocy zasłonięcie drugiego (górnego) obiektywu nie powoduje żadnej zauważalnej różnicy. Można na nim trzymać palec, a telefon nawet tego nie zauważy. Po włączeniu zoomu cyfrowego 2x też można zasłonić górny obiektyw i ponownie nie ma to wpływu na pracę aparatu, ani jakość zdjęć. Nic takiego przynajmniej nie zauważyłem.
Okazało się, że...
Sytuacja zmienia się w trybie portretowym. Normalnie OnePlus 6 rozpoznaje taką scenę i automatycznie włącza tryb „bokeh”, wyświetlając napis „Efekt głębi”.
Jeśli jednak zakryjemy górny obiektyw, telefon natychmiast to rozpoznaje i wyświetla informację „Obiektyw jest zasłonięty”.
Niezależnie od tego czy zasłonimy obiektyw w trybie bokeh/portret i tak możemy wykonać zdjęcie. Jest to jednak jedyna sytuacja w której zakrycie dodatkowego aparatu ma wpływ na jakość zdjęcia.
Otwórzcie oba poniższe zdjęcia w pełnej wielkości (1:1) i porównajcie je, a sami to zobaczycie.
Widać, że po zasłonięciu obiektywu na rozmytym tle „wyskakuje” szum. Standardowo, bez zasłoniętego obiektywu tło jest gładkie, miękkie i niemal pozbawione szumu.
W tym momencie trzeba jednak zadać sobie pytanie - czy faktycznie jest to najlepszy możliwy sposób wykorzystania drugiego aparatu? Moim zdaniem nie. Przykładem są smartfony Google Pixel 2 i Pixel 2 XL, które mają pojedynczy aparat, a mimo to oferują równie dobry lub lepszy efekt rozmytego tła niż OnePlus 6. Osobiście znacznie bardziej wolałbym znaleźć użyteczny zoom optyczny lub aparat ultraszerokokątny w OP6.
RAW vs JPG
Nie licząc dość dziwnego i skromnego wykorzystania drugiego aparatu, muszę przyznać, że OnePlus 6 robi całkiem dobrej jakości zdjęcia. Można jednak zauważyć dość istotne różnice w szczegółowości między zdjęciami zapisanymi w formacie RAW (DNG), a standardowym JPG. Spójrzcie na poniższe porównanie.
Porównując te zdjęcia w pełnym powiększeniu widać, że zdjęcia wywołane z RAW i zapisane do postaci JPG są bardziej szczegółowe od zwykłych JPG. Oczywiście wywoływanie RAW’ów wymaga użycia dodatkowej aplikacji mobilnej lub na PC, takiej jak np. Adobe Lightroom, ale jeśli komuś faktycznie zależy na osiągnięciu maksymalnej możliwej jakości obrazu i kontroli nad kolorami, to właściwie nie ma innego wyboru. RAW wygrywa.
Jest jeszcze kwestia zoomu cyfrowego 2x, który bywa niekiedy przydatny, ale lepszą jakość można by było osiągnąć stosując po prostu zoom optyczny.
Kolejne porównania RAW vs JPG poniżej.
Plus zoom cyfrowy...
Ponownie w przypadku RAW’ów otrzymujemy lepszą jakość. Jeśli jednak różnica w szczegółowości jest wydaje się zbyt mała, to może przekona Was inny argument. Obraz zapisywany w formacie RAW ma nieporównywalnie większe możliwości edycji. Jeśli zapiszecie zdjęcie w JPG i macie na nim przepalone niebo lub zbyt ciemny obraz w cieniu, to w zasadzie nie jesteście w stanie zrobić z tym nic, bez obniżania jakości fotografii.
Natomiast w formacie RAW zapisywane jest o wiele więcej danych, dzięki którym możecie usunąć lub wyraźnie zredukować przepalenie oraz rozjaśnić miejsca zbyt ciemne i wydobyć z nich szczegóły, które zostałyby bezpowrotnie utracone w JPG.
ale...
Jestem świadomy tego, że 99% osób nigdy nie skorzysta z trybu RAW lub użyje go kilka razy, po czym stwierdzi, że nie chce im się poświęcać czasu na wywoływanie tych zdjęć.
Te osoby pragnę uspokoić. Nawet zapisując zdjęcia do JPG uzyskujecie całkiem dobrą jakość. Owszem są smartfony, które wypadają pod tym kątem lepiej (np. Samsung Galaxy S9+ lub Google Pixel 2 XL), ale OnePlus 6 wciąż spisze się świetnie w roli podręcznego aparatu. Interfejs aparatu jest prosty i przejrzysty, a tryb Auto HDR działa bardzo dobrze.
Inne zdjęcia ze smartfona OnePlus 6
Do aparatu przedniego nie mam wielu zastrzeżeń. Na tle podobnych kamerek w konkurencyjnych smartfonach wypada bardzo dobrze. Szczególnie wyróżnia się pod kątem szczegółowości, ale trzeba pamiętać, by nie trzymać go zbyt blisko twarzy, bo nie mamy tutaj autofokusa, a ostrość jest ustawiona na nieco dalszy plan (selfiki z bliska mogą być nieostre / rozmyte).
Filmy z kamery tylnej mogą mieć maksymalną rozdzielczość 4K UHD (3840x2160 px) i nagrywane są w 60 kl./s oraz całkiem imponującej (jak na smartfon) przepływności 120 Mb/s.
Filmy cechują się bardzo dobrą szczegółowością. OnePlus 6 ma stabilizację optyczną i cyfrową, co przekłada się na płynne i dość stabilne. Gdy się nie poruszamy jakość i stabilność jest wręcz doskonała. Gdy idziemy w czasie nagrywania sytuacja też wygląda w miarę dobrze. Co prawda widoczny jest lekki efekt pływania obrazu, ale zazwyczaj nie przeszkadza. Oceńcie sami na poniższym nagraniu.
W czasie filmowania można wykonać zoom cyfrowy, który w filmach akurat spisuje się bardzo dobrze. Jakość pozostaje wciąż całkiem dobra. W czasie fotografowania autofokus działa dość szybko i precyzyjnie. W czasie filmowania niekiedy potrafi się gubić (nawet w jasny dzień i kontrastowej scenerii). Na szczęście zjawisko to występuje rzadko.
Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda film nagrany w zwolnionym tempie Full HD 240 kl./s.
Podsumowanie
Jeśli chcesz kupić bardzo szybko działający smartfon, a przy wydać mniej niż na większość markowych smartfonów konkurencyjnych, to skończ szukać i po prostu kup OnePlus 6.
Doskonała optymalizacja systemu, bardzo wydajny procesor mobilny Snapdragon 845, nawet 8 GB RAM, szybka pamięć masowa do 256 GB, duży wyświetlacz AMOLED otoczony cienkimi ramkami, atrakcyjna szklano-metalowa i (nieoficjalnie) wodoszczelna obudowa, dobry aparat przedni i tylny, nagrywanie filmów 4K w 60 kl./s, dual SIM, NFC, szybki czytnik linii papilarnych, bardzo szybkie ładowanie akumulatora, wyjście słuchawkowe (z całkiem dobrą jakością dźwięku), Bluetooth 5.0 z aptX HD...
Czy naprawdę potrzeba Ci czegoś więcej? Każdy musi odpowiedzieć na te pytanie sam. Ja ujmę to tak: jeśli nie warto kupować OnePlusa 6, to już naprawdę nie wiem, który smartfon warto.
Ocena końcowa:
- bardzo szybkie działanie systemu Android 8.1
- dobry wyświetlacz AMOLED
- wydajny i nowoczesny procesor Snapdragon 845
- pamięć RAM 8 GB i szybka pamięć masowa UFS 2.1
- bardzo dobra jakość zdjęć RAW z aparatu tylnego
- nagrywanie filmów 4K UHD 60 kl./s
- stabilizacja optyczna w aparacie tylnym
- cienkie ramki wokół wyświetlacza
- klasyczne wyjście słuchawkowe 3,5 mm
- bardzo dobra ładowarka 4A/5V (20 W)
- nieoficjalnie telefon jest wodoszczelny
- atrakcyjna szklano-metalowa obudowa
- dual SIM, NFC, Bluetooth 5.0 i szybkie Wi-Fi „ac”
- plecki ochronne w zestawie
- rozpoznawanie twarzy i szybki czytnik linii papilarnych
- dobra jakość dźwięku na słuchawkach
- tylko jeden głośnik, w dodatku przeciętnej jakości
- brak bezprzewodowego ładowania akumulatora
100%