Stało się – część zmian w ustawie o abonamencie radiowo-telewizyjnym została zaakceptowana przez Radę Ministrów. To oznacza, że (gdy tylko odbędzie się głosowanie w sejmie) w życie wejdą przepisy zaproponowane przez ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Co zakładają?
Rada Ministrów nie wzięła na poważnie skarg dotyczących ochrony danych osobowych i postanowiła nałożyć na operatorów telewizji kablowych i satelitarnych obowiązek udostępniania informacji o swoich klientach. Wychodzi się bowiem z założenia, że jeśli ktoś korzysta z takich usług, to ma telewizor, a jeśli ma telewizor, to powinien płacić.
Operatorzy będą musieli przekazać informacje o wszystkich swoich obecnych klientach, a także o każdym nowo przybyłym. Dane te będą przekazywane Poczcie Polskiej, która – tak jak teraz – będzie odpowiedzialna za dopilnowanie, by zapłacił każdy, kto ma zapłacić.
Najwięksi polscy operatorzy protestowali, argumentując, że przy podpisywaniu umowy zapewniali swoich klientów o ochronie danych osobowych. Tymczasem zmiany w ustawie abonamentowej wymuszają niejako złamanie tej zasady i przekazanie informacji „dalej”. Na nic się to jednak zdało.
To, ile zapłacimy, nie jest jeszcze jasne. Obecnie wysokość pełnego abonamentu RTV (czyli za odbiornik TV+radio) to 22,70 zł miesięcznie od gospodarstwa domowego, ale niewykluczone, że kwota ta się zmieni. Są też propozycje, by płacić musiała nie rodzina, lecz każdy pojedynczy podatnik i wówczas opłata wynosiłaby około 10 zł.
Nie wiadomo, kiedy nowe przepisy wejdą w życie, ale pojawiają się głosy, że już miesiąc po (pozytywnie zakończonym) głosowaniu.
Źródło: Bankier, Money. Foto: Tookapic/Pexels (CC0)