Najnowsza runda finansowania ma przyspieszyć budowę morskich platform obliczeniowych oraz przygotować firmę do produkcji na większą skalę. W ramach tych planów Panthalassa zamierza uruchomić nowe centrum montażowe w rejonie Portland w stanie Oregon. Kluczowym krokiem ma być start pilotażowego data center na otwartym oceanie – test ma zweryfikować, czy energia pozyskiwana z fal wystarczy do zasilania zaawansowanych systemów komputerowych.
Projekt opiera się na założeniu, że część problemów typowych dla lądowych inwestycji da się ominąć, przenosząc infrastrukturę poza tereny zamieszkane. Tradycyjne centra danych nierzadko budzą sprzeciw lokalnych społeczności, które wskazują m.in. na wzrost kosztów energii, uciążliwości związane z hałasem czy duże zużycie wody. W wersji morskiej te napięcia mają być mniejsze, bo platformy są autonomiczne i pracują z dala od zabudowy.
Jednostki powstają z blachy stalowej w nadmorskich zakładach, co – według firmy – ma ułatwiać seryjne wytwarzanie. Po odholowaniu na pełne morze platformy mają działać samodzielnie: prąd wytwarzają mechanizmy zamieniające ruch fal na energię elektryczną. Wytworzone zasilanie jest wykorzystywane na miejscu do realizacji zadań obliczeniowych.
WIDEOMisja Artemis 3 już w 2027 roku. NASA przedstawia harmonogram
Panthalassa wykorzystuje również naturalną cechę środowiska morskiego – łatwiejsze odprowadzanie ciepła – aby utrzymywać odpowiednią temperaturę sprzętu IT. Dzięki temu ograniczana ma być potrzeba używania wody pitnej z lądu do chłodzenia. Wymiana danych i poleceń ma odbywać się przez satelity na niskiej orbicie, co ma zapewniać szybki transfer między platformami a klientami działającymi na lądzie.
Firma podkreśla, że sprawdzanie technologii na morzu trwa od kilku lat. W latach 2021 i 2024 prowadzone były próby prototypów Ocean-1, Ocean-2 oraz Wavehopper, które pozwoliły dopracować zarówno rozwiązania związane z pozyskiwaniem energii, jak i elementy autonomicznej nawigacji. Zapowiadany na najbliższe miesiące pilotaż Ocean-3 ma potwierdzić możliwości obliczeniowe systemu, a jednocześnie otworzyć drogę do szerszej produkcji oraz komercjalizacji planowanej od 2027 r.
W ocenie inwestorów i partnerów przedsięwzięcie może pomóc w rozproszeniu rosnącego zapotrzebowania na energię dla infrastruktury IT bez dokładania kolejnego obciążenia krajowym sieciom energetycznym. Przenoszenie części mocy obliczeniowych na ocean ma być jedną z realnych dróg rozwoju globalnej infrastruktury kalkulacyjnej, która w mniejszym stopniu wchodzi w konflikt z interesami społeczności w pobliżu planowanych inwestycji. Szef Panthalassy Garth Sheldon-Coulson podkreślił, że firma zbudowała technologię wykorzystującą "najbogatsze energetycznie falowe regiony na Ziemi" i jest gotowa dostarczać czystą energię oraz rozwijać zaplecze produkcyjne i flotę.