NVIDIA zapowiedziała DLSS 5 w marcu tego roku, przedstawiając technologię jako kolejny etap rozwoju renderowania obrazu. W przeciwieństwie do klasycznego DLSS, które rekonstruuje obraz na podstawie informacji wygenerowanych przez silnik gry, DLSS 5 ma wykorzystywać AI do tworzenia bardziej realistycznego oświetlenia, cieni, materiałów i innych elementów obrazu.
Technologia wzbudziła sporo emocji. Jedni gracze zachwycali się możliwościami neuralnego renderowania, inni obawiali się, że sztuczna inteligencja zacznie zbyt mocno ingerować w wygląd gier. NVIDIA zapowiadała premierę DLSS 5 na jesień 2026 r.
Tymczasem gracze postanowili już teraz sprawdzić, jak rozwiązanie działa w praktyce. Początkowo eksperymentowali z kartami GeForce RTX 5000, czyli najnowszą generacją wykorzystującą architekturę Blackwell. Szybko okazało się jednak, że możliwości modderów na tym się nie kończą.
WIDEODLSS 5 to krok za daleko? Nvidia mocno stawia na rozwój grafiki AI
DLSS 5 też działa na kartach GeForce RTX 4000 i 3000
Jak opisuje Tom's Hardware, społeczność zaczęła modyfikować bibliotekę tak, aby działała na starszych kartach. To ważna informacja, ponieważ NVIDIA nie potwierdziła jeszcze oficjalnie listy kart obsługujących DLSS 5. W przypadku najnowszej technologii pojawiały się natomiast informacje o wykorzystaniu bibliotek i instrukcji, które są natywnie obsługiwane przez układy Blackwell.
Wkrótce DLSS 5 udało się uruchomić na GeForce RTX 4000. Na tym jednak eksperyment się nie skończył. Dzięki dalszym pracom społeczności skupionej wokół serwera RenoDX udało się uruchomić bibliotekę DLSS 5 również na GeForce RTX 3000. Oznacza to, że technologia, która jeszcze niedawno kojarzona była wyłącznie z najnowszymi kartami NVIDII, została uruchomiona na układach wykorzystujących architekturę Ampere.
To nie oznacza jednak, że właściciele RTX 3060 czy RTX 3080 mogą już liczyć na oficjalne DLSS 5. Mówimy o nieoficjalnym eksperymencie, wymagającym odpowiednio zmodyfikowanych plików. NVIDIA nadal nie ogłosiła ostatecznej listy obsługiwanych kart.
Problemem jest wydajność
I tutaj pojawia się haczyk. DLSS 5 rzeczywiście działa na starszych kartach, ale wydajność potrafi dramatycznie spaść. Wynika to m.in. z faktu, że karty GeForce RTX 3000 nie obsługują sprzętowo instrukcji FP8.
Użytkownicy RenoDX pokazywali między innymi Grand Theft Auto V działające w okolicach 20–30 kl./s na RTX 3080 Ti w 1440p. Dying Light 2 osiągało około 40 kl./s na RTX 3080, choć obraz był wyraźnie zaszumiony. Z kolei Hogwarts Legacy działało z około 30 kl./s na RTX 3090.
Pojawiały się też znacznie gorsze wyniki. W jednym z przypadków Hogwarts Legacy na RTX 3070 osiągało zaledwie 2 kl./s. Deep Rock Galactic na RTX 3080 potrafił działać z prędkością około 4 kl./s.
To pokazuje, że samo uruchomienie DLSS 5 na danej karcie nie oznacza jeszcze, że technologia będzie na niej użyteczna.
Czasami trzeba mocno obniżyć jakość obrazu
Co ciekawe, eksperymenty pokazują jeszcze jeden problem. Aby uzyskać sensowną płynność, użytkownicy często muszą mocno obniżyć bazową jakość renderowanego obrazu. Jeden z testerów Cyberpunk 2077 osiągnął około 41 kl./s, ale dopiero po zejściu do rozdzielczości 720p i wykorzystaniu trybu Ultra Performance.
Powstaje więc dość paradoksalna sytuacja: DLSS 5 może poprawiać część elementów obrazu dzięki AI, ale jednocześnie trzeba ograniczyć jakość obrazu wejściowego, aby karta była w stanie obliczyć wszystko w rozsądnym czasie. Do tego dochodzi bardzo wysoki narzut czasowy. W niektórych przypadkach frametime po włączeniu neuralnego renderowania potrafił wzrosnąć nawet kilkukrotnie.