Przegląd dawnych obserwacji wykonanych teleskopem Subaru przyniósł odkrycie, którego nikt nie planował. Na jednym ze zdjęć znalazła się odległa kometa widoczna w formie samego jądra. Zwykle szczegółowe analizy są utrudnione, bo kiedy kometa zbliża się do Słońca, otacza ją jasna koma. W tym przypadku badacze mogli skupić się na świetle odbitym bezpośrednio od "nagiego" jądra komety 28P/Neujmin.
Umożliwiły to parametry instrumentu: teleskop Subaru dysponuje zwierciadłem głównym o średnicy 8,2 m. Obraz komety zarejestrowano, gdy znajdowała się ona ponad 10 jednostek astronomicznych od Słońca, a więc dalej niż Saturn. Na takiej odległości obiekt nie wytwarza jeszcze aktywnej otoczki gazowo-pyłowej, co otwiera rzadką możliwość obserwacji samej powierzchni jądra. Tego typu pomiary pomagają lepiej zrozumieć pochodzenie i ewolucję ciał Układu Słonecznego.
Duże znaczenie miało też to, że obserwacje z Subaru tworzą rozbudowane archiwum, z którego korzystają zespoły badawcze na całym świecie. Materiały powstają często przy okazji innych projektów, ale – jak pokazuje ten przypadek – nawet elementy "w tle" mogą mieć dużą wartość naukową. Kometa 28P/Neujmin została wyłowiona po przeanalizowaniu tysięcy publicznie dostępnych obrazów przez naukowców z Uniwersytetu Zdrowia Zawodowego i Środowiskowego, Kyoto Sangyo University oraz Narodowego Obserwatorium Astronomicznego Japonii.
WIDEONagrał zaćmienie Słońca. Niesamowity widok z balkonu w Warszawie
Badacze podkreślają, że sprzyja temu szerokie pole widzenia kamery Hyper Suprime-Cam pracującej na teleskopie Subaru. Jedno pole obserwacji obejmuje obszar nieba odpowiadający aż dziewięciu pełniom Księżyca. W efekcie w archiwalnych danych stosunkowo często pojawiają się obiekty, które wcześniej nie zostały rozpoznane – komety, planetoidy i inne ciała Układu Słonecznego. To pokazuje, jak ważne dla współczesnej astronomii są publicznie dostępne bazy obserwacji.
Analiza właściwości światła odbitego od jądra 28P/Neujmin wykazała jednocześnie cechy wspólne z planetoidami oraz istotne różnice. Ponieważ asteroidy zazwyczaj nie przejawiają aktywności kometarnej, takie porównania pomagają odróżniać procesy, które przez miliardy lat kształtowały ich powierzchnię i skład.
Zespół zapowiada kontynuację poszukiwań kolejnych "nagich" jąder komet w archiwach obserwacyjnych. W dłuższej perspektywie może to ułatwić odtworzenie zmian, jakim komety podlegały od czasu formowania się Układu Słonecznego, a także pogłębić wiedzę o różnicach między kometami, asteroidami i innymi obiektami przemierzającymi przestrzeń kosmiczną.