Pornografia bliżej dzieci niż edukacja. Niepokojące wyniki nowego raportu
Pornografia bliżej dzieci niż edukacja. Niepokojące wyniki nowego raportu
Jeszcze kilka lat temu dostęp dzieci do pornografii wymagał aktywnego poszukiwania. Dziś wystarczy smartfon i połączenie z internetem. Z raportu "Internet dzieci 2026" wynika, że kontakt z treściami pornograficznymi miało już co trzecie dziecko w wieku 7–14 lat. Zdaniem prof. Mateusza Goli, specjalisty w zakresie neuronauki i uzależnień behawioralnych, tak wczesna ekspozycja może oddziaływać na rozwój mózgu oraz kształtować późniejsze zachowania i relacje.
Raport Internet Dzieci 2026 ujawnia niepokojące statystyki
Instytut Cyfrowego Obywatelstwa opublikował nową edycję raportu "Internet dzieci", który po raz kolejny analizuje, jak naprawdę wygląda cyfrowa codzienność najmłodszych w Polsce. Tym razem autorzy poszli dalej niż tylko czas ekranowy czy popularność aplikacji. Sprawdzili, jak działa całe środowisko cyfrowe, w którym funkcjonują dzieci – od mediów społecznościowych, przez algorytmy, aż po sztuczną inteligencję i reklamy.
Wnioski są jednoznaczne: smartfony są powszechnie używany przez dzieci, które spędzają w internecie więcej czasu niż jakakolwiek inna grupa wiekowa. Mimo obowiązujących ograniczeń wiekowych powszechne jest korzystanie z mediów społecznościowych. Niepokój budzi również skala kontaktu z treściami pornograficznymi, który dla wielu dzieci przestał mieć charakter incydentalny i stał się elementem codziennego funkcjonowania w sieci.
WIDEO
Rozmawiamy z Synology na Computex 2026 - jak AI wpływa na serwery NAS?
4,5 godziny dziennie online i miliony dzieci w social mediach
Jak wynika z raportu, smartfon towarzyszy dzieciom przez cały dzień. Z internetu korzysta aż 2,6 mln dzieci w wieku 7–14 lat, czyli ponad 80 proc. tej grupy. Średnio spędzają one online 4 godziny i 25 minut dziennie.
Ponad połowa dzieci w wieku 7–12 lat używa serwisów społecznościowych, mimo że formalnie nie są one dla nich przeznaczone. Około milion dzieci aktywnie korzysta z TikToka, Facebooka, Instagrama czy Snapchata. Co ważne, aż 40 proc. całego czasu online przypada na media społecznościowe. Sam TikTok odpowiada za 29 proc. aktywności, a YouTube za 22 proc.
Kontakt pornografią na porządku dziennym
Jednym z najbardziej niepokojących wniosków raportu jest skala ekspozycji na treści dla dorosłych. Aż 32 proc. dzieci w wieku 7–14 lat miało kontakt ze stronami i aplikacjami zawierającymi treści pornograficzne. To około milion użytkowników.
Autorzy raportu wskazują również, że serwisy z treściami erotycznymi znajdują się wśród najczęściej odwiedzanych stron przez dzieci na urządzeniach mobilnych. Jedną z takich platform wskazano jako drugą najczęściej odwiedzaną stronę w tej grupie wiekowej na smartfonach. Wyżej niż Librus, Wikipedia czy ChatGPT.
O komentarz do wyników raportu poprosiliśmy prof. Mateusza Golę, specjalistę w zakresie neuronauki i uzależnień behawioralnych. Zapytaliśmy go m.in. o przyczyny kontaktu dzieci z pornografią, wpływ takich treści na rozwój mózgu oraz możliwe konsekwencje dla późniejszych relacji.
"Jeśli chodzi o dzieci najmłodsze, w wieku 7–12 lat, to często są to wejścia albo przypadkowe – tych treści jest zaskakująco dużo na serwisach społecznościowych typu TikTok, Instagram czy Facebook – albo wynikają one z tego, że ktoś ze starszych kolegów czy z rodzeństwa pokazał takiemu dziecku konkretne serwisy" – wyjaśnia ekspert.
Jak dodaje, w przypadku nastolatków kontakt z pornografią jest już często świadomym wyborem.
"W grupie nastolatków (12–14 lat) jest to już bardzo często wchodzenie celowe. Mamy tu kilka motywów: jednym z nich jest nuda, czyli brak lepszego zajęcia, innym chęć pobudzenia seksualnego czy zaspokajania potrzeb. Coraz częściej jednak są to mechanizmy autoregulacji – młodzi wchodzą tam, aby uciec od trudnych emocji, niewygodnych myśli czy problemów, z którymi zmierzenie się jest dla nich zbyt wymagające" – podkreśla.
Mateusz Gola zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie ma nie tylko to, jakie treści są oglądane przez dzieci, ale przede wszystkim moment rozwojowy, w którym dochodzi do kontaktu z pornografią. Podkreśla również, że pornografia może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie mózgu także u osób dorosłych.
"Mózg dziecka nie jest jeszcze w pełni ukształtowany. Nie są wykształtowane te obszary kory czołowej, które odpowiadają za kontrolę impulsów, za odraczanie gratyfikacji oraz za możliwość przewidywania dalekosiężnych konsekwencji działań" – tłumaczy prof. Gola.
Jak dodaje, właśnie dlatego dzieci i młodzież są bardziej podatne na zachowania impulsywne i nałogowe.
"Przez to, że mechanizmy kontrolne nie działają jeszcze w pełni, łatwiej jest dziecku wpadać w takie zachowania impulsywne czy nałogowe. Dlatego regulujemy dostęp do substancji uzależniających i teoretycznie zgadzamy się, że są one tylko dla dorosłych" – zaznacza.
Według badań przywoływanych przez eksperta skutki wczesnego kontaktu z pornografią mogą być widoczne również w dorosłym życiu. U części osób może to zwiększać ryzyko uzależnienia w wieku dorosłym.
"Im więcej zwłaszcza chłopak czy mężczyzna korzystał z pornografii przed inicjacją, tym jest większa szansa, że będzie mniej zadowolony z relacji. Nie dotyczy to tylko sfery seksualnej, ale w ogóle jego relacji romantycznych i bliskich więzi" – mówi prof. Gola.
W przypadku kobiet zależność wygląda nieco inaczej.
"W przypadku kobiet częsty kontakt z pornografią przed inicjacją jest zazwyczaj związany z większym stresem dotyczącym pierwszych kontaktów seksualnych, choć niekoniecznie przekłada się to bezpośrednio na późniejszą jakość tych relacji" – dodaje.
Problem wymaga systemowego podejścia
Autorzy raportu "Internet Dzieci 2026" wskazują, że ograniczenie kontaktu dzieci z pornografią wymaga systemowego podejścia, a nie pojedynczych działań. Jak podkreśla Instytut Cyfrowego Obywatelstwa, konieczne jest wprowadzenie powszechnej klasyfikacji ryzyka usług cyfrowych, obejmującej m.in. możliwość kontaktu z treściami pornograficznymi i przemocowymi.
Jednocześnie autorzy zwracają uwagę, że głównym źródłem kontaktu dzieci z pornografią nie są dziś wyłącznie strony dla dorosłych, lecz przede wszystkim media społecznościowe, komunikatory, a także gry cyfrowe – co utrudnia skuteczną kontrolę zjawiska.
Paweł MaziarzRedaktor prowadzący serwis benchmark.pl
Redaktor prowadzący serwis Benchmark.pl, dziennikarz technologiczny z ponad 15-letnim doświadczeniem. Specjalizuje się w tematach związanych ze sprzętem komputerowym, rozwojem technologii AI oraz trendami w branży IT. W swojej pracy stawia na rzetelność, praktyczne podejście i pasję do nowinek technologicznych, koncentrując się na ocenie produktów pod kątem ich wartości i opłacalności dla użytkowników. W wolnym czasie angażuje się w wolontariat, aktywnie spędza czas oraz rozwija swoje zainteresowania i pasje.