Instytut Cyfrowego Obywatelstwa opublikował nową edycję raportu "Internet dzieci", który po raz kolejny analizuje, jak naprawdę wygląda cyfrowa codzienność najmłodszych w Polsce. Tym razem autorzy poszli dalej niż tylko czas ekranowy czy popularność aplikacji. Sprawdzili, jak działa całe środowisko cyfrowe, w którym funkcjonują dzieci – od mediów społecznościowych, przez algorytmy, aż po sztuczną inteligencję i reklamy.
Wnioski są jednoznaczne: smartfony są powszechnie używany przez dzieci, które spędzają w internecie więcej czasu niż jakakolwiek inna grupa wiekowa. Mimo obowiązujących ograniczeń wiekowych powszechne jest korzystanie z mediów społecznościowych. Niepokój budzi również skala kontaktu z treściami pornograficznymi, który dla wielu dzieci przestał mieć charakter incydentalny i stał się elementem codziennego funkcjonowania w sieci.
Rozmawiamy z Synology na Computex 2026 - jak AI wpływa na serwery NAS?
4,5 godziny dziennie online i miliony dzieci w social mediach
Jak wynika z raportu, smartfon towarzyszy dzieciom przez cały dzień. Z internetu korzysta aż 2,6 mln dzieci w wieku 7–14 lat, czyli ponad 80 proc. tej grupy. Średnio spędzają one online 4 godziny i 25 minut dziennie.
Ponad połowa dzieci w wieku 7–12 lat używa serwisów społecznościowych, mimo że formalnie nie są one dla nich przeznaczone. Około milion dzieci aktywnie korzysta z TikToka, Facebooka, Instagrama czy Snapchata. Co ważne, aż 40 proc. całego czasu online przypada na media społecznościowe. Sam TikTok odpowiada za 29 proc. aktywności, a YouTube za 22 proc.
Kontakt pornografią na porządku dziennym
Jednym z najbardziej niepokojących wniosków raportu jest skala ekspozycji na treści dla dorosłych. Aż 32 proc. dzieci w wieku 7–14 lat miało kontakt ze stronami i aplikacjami zawierającymi treści pornograficzne. To około milion użytkowników.
Autorzy raportu wskazują również, że serwisy z treściami erotycznymi znajdują się wśród najczęściej odwiedzanych stron przez dzieci na urządzeniach mobilnych. Jedną z takich platform wskazano jako drugą najczęściej odwiedzaną stronę w tej grupie wiekowej na smartfonach. Wyżej niż Librus, Wikipedia czy ChatGPT.
Mózg dziecka nie jest gotowy na takie treści
O komentarz do wyników raportu poprosiliśmy prof. Mateusza Golę, specjalistę w zakresie neuronauki i uzależnień behawioralnych. Zapytaliśmy go m.in. o przyczyny kontaktu dzieci z pornografią, wpływ takich treści na rozwój mózgu oraz możliwe konsekwencje dla późniejszych relacji.
"Jeśli chodzi o dzieci najmłodsze, w wieku 7–12 lat, to często są to wejścia albo przypadkowe – tych treści jest zaskakująco dużo na serwisach społecznościowych typu TikTok, Instagram czy Facebook – albo wynikają one z tego, że ktoś ze starszych kolegów czy z rodzeństwa pokazał takiemu dziecku konkretne serwisy" – wyjaśnia ekspert.
Jak dodaje, w przypadku nastolatków kontakt z pornografią jest już często świadomym wyborem.
"W grupie nastolatków (12–14 lat) jest to już bardzo często wchodzenie celowe. Mamy tu kilka motywów: jednym z nich jest nuda, czyli brak lepszego zajęcia, innym chęć pobudzenia seksualnego czy zaspokajania potrzeb. Coraz częściej jednak są to mechanizmy autoregulacji – młodzi wchodzą tam, aby uciec od trudnych emocji, niewygodnych myśli czy problemów, z którymi zmierzenie się jest dla nich zbyt wymagające" – podkreśla.
Mateusz Gola zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie ma nie tylko to, jakie treści są oglądane przez dzieci, ale przede wszystkim moment rozwojowy, w którym dochodzi do kontaktu z pornografią. Podkreśla również, że pornografia może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie mózgu także u osób dorosłych.
"Mózg dziecka nie jest jeszcze w pełni ukształtowany. Nie są wykształtowane te obszary kory czołowej, które odpowiadają za kontrolę impulsów, za odraczanie gratyfikacji oraz za możliwość przewidywania dalekosiężnych konsekwencji działań" – tłumaczy prof. Gola.
Jak dodaje, właśnie dlatego dzieci i młodzież są bardziej podatne na zachowania impulsywne i nałogowe.
"Przez to, że mechanizmy kontrolne nie działają jeszcze w pełni, łatwiej jest dziecku wpadać w takie zachowania impulsywne czy nałogowe. Dlatego regulujemy dostęp do substancji uzależniających i teoretycznie zgadzamy się, że są one tylko dla dorosłych" – zaznacza.
Według badań przywoływanych przez eksperta skutki wczesnego kontaktu z pornografią mogą być widoczne również w dorosłym życiu. U części osób może to zwiększać ryzyko uzależnienia w wieku dorosłym.
"Im więcej zwłaszcza chłopak czy mężczyzna korzystał z pornografii przed inicjacją, tym jest większa szansa, że będzie mniej zadowolony z relacji. Nie dotyczy to tylko sfery seksualnej, ale w ogóle jego relacji romantycznych i bliskich więzi" – mówi prof. Gola.
W przypadku kobiet zależność wygląda nieco inaczej.
"W przypadku kobiet częsty kontakt z pornografią przed inicjacją jest zazwyczaj związany z większym stresem dotyczącym pierwszych kontaktów seksualnych, choć niekoniecznie przekłada się to bezpośrednio na późniejszą jakość tych relacji" – dodaje.
Problem wymaga systemowego podejścia
Autorzy raportu "Internet Dzieci 2026" wskazują, że ograniczenie kontaktu dzieci z pornografią wymaga systemowego podejścia, a nie pojedynczych działań. Jak podkreśla Instytut Cyfrowego Obywatelstwa, konieczne jest wprowadzenie powszechnej klasyfikacji ryzyka usług cyfrowych, obejmującej m.in. możliwość kontaktu z treściami pornograficznymi i przemocowymi.
Jednocześnie autorzy zwracają uwagę, że głównym źródłem kontaktu dzieci z pornografią nie są dziś wyłącznie strony dla dorosłych, lecz przede wszystkim media społecznościowe, komunikatory, a także gry cyfrowe – co utrudnia skuteczną kontrolę zjawiska.