Huawei P9 lite (2017)
Czas na nowy pojedynek pięciu smartfonów w podobnej klasie cenowej. Tym razem walkę toczyć będą modele w cenie około 1400 zł. Planując zakup szukamy zazwyczaj ofert w pewnym przedziale cenowym, dlatego wybrałem smartfony kosztujące od 1200 do 1500 zł.
- Huawei P9 lite (2017)
- Xiaomi Mi Max
- Lenovo K6 Note
- Samsung Galaxy A3 (2017)
- Huawei Nova
Każdy smartfon opisuję na oddzielnej stronie, a na końcu artykułu szereguję je od najlepszego, do najgorszego. Ceny dotyczą nowych egzemplarzy.
Sprawdźmy zatem, który jest lepszy.
Huawei P9 lite (2017)
Tego smartfona możecie kojarzyć pod przynajmniej dwiema nazwami: Huawei P9 lite (2017) lub Huawei P8 lite (2017). W polskich sklepach najczęściej jednak pojawia się pod pierwszą z nich.
Obudowa
Nowy P9 lite to w praktyce delikatne rozwinięcie zeszłorocznego modelu, ale w przypadku obudowy różnice widoczne są już na pierwszy rzut oka. Całość niemal do złudzenia przypomina smartfona Honor 8. Producent deklaruje, że zarówno przód, jak i tył przykrywa szkło. Obudowa prezentuje się znacznie lepiej niż w starszym modelu. Z pięciu smartfonów w tym porównaniu z P9 lite 2017 konkurować może tylko Samsung Galaxy A3 2017 (w pełni szklano-metlowy).
Szkło 2,5D dość gładko przechodzi w krawędzie boczne, dzięki czemu obudowa bardzo wygodnie leży w dłoni. Odporność na zarysowania jest dość dobra, ale obudowa jest bardzo śliska. Obsługując telefon suchymi dłońmi musimy szczególnie uważać. Jest to cecha wspólna wszystkich szklanych smartfonów, nie tylko Huaweia.
Ramka pod wyświetlaczem jest dość szeroka, a mimo to przyciski systemowe wyświetlane są w interfejsie. Takie rozwiązanie ma swoich zwolenników, ale ja akurat do nich nie należę. Zdecydowanie wolę przyciski pojemnościowe takie jak choćby w Xiaomi Mi Max.
Tył jest idealnie gładki, nie licząc umieszczonego centralnie czytnika linii papilarnych. Działa on znakomicie, ekran odblokowuje się natychmiast po przyłożeniu opuszka palca. Aparat tylny nie wystaje poza obudowę. Na górnej krawędzi znajdziemy złącze słuchawkowe, a na dolnej klasyczne gniazdo micro USB.
4,5/5
Czas pracy na baterii
- typowo: 1,5 dnia
- maksymalnie: niecałe 2 dni
- średni SOT: 5 godzin
- pojemność: 3000 mAh
- łatwa wymiana baterii: nie
Huawei P9 lite 2017 ma taki sam akumulator jak jego poprzednik oraz bardzo zbliżony procesor. W praktyce zatem oba smartfony oferują podobny czas pracy na baterii. W czasie testu uzyskiwałem około 5 godzin czasu włączonego wyświetlacza (SOT), a typowy czas działania dochodził do 1,5 dnia. Oba wyniki osiągnięte były w trybie Dual SIM. W opakowaniu znajdziemy dość wolną ładowarkę 1A.
PS. No, chyba, że przyjmiemy, że smartfon nazywa się P8 lite 2017, wtedy w odniesieniu do poprzedniego P8 lite skok jest bardzo duży. ;)
W ogólnym rozliczeniu czas pracy jest w porządku, ale znacznie krótszy od Xiaomi Mi Max i gorszy również od Lenovo K6 Note.
3/5
Wyświetlacz
- rozdzielczość: 1080x1920 px
- typ: IPS LCD, 5,2 cali
- jasność w trybie ręcznym: 615 cd/m2
- jasność w trybie automatycznym: 615 cd/m2
- obsługa w okularach polaryzacyjnych: wygodna (niewielkie przebarwienia)
Mogłoby się wydawać, że Huawei P9 lite 2017 ma taki sam wyświetlacz jak zeszłoroczny model. Przekątna jest identyczna (5,2 cala), rozdzielczość też (Full HD 1080x1920 px), a jakość kolorów jest zbliżona. Jednak w praktyce ekran jest znacznie jaśniejszy niż u poprzednika. Zarówno w trybie manualnym, jak i automatycznym pomiar wykazał od 560-615 cd/m2 w zależności od miejsca przyłożenia kolorymetru (najwięcej w środku, po prawej). To najjaśniejsze podświetlanie w tym porównaniu. Obraz jest w pełni czytelny, nawet w jasny, słoneczny dzień.
4,5/5
System
- pamięć RAM: 3 GB
- pamięć wewnętrzna: 16 GB (realnie poniżej 9,4 GB)
Huawei P9 lite 2017 jako jedyny w tym zestawieniu ma system Android 7.0. Oczywiście nie oznacza to, że pozostałe modele go nie do staną, ale w chwili tworzenia tego porównania nowego Andka oferował tylko on. W dodatku z dobrą nakładką EMUI 5.0. Drugi z Huaweiów w tym pojedynku, czyli Nova, miał wciąż Androida 6.0 ze starszym interfejsem EMUI 4.1.
Jest dość dobrze zoptymalizowany, więc codzienna, typowa obsługa jest komfortowa. Drobne przycięcia można zaobserwować w czasie instalacji lub aktualizacji większej liczby aplikacji. Powodem może być zastosowanie niezbyt szybkiej pamięci wbudowanej (zaledwie 40 Mb/s przy zapisie sekwencyjnym i 8 Mb/s przy zapisie losowym).
Funkcje które warto wyróżnić:
- Dual SIM – Obsługa dwóch numerów telefonicznych jednocześnie.
- Czytnik linii papilarnych – Funkcje odblokowywania, odbierania połączeń, wykonywania zdjęć oraz kilka gestów.
- Tryb nocny – Ustawianie ciepłego (żółto-pomarańczowego) odcienia wyświetlacza, by nie męczyć nocą oczu. Wraz z harmonogramem automatycznego włączania i wyłączania tej funkcji o wybranej godzinie.
- Aplikacje na pulpicie lub w szufladzie – Opcja wyboru czy chcemy by wszystkie aplikacje były zainstalowane bezpośrednio na pulpitach wirtualnych, czy w tak zwanym „drawerze” (oddzielna galeria aplikacji wyświetlana po naciśnięciu przycisku).
- Zamykanie aplikacji w tle – Możliwość wyboru programów które mają być automatycznie zamykane po zablokowaniu wyświetlacza. Przydatna opcja pozwalająca w niektórych przypadkach oszczędzić trochę energii.
- Menedżer telefonu – Czyszczenie pamięci, blokowanie numerów telefonicznych, skanowanie antywirusowe (Avast), kontrola uprawnień aplikacji.
- HiGame – Sklep z grami. W pamięci telefonu domyślnie zainstalowanych jest kilka gier. Na szczęście można je odinstalować.
- Radio FM – działa po podłączeniu słuchawek.
- SWS – Efekty dźwiękowe. Moim zdaniem obniżające jakość dźwięku (silne deformacje).
- Zdrowie – Monitorowanie aktywności fizycznej. Współpraca ze smartwatchami i opaskami.
- Łączność NFC – Zbliżeniowe płatności oraz łatwe przesyłanie plików między smartfonami.
4/5
Przykładowe zdjęcia
- aparat tylny: 12 Mpx, filmy Full HD (1920x1080 px)
- aparat przedni: 8 Mpx
- stabilizacja optyczna: brak
- lampa LED: tak
Zdjęcia z Huwei P9 lite 2017 są znacznie mniej wyostrzone niż z Huawei Nova i Xiaomi Mi Max. Przez to zdjęcia dzienne sprawiają wrażenie mniej szczegółowych. Różnice nie są jednak duże, a kiedy fotki pomniejszymy to zupełnie się zacierają. W nocy oba smartfony radzą sobie podobnie – czyli dość słabo.
Znacznie większe rozbieżności widać w przypadku filmów. Huawei P9 lite 2017 nagrywa niestety dość słabej jakości obraz. Rozdzielczość to Full HD, ale realna szczegółowość jest co najwyżej przeciętna. Filmy 4K UHD z Huawei Nova wyglądają o niebo lepiej. Są po prostu o wiele bardziej szczegółowe. Xiaomi Mi Max też jest bardziej godny polecenia do filmów. Nawet Full HD z Lenovo K6 Note prezentuje się nieco lepiej.
Innymi słowy: Huawei P9 lite 2017 ma dość dobry aparat, ale nagrywa słabej jakości filmy.
3/5
Inne informacje:
- Dual SIM: tak (hybrydowy), nano+nano
- 4G LTE: tak
- Miejsce dla microSD: tak
- Czytnik linii papilarnych: tak
- Funkcja pilota uniwersalnego (IR): nie
- NFC: tak
- Radio FM: tak
- Szybkie ładowanie: nie
- Bezprzewodowe ładowanie: nie
- Jakość i moc głośnika: 2/5
- Jakość dźwięku z wyjścia słuchawkowego: 4/5
Huawei P9 lite 2017- nasza ocena
- Obudowa:
dobry plus - Czas pracy na baterii:
dostateczny plus - Wyświetlacz:
dobry plus - System:
dobry - Przykładowe zdjęcia:
dostateczny
[kontrolka produkt=huawei-p9-lite-2017 typ=top10new tytul="Huawei P9 Lite (2017)" opis="Elegancki smartfon z jasnym wyświetlaczem i wystarczająco dobrą baterią. Ma system Android 7.0 i na co dzień spisuje się dość dobrze. Na tle konkurentów wypada odrobinę gorzej pod względem jakości zdjęć."]
Xiaomi Mi Max
Jest przeogromny. Trudno nawet nazwać go smartfonem, bo znacznie bliżej mu do 7-calowego tabletu. Xiaomi Mi Max ma jednak kilka zalet, które sprawiają, że w cenie poniżej 1500 zł jest jedną z najciekawszych propozycji.
Obudowa
Mi Max jest tak wielki, że może zastąpić deskę do krojenia. Coś takiego naprawdę ciężko nosi się w kieszeni spodni. Nie mam zamiaru twierdzić, że obudowa jest poręczna, bo po prostu nie jest. Owszem, trzyma się ją w miarę wygodnie, ale obsługa kciukiem to zazwyczaj koszmar (obojętnie jak duże macie dłonie).
Z przodu mamy potężną taflę szkła Gorilla Glass 4, delikatnie zaokrągloną na brzegach (czyli tzw. 2,5D). W dolnej ramce umieszczono trzy przyciski pojemnościowe – wszystkie podświetlane. Krawędzie boczne i większość tyłu to jednolity kawałek aluminium. Jedynie dół i góra jest plastikowa, bo w tych miejscach umieszczone są anteny.
Na lewej krawędzi jest hybrydowa szufladka dla dwóch kart SIM (nano+micro). Pierwszą z tych kart można zastąpić kartą pamięci microSD. Na dole mamy klasyczny port micro USB, a u góry wyjście słuchawkowe 3,5 mm oraz nadajnik podczerwieni (IR), pełniący funkcję uniwersalnego pilota dla domowego sprzętu RTV.
Aparat tylny wystaje minimalnie poza obudowę, ale nie na tyle by powodować jakąkolwiek różnicę. Na środku umieszczono okrągły czytnik linii papilarnych. Podobnie jak w innych współczesnych smartfonach Xiaomi działa on znakomicie – jest szybki i precyzyjny.
2/5
Czas pracy na baterii
- typowo: 2 dni
- maksymalnie: 2,5 dnia
- średni SOT: typowo 6 godzin, maksymalnie 8 godzin
- pojemność: 4850 mAh
- łatwa wymiana baterii: nie
Wielkość obudowy Xiaomi Mi Max na szczęście idzie w parze z wielkością baterii. Akumulator ma aż 4850 mAh pojemności i stanowi jeden z największych atutów tego telefonu.
Typowy czas włączonego wyświetlacza między ładowaniami to około 6 godzin, ale jeśli używacie go tylko z jedną kartą SIM i częściej łączycie się z Wi-Fi niż z LTE, to ze spokojem osiągniecie nawet 7-8 godzin SOT. W czasie testu Mi Max musiałem ładować co 2 dni, jednak traktując go łagodnie można ten czas przekroczyć. Najbardziej prądożerny jest oczywiście ogromny wyświetlacz - im ciemniejsze podświetlanie, tym dłużej pociągnie na baterii. W zestawie dostajemy ładowarkę 2A.
4,5/5
Wyświetlacz
- rozdzielczość: 1080x1920 px
- typ: IPS LCD, 6,44 cala
- jasność w trybie ręcznym: 437 cd/m2
- jasność w trybie automatycznym: 437 cd/m2
- obsługa w okularach polaryzacyjnych: akceptowalna (średnie przebarwienia)
Wyświetlacz IPS LCD ma przekątną niespełna 6,5 cala, więc można śmiało określić go mianem ogromnego. Jak już wspomniałem wcześniej jego obsługa dotykowa nie jest wygodna (szczególnie jedną dłonią), ale trzeba przyznać, że oglądanie YouTube’a i przeglądanie stron internetowych to czysta przyjemność. Duża przekątna przydaje się też w czasie fotografowania (duży, wyraźny podgląd kadru). Wyświetlacz jest dość jasny i wystarczająco czytelny nawet pod gołym niebem.
Rozdzielczość Full HD w zupełności wystarcza. Z bliska widać pojedyncze piksele, ale nie określiłbym tego mianem „pikselozy”. Nawet małe czcionki są wyraźne i ostre. Kąty widzenia są w miarę dobre, a kolory można określić jako naturalne (niezbyt nasycone). Ponarzekać można na słaby kontrast.
3,5/5
System
- pamięć RAM: 3 GB
- pamięć wewnętrzna: 32 GB (realnie maks. 24 GB)
Xiaomi Mi Max zarządzany jest przez system Android 6.0.1. Na razie nie dostał oficjalnej aktualizacji do Androida 7.0, ale w praktyce nie ma żadnych powodów do zmartwień. System ma lubianą i nakładkę MIUI 8.2, która nie dość, że wygląda dobrze, to w dodatku działa szybko, jest prosta w obsłudze i oferuje wiele opcji konfiguracyjnych. Interfejsy MIUI w smartfonach Xiaomi są dobrze zoptymalizowane dzięki czemu obsługa jest wygodna (jeśli nie liczyć ogromnego wyświetlacza w tym przypadku).
3GB pamięci RAM to standard w tej klasie smartfonów. W połączeniu z dobrym procesorem Snapdragon 650 Xiaomi Mi Max oferuje zdecydowanie najlepszą wydajność z pięciu porównywanych smartfonów. Mi Max to dobry telefon do gier.
Funkcje które warto wyróżnić:
- Tryb pomniejszonego wyświetlacza – Zgodzicie się chyba, że w tak ogromnym smartfonie jest to rzecz niezbędna. Wystarczy przesunąć palec od środkowego przycisku pod wyświetlaczem w prawo lub w lewo.
- Chmura Xiaomi – 5 GB przestrzeni na dysku internetowym do synchronizacji kontaktów, wiadomości, zdjęć i notatek. Można też wykonać kopię zapasową aplikacji, zegara, alarmów i ustawień.
- Darmowe SMS’y – Możemy wysyłać i odbierać darmowe SMSy do każdego zalogowanego użytkownika Chmury Xiaomi.
- Pilot Mi – Aplikacja współpracująca z nadajnikiem podczerwieni wbudowanym w górną krawędź obudowy. Dzięki niem mozemy sterować domowym sprzętem RTV, takim jak np. telewizor, dekoder TV, klimatyzacja, projektor, odtwarzacz DVD.
- Tryb czytania (tryb nocny) – Zmienia barwę wyświetlacza na cieplejszą (zółto-pomarańczowy odcień). Dzięki temu korzystanie ze smartfona wieczorem znacznie mniej męczy oczy. Można ustawić harmonogram automatycznego uruchamiania tej opcji (np. od 22:00 do 7:00 rano)
- Dual SIM – Obsługa dwóch numerów telefonicznych jednocześnie.
- Tryb nocny – Ustawianie ciepłego (żółto-pomarańczowego) odcienia wyświetlacza, by nie męczyć nocą oczu. Wraz z harmonogramem automatycznego włączania i wyłączania tej funkcji o wybranej godzinie.
- Panel sterowania – Służy do czyszczenia i przyśpieszania systemu. Jego regularne używanie (np. raz dziennie) ma realny wpływ na utrzymanie komfortu obsługi. Ponadto jest też opcja blokowania numerów, kontroli uprawnień aplikacji i skanowania antywirusowego.
- Klonowanie aplikacji – Bardzo interesująca funkcja, która pozwoli np. zalogować się jednocześnie na dwa różne konta Facebook (i nie tylko). Tworzy kopię aplikacji z której możemy korzystać całkowicie niezależnie.
5/5
Przykładowe zdjęcia
- aparat tylny: 16 Mpx, filmy UHD (3840x2160 px)
- aparat przedni: 5 Mpx
- stabilizacja optyczna: brak
- lampa LED: tak
W dzień Xiaomi Mi Max robi zdjęcia o szczegółowości porównywalnej do Huawei Nova i Samsunga Galaxy A3 2017, choć cechują się one nieco gorszym kontrastem. Moim zdaniem wypada nieco lepiej od Huawei P9 lite 2017 i Lenovo K6 Note. Innymi słowy – jest nieźle. W nocy jednak sytuacja zmienia się diametralnie. Mi Max radzi sobie bardzo słabo. Nie jest to jednak nic nadzwyczajnego, bo właściwie każdy z pięciu testowanych smartfonów w nocy wypada beznadziejnie. Mi Max jest jednak lepszy od Galaxy A3 2017.
Xiaomi Mi Max nagrywa filmy 4K UHD. Ich jakość, a przede wszystkim szczegółowość jest lepsza od tego co prezentuje Lenovo, Samsung i Huawei P9 lite 2017. Wypada jednak trochę gorzej od Huawei Nova, który też nagrywa w 4K i w dodatku ma szybszy autofokus od Xiaomi.
3,5/5
Inne informacje:
- Dual SIM: tak (hybrydowy), nano+micro
- 4G LTE: tak
- Miejsce dla microSD: tak
- Czytnik linii papilarnych: tak
- Funkcja pilota uniwersalnego (IR): tak
- NFC: nie
- Radio FM: tak
- Szybkie ładowanie: nie
- Bezprzewodowe ładowanie: nie
- Jakość i moc głośnika: 3,5/5
- Jakość dźwięku z wyjścia słuchawkowego: 3,5/5
Xiaomi Mi Max - nasza ocena
- Obudowa:
przeciętny - Czas pracy na baterii:
dobry plus - Wyświetlacz:
dostateczny plus - System:
bardzo dobry - Przykładowe zdjęcia:
dobry
[kontrolka produkt=xiaomi-mi-max typ=top10new tytul="Xiaomi Mi Max" opis="Działa szybko, jest wydajny i byłby murowanym kandydatem do pierwszego miejsca w tym porównaniu, ale jest tak wielki, że praktycznie nie mieści się w kieszeni. Pytanie zatem czy wygra, bo przecież "najlepszy smartfon to ten, który masz przy sobie"."]
Lenovo K6 Note
Wygląda jak Xiaomi Redmi Note 4 i ma specyfikację zbliżoną do Redmi Note 4, ale nosi logo Lenovo. Sprawdźmy jak wypada na tle pozostałej czwórki.
Obudowa
Niemal cały tył smartfona jest metalowy. Wyjątkiem są plastikowe elementy u góry i na dole, które osłaniają anteny komunikacji bezprzewodowej. Aparat tylny wystaje na około milimetr poza obudowę. Pod nim umieszczono podwójną, dwukolorową diodę doświetlającą.
Jeszcze niżej wbudowany jest okrągły czytnik linii papilarnych. Działa on znakomicie – równie dobrze jak w smartfonach Xiaomi, co raczej nie powinno dziwić, gdyż Lenovo K6 Note jest najprawdopodobniej oparty częściowo na modelu Redmi Note 4.
Boki tylnego panelu są zaokrąglone dzięki czemu smartfon wygodnie leży w dłoni. Mam jednak pewne zastrzeżenia. Po pierwsze aluminium pokryte jest warstwą szarego, matowego lakieru, który może wygląda dobrze, ale niestety jest dość podatny na zarysowania. Większe rysy rzucają się w oczy bardziej niż w przypadku obudów plastikowych. Warto dokupić ochronne plecki. Po drugie ze względu na duży akumulator smartfon jest dość ciężki (ok. 170 gramów) – czuć to w czasie dłuższej obsługi.
Z przodu mamy szkło 2,5D, które palcuje się niemiłosiernie, ale na szczęście ślady bardzo łatwo schodzą (wystarczy delikatne przetarcie mikrofibrą). Pod szkłem umieszczono 5,5-calowy wyświetlacz IPS LCD, aparat przedni 8 Mpx, czujnik zbliżeniowy, czujnik oświetlenia, diodę do powiadomień oraz trzy niepodświetlane przyciski pojemnościowe pod wyświetlaczem.
Na lewej krawędzi jest hybrydowa szufladka dual SIM (2x nano SIM lub 1x nano SIM + 1x microSD). Na dole mamy głośnik i klasyczne gniazdo micro USB, a u góry wyjście słuchawkowe. W porównaniu do Xiaomi nie mamy tutaj nadajnika podczerwieni.
Ogólnie obudowę oceniam pozytywnie, ale odejmuję punkt za ciężar i nieco zbyt szerokie ramki po bokach wyświetlacza.
4/5
Czas pracy na baterii
- typowo: 2 dni
- maksymalnie: 2,5 dnia
- średni SOT: typowo 6 godzin, maksymalnie 8 godzin
- pojemność: 4000 mAh
- łatwa wymiana baterii: nie
Lenovo K6 Note raczej nie zawiedzie Waszych oczekiwań jeśli chodzi o czas pracy. Potrafi realnie pracować 2 dni na jednym ładowaniu, a w dwóch przypadkach udało mi się nawet dotrzeć do 2,5 dnia. Osiągałem przy tym średni SOT w okolicach 6 godzin, czasami docierając nawet do 8 (ale tylko z jedną kartą SIM w środku).
Jak widać czas pracy jest właściwie taki sam jak w Xiaomi Mi Max. Akumulator jest mniejszy, ale też mamy tutaj znacznie mniejszy wyświetlacz i słabszy procesor.
Ogółem – jest dobrze!
4,5/5
Wyświetlacz
- rozdzielczość: 1080x1920 px
- typ: IPS LCD, 5,5 cala
- jasność w trybie ręcznym: 465 cd/m2
- jasność w trybie automatycznym: 465 cd/m2
- obsługa w okularach polaryzacyjnych: wygodna (niewielkie przebarwienia)
Lenovo K6 Note ma dobry wyświetlacz IPS LCD. Jest nieco jaśniejszy niż w Xiaomi Mi Max i generuje nieco bardziej nasycone kolory. Przy pochylaniu ekran się delikatnie ściemnia, ale kolory nie zmieniają się zbyt mocno. Rozdzielczość Full HD na przekątnej 5,5 cala zapewnia bardzo dobrą szczegółowość. Kontrast jest nieco lepszy niż w Xiaomi Mi Max, ale znacznie gorszy niż w Samsungu Galaxy A3 2017.
4/5
System
- pamięć RAM: 3 GB
- pamięć wewnętrzna: 32 GB (realnie maks. 23,9 GB)
Lenovo K6 Note w chwili pisania miał system Android 6.0.1. Z jednej strony szkoda, że w tak interesującym smartfonie nie zaoferowano jeszcze aktualizacji do Androida 7.0, ale zaletą jest to, że producent przyłożył się do optymalizacji. Dzięki temu Snapdragon 430 w duecie z trzeba gigabajtami RAM’u bez problemu dają radę. W praktyce smartfon działa lepiej od Samsunga Galaxy A3 2017, a nawet nieco lepiej od Huaweia P9 lite 2017.
Mimo dość słabego procesora codzienna obsługa jest po prostu przyjemna.
Funkcje które warto wyróżnić:
- Strefa chroniona – Jedna z najciekawszych funkcji Lenovo K6 Note. Możliwość stworzenia drugiej, niezależnej przestrzeni w systemie w której wszystkie aplikacje, dokumenty i multimedia będą chronione i niedostępne dla osoby korzystającej ze strefy „otwartej”. Jest to opcja idealna dla osób, których smartfony często dostają się w ręce dzieci ;). Jest to też dodatkowe zabezpieczenie danych na wypadek kradzieży. Pomiędzy strefami przełączymy się szybko za pomocą pływającego przycisku w interfejsie. Można też ustawić opcję automatycznego wychodzenia ze strefy bezpiecznej po zablokowaniu ekranu. Trzeba jednak pamiętać, że używanie dwóch stref dość mocno obciąża pamięć RAM smartfona i może obniżyć komfort obsługi.
- Szybkie zdjęcie – Dwukrotne kliknięcie przycisku głośności gdy wyświetlacz jest zablokowany powoduje natychmiastowe włączenie aparatu i wykonanie zdjęcia.
- Szybkie włączanie latarki – Wystarczy przytrzymać przycisk „Home” gdy wyświetlacz jest zablokowany.
- Dolby Atmos – Efekty dźwiękowe o których wspominam, bo… lepiej trzymać się od nich z daleka :). Moim zdaniem pogarszają jakość dźwięku.
- Opcjonalna „szuflada z aplikacjami” - Aplikacje umieszczone pod przyciskiem lub bezpośrednio na pulpicie. Opcję tę znajdziemy przytrzymując palec na pulpicie, a następnie wchodząc w preferencje - domyślny moduł uruchomieniowy – Vibe UI.
- SHAREit – Aplikacja do szybkiego i łatwego przesyłania plików między smartfonami przez Wi-Fi Direct. Musi być zainstalowana zarówno na smartfonie wysyłającym, jak i odbierającym dane.
- SYNCit – Aplikacja do tworzenia kopii zapasowych kontaktów, SMS’ów i połączeń telefonicznych.
- Antywirus McAfee – Moim zdaniem warto go usunąć i zastąpić innym, bo działa słabo i mocno obciąża system.
- Zdjęcie odciskiem palca – Nazwa mówi chyba wszystko.
4,5/5
Przykładowe zdjęcia
- aparat tylny: 16 Mpx, filmy FHD (1920x1080 px)
- aparat przedni: 8 Mpx
- stabilizacja optyczna: brak
- lampa LED: tak
Muszę przyznać, że Lenovo K6 Note pozytywnie zaskoczyło mnie jakością zdjęć. Zdjęcia dzienne mają szczegółowość podobną do Huawei Nova i Xiaomi Mi Max. W niektórych przypadkach wyglądają trochę gorzej niż z Samsunga Galaxy A3 2017 (gorszy kontrast), ale lepiej od Huawei P9 lite 2017 (lepsza szczegółowość). Zdjęcia nocne nie imponują, ale na tle pozostałej czwórki wypadają całkiem nieźle. Z pewnością są o niebo lepsze od Galaxy A3 2017.
Pod względem jakości filmów Lenovo oferuje przeciętnej jakości Full HD, więc zostaje w tyle za Huawei Nova i Xiaomi Mi Max, które nagrywają bardziej szczegółowe filmy 4K UHD.
4/5
Inne informacje:
- Dual SIM: tak (hybrydowy), nano+nano
- 4G LTE: tak
- Miejsce dla microSD: tak
- Czytnik linii papilarnych: tak
- Funkcja pilota uniwersalnego (IR): nie
- NFC: nie
- Radio FM: tak
- Szybkie ładowanie: nie
- Bezprzewodowe ładowanie: nie
- Jakość i moc głośnika: 2,5/5
- Jakość dźwięku z wyjścia słuchawkowego: 3,5/5
Lenovo K6 Note - nasza ocena
- Obudowa:
dobry - Czas pracy na baterii:
dobry plus - Wyświetlacz:
dobry - System:
dobry plus - Przykładowe zdjęcia:
dobry
[kontrolka produkt=lenovo-k6-note typ=top10new tytul="Lenovo K6 Note" opis="Mimo, że nie jest najpiękniejszy, ani najsmuklejszy to w praktyce ma wszystko czego trzeba by wygrać w tym pojedynku - dość długi czas pracy, dobry wyświetlacz, płynnie działający system i niezły aparat. Pytanie tylko czy wygra? Odpowiedź znajdziesz na ostatniej stronie recenzji."]
Samsung Galaxy A3 (2017)
Z telefonem tym mam styczność po raz kolejny, bo wcześniej publikowałem już pełną recenzję Galaxy A3 2017. Smartfon wypadł w niej pozytywnie, pod niektórymi względami nawet lepiej od Galaxy A5 2017. Zaznaczyłem jednak, że powinien być o 300 zł tańszy i konkurować raczej ze smartfonami za 1000, a nie 1500 zł.
Obudowa
Podtrzymuję tę opinię. Nowa A-trójka jest trochę za droga, ale nie to nie znaczy, że nie jest interesująca. Pod względem wyglądu i ergonomii obudowy jest to moim zdaniem najlepszy smartfon z całej porównywanej piątki.
Cały przód i tył przykrywa szkło 2,5D, ale krawędzie są zdecydowanie bardziej zaokrąglone z tyłu. Dzięki temu smartfon jest niesłychanie poręczny i bardzo komfortowo obsługuje się go jedną dłonią. Wpływ na to ma również rozmiar wyświetlacza – 4,7 cala, czyli najmniej z całej piątki. Aparat tylny nie wystaje poza obudowę. Całość prezentuje się po prostu dobrze, ale podobnie jak w przypadku wielu innych szklanych smartfonów obudowa jest bardzo śliska. Trzeba uważać by go nie upuścić, szczególnie gdy mamy suche dłonie.
Z przodu pod wyświetlaczem mamy tradycyjny dla Samsunga sprzętowy przycisk Home z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych. Jego szybkość i jakość działania jest gorsza niż w nowych smartfonach Huawei i Xiaomi (szczególnie na krawędziach opuszka palca).
Po obu jego stronach dwa, podświetlane na biało przyciski pojemnościowe (Cofnij jest po prawej stronie). Na górze znajdziemy szufladkę dla jednej karty nano SIM oraz jednej karty pamięci microSD (brak dual SIM). Na dolnej krawędzi widoczny jest port USB typu C oraz wyjście słuchawkowe 3,5 mm. Jakość dźwięku w tej klasie cenowej jest bardzo dobra. Głośnik znajduje się na prawej krawędzi obudowy. Jego jakość jest przeciętna.
Obudowa Galaxy A3 2017 sprawia wrażenie jakby pochodziła ze smartfona klasy wyższej, co dla wielu osób będzie solidnym argumentem przemawiającym za jego kupnem. Kolejną bardzo istotną zaletą jest jej wodoszczelność (IP68). Smartfon może leżeć 1,5 metra pod wodą przez pół godziny i nic mu się nie stanie.
5/5
Czas pracy na baterii
- typowo: 1,5 dnia
- maksymalnie: ok. 2 dni
- średni SOT: typowo 5 godzin, maksymalnie 6,5 godziny
- pojemność: 2350 mAh
- łatwa wymiana baterii: nie
Samsung Galaxy A3 (2017) ma bardzo mały akumulator o pojemności zaledwie 2350 mAh. Ma jednak również mały wyświetlacz i energooszczędny procesor, więc realny czas codziennej obsługi jest zadowalający. W czasie testu musiałem ładować go co 1,5 dnia. Przy łagodnym użytkowaniu (głównie Wi-Fi, rzadko LTE) jest w stanie dotrzeć nawet do 2 dni. Średni czas włączonego wyświetlacza między ładowaniami, czyli tzw. „SOT” przekraczał 5 godzin. W opakowaniu znajdziemy ładowarkę 1,55 A.
3,5/5
Wyświetlacz
- rozdzielczość: 720x1280 px
- typ: Super AMOLED, 4,7 cala
- jasność w trybie ręcznym: 340 cd/m2
- jasność w trybie automatycznym: 540 cd/m2
- obsługa w okularach polaryzacyjnych: wygodna (niewielkie przebarwienia)
Nowy Galaxy A3 jako jedyny w tym porównaniu ma wyświetlacz AMOLED. Cechuje się on bardzo wysokim kontrastem, idealną głębią czerni i bardzo nasyconymi kolorami. Puryści powiedzą, że kolory są nienaturalnie „żywe”, ale na większości osób wyświetlacze AMOLED robią znakomite wrażenie. Obraz jest po prostu atrakcyjny.
Drugą zaletą jest funkcja „Always On” czyli wyświetlanie czasu, daty i ikon powiadomień nawet na zablokowanym ekranie, przy minimalnym zużyciu energii. Jest jeszcze jeden plus – chodzi o jasność. W trybie manualnym jest ona średnia, ale w trybie automatycznym może docierać do 540 cd/m2. W jasny, słoneczny dzień obraz jest całkiem czytelny.
Do wad można zaliczyć rozdzielczość HD (720p), czyli najniższą w tym zestawieniu. Przy tej wielkości wyświetlacza zapewnia ona jednak dobrą szczegółowość obrazu. Z pewnością nie zauważymy jakiejś niepokojącej „pikselozy”.
4,5/5
System
- pamięć RAM: 2 GB
- pamięć wewnętrzna: 16 GB (realnie maks. 10,1 GB)
Samsung Galaxy A3 2017 pod wieloma względami robi świetne wrażenie, ale pod względem realnej szybkości działania nie imponuje. Wina nie leży po stronie procesora, lecz po stronie pamięci RAM. Ma ona całkowitą pojemność 2 GB, czyli najmniej w tym pojedynku. W dodatku interfejs TouchWiz jest nieco gorzej zoptymalizowany niż MIUI z Xiaomi, czy nawet EMUI ze smartfonów Huawei.
Obsługa jest dość wygodna, ale po instalacji kilkunastu dodatkowych aplikacji, otwarciu kilkunastu zakładek w Chromie i kilku tygodniach zaśmiecania pamięci przyhaczenia i opóźnienia są nieco większe niż u wspomnianej konkurencji. System to Android 6.0.1. Smartfon powinien dostać aktualizację do Androida 7.0, ale data jej wydania nie jest jeszcze znana.
Smartfon ma też mało pamięci wbudowanej – teoretycznie 16 GB, a w praktyce około 10 GB lub mniej. Po konfiguracji i aktualizacji aplikacji systemowych pozostało mi nieco ponad 8 GB. Smartfon daje sobie radę z większością nowych gier.
Funkcje które warto wyróżnić:
- Bezpieczny katalog – Odizolowana i zaszyfrowana strefa w której przechowywać możemy dokumenty, zdjęcia, filmy, kontakty i aplikacje do których dostępu nie będzie miał żaden inny użytkownik telefonu. Jest to opcja szczególnie przydatna gdy od czasu do czasu dajemy smartfon „do zabawy” dziecku i nie chcemy by przypadkiem nie usunęło ważnych plików lub wysłało służbowego maila. Bezpieczny katalog w praktyce pozwala uruchomić drugą wersję aplikacji z odmiennymi ustawieniami (np. innym loginem). Jest on oparty na solidnej technologii szyfrowania Samsung Knox.
- Game Tools – Funkcja przydatna w czasie grania. Pozwala zablokować przyciski dotykowe w ramce (by ich przypadkowo nie nacisnąć), wykonać zrzut ekranu bez naciskania kombinacji klawiszy, zablokować powiadomienia oraz nagrać film z gry wraz z dźwiękiem lub komentarzem głosowym.
- Filtr światła niebieskiego – Zmienia kolorystykę wyświetlacza w taki sposób, by zredukować kolor niebieski, a nasycić go barwą żółto-pomarańczową. Dzięki temu korzystanie ze smartfona w nocy lub w ciemnym pomieszczeniu mniej męczy wzrok. Dostępny jest harmonogram automatycznego włączania (np. od godziny 22:00 do 7:00).
- Always On Display – Tryb zawsze włączonego wyświetlacza. Wyświetla podstawowe powiadomienia w formie ikon oraz czas i datę (lub alternatywnie kalendarz / obraz tła) nawet po zablokowaniu ekranu.
- Samsung Cloud – 15 GB przestrzeni na dysku internetowym do synchronizacji zdjęć, kontaktów, kalendarza, notatek, zakładek i danych klawiatury. Wymaga założenia darmowego konta Samsung.
- Radio FM – Odbiór stacji radiowych po podłączeniu słuchawek, które pełnią funkcję anteny.
- Pakiet aplikacji Microsoft – Zainstalowany w systemie Word, Excel, PowerPoint, OneDrive, OneNote i Skype.
3,5/5
Przykładowe zdjęcia
- aparat tylny: 13 Mpx, filmy FHD (1920x1080 px)
- aparat przedni: 8 Mpx
- stabilizacja optyczna: brak
- lampa LED: tak
Samsung Galaxy A3 2017 robi całkiem dobrej jakości zdjęcia. Aparat tylny może śmiało konkurować nie tylko z pozostałymi czterema smartfonami w tym porównaniu, ale nawet z wieloma droższymi. Moim zdaniem aparat główny jest niemal tak samo dobry jak w Galaxy A5 2017, nie licząc systemu ustawiania ostrości, który jest o wiele gorszy w A3. Autofokus działa po prostu ociężale i jest jednym z gorszych w tym zestawieniu. Brak stabilizacji optycznej nie jest dużą wadą w tym przypadku, bo żaden z testowanych tutaj smartfonów go nie ma.
Jakość aparatu przedniego też jest dobra – realnie lepsza nawet niż w Galaxy A5 2017 (zdjęcia są ostrzejsze).
Nowy Galaxy A3 nagrywa filmy Full HD w 30 kl./s zarówno przednim jak i tylnym aparatem. Jakość jest dobra. Moim zdaniem nieco lepsza niż w Huawei P9 lite 2017 i Lenovo K6 Note, ale gorsza niż w Huawei Nova i Xiaomi Mi Max.
4/5
Inne informacje:
- Dual SIM: nie
- 4G LTE: tak
- Miejsce dla microSD: tak
- Czytnik linii papilarnych: tak
- Funkcja pilota uniwersalnego (IR): nie
- NFC: tak
- Radio FM: tak
- Szybkie ładowanie: nie
- Bezprzewodowe ładowanie: nie
- Jakość i moc głośnika: 3/5
- Jakość dźwięku z wyjścia słuchawkowego: 4,5/5
Samsung Galaxy A3 2017 - nasza ocena
- Obudowa:
bardzo dobry - Czas pracy na baterii:
dostateczny plus - Wyświetlacz:
dobry plus - System:
dostateczny plus - Przykładowe zdjęcia:
dobry
[kontrolka produkt=samsung-galaxy-a3-2017 typ=top10new tytul="Samsung Galaxy A3 (2017)" opis="Wyróżnia się przede wszystkim bardzo poręczną i atrakcyjną obudową. Jest dość mały i lekki, więc obsługuje się go komfortowo. Ma też dobry wyświetlacz AMOLED, dobry aparat i kilka ciekawych funkcji."]
Huawei Nova
Ostatnim smartfonem w tym porównaniu jest Huawei Nova. Ostatnim, ale z pewnością nie najgorszym. Został on zaprezentowany we wrześniu 2016 roku, jednak od tego czasu staniał i konkuruje teraz z nowszymi smartfonami za około 1,5 tys. złotych.
Obudowa
Nova reprezentuje klasyczny styl spod znaku Huawei. Niemal cały tył jest aluminiowy z matową warstwą lakieru. Na dole zastosowano plastikowy pasek przykrywający antenę, a w części górnej szklany element z widocznym obiektywem aparatu. Czuć go delikatnie pod palcem, ale właściwie nie wystaje poza obudowę. Całość prezentuje się bardzo dobrze, a na metalu nie zostają odciski palców.
Obudowa jest świetnie wyprofilowana. Mimo, że smartfon jest większy od Galaxy A3 2017, to niemal równie komfortowy w czasie trzymania. Osiągnięto to dzięki zaokrągleniom z tyłu i na krawędziach bocznych.
Z tyłu znajdziemy też bardzo dobry czytnik linii papilarnych. Działa lepiej niż w Samsungu Galaxy A3 2017 i podobnie do pozostałych smartfonów w tym porównaniu.
Na krawędzi dolnej jest USB typu C i głośnik (dość głośny, ale o przeciętnej jakości). Na lewym boku umieszczono hybrydową szufladkę dual SIM (2x nano SIM lub 1x nano SIM + 1x microSD). Wyjście słuchawkowe jest u góry.
Z przodu mamy szkło 2,5D i moim zdaniem nieco zbyt szerokie ramki. Szczególnie ta pod wyświetlaczem powinna być węższa, bo nie mieści w sobie przycisków systemowych (wyświetlają się one w interfejsie).
Innymi słowy: dla mnie Huawei Nova od teraz kojarzy się z jednym – wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. Obudowa jest świetnie zaprojektowana i jest to zaleta, która przyćmiewa wszystkie wady.
5/5
Czas pracy na baterii
- typowo: 1,5-2 dni
- maksymalnie: 2,5 dnia
- średni SOT: typowo 5,5 godziny, maksymalnie 6,5-7 godzin
- pojemność: 3020 mAh
- łatwa wymiana baterii: nie
Huawei Nova działa na baterii około 1,5-2 dni, czyli powyżej średniej jak na współczesne standardy. Przy umiarkowanym użytkowaniu da się nawet przekroczyć ten wynik. Średni SOT jaki uzyskiwałem w testach to 5,5 godziny, choć kilka razy dotarłem do 6,5-7 godzin. W zestawie znajdziemy ładowarkę 2A, ale trudno tutaj mówić o szybkim ładowaniu skoro trwa ono od 0 do 100% niecałe 2,5 godziny.
4/5
Wyświetlacz
- rozdzielczość: 1080x1920 px
- typ: IPS LCD, 5 cali
- jasność w trybie ręcznym: 385 cd/m2
- jasność w trybie automatycznym: 385 cd/m2
- obsługa w okularach polaryzacyjnych: wygodna (niewielkie przebarwienia)
Huawei Nova ma dobrej jakości wyświetlacz. Trzeba pochwalić dość nasycone kolory i dobry kontrast (jak na IPS LCD), a także niezłe kąty widzenia. Szczegółowość obrazu jest znakomita. Ponarzekać można trochę na jasność, która jest znacznie niższa od Huawei P9 lite 2017. W pełnym słońcu obraz nie jest równie czytelny. W typowych warunkach (dom, szkoła, biuro) wyświetlacz zasługuje jednak na wyrazy uznania.
4/5
System
- pamięć RAM: 3 GB
- pamięć wewnętrzna: 32 GB (realnie maks. 24 GB)
W chwili testu Huawei Nova wciąż miał system Android 6.0 z interfejsem EMUI 4.1. Jest to wada w stosunku do opisywanego wcześniej Huawei P9 lite 2017, który ma już Androida 7.0 z interfejsem EMUI 5.0.
Na szczęście teoria nie przekłada się zupełnie na praktykę, bo na co dzień Huawei Nova działa lepiej od P9 lite. Jest szybszy, płynniejszy i po prostu przyjemniejszy w obsłudze. Może to być kwestia lepszej optymalizacji systemu i nieco wyższej wydajności modelu Nova.
Funkcje które warto wyróżnić:
- Gesty knykciami – Podwójne stuknięcie dwoma knykciami w ekran rozpocznie nagrywanie filmu z interfejsu, a podwójne stuknięcie jednym knykciem spowoduje zapisanie zrzutu ekranowego. Są jeszcze opcje rysowania. Litera „s” narysowana knykciem wykona przewijany zrzut ekranu, litera „c” włączy aparat, litera „m” włączy odtwarzacz muzyki, „e” to przeglądarka internetowa, a „w” to pogoda. Do tych liter można jednak dopasować inne aplikacje.
- Pomniejszanie interfejsu – Mimo, że Huawei Nova ma mniejszy wyświetlacz od Huawei P9 lite 2017 oraz wygodniejszą obudowę, to wciąż oferuje funkcję pomniejszania interfejsu. Wystarczy przesunąć palcem po dolnym pasku systemowym od środka w prawo lub w lewo.
- Ochrona wzroku – Klasyczny tryb nocny zmieniający odcień wyświetlacza na bardziej żółty i sprawiający, że wzrok męczy się mniej w czasie obsługi wieczorem i w ciemnych pomieszczeniach. Nie zauważyłem jednak by była opcja ustawiania harmonogramu automatycznej aktywacji ochrony wzroku. Pewnie pojawi się ona w nowszej wersji EMUI (w Huawei P9 lite 2017 ta funkcja już jest).
- Menedżer telefonu – Narzędzie do optymalizacji systemu, czyli przede wszystkim czyszczenia pamięci. Można również ustawić które aplikacje mają być zamykane po zablokowaniu ekranu. Ponadto jest funkcja blokowania dostępu do aplikacji oraz blokowania numerów telefonicznych.
- Radio FM – Fajnie, że jest i właściwie tyle. ;)
- Kilka innych aplikacji – zainstalowany fabrycznie Facebook, Twitter, Instagram, Shazam, WPS Office, TripAdvisor, Booking.com i kilka innych, w tym cztery gry. Na szczęście można je odinstalować by nie zajmowały miejsca w pamięci.
4,5/5
Przykładowe zdjęcia
- aparat tylny: 13 Mpx, filmy FHD (1920x1080 px)
- aparat przedni: 8 Mpx
- stabilizacja optyczna: brak
- lampa LED: tak
Zdjęcia dzienne z Huawei Nova wyglądają dobrze. Pod względem ilości szczegółów wypadają lepiej od Huawei P9 lite 2017. Mniejsze różnice widać w stosunku do Galaxy A3 2017 i Xiaomi Mi Max, choć ten drugi potrafi w niektórych warunkach przewyższać Huaweia Nova. Zdjęcia nocne to już niestety inna historia. Są dość słabe – podobnie jak z P9 i nieco gorsze nawet niż z Lenovo K6 Note, ale za to lepsze niż z Samsunga Galaxy A3 2017.
Filmy 4K UHD oceniam bardzo dobrze jak na smartfona za około 1500 zł. Obraz jest dość płynny, ma naturalne kolory i przede wszystkim jest szczegółowy. Jakością przewyższa większość pozostałych smartfonów w tym porównaniu. W niektórych warunkach dorównać może mu jedynie Xiaomi Mi Max.
5/5
Inne informacje:
- Dual SIM: tak (hybrydowy, nano+nano)
- 4G LTE: tak
- Miejsce dla microSD: tak
- Czytnik linii papilarnych: tak
- Funkcja pilota uniwersalnego (IR): nie
- NFC: tak
- Radio FM: tak
- Szybkie ładowanie: nie
- Bezprzewodowe ładowanie: nie
- Jakość i moc głośnika: 3,5/5
- Jakość dźwięku z wyjścia słuchawkowego: 4/5
Huawei Nova - nasza ocena
- Obudowa:
bardzo dobry - Czas pracy na baterii:
dobry - Wyświetlacz:
dobry - System:
dobry plus - Przykładowe zdjęcia:
bardzo dobry
100%
[kontrolka produkt=huawei-nova typ=top10new tytul="Huawei Nova" opis="Świetne połaczenie poręcznej obudowy, dobrej wydajności, szybkiego działania, niezłej baterii i aparatu z nagrywaniem 4K UHD. Solidny kandydat do pierwszego miejsca."]
Werdykt
Wygląd i specyfikacja smartfona mają duże znaczenie, ale w praktyce ważniejsze są subiektywne odczucia. Często bywa tak, że jednego smartfona obsługuje się znacznie przyjemniej od drugiego, mimo że różnice w ich specyfikacjach są niewielkie. Tym razem porównywałem pięć smartfonów w przedziale cenowym ok. 1200-1500 zł. Oto mój werdykt.
Wygrywa…
Huawei Nova, który na co dzień robił najlepsze wrażenie. Ma bardzo wygodną obudowę i wyświetlacz o przekątnej uznawanej przez wiele osób za optymalną (równo 5 cali). Moim zdaniem to idealne połączenie komfortu z funkcjonalnością.
Mimo, że wciąż nie dostał Androida 7.0 z EMUI 5.0, to w praktyce sprawuje się doskonale. Działa szybko i płynnie, radzi sobie z wszystkimi nowymi grami i pracuje wystarczająco długo na baterii. Ma dual SIM, NFC, radio FM, dobry aparat z nagrywaniem 4K UHD i świetny czytnik linii papilarnych. Jest tak dobry, że używając go właściwie nie czułem potrzeby przesiadki na cokolwiek droższego. Huawei Nova to po prostu bardzo dobry smartfon.
W pozostałych rolach…
Lenovo K6 Note – Nie jest najwydajniejszy, ani najładniejszy, ani też najporęczniejszy z pięciu porównywanych smartfonów. Otrzymuje jednak drugą nagrodę za całokształt. Być może nie wyróżnia się z tłumu, ale ma zaskakująco mało irytujących wad. Pochwalić go trzeba za bardzo dobrą baterię, sprawne działanie systemu i dość dobry aparat.
Samsung Galaxy A3 2017 – Mały, lekki i bardzo poręczny smartfon, którego zdecydowanie największą zaletą jest wygląd i jakość wykonania. Ma również dobry aparat, kontrastowy i jasny wyświetlacz AMOLED oraz kilka użytecznych funkcji. Nie działa jednak równie płynnie jak Huawei Nova. Ląduje na miejscu trzecim w tym porównaniu.
Huawei P9 lite 2017 – To dobry przykład na to, że pierwsze wrażenie nie zawsze jest właściwe. Nowy P9 lite wygląda świetnie, jest dobrze wykonany, działa sprawnie, ma świetny czytnik linii papilarnych i tuż po wyjęciu z opakowania robi znakomite wrażenie. Jednak kończąc te porównanie odnosiłem wrażenie, że jest on najnudniejszy z całej piątki. Jest dobry pod niemal każdym względem i może spisywać się dobrze na co dzień, ale pozostałe cztery miały w sobie „to coś”, a P9 lite po prostu nie ma.
Xiaomi Mi Max – Olbrzymi smartfon, który w zasadzie może też pełnić rolę tabletu. Działa ponad dwa dni na baterii, ale jego obsługa jedną ręką to koszmar. Nie wyobrażam sobie też nosić go na co dzień w kieszeni. Jest za duży, za ciężki, ale… działa bardzo szybko i nadaje się świetnie do grania oraz oglądania filmów. Moim zdaniem jest to smartfon dobry, wręcz bardzo dobry, ale pod warunkiem, że lubicie nosić przy sobie cegłę.
Słowo na koniec: Z całą pewnością znajdzie się sporo osób które stwierdzą, że dla nich najlepszy będzie ogromny Xiaomi Mi Max, albo najmniejszy Samsung Galaxy A3 2017. No i pięknie! Gratuluję dobrej decyzji i życzę miłego używania! Cała piątka może spisywać się idealnie w Waszych rękach, a wszystko zależy od indywidualnych preferencji. Mam jednak nadzieję, że moje opisy i testy pomogą Wam podjąć ostateczną decyzję.
PS. Jeśli szukacie czegoś tańszego mam dla Was porównanie pięciu smartfonów do 900 zł. Miłego dnia!